Czy to prawda?

15.05.04, 18:57
www.nowoczesnafirma.wp.pl/artykuly/artykul_5453.htm
Mnie rutyna dobijasad Ale jestem jednoczesnie osoba, ktora latwo adaptuje sie
w roznych warunkach wiec wciaz zyjesmile
Co jest lepsze posluszenstwo czy kreatywnosc?
    • witekjs Re: Czy to prawda? PRCEDURY 15.05.04, 19:46
      Procedury to nie rutyna i ślepe posłuszeństwo. Zwiększają sprwność i solidność
      pracy.
      Okazuje się, że są one niezwykle korzystne dla działania prawie wszystkich
      instytucji.
      Nawet takich, w których mówi sie o sztuce zawodu/ medycyna, prawo/.
      Pozwalają unikać podstawowych błędów w standardowych sytuacjach/np.technice
      badania/.
      Podjąć pracę przerwaną przez kogoś na jakimś etapie, uniknąć przeoczeń i
      zaniedbań.
      Pozwalają również na uchronienie się przed zarzutami o niedopatrzenie lub
      popełnienie "błędu sztuki"
      Zawsze pozostaje jeszcze ogromna przestrzeń dla kreatywności, indywidualnego
      podejscia do przypadku i okazania wrażliwości, wyrozumiałości, taktu oraz
      twórczego, ambitnego i pionierskiego rozwiazania nowego problemu.
      W przypadku pracowników niestarannych, lub niezainteresowanych pracą, dają
      możliwośc łatwego egzekwowanie podstaw i minimum koniecznego do wykonania pracy.
      Procedury były stosowane od wieków.
      Nie nazywano ich tak i nie były tak powszechnie i rygorystycznie przestrzegane.

      Pozdrawiam. Witek
    • lablafox Re: Czy to prawda? 15.05.04, 19:48
      Wydaje mi się ,że nie można rozpartywać problemu pod kątem co lepsze .
      W pewnych sytuacjach konieczne jest posłuszeństwo i to bezwzględne w innych
      kreatywność.
      Może być i tak , iż podporządkowując się wymogom mimo wszystko jesteśmy
      kreatywni.
      • bet-ka Re: Czy to prawda? 15.05.04, 19:58
        Mnie rutyna zabija. Ale procedur potrzebuję - dają mi pewność, że nie pominęłam
        niczego, np. wykorzystałam wszystkie możliwości udzielenia pomocy dziecku.
        Traktuję je jako pomoc i wskazówkę. Na szczęście w mojej pracy trudno popaść w
        rutynę - zawsze można robić coś nowego.
        • bodzio49 Re: Czy to prawda? 15.05.04, 20:17
          W mojej pracy nie mam takiego dylematu. Kreatywność jak najbardziej. Wszelkie
          wnioski racjonalizatorskie i usprawnienia na piśmie mile widziane. Natomiast
          techniczne, merytoryczne czynności na samym stanowisku pracy są dokładnie
          opisane w instrukcjach, zarządzeniach, pismach okólnych, itd,itp. A jeszcze po
          wprowadzeniu standardów ISO ... Koszmar. Ale zdaję sobie sprawę, że jest to
          konieczne. I taka jest chyba przyszłość większości zawodów. Na szczęście nie
          muszę siedzieć cały czas na miejscu smile
    • wedrowiec2 Re: Czy to prawda? 15.05.04, 20:19
      Zgadzam się z witkiemjs. Procedury zapewniają prawidłowe wykonanie danej
      czynności. Nie można stawiać w jednym rzędzie procedur, rutyny i posłuszeństwa.
      Rutyna, w przeciwieństwie do procedur, ma raczej negatywne
      znaczenie. "Rutyniarz" to ten, który nie myśli wykonując swoje zadanie, a
      wykonuje je machinalnie, czy na zasadzie przyzwyczajenia. Osoba stosująca
      procedury nie może być bezmyślna, bo każda procedura powstała w wyniku
      obserwacji, a następnie kreatywnego działania.
      • warum Re: Czy to prawda? 15.05.04, 20:23
        Oczywiscie,ze rutyna to okropne okreslenie- i najczesciej powstaje nawet nie z
        bezmyslnosc co wslutek monotonii powtarzanai tych samych procedur.
        Ale W rzucila haslo-ze nie mozna porownywac rutyna, posluszenstwo i procedury-
        i teraz mam pytanie- policjanci niedawno w Łodzi, interweniujac w czasie
        Juwenalii zastosowali sie do procedur... i z jakim skutkiem?sad
        • wedrowiec2 Re: Czy to prawda? 15.05.04, 20:36
          warum napisała:

          > Ale W rzucila haslo-ze nie mozna porownywac rutyna, posluszenstwo i procedury-

          > i teraz mam pytanie- policjanci niedawno w Łodzi, interweniujac w czasie
          > Juwenalii zastosowali sie do procedur... i z jakim skutkiem?sad


          Przeczytaj we wczorajszej Wyborczej wywiad z policjantem dowodzącym i dwoma
          innymi, którzy brali udział w tej akcji. Byłam tym tak wstrząsnięta, że długo
          nie mogłam zasnąćsad Nie wiele było tam z procedur. Szczerze im współczuję. Jako
          wspomożenie dostali zwykłych patrolowych, którzy brali udział w akcji chronieni
          tarczami grupy szturowej i mając kaski pozyczone od ichnich kierowcówsad Naboje
          wydawał policjant z drogówki i to nie do rąk dowódcy, a każdemu z osobna. Nawet
          tym nie mającym doświadczenia z bronia. Tam zawiodły procedury
          Link do artykułu
          serwisy.gazeta.pl/wyborcza/1,34474,2072360.html
          • warum Re: Czy to prawda? 15.05.04, 20:46
            Wlasnie o to mi chodzilo. Czasem rygorystyczne przestrzeganie procedur powoduje
            wiecej szkody niz pozytku. Zabraklo komus wyobrazni,albo strach przed
            naruszeniem dyscypliny i zlamaniem procedur spowodowal,ze zareagowano
            niewlasciwie. TAm nikt nie chcial zabic, a zgineli ludzie.
            • wedrowiec2 Re: Czy to prawda? 15.05.04, 20:53
              Nie, nie zrozumiałaś mnie. Tam procedury nie były przestrzegane. Osoba bez
              przeszkolenia wydała ostrą amunicję. Do akcji, jako wpomożenie, skierowano
              zwykłych policjantów, podczas gdy brygada szturmowa (ta jednostka inaczej
              nazywa się, ale nie pamiętam jak) spokojnie spała w koszarach. Amunicję
              otrzymywali bezpośrednio policjanci, a nie ich dowódca, który dopiero powinien
              rozdysponować, itd. Gdyby zostały zastosowane procedury odpowiednie po
              rozganiania demonstracji (gaz, armatki) to szybko byłby spokój, a nie ofiary.
              Tego żądał dowódca akcji, a nie otrzymał wsparcia. Po prostu ktos w komendzie
              nie potrafił, czy nie znał zastosować odpowiednich procedur.
              • witekjs Re: Czy to prawda? 15.05.04, 21:27
                Bardzo wazne jest jeśli procedury przygotowuja osoby pracujące na stanowiskach,
                na których bedą obowiązywać.
                Począwszy od osób sprzątajacych i przygotowujacych materiał do pracy np. w
                laboratorium. Nie mogą potem nieprzestrzegać procedur, wstepnie zaproponowanych
                przez siebie. Przy każdym stanowisku powinny być łatwo dostępne, widoczne.
                Każdy łatwo może je zastąpić.
                W przypadku groxnych sytuacji awaryjnych, nie zagubią się w najbardziej
                podstawowych działaniach.
                Będa działac odruchowo.
                Bardzo pomocny jest, początkowo wewnętrzny audyt.

                Pozdrawiam. Witek
                • wedrowiec2 Re: Czy to prawda? 15.05.04, 21:43
                  Tak, procedur nie moga tworzyć ludzie zza biurka, nie mający nigdy
                  doświadczenia z praktyką. Wyśmiewane przez niektórych certyfikaty ISO służą
                  właśnie do zabezpieczania różnych nieprzewidzianych sytuacji. Gorzej, gdy
                  szefowie nakazują ignorujowanie procedursad
                  • omeri Re: Czy to prawda? 15.05.04, 21:52
                    Poza tym przestrzeganie procedur zabezpiecza także pracownikow, przed
                    ponoszoniem np. odpowiedzialności w nieprzewidzianych sytuacjach. Dla Niemca,
                    jeżeli coś nie jest uregulowane, to znaczy,że jest zakazane, a u nas wprost
                    przeciwnie
              • ada296 Re: Czy to prawda? 15.05.04, 21:29
                artykuł wstrząsający
                i smutny
                • witekjs Re: Czy to prawda? 15.05.04, 21:53
                  Ado, smutne jest to, że jednak wszędzie są na kierowniczych stanowiskach
                  ludzie, którzy tam nie powinni być.
                  Jeśli są to ludzie kompetentni, którzy znają miejce pracy i S Z A N U J A
                  swoich pracowników, to wiadomo, że procedury są tworzone aby ich chronić przed
                  błędem.
                  Nie tylko dla śrubowania wydajności.
                  Z moich obserwacji, wciąż problemem jest skandaliczny poziom kadry kierowniczej
                  i kryteria jej doboru.

                  Witek
                  • ada296 Re: Czy to prawda? 15.05.04, 22:12
                    jasne ale nie będziemy analizować skąd się ci nieodpowiedzialni ludzie lęgną
                    przeraża tylko, że jest ich tak wielu i na eksponowanych stanowiskach
                    często nie jest to ignorowanie procedur tylko ich nieznajomość
                    nie wiem jak się rozwinie sprawa Juwenalii ale jak znam życie po głowie dostaną
                    ci, którzy będą spoza układów towarzyskich czy rodzinnych czy jakichkolwiek
                    innych
                    ja cały czas myślę o tej młodem (stażem ale pewnie i wiekiem) policjantce,
                    która wydała te nieszczęsne naboje
                    żal mi jej bardzo

                    poza tym akurat policja - teoretycznie odpowiedzialna za nasze bezpieczeństwo -
                    ostatnio nie za bardzo sie popisała
                    wypadki poznańskie też są bardzo dyskusyjne jeżeli chodzi o przestrzeganie
                    procedur
      • mammaja Re: Czy to prawda? 15.05.04, 20:25
        Jezeli zarzadza sie czyms dosc duzym (urzedem,firma,) nie sposob obejsc sie
        bez procedur. Bylby kompletny chaos. Np. w konkretny dzien spotkania z
        naczelnikami, obieg dokumentow tez musi byc zabezpieczony procedurami. Juz samo
        istnienie KPA zmusza do przestrzegania procedur. A majac " zabezbieczone"
        prawidlowe dzialanie w stopniu podstawowym mozna dopiero byc kreatywnym.
        • omeri Re: Czy to prawda? 15.05.04, 21:20
          Dołączam sie do zdania Mammaji.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja