Powrot do przeszlosci

20.05.04, 00:34
W zwiazku z tematem "Czas" ,jaki okres w Waszym zyciu chcielibyscie przezyc
raz jeszcze. Kiedy byliscie najbardziej szczesliwi, spelnieni,efektywni itp.
Moze dopiero nadejdzie ten najszczesliwszy moment?
    • ada296 Re: Powrot do przeszlosci 20.05.04, 00:39
      nie chcę wracać do czasu liceum
      może studia raz jeszcze hmmmm
      ale tamte stare studia a nie te nowe gdzie student studentowi wilkiem
      • verbena1 Re: Powrot do przeszlosci 20.05.04, 00:46
        Po trzydziestce znalazlam sie "na zakrecie",po rozwodzie ,z dzieckiem, niepewna
        przyszloscia. Jednoczesnie tez odzyskalam wolnosc i to dalo mi
        pozytywnego "kopa". Mialam wtedy tysiace pomyslow na zycie ,przezycie,nie balam
        sie niczego. Bylam tez swiezo zakochana i wszystko bylo cudowne. Nawet nie
        zauwazylam ,ze byly to lata 80. Kolejki, kartki na zywnosc? Drobiazgi.
        • ada296 Re: Powrot do przeszlosci 20.05.04, 00:53
          bo bycie zakochaną to fajna rzecz jest smile))
          w każdym wieku smile)
    • ada296 no i jeszcze 20.05.04, 00:40
      moje pierwsze wielkie miłości
      były trzy
      piękne czasy
      aż mi łza się kręci w oku
    • dado11 Re: Powrot do przeszlosci 20.05.04, 01:40
      Kurcze, co ja tu jeszcze robie???
      Gdyby popatrzec na moje zycie z punktu widzenia optymisty, to wlasciwie jest super, mam wszystko
      czego chcialam, z szacunkiem do samej siebie wlacznie. Z punktu widzenia pesymisty, nic mi sie w
      zyciu nie udalo, niczego nie dokonczylam i na nic sie nie zdecydowalam. I obie wersje beda
      prawdziwe. I tu mamy dylemat! W zaleznosci od okolicznosci przewaza jedna z opcji.
      Przezylam wiele okropnych momentow (z tych nieodwracalnych) i wiele cudownych radosci (z tych
      co trwaja sekundy) i chyba bilans wychodzi na.....
      • ada296 Re: Powrot do przeszlosci 20.05.04, 01:45
        Dado trza się trzymać optymizmu
        gdybym tak nie robiła skoczyłabym pod pociąg
        staram się nie pamiętać i nie rozbierać na czynniki pierwsze tego co złe było
        trzeba z optymizmem pchać ten wózek i już smile)
        • dado11 Re: Powrot do przeszlosci 20.05.04, 02:03
          Kurcze, z tym pociagiem to juz przesada! Jak sobie wyobraze takie rozmazane cos w kolorach
          horroru, to napewno nie wybiore pociagusmile))))
          Zreszta ten bilans u mnie wciaz wychodzi na +
          Spoko....smile)))))))
          • mammaja Re: Powrot do przeszlosci 20.05.04, 15:17
            Prawda jest taka: nie chcialabym cofac sie w czasie, chcialabym zeby bylo jak
            jest a ja mam no - 10 lat mniej. Natomiast nie chcialabym jeszcze raz przezywac
            wszystkich trudnosci i cierpien jakie sa nieodlacznie zwiazane z jego tokiem -
            porodow,trudow wychowywania dzieci, wreszcie odejscia rodzicow.A trudno byloby
            wybrac same upojne chwile.W sumie nie jest zle,zwlaszcza kiedy ciagle podejmuje
            sie jakies wyzwania.I ma nadzieje.
            • marialudwika Re: Powrot do przeszlosci 20.05.04, 16:09
              Chetnie wrocilabym,gdyby byly mozliwe wedrowki w czasie,do okresu dziecinstwa
              mego syna poniewaz jakos mi ono tak szybko ulecialo!!Mialam malo czasu/studia/
              by sie posiadaniem dziecka rozkoszowac,jak to sie mawia..Troche mi to zwrocilo
              sie przy wnunismile))).Nie chcialabym za nic wrocic do okresu 10 lat ,w ktorym
              odeszli moi bliscy,czyli dziadkowie i rodzice..Ani do stanu wojennego,kiedy
              tylko ja musialam byc ta silna,dzielna i odpowiadajaca za zbyt wiele spraw.
              Reasumujac to tak,jak MM powiedziec moge,ze niech bedzie jak jest!!Byle tych
              latek bylo 10-15 maksimum mniej!!
              ml
    • wedrowiec2 Re: Powrot do przeszlosci 20.05.04, 16:42
      Jeśli już musiałabym wrócić do któregoś z fragmentów mojego życia, to tylko do
      kilku lat spędzonych w małym, górskim mieście, ale też z możliwością korekty
      niektórych sprawsmile
      • lablafox Re: Powrot do przeszlosci 20.05.04, 16:50
        Nie wiem czy chciałabym wrócic do przeszłości.
        Jak już to do czasów między 25 a 28 rokiem życia z możliwością korekty decyzji.
        Czyli z dzisiejszą wiedzą w chwili wyborów drogi życiowej.
        Tak na prawdę to chciałabym aby już było o 2 lata do przodu - czyli rok 2006 i
        o przynajmniej 15 lat mniej.
        Byłoby pięknie. Tak sobie myślę i tak się łudzę.
      • ewelina10 Re: Powrot do przeszlosci 20.05.04, 17:11
        Tylko do lat szkolnych. To jest najlepszy etap w życiu człowieka, tzn lata
        szkoły średniej, bardziej jednak uczelni. Tęsknię za tą całą atmosferą "komuny
        młodzieżowej", której nigdy potem w żadnej pracy nie doświadczyłam. Po 30-stce
        zawsze czułam się już osobą "starą" aby wierzyć w to, w co wierzyłam będąc
        osobą młodą.

        Zaczyna mnie przerażać, że patrząc na swoje dorosłe dzieci, widzę, że i one
        zaczynają się już starzeć. Już z trudem staram się u nich wyłapać tę beztroskę
        wieku młodzieńczego, jaka jeszcze tak niedawno od nich "biła".

        Pomyśleć, że osiągnęłam więcej niż mogłabym kiedyś o tym marzyć, a jednak brak
        mi tego uroku młodzieńczych lat.
        • ewelina10 Re: Powrot do przeszlosci 20.05.04, 17:25
          Czytając od wskoczeniu pod pociąg troszkę się przeraziłam.

          Trochę bardziej optymistycznie zakończę..... chociaż młodzieńczy okres jest
          cudowny, jednak nie dostrzegałam wtedy tego, co teraz. Teraz staram się cieszyć
          każdą chwilką, bo już wiem jaka ona jest ulotna.
    • wywrot53 Re: Powrot do przeszlosci 21.05.04, 01:46
      Nie chciałabym wracac do zadnej przeszłości smile
      Nic nie chciałabym ani zmienic ani powtórzyć smile
      Może, ale to tylko może, jedyne co by mi sprawiło przyjemnośc to spotkanie z
      pierwsza miłościa smile
      • bodzio49 Re: Powrot do przeszlosci 21.05.04, 09:04
        I ja nie chcę nigdzie wracać ani niczego powtarzać. Były chwile piękne, ale to
        tylko chwile, były okresy intensywnej, satysfakcjonującej pracy, ale bardzo
        męczące, stresujące. Nie miało się czasu dla siebie. Okres szkolny miałem
        niestety dosyć trudny więc też sobie odpuszczę. Za to teraz jest nieźle a
        będzie jeszcze nieźlej smile Wiele sobie jeszcze obiecuję. I nie odpuszczę na
        pewno. Chyba, że zdrówko nie pozwoli ale pracuję nad tym i wydaje się ,że to mi
        nie grozi. Smutno czytać niektórych wypowiedzi. Skąd tyle marazmu. Chciałem
        jeszcze powymądrzać się o TV, dobrych książkach, siedzeniu w oknie, godzinach
        przy kompie, fotelu i smakołykach ale po co. Przecież to "kwiat czterdziestek",
        sami to wiedzą tylko tak wygodniej wink Pozdrawiam.
Pełna wersja