mammaja Re: Problem : samowola budowlana. 27.05.04, 11:54 Przepraszm ,wyslalo sie za wczesnie! Otoz z takim problemem przyszla do mnie wczoraj znajoma.Na sasiedniej dzilce powstaje ewidentna samowolka ze zlamaniem zasad (1,5 metra od granicy dzialki staje mur z oknem.Wprawdzie ma to byc rodzaj altany,ale kto zna przepisy,ten wie ze jest to wbrew przynajmniej kilku.Jak zareagowalibyscie? Czy ok jest zapytanie tych ludzi o pozwolenie? Czy nalezy udawac ,ze nic sie nie dzieje w ramch "swietego spokoju"? Odpowiedz Link
wywrot53 Re: Problem : samowola budowlana. 27.05.04, 13:07 Dla świętego spokoju to właśnei nie dopuściłabym do postawienia czegos co będzie przeszkadzało i zasłaniało nie tylko widok ale i słońce. Nawet w ogródkach działkowych minimalna odległosc altany od granicy działki to 3m. -- Gdy przekroczysz czterdziestkę, życie wymaga pośpiechu! Odpowiedz Link
em_em Re: Problem : samowola budowlana. 27.05.04, 14:02 nie pytałabym ich o pozwolenie bo to pytanie retoryczne (jeśli mają, to znaczy że wywalić należy urzędnika) jeżeli układ działki taki, że NAPRAWDĘ mi to nie przeszkadza (bywa) to siedziałabym cichi, ale jeśli choć trochę - prosto jak w dym do urzędu z zapytaniem kto im wydał pozwolenie Odpowiedz Link
ada296 Re: Problem : samowola budowlana. 27.05.04, 15:15 tak mi coś świta, że chyba znieśli ograniczenia w budowie przy granicy działki teraz można się budować w granicy bez zgody sąsiadów ale tylko mi świta pozdrawiam Odpowiedz Link
em_em Re: Problem : samowola budowlana. 27.05.04, 16:42 ada296 napisała: > tak mi coś świta, że chyba znieśli ograniczenia w budowie przy granicy działki > teraz można się budować w granicy bez zgody sąsiadów > ale tylko mi świta raczej wręcz przeciwnie - nawet zgoda sąsiada nie pozwala na wbudowanie obiektu w granicę działki, w granicy można budować obiekt jedynie jeśli przewiduje to plan szczegółowy i jedynie wtedy gdy w granicę wbudowuje się sąsiad - oba obiekty muszą być jednakowe jeśli chodzi o gabaryty w pasie 3m od wspólnej granicy jako ilustrację podam "drastyczny" przykład ze szkolenia ) dwóch sąsiadów - jeden ma dużą działkę, więc naturalne że chce stawiać dom pośrodku, drugi na tyle wąską, że sensowne jest jedynie wbudowanie się w granicę - sąsiad "duży" nie ma nic przeciwko temu - urzędnik ma OBOWIĄZEK odmówić wydania zgody - są dwa wyjścia : 1. wybudują "bliźniak" (ze zrozumiałych przyczyn "duży" nie chce o tym słyszeć) 2. "mały" poda "dużego" do sądu, że uniemożliwia mu budowę kretyństwo? nie ! polskie prawo budowlane (szkolenie radośnie prowadził jeden ze współautorów tego tworu) Odpowiedz Link
mammaja Re: Problem : samowola budowlana. 27.05.04, 15:20 Gdyby "naprawde nie przeszkadzalo" zapewne nie byloby zauwazone.Problem w tym,ze ludzie nie znaja prawa a firma ogrodnicza pozwala sobie na stawianie stalych,murowanych budowli.Czy ktos lubie miec mur 1 metr od siatki,kiedy dookola ogrody lacza sie ze soba i daja poczucie przestrzeni? Problem jest raczej w poczuciu donosicielstwa. Ale po zapytaniu wlascicieli czy maja zgode sami pogonili te firme do urzedu po papier.Tylko wiadomo, prawdopodobnie tego nie zalatwia. I znajoma ma problem:czy dobrze zrobila.Ja uwazam,ze tak - corka zalatwia pozwolenie na obudowanie tarasu (w obrysie istniejacego) i wiem ile to kosztuje pieniedzy i czasu. Wiec czy nalezy uwazac,ze prawo jest dla wszystkich czy tylko dla tych glupich? Odpowiedz Link
wedrowiec2 Re: Problem : samowola budowlana. 27.05.04, 15:22 Miłościwie nam panujący Magazynier Jurczyk jest właścicielem dwóch działek (pracownicze ogródki działkowe), na których postawił dom, w którym mieszka. Samowola budowlana ewidentna. Prawo i działkowe i budowlane złamane, sprawa ma iść do sądu, ale inspektorzy budowlani nie chca wydać ekspertyzy, bo sa podwładnymi MJ Odpowiedz Link
ewelina10 Re: Problem : samowola budowlana. 27.05.04, 16:56 Jeśli chodzi o tak zwaną "małą" architekturę na działce, to chyba gmina nie musi wyrażać zgody. Powiadamia się tylko o tym przedsięwzięciu odpowiedni urząd, który ma 30 dni czasu na odpowiedź. Obowiązujące prawo budowlane dokładnie określa, co nazywamy "małą" architekturą. Sąsiad może zachować odpowiednie terminy urzędnicze, wstrzyma to mu termin budowy, niuanse sąsiedzkie się narodzą, ale wydaje mi się, że gmina nie będzie protestować przeciw budowie ogrodzenia. Rodzaj ogrodzenia oczywiście powinien być zgodny z prawem budowlanym, ale to są już szczegóły. Zawsze twierdzę "Z sąsiadem trzeba lepiej żyć niż z rodziną" W filmie "Sami swoi" ukazane stosunki sąsiedzkie często mają odzwierciedlenie w życiu. Wystarczy mała rzecz, nieporozumienie, aby zamienić nasze sąsiedztwo w piekło, czasami rozciągnięte na wiele pokoleń. Skargi składane w gminie mają charakter wiadomości "głośnej", której nie można już cofnąć. Lepiej spróbować się dogadać z sąsiadami. Może zrobić wspólną kolację. Odpowiedz Link
ewelina10 Re: Problem : samowola budowlana. 27.05.04, 17:02 ..... oczywiście pisząc o dogadaniu się z sąsiadem mam na myśli jego rezygnację z ogrodzenia zasłaniajacego widok na wspaniały ogród.... Odpowiedz Link
mammaja Re: Problem : samowola budowlana. 27.05.04, 17:58 To,Ewelino nie chpdzo o bodowanie ograodzenia.Wyjasniala mi wlasnie znajoma architekt,ze jezeli wybuduja te niby altane (z oknem) metr od granicy dzialki,to moja znajoma juz nigdy nie bedzie tam mogla nic postawic,nawet gdyby chciala ,np.garaz. I tak jak pisala em_em - ka ,fachowiec, mozna sie budowac w granicy dzialki za zgoda obu stron,a jezeli nie to w odleglosci 4 m. Ewelina ma racje,ze mala architekture ogrodowa nalezy tylko zglosic.Ale jest duze prawdopodobienstwo,ze zgloszenia spowodowaloby interwencje,czyli nie zgode.No bo to zgloszenie jest wlasnie po to,zeby bylo stwierdzona ,ze jest rowniez zgodne z przepisami. A juz ta budowa domu na dzialce ogrodka dzialkowego - to juz horror. Odpowiedz Link
ewelina10 Re: Problem : samowola budowlana. 27.05.04, 18:28 Liczba 4 metrów od granicy sąsiada jest świętą Musi ona już uwzględniać grubość tynku i styropianu. W trakcie budowy pilnujemy tego z linijką. "Zakłócenie" widoczności ogródka może być niesamowicie dokuczliwe. Ludzie się nie zastanawiają, jakie czasami maszkarki stawiają. Nie jest tak, że wolno robić co się chce na swojej działce. Zawsze istnieje przecież jakieś sąsiedztwo i trzeba mieć to na względzie. Bywa i tak, że spełni się wszystkie wymogi przewidziane prawem, a mimo to jest dokuczliwe. 4 metry z oknami pierwszego piętra wsadzonymi do ogrodu sąsiada spełniają wprawdzie wymóg, ale stanowią nie lada dyskomfort podczas wypoczynku. Mam taką sytuację i trudno się mi z tym pogodzić, bo jeszcze do niedawna las i polana były moim sąsiedztwem. Odpowiedz Link