Pytanie do chemików i nie tylko

28.05.04, 23:25
Mam poważny problem spowodowany chyba umyślnie przez konkurencyjny zakład
kamieniarski.
Zamierzałam zakupic nagrobek w zakładzie kamieniarskim w pobliżu cmentarza.Do
transakcji nie doszło z powodu zbyt wysokiej ceny.Nagrobek zakupiłam w innym
zakładzie po dużo niższej cenie.
Po upływie miesiąca od postawienia nagrobka,płyta została polana
najprawdopodobniej kwasem siarkowym lub innym czymś tłustym.Użyłam do
scierania tego tłuszczu papieru toaletowego.Pozostał na nim tłusty ślad i w
kilka godzin na tym papierze zrobił sie żółty proszek.Ktoś mi zasugerował,że
do zalania tej płyty wykorzystany został kwas siarkowy.Próbowałam zmyć to
płynem do mycia naczyń LUDWIK, a gdy nie zeszło to użyłam benzyny
ekstarkcyjnej i jak to nie pomogło to spryskałam płynem do mycia okapów SIN
LUX z firmy ARA ze Szczecina. Zastoswałam jeszcze koncentrat do mycia
granitów.Niestety plama nie zeszła.Wniknęła w kamień.Ponieważ nie wiem czym
to zlikwidować, to mam serdeczną prośbę, może jest chemik na forum i mi
podpowie ,czym zlikwidować te brzydką plamę, o ile jest to kwas siarkowy.
Od ludzi przebywajacych na cmentarzu usłyszałam,że niszczenie pomników dosyć
często zdarza na tym moim cmentarzu.
Fakt ten zgłosiłam na policję, ale oni nie wiedzą kto to zrobił i za tydzień
mają mi przysłać protokół o umorzeniu postępowania.Paranoja,dziwię za co my
płacimy podatek na utrzymanie służb mundurowych.
    • mammaja Re: Pytanie do chemików i nie tylko 28.05.04, 23:44
      Nie potrafie ci odpowiedziec ,ale mam znajomych konserwatorow kamienia,moze oni
      cos poradza.Tylko potrzebuje troche czasu na kontakt.
    • ada296 Re: Pytanie do chemików i nie tylko 28.05.04, 23:45
      a gdybyś podpytała w "swoim" zakładzie kamieniarskim
      może oni znają jakiś sposób
      o sł€żbach mundurowych nie chce mi się pisać sad
      pozdrawiam smile
    • jadwiga_r Re: Pytanie do chemików i nie tylko 28.05.04, 23:50
      Zapomniałam napisać.że nagrobek jest z granitu KURU GRAY /Finlandia/.
      Mój wykonawca zastanawia się, czym to zlikwidować i nie pokłada większych
      nadzieji,że uda sie usunąc.Trudno będzie nawet wymienic całą płytę, ponieważ
      nowy transport granitu różni sie od poprzednich. Czeka mnie zakup nowego
      pomnika,jak plamy nie zlikwiduje.
      • ada296 Re: Pytanie do chemików i nie tylko 28.05.04, 23:57
        no to Ci współczuję
        bo można się w tylnią część ciała ugryżć z bezsilnej złości sad
        • jamajka10 Re: Pytanie do chemików i nie tylko 29.05.04, 00:30
          A moze w ostatecznosci da się zeszlifowac starą płytę? Z bezsilności można się
          rozchorować..
          • jadwiga_r Re: Pytanie do chemików i nie tylko 29.05.04, 11:00
            Jamajko, płyty nie da się zeszlifować. Taką miałam nadzieję, ale wykonawca
            stwierdził,że to wsiąkło na około 2 cm w głąb.Jedynie liczę,że może słońce to
            wypali jak będzie upalne lato.
            • oqo Re: Pytanie do chemików i nie tylko 29.05.04, 11:59
              jeśli to była kupka gołębia to marne szanse na poprawę obecnego stanu .
              • skynews Re: Pytanie do chemików i nie tylko 29.05.04, 13:59

                >"Pozostał na nim tłusty ślad i w
                kilka godzin na tym papierze zrobił sie żółty proszek.Ktoś mi zasugerował,że
                do zalania tej płyty wykorzystany został kwas siarkowy."<

                Nie jestem chemikiem,ale nie sadze aby to byl kwas siarkowy.Poczuła byś jego
                zrace dzialanie na dloniach i rownie zrace dzialanie w drogach oddechowych,chyba
                ze uzywalas specjalnych kwaso-odpornych rekawiczek i maski ochronnej na twarz.

                Nalezalo by jednak jako pierwsze w miare dokladnie zidentyfikowac to paskudztwo.
                Dopiero wowczas mozna znalezc skuteczny przeciw-srodek.

                Mam na tarasie ogrodowym duze kafelki granitowe w kolorze rozowo-ceglanym
                wyszlifowane tak ze do zludzenia przypominaja marmur.Myslalem ze granitu nic nie
                "ruszy",ale byly z nim ciagle problemy:

                - dzieci zrobily rysunki flamastrami wodoodpornymi;wprawdzie daly sie zmyc
                spirytusem,ale pozostaly widoczne glebokie cienie.Polewalem wiec tak dlugo
                alkoholem az sie to chyba rozcienczylo i zniknelo.

                - rozbity sloik z majonezem lezal okolo dwa;okropna tlusta plama,ale dala sie
                zlikwidowac po polweaniu i zostawieniu na jakis czas czegos co rozpuszczalo
                tluszcze.

                - ptaki,sadze,pyly i zanieczyszczenia atmosferyczne,wszystko to dawalo sie
                usuwac na zasadzie dobrania odpowiedniego rozpuszczalnika.

                - zima;kilka pekniec spowodowanych mrozem.

                - mchy i algi;te zielone plamy byly najtrudniejsze do usuniecia.

                Wszystko to spowodowalo ze zlecilem specjalistycznej firmie zajmujacej sie
                uszlachetnianiem granitu i marmuru,nasaczenie kafeklow pod wysokim cisnieniem
                specjalna substancja(chyba na bazie silikonu czy kalczuku),ktora to wsiakajac
                gleboko w kamien i twardniejac tam,zapobiega ze staje sie on higroskopijny.
                Nie ssie wiec niczego,rowniez wilgoci i nie peka w czasie mrozow.

                Mozesz sprobowac wiec "wyplukac" to co siedzi w plycie i nastepnie nasaczyc jej
                gabczasta strukture czyms co trwale uszczelni wszystkie pory.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja