fan-j23 Re: Dzisiajki 34 02.06.04, 10:04 Mam chyba jakiegos niemiłego goscia w kompie , kurcze!Muszę czekać do jutra na komputerowego pana doktora.Wolę do nikogo nic nie wysyłać,a tu tyle zaległej korespondencji. Pogoda deszczowa,chociaż raczej jest ciepło. Jola kiedyś kitka. Odpowiedz Link
omeri Re: Dzisiajki 34 02.06.04, 19:20 Dzisiaj dostałam od jednej grupy studenckiej 7 pieknych róż bladożółtych i czekoladki Lindta. Kochane "dzieciaki", cztery lata pracy. Odpowiedz Link
mammaja Re: Dzisiajki 34 02.06.04, 20:42 Ach ,Omeri,zjedz sama wszystkie,delektujac sie owocami swej pracy.Widocznie "dzieciaki" ocenily cie wlasciwie. A ja jeszcze zalatwialam sprawy przed jutrzejsza uroczystoscia rodzinna,przegnalam moja amerykanska rodzinke przez Powazki Wojskowe - uzmyslawiajac im jaki kawal historii Polski tu mozna spotkac.Ledwo zyje ze zmeczenia. Odpowiedz Link
warum Re: Dzisiajki 34 02.06.04, 23:02 Omeri,to za Twoje zaangazowanie, a ich wysilek)) Odpowiedz Link
axsa Re: Dzisiajki 34 03.06.04, 07:31 Nareszcie wiem, że nie jestem tak chora, jak to orzekła jedna pani lekarka. Przeszłam dużo badań i nareszcie wiadomo, że to coś co tak mnie gnebiło to tylko "wyprysk skórny", a nie jakieś tam paskudztwa, które kolejno podejrzewano, typu borelioza czy nawet czerniak . NA PEWNO ! ! ! NIC GROŹNEGO! ! ! Odpowiedz Link
ewelina10 Re: Dzisiajki 34 03.06.04, 07:43 Axso dobrze, że już odzyskałaś spokój. Wiem, jak takie zadręczanie może dokuczyć człowiekowi. Ja też miałam w swoim życiu obawy, nawet już chciałam pisać testement Później okazało się, że to nic poważnego, a ja się tak tymi myślami zatruwałam. Zapowiada się upalny dzień. Siedzę w swoim biurze, a słońce mocno przypieka nawet przy zasłoniętych wertikalach. Tymczasem. Odpowiedz Link
dan8 Re: Dzisiajki 34 03.06.04, 10:11 A u mnie padalo w nocy i przez pol dnia. Nie macie pojecia jak taki deszcz moze cieszyc ,gdy zyje sie na tak suchym kontynencie. Mielismy najsuchsza jesien od 65 roku. W Sydney wprowadzono ograniczenia w zuzyciu wody. Stan wod w zbiornikach wodnych wokol Sydney spadl ponizej 50%. Odpowiedz Link
bet-ka Re: Szlachetne zdrowie 03.06.04, 19:35 Axo, tak się cieszę. Jestem właśnie w bardzo podobnej sytuacji - pierwsza diagnoza nie wykluczała nawet nowotworu, byłam przerażona. Kilka dni temu odebrałam wyniki badań i NIE JEST ŹLE!! Zdrowia nam obu życzę Odpowiedz Link
wedrowiec2 Odpowiedź do Axsy. 03.06.04, 21:11 Dostałam dziś e-mail od Axsy. Zatytułowany jest " Należy Ci się wyjaśnienie, a i mnie by sie przydałao". Nie doszukałam się żadnego wyjaśnienia, tym bardziej, że o żadne do nikogo nie zwracałam się. Prawie cała strona ataków na mnie. Kiedyś, w jakimś wątku o tajemnicach napisałam, że swoich nie posiadam i dlatego prowadzę otwarte życie, a milczę o tajemnicach innych osób. Teraz też nie chcę odpowiadać Axsie prywatnym e-mailem. Ponieważ na forum czuję się jak w rodzinie i jak w rodzinie chcę wyjaśniać wszelkie nieporozumienia. Jeżeli masz Axso o mnie tak bardzo złą opinię, wystąp do Forumowiczów o usunięcie mnie z tego grona. Na ataki taki jak Twój nie potrafię odpowiedzieć. Jest mi bardzo przykro. List, zgodnie z prawem, na które tak chętnie powołujesz się już jest moją własnością, ale możesz go upublicznić. Jest mi bardzo przykro. Dyskusji nie podejmę, bo takie sa moje obyczaje. Odpowiedz Link
glodn-y Re: Odpowiedź do Axsy. 03.06.04, 21:53 wedrowiec2 napisała: > Dostałam dziś e-mail od Axsy. Zatytułowany jest " Należy Ci się wyjaśnienie, a > i mnie by sie przydałao". Nie doszukałam się żadnego wyjaśnienia, tym bardziej, > > że o żadne do nikogo nie zwracałam się. Prawie cała strona ataków na mnie. > Kiedyś, w jakimś wątku o tajemnicach napisałam, że swoich nie posiadam i > dlatego prowadzę otwarte życie, a milczę o tajemnicach innych osób. Teraz też > nie chcę odpowiadać Axsie prywatnym e-mailem. > Ponieważ na forum czuję się jak w rodzinie i jak w rodzinie chcę wyjaśniać > wszelkie nieporozumienia. Jeżeli masz Axso o mnie tak bardzo złą opinię, > wystąp do Forumowiczów o usunięcie mnie z tego grona. Na ataki taki jak Twój ni > e > potrafię odpowiedzieć. Jest mi bardzo przykro. List, zgodnie z prawem, na które > > tak chętnie powołujesz się już jest moją własnością, ale możesz go upublicznić. > Jest mi bardzo przykro. > Dyskusji nie podejmę, bo takie sa moje obyczaje. Czy muszę zawsze się z Tobą zgadzać? ps Moje Ja strasznie cierpi. ;* Odpowiedz Link
ewelina10 Re: Odpowiedź do Axsy. 03.06.04, 22:04 Wedrowcze to bardzo przykre. Bałam się najbardziej takich zachowań. Wiadomość przesłałam na gg. Mam nadzieję, że atmosfera się oczyści na naszym forum. Wolę energię tracić na nasze dyskusje i treściwe spory. Fałszywe i niejasne zagrywki mi zupełnie nie odpowiadają. Pozdrawiam. Mam nadzieję, że jutro będzie przyjemniej Tutaj. Odpowiedz Link
axsa Re:Joanno, 03.06.04, 22:05 wiedziałam,ze możesz tak to odebrać. To przede wszystkim mnie jest jeszcze bardziej przykro, bo widzę, że zupełnie opacznie odebrałaś mój list. Ja w nim tylko wyjaśniam, nie atakuję. Wyjaśniam. Oczywiście Ty nikogo, a już na pewno mnie o nic nie prosiłaś, ale to ja chciałam Ciebie prosić, żebyś tak nie raniła, zebyś nie dokładała przykrości. Ja Cie nie atakowałam, ani nie atakuje, nie oceniam i nie krytykuję. Ja tylko napisałam o tym jak mi przykro i wyjaśniłam niektóre sprawy co do których zdecydowanie się mylisz. Tak, każdy ma prawo się mylić i dlatego napisałam, bo miałam nadzieję, że zrozumiesz, pomyślisz chwilkę i nie podepczesz nie zastanawiajac się czy słusznie. Nie wyraziłam o Tobie złej opinii ! ! ! Na pewno nie ! ! ! Napisałam tylko jak okropnie się czuję, gdy przypisuje mi sie to o czym nawet nie pomyslałam. A dlaczegóż ja miałabym chcieć usunięcia Ciebie z forum. To, że mnie jest przykro, bo ktoś tak czy inaczej o mnie mówi czy pisze, nie jest dla mnie powodem do pragnienia, żeby próbować pozbawiać go przebywania w miejscu, które bardzo lubi i traktuje na równi z rodziną. Wiem dlaczego tak zinterpretowałaś mój list i dlaczego taki ton nadałaś swojej wypowiedzi. Masz powody, czujesz się może zagrożona. Ja Ci nie zagrażam. Bo ja też mam obyczaje. Jeszcze raz powtarzam, bardzo mi przykro, źle odebrałaś moje słowa. Pozdrawiam Anka. Odpowiedz Link
dado11 Re: Dzisiajki 34 03.06.04, 22:35 Hmmmm, jesli nie macie nic przeciwko, to proponuje powrot do normalnosci. Jakos w realnym swiecie jest tyle absurdu i tyle nieprawosci, no i tyle niedomowionych nieporozumien, ze proponuje zachowac ten nasz wirtualny mini-swiat w nieco milszej atmosferze, co? Nie bylo mnie troche, ale jestem na finiszu niezwykle istotnych dla mnie rozwiazan i czasu jak na lekarstwo. Dzien byl piekny, cieply, i strasznie zagoniony. Jutro niestety bedzie podobnie((( Na dodatek musialam odstawic samochod do warsztatu, a to dla mnie dramat. Ale szybko naprawili i za niewielkie pieniazki, no i chyba, przy okazji, znalazlam warsztat ala "lekarz rodzinny", zna sie na wszystkim i porzadnie sie zaopiekuje. A zatem kolejny dzien do przodu, acha nie trafilam w totka, ale nic straconego, znowu bede probowac))) Pozdr Odpowiedz Link
bodzio49 Re: Dzisiajki 34 03.06.04, 23:11 I znowu zamieszanie? Ech kobitki, kobitki. Jeśli to tylko nieporozumienie to może zapomnimy, co? Właśnie wróciłem do domku. Wiele nowych fotek zrobiłem w międzyczasie. Część już w albumie. Nawet bobra widziałem nad Zalewem Zegrzyńskim. Niestety zdechły. Czy to przypadek? Odpowiedz Link
monia.i Re: Dzisiajki 34 03.06.04, 23:25 Byłeś nad Zalewem? Jak blisko )) Nie wiem, jak wygląda sytuacja bobrów nad Zalewem. Ja je widuję (a może raczej oznaki ich działalności) w okolicach swojej działki, nad rozlewiskami Narwii. Mam nadzieję, że ten biedak, którego widziałeś - to jakis wypadek... Odpowiedz Link
marialudwika Re: Dzisiajki 34 03.06.04, 23:26 Kobitki bywaja emocjonalne i nieprzewidywalne! ml Odpowiedz Link
bodzio49 Re: Dzisiajki 34 03.06.04, 23:31 Oj tak, tak. Znam kobitki nie od dziś. A bywam w Jachrance czasami na szkoleniach. Wiem, że w okolicy mam tam kilku znajomych Może kiedyś spotkam na spacerze. Odpowiedz Link
monia.i Re: Dzisiajki 34 03.06.04, 23:40 Bodzu - jeśli na jakimś spacerze będę Cię mijała - obiecuję, że pomacham )) Odpowiedz Link
bepeef Re: Dzisiajki 34 04.06.04, 07:41 Zapowiada się piękny dzień. Co poniektórzy spacerują po dzikich plażach wypatrując tupotu białych mew A ja jak zwykle do mojego "akwarium". Ale to już ostatni dzień przed urlopem. Pozdrawiam Wszystkich. Odpowiedz Link
marialudwika Re: Dzisiajki 34 04.06.04, 10:27 Prykry ranek,na dnie woliery papuzka,ktora umiera...Smutne,choc to tylko ptaszek ml Odpowiedz Link
krwawy Re: Dzisiajki 34 04.06.04, 10:46 www.astercity.net/~pfelix/polecane/ptaszek.htm Odpowiedz Link
axsa Re: Dzisiajki 34 04.06.04, 10:48 Coś TY, mamy leperze zajecia. )) )) )) Swoją drogą, cwany pomysł. A to przy sposobności: moras.pl/zaba/ Było już gdzieś na tym forum. Odpowiedz Link
dado11 Re: Dzisiajki 34 04.06.04, 21:01 Dzien byl prrracowity, goracy i nerwowy. Niestety wiekszosc tego pieknego dnia spedzilam w urzedzie skarbowym, probujac udowodnic, ze nie jestem wielbladem. Pod koniec pracy dzielne urzedniczki uznaly, ze faktycznie nie jestem. Nie oznacza to pelnego sukcesu, ale odpowiedni kwitek powinnam otrzymac juz w poniedzialek (po 17 dniach oczekiwania). Swoja droga to prawdziwy cud objawiony, ze to panstwo jeszcze wogole funkcjonuje przy takim balaganie. Jeden z petentow malo apopleksji ne dostal probujac pani wytlumaczyc, ze 14 dni na zaswiadczenie o nie zaleganiu, to dramatycznie dlugi czas, szczegolnie w obliczu przystepowania do przetargow! Poza tym zycie jest piekne, nasza kosia rodzina ma trojke dorodnych pisklat. W ogrodzie pachnie swiezo podlana ziemia, zapada zmierzch, dziecko poszlo na impre, ja pociagam dobrego (w cenach unijnych) Scotcha "on the rocks" i serdecznie olewam wszystkie problemy! Odpowiedz Link
dado11 Re: Dzisiajki 34 04.06.04, 22:49 Qrcze, czy poza pochlonietymi wszechobecna intryga, jest ktos, kto by pogadal o normalnych sprawach? Gdzie sie podziala "stara" gwardia (sorki za "stara"), nikt juz nic nie jada, nie robi nic w ogrodkach? Cale szczescie, ze foxalowi koldra sie wczoraj poplamila (sorry Foxal), przynajmniej troche powialo norma! A moze to kolejny kryzys, ktory znow trzeba przeczekac? Odpowiedz Link
wedrowiec2 Re: Dzisiajki 34 04.06.04, 22:53 Tak źle nie jest, popatrz na daty. Codziennie jest po kilka wpisów. Odpowiedz Link
lablafox Re: Dzisiajki 34 04.06.04, 22:55 Dzisiaj miałam bardzo trudny dzien , od rana do 15:00 policja , dochodzeniówka, specjalista od zdejmowania odcisków itd. Nastrój mam podły. A wczoraj było tak przyjemnie , właściwie pozornie przyjemnie , bo wiedziałam już o kradzieży mojej biżuterii , a spotykając się z mżżem w Sopocie , chciałam by było miło i sympatycznie. Chciałam żeby sie nie denerwował. Było wiec bardzo miło i bardzo przyjemnie. 1 dzień urlopu. Po przyjeździe okazało się ,że oprócz biżuterii poszła sobie kamera i laptop. Odpowiedz Link
wedrowiec2 Re: Dzisiajki 34 04.06.04, 23:03 Smutne, sądzę, że gdyby policja zareagowała na Twoje doniesienie o kradzieży karty bankomatowej, to nie doszłoby do reszty rabunku. Odpowiedz Link
omeri Re: Dzisiajki 34 04.06.04, 23:09 To bardzo nieprzyjemne i smutne. Trzymaj się Lx. Odpowiedz Link
dado11 Re: Dzisiajki 34 04.06.04, 23:08 No to faktycznie, glupio. Bardzo Ci wspolczuje. To okropne, jesli czlowiek nie moze sie czuc bezpiecznie we wlasnych 4 scianach! Po wlamaniu, moja tesciowa chyba 2 lata nie mogla sie pozbierac. Wybacz zatem moje bunczuczne okrzyki, i trzymam kciuki by wszystko sie jakos ulozylo)) Serdecznie pozdrawiam D Odpowiedz Link
lablafox Re: Dzisiajki 34 04.06.04, 23:30 Dziekuję za dobre słowa. Opieszałośc słuzb p... przyspieszyłam dzwoniąc do komendanta i mówiąc mu ,że wierzę ,że sprawy po kontakcie z panem potrafią nabierać niesamowitego tempa. Roześemiał się . No i nabrały . Najbradziej przykre to to ,że złodziej mieszka u mnie i ma się całkiem dobrze. Jej współudziałowiec i ona uważa ,ze nie jesteśmy w stanie niczego udowodnić , bośmy nie złapali za rękę. Prze 25 lat nam sie nic takiego nie przytrafiło. Zdarzały się drobne kradzieże, ale takiej perfidii i eskalacji nie mieliśmy nigdy. Co prawda minę miała nietegą gdy zobczyła sceny jak z filmów. Zobaczymy czy nasza policja ma takż samż wykrywalność jak ta filmowa. Odpowiedz Link
mammaja Re: Dzisiajki 34 04.06.04, 23:37 PO bardzo intensywnych dwu dniach wracam na łono forumowe.A jest co czytać! Odpowiedz Link
marialudwika Re: Dzisiajki 34 05.06.04, 00:13 Lx ,wspolczuje,w domu takie rzeczy to koszmar! ml Odpowiedz Link
marialudwika Re: Dzisiajki 34 05.06.04, 00:15 A moje sikorzeta ucichly,nie wiem,cy wyfrunely,czy tez zdarzyla im sie jaksas tragedia.. ml Odpowiedz Link
lablafox Re: Dzisiajki 34 05.06.04, 00:20 Wyfrunęły , młode , moich sikorek tez juz samodzielne. Odpowiedz Link
ewelina10 Re: Dzisiajki 34 05.06.04, 09:09 Ktoś tu wspomniał, że dziwi go fenomen pań, które piszą o pogodzie. A ja uwielbiam Dzisiajki. Czasami przypominają mi taką stację nadawczą z odległych zakątków świata. Pogoda u nas taka sobie..... pochmurno ale ciepło. Teraz po pogodzie przydałoby się puścić jakąś nastrojową muzyczkę Moje młodsze dziecię odbiera dziś następny dyplom. Trochę za dużo było tam zajęć praktycznych z asertywności. Idę sobie od Was. Troszkę forum mnie ostatnio zmęczyło. Nooo nie forum, ale te fałszywe zagrywki. Do wieczorka. Odpowiedz Link
marialudwika Re: Dzisiajki 34 05.06.04, 09:13 Pogoda internetowo-barowo-lozkowo-ponura.Jest 11 stopni,chyba jednak prognoza zimnego lata juz wiosna sie spelnia ml Odpowiedz Link
dado11 Re: Dzisiajki 34 05.06.04, 10:55 U nas cieplo (20 st.C) i szaro. Lubie taka pogode. Kupilam w Ikei duza gliniana podstawke pod doniczke i zrobilismy z niej naszym skrzydlatym sasiadom wygodny basen-poidlo. Radosc wsrod ptasiego drobiazgu wielka, a do kapieli czeka kolejka chetnych. To naprawde lepsze jak TV. Nasz ogrod jest potwierdzeniem informacji, ze nasz kraj to ptasi raj! Odpowiedz Link
mammaja Re: Dzisiajki 34 05.06.04, 11:17 Ja tez lubie taka pogode jak Dado,szczególnie kiedy jestem zmęczona i nie musze sie nareszcie spieszyć. Dzień wolny od gości i spraw wszelakich.Obiadek nie wymaga gotowania.Chyba sie jeszcze poloze,poczytam,poogladam TV.Super. Odpowiedz Link
bodzio49 Re: Dzisiajki 34 05.06.04, 11:22 U mnie pada od rana z małymi przerwami. Kiedy wyjrzałem przez okno zachwyciła mnie po prostu intensywność i bujność zieleni. A mam jej dużo dookoła. Jest ciepło, 14 stopni i wilgotno. Można powiedzieć, że seksowna pogoda hi,hi. Ale na brak zajęć w domu nie mogę się skarżyć niestety Odpowiedz Link
antyproton Re: Dzisiajki 34 05.06.04, 11:35 A ja wlasnie wrocilem z meczu na zakonczenie roku szkolnego. Mecz byl najpierw pomiedzy dzieciakami a pozniej pomiedzy rodzicami. Walka byla zacieta i w jednym i w drugim. A najbardziej to walczyly mamy. Przy okazji mozna bylo sfaulowac tez nauczycielke. Niestety , bylo ostre slonce i teraz jestem caly czerwony jak burak. A w tym wieku to bardzo szkodliwe. Pozdrawiam i zecze milego week-endu. Odpowiedz Link
wedrowiec2 Re: Dzisiajki 34 05.06.04, 11:53 Pogoda taka sama, jak u Bodzia, ale nie pada (jeszcze??). Znikam na kilka godzin. Odpowiedz Link
marialudwika Re: Dzisiajki 34 05.06.04, 12:23 Masz racje Dado!!Wole milion razy obserwowac ptaszki na moim tarasie niz gapic sie w tv.I ja umiescilam poidelka,nawet dwa,sa czesto odwiedzane i sluza za ptasia lazienke tez)) ml Odpowiedz Link
lablafox Re: Dzisiajki 34 05.06.04, 13:48 Pogoda piękna , ciepło i deszczyk. Odwiedził nas dzis mój synuś - nynuś, balsam na skołataną moją duszę. Trochę mi lepiej po tych wszystkich perypetiach, ale tylko trochę . Walnęłam w siebie ziołowe środki uspokajające i w męża wdusiłam też. Trzeba jakoś to przeżyć . Odpowiedz Link
dado11 Re: Dzisiajki 34 05.06.04, 22:27 Musze wam opowiedziec. Kolejny dramat dosiegnal naszego kosa-wirtuoza. Wlasnie przewalila sie nad nami potezna burza. Bezpieczne, jak sie wydawalo, gniazdo w krzaku rozy, pod wplywem ulewnego deszczu przechylilo sie na tyle, ze wszystkie piskleta wypadly. Dwoje pisklat niestety poranilo sie na tyle, ze nie bylo co ratowac. Trzeci wypadl na trawe razem z ostatnim niewyklutym jajem. M-k walczac z nawalnica probowal podeprzec krzew na tyle by wypoziomowac gniazdo, a ja grzalam w dloniach nieszczesnych rozbitkow. Nigdzie nie bylo widac rodzicow. Gdy maly zaczal wierzgac lapkami zdecydowalismy sie go odlozyc wraz z jajkiem do gniazda i wtedy okazalo sie, ze kosia mama juz czeka. Tylko lekko sie odsunela, gdy wkladalam malca do gniazdka i po chwili juz otulala go wlasna kolderka z pior. Musielismy sie rozebrac do rosolu bo wszystko na nas bylo mokre do suchej nitki, ale naprawde jestesmy szczesliwi, ze choc jedno malutkie zycie udalo sie uratowac. Jutro zajrzymy dyskretnie czy tam wszystko w porzadku. Trzymajcie kciuki! Odpowiedz Link
wedrowiec2 Re: Dzisiajki 34 05.06.04, 22:36 Biedna kosia rodzina Może choć jedno pisklę ocaleje. Opisz jutro sytację w gnieździe. Odpowiedz Link
marialudwika Re: Dzisiajki 34 05.06.04, 23:29 Trzymam kciuki Dado a ja zamartwiam sie o sikorzeta,nadal nie wiem napewno czy wyfrunely,czy moze umarly z glodu? ml Odpowiedz Link
dado11 Re: Dzisiajki 34 06.06.04, 00:05 Nie martw sie Ml, instynkt rodzicielski u ptakow jest prawie tak silny, jak u ssakow. Obserwujac reakcje naszych skrzydlatych, dochodze do wniosku, ze wiele mozemy sie jeszcze od nich nauczyc! Tak przy okazji, wczoraj pisalas, ze jedna z twoich papuzek niedomaga, czy wszystko w porzadku? Odpowiedz Link
marialudwika Re: Dzisiajki 34 06.06.04, 00:33 Niestety umarla.Pochowalam ja na papuzkowym cmentarzu,to juz druga w tym roku.Zostalo 9. ml Odpowiedz Link
dado11 Re: Dzisiajki 34 06.06.04, 00:49 Bardzo mi przykro((( Ale one niestety zyja niezbyt dlugo, ale na tyle dlugo bysmy zdazyli sie do nich przywiazac(( Odpowiedz Link
instant ML 06.06.04, 12:15 ML, jestem z Toba duchem i sercem po stracie kolejnego paputka...zreszta sama wiesz, bo mamy podobnego fiola na ich punkcie. Ktory Cie opuscil tym razem? Mam go na fotce? Pozdrawiam cieplutko i trzymaj sie dzielnie instant Odpowiedz Link
marialudwika Re: ML 06.06.04, 18:33 Ten z przerastajacym dziobkiem.Blauwtje.Co dziwne wcale nie robil wrazenia chorego,dobrze jadl,moze serduszko?Jestem zesmucona i co rano juz ze strachem odslaniam woliere!!Pozdrawiam Ciebie i Dudusia! ml Odpowiedz Link
mammaja Re: Dzisiajki 34 05.06.04, 22:37 To wspaniale Dado,ze udalo wam sie uratowac choc jedno! A co z tym niewyklutym? Warto bylo zmoknac. Dzisiaj pierwszy slyszalam wilgi, w ogole ptaszki wyspiewuja niebywale.Do naszego dzieciola dolaczyl drugi.Chyba to parka. Synogarlica przylatuje i dzis obserwowalismy jak obawiala sie z daszku "skoczyc " do srodka.Wreszcie podjela decyzje i potem dlugo rozpierala sie w srodku,wypelniajac soba prawie caly karmniok.Jest jasniuto szara z czarna obrozka.Bardzo elegancka!Tez musze ustawic poidelko,ale nie wiem jak to zrobic,zeby bylo niedostepne dla kotow.Kiedy odkrecamy wode do podlewania czesto ktos przylatuje i kapie sie w jej strumieniu. Odpowiedz Link
ewelina10 Re: Dzisiajki 34 06.06.04, 09:06 Wczoraj szalała ogromna burza z piorunami i z tym wszystkim, co zawsze tkwi nam o niej w naszej wyobraźni. Waliło mi tuż nad głową. Dobrze, że byłam w bezpiecznym domku. Pierwszy raz w swoim życiu widziałam tak blisko uderzenie pioruna. Obok, w dach sąsiada iskra elektryczna z oślepiającym błyskiem i hukiem. tiiiia.... wcześniej wszystko miałam wyłączone. Komputerki są całe. Swoją drogą coś te burzy nas wyjątkowo i gwałtownie ostatnio nawiedzają. Umykam, bo kolejny dzień moje oko (nie mylić z oqo) musi odpocąć od monitora. PS' zapomniałam o pogodzie. Ciepło, bez słońca, dosyć parno.... jak gdzieś w okolicach Amazoni. W tym momencie dostałam wiadomość od syna: wszystkie elektroniki u niego nie działają: wieża, telewizor, komputery... Podczas burzy nie było ich w domu. Kto pamięta o tym, aby wychodząc z domu wszystko wyłączać z sieci.... Odpowiedz Link
warum Re: Dzisiajki 34 06.06.04, 09:31 Dzis na moim wschodzie - piekna pogoda. Rano gdy jechalam przez miasto stwierdzilam,ze brakuje mi psa. Puste ulice, slonce i tylko spokojni, lekko zaspani psiarze. Ja juz zdecydowalam sie wewnetrznie i nawet upatrzylam w schronisku starsza suczke po przejsciach. Ale musze jeszcze troche poczekac. Az moj ojciec poczuje sie lepiej. I tez sie zmobilizuje. Do zycia. Bo moj pies musi byc wspolnym psemPozdrawiam wszystkich co sie tak rozgadali,ze i liczniki ich nie przerazaly Musismy zrobic Markowi te przyjemnosc Odpowiedz Link
axsa Re: Dzisiajki 34 06.06.04, 10:45 Dzisiajki, a własciwie druga połowa tego tygodnia to dla mnie bardzo dobre dni. A co mi tam, pochwalę się. Okazało się: -że jestem tylko małą odrobineczkę niezdrowa, -moja mama wyszła ze szpitala po usunięcia woreczka żółciowego i czuje się dobrze, -mój wnuczek po raz pierwszy powiedział "babcia", -dowiedziałam się, że zostanę babcią drugi raz, bo dzieciątko zajęło sobie już kolejkę w drodze na ten swiat, -totolotki dały troszkę pieniążków, mało, ale dały, -wzięliśmy udział w imprezie podczas ktorej odebraliśmy samochód - nagrodę - w konkursie na hasło reklamowe, -zobojętniały mi pewne sprawy, mam nadzieję, że dam radę tę obojętność zachować. Cieszę się bardzo. Myślę, że gdzieś w tym tkwi to co sie szczęściem nazywa. Pozdrawiam. Odpowiedz Link
mammaja Re: Dzisiajki 34 06.06.04, 10:49 Axso - poprostu wspaniale! Tyle dobrych wiadomosci powinno dac ci radosc na nastepny rok,a wtedy juz beda nowe radosci. Wypogodzilo sie po wczorajszych burzach, mam wiele planow,ale nie wiem jak sie dizen potoczy.Narazie czytam ozywione forum i ciesze sie,ze takie bujne zycie tu kwitnie - chociaz czuje sie troche z boku.Za malo widocznie obchodzi mnie sprawa 150-ciu Przyjemniaczkow. Odpowiedz Link
lablafox Re: Dzisiajki 34 06.06.04, 11:23 Axso , gratuluję , co to za samochód odbieraliscie i za jakie hasło reklamowe? Pochwal się . U mnie same straty , ale to już inna historia. Poranek obudził sie słoneczny , błekitny jak kwiaty cykorii , gładziutki. Teraz pojawiają się dosć liczne biało- siwe cumulusy. Może założymy wątek w albumie o naszych maleństwach forumowych - wczoraj wdziałam pierwszy raz zdjęcie Agatki - dwudniowej. Jeszcze są w szpitalu , bo okazuje się ,ze mała ma jakieś zakażenie bakteryjne (???). Przez te wszystkie wypadki domowe nie miałam ani czasu , ani siły wybrać się do szpitala. Odpowiedz Link
axsa Re: Dzisiajki 34 06.06.04, 12:04 LX, nie daj się, wszystko bedzie dobrze. Wiem co mówie, przecież wylazłam z dołka. Dziękuję za gratulacje. Peugeot 307 kombi. Nagodą był 307, ale ponieważ od wygrania konkursu do odbioru nagrody musi minąć 60 dni, to my w miedzyczasie wymyśliliśmy dopłatę do kombi. Sponsor się zgodził. Odpowiedz Link
lablafox Re: Dzisiajki 34 06.06.04, 12:08 No pięknie , to świetne autko . Mam takie , ale nie combi. Co to był za konkurs? Można powiedzieć ,ze urodziłaś się pod szczęśliwą gwiazdą. Odpowiedz Link
lablafox Re: Dzisiajki 34 06.06.04, 12:10 Dobrze to by było gdyby policja odzyskała skradziony sprzęt i złapała złodzieja. Wcale to nie jest trudne , ale wymaga pospiechu i aktywności. Ja nie mogę działać , mogę jedynie podpowiadać. Odpowiedz Link
marialudwika Re: Dzisiajki 34 06.06.04, 12:45 Pogoda bajeczna,prawdziwie czerwcowa.Mialam koszmarny sen,ze moje papuzki uciekly przez otwarte okno,zostala tylko jedna. ml Odpowiedz Link
axsa Re: Dzisiajki 34 06.06.04, 13:01 Nie napisałam poprzednio, że wypełniliśmy taki niepozorny kuponik podczas prezentacji i jazdy próbnej Peugeota Chodziło o hasło dotyczace naszego /Polaków/,wtedy jeszcze przyszłego wejścia do Uni. Wyprodukowaliśmy takie zdanie: Zapukaliśmy - zaprosili. Weszliśmy serdecznie przyjęli. I to wszystko. A teraz radocha. Zycze Ci powodzenia w rozprawieniu się ze złodziejami. Pozdrawiam. Odpowiedz Link
axsa Re: Dzisiajki 34 06.06.04, 13:04 Mm dziekuję, że tak piszesz. Mam nadzieję, ze tak bedzie. Będzie! Pozdrawiam. Odpowiedz Link
marialudwika Re: Dzisiajki 34 06.06.04, 17:05 Dzien dobroci dla papuzek,dostaly nowe galazki wierzbowe,ich przysmak!!I terapia zajeciowa.Spacerujac brzegiem jeziora napotkalam gniazdo dzikich labedzi z 8 -ma bezowymi maluszkami.Dumny i grozny tatus syczal ostrzegawczo na psy,ktore nie osmielily sie zblizyc. Dzien mily i relaksujacy!A teraz poczytam sobie forum,bo zaczne nie nadazac... ml Odpowiedz Link
dado11 Re: Dzisiajki 34 07.06.04, 00:29 Dzis odwiedzilam grob mojego mlodszego brata, ktory zginal w wypadku samochodowym 20 lat temu. Nikt u niego nie byl od czasu gdy ja tam bylam. Zona, ktora go pochowala na koncu swiata, syn, ktory go nie pamieta i wlasciwie gdyby nie ja, to by przestal istniec w naszej swiadomosci(( Jak dziwnie ukladaja sie nasze losy//??? Acha, moj braciszek skonczyl by wlasnie 44 lata. Odpowiedz Link
lablafox Re: Dzisiajki 34 07.06.04, 13:37 Dzisiaj jeden promyczek słońca - jedna z wychowanek obroniła pracę dyplomową - licencjat z pedagogiki na bdb. Pogoda dziwna , pochmurno , ale parno. Odpowiedz Link
marialudwika Re: Dzisiajki 34 07.06.04, 14:34 Pol nocy ogladalam,uprzednio nagrane na video filmy dokumentalne o wojnie,D- day.W kolorze!! Dzionek upalny/25 stopni w cieniu/,duzo podlewania na tarasie,wszystko dzis opoznione,jednak wole wczesniej wstawac,z ptaszkami!! ml Odpowiedz Link
marialudwika Re: Dzisiajki 34 07.06.04, 15:58 Mam nadzieje,ze policja cos wyjasni.. ml Odpowiedz Link
grula5 Re: Dzisiajki 34 07.06.04, 16:29 Nigdy u Was nie pisałe,ale widzę że chcecie rekord pobić to Wam troszke pomogę. Odpowiedz Link
lablafox Re: Dzisiajki 34 07.06.04, 17:40 grula5 napisał: > Nigdy u Was nie pisałe,ale widzę że chcecie rekord > pobić to Wam troszke pomogę. Witaj. Pisz u nas jeśli chcesz i wówczas , gdy nie będziemy robić nic na siłę , dla bicia rekordu czy w prezencie urodzinowym . Odpowiedz Link
ewelina10 Re: Dzisiajki 34 07.06.04, 18:02 Nie takie życie miałam na myśli.... Raczej takie community.webshots.com/photo/139491381/150350538tYXasm Odpowiedz Link
ewelina10 Re: Dzisiajki 34 07.06.04, 18:13 Pierwszy link jest pomyłką, poprawiłam się przy drugim wpisie. MI się udaje wejść. Spróbuję jeszcze raz community.webshots.com/photo/139491381/150350538tYXasm Odpowiedz Link
mammaja Re: Dzisiajki 34 07.06.04, 19:08 Piekne zdjecia - Ew. - obejrzalam caly album.No bo ogrod piekny.Ciekawe,ze przy poprzednim linku mnie wychodzil moj pusty wpis )) Wczoraj nie mialam czasu pisac,a pochwale sie piekna wycieczka do Kazimierza Dolnego i Janowca.Kazimieraz nie trzeba zachwalac,ale Janowiec do ktorego przeprawilismy sie promem przez Wisle robi duze wrazenie.Szkoda,ze bylo juz pozno i nie zwiedzilismy dworu - ale i tak piekny ogrod i otoczenie.Sam zamek w Janowcu imponujacy.Powrot przez lasy i sady ,sielski krajobraz. Odpowiedz Link
ewelina10 Mammajo 07.06.04, 19:42 To ciekawe. Mi ukazywało się moje miejsce czekające do napisania postu Mammajo ganiam ciebie po naszych postach. Jak tam goście. Co ciekawego im pokazałaś w naszym ukochanej i zarozumiałej stolicy Odpowiedz Link
mammaja Re: Ps: Mammajo 07.06.04, 19:52 Do promu zjezdza sie w Kazimierzu droga taka,ze mozna zwatpic ze w ogole gdzies prowadzi.Ale syn znal droge i w pewnum momencie zjechalismy nad Wisle - a tam maly prom na dwa samochody - i akyrat dla nas.Po drugiej stronie juz tylko pare km do Janowca.W Kazimierzu mignela mi tabliczka "do promu" - jechalismy kolo duzego domu PTTk, tam najlepiej sie dowiedziec.PO Warszawie nie musialam gosci oprowadzac,byli tu juz wiele razy,raczej moj syn oprowadzal starszego o trzy lata "wujka" po pubach i klubach.Nawet byli nad Zalewem Zegrz.! Jutro wyjezdzaja - jedna kuzynka zostaje u mnie na tydzien.Tak to mieszkali w tych apartamentach na Ksiazecej - za Scheratonem,b.ladne i przyjemneij i taniej niz hotel dla 5 osob. Polecam. Odpowiedz Link
ewelina10 Re: Ps: Mammajo 07.06.04, 20:06 Jeśli pobyt trwa kilka dni, wynajęcie apartamentu jest korzystniejsze. Mój wyjazd na wakacje staje się coraz większym znakiem zapytania, to może jakieś wycieczki po kraju mi wypalą.... Odpowiedz Link
wedrowiec2 Re: Dzisiajki 34 07.06.04, 16:40 Byłam dziś na spotkaniu z Ministrem Nauki i Informatyzacji prof.M.Kleibergiem. Omawiane były sprawy kondycji nauki polskiej w roku wejścia do UE. Jest prawie tragicznie, ale będzie lepiej Prof. Kleiberg to pierwszy minister na tym stanowisku, który jest także naukowcem, więc sprawy środowiska nie są mu obce. Odpowiedz Link
wedrowiec2 Re: Dzisiajki 34 07.06.04, 17:24 wedrowiec2 napisała: > Byłam dziś na spotkaniu z Ministrem Nauki i Informatyzacji prof.M.Kleibergiem. Błąd okrutny(( Profesor jest Kleiber, a nie Kleiberg. Tuman jestem(( Odpowiedz Link
skynews Re: Dzisiajki 34 07.06.04, 17:54 Ale Ty masz "chody". Co to jest "informatyzacja"? Odpowiedz Link
ewelina10 Re: Dzisiajki 34 07.06.04, 17:59 Gołąbki szybko wieść niosą hej w świat daleki..... U mnie 2 godziny temu na działce toczyło się życie dosyć intensywnie forum.gazeta.pl/forum/73,46481,1540823.html?f=12248&w=13120616&wv.x=2&a=13257110&rep=1 Odpowiedz Link
lablafox Re: Dzisiajki 34 07.06.04, 18:05 ewelina10 napisała: > Gołąbki szybko wieść niosą hej w świat daleki..... > > U mnie 2 godziny temu na działce toczyło się życie dosyć intensywnie > > forum.gazeta.pl/forum/73,46481,1540823.html?f=12248&w=13120616&wv.x=2&a=13257110&rep=1 Klikam na link i wychodzi mi pusty wpis moich dzisiajków . Jak mam to rozumieć? Odpowiedz Link
axsa Re: Dzisiajki 34 07.06.04, 21:34 Mój też, to wykorzystam "okazję". Dzisiaj udało mi się wreszcie zlikwidować zawieszaną od kilku lat działalność gospodarczą. To wcale nie takie proste. Odpowiedz Link
lablafox Re: Dzisiajki 34 07.06.04, 18:01 Dzisiaj bardzo pada śnieg - czyli osiedlowe topole "kocą się". W powietrzyu tyle białego puchu ,że wygląda faktycznie tak jakby padał śnieg. Wrzucę Wam zeszłoroczne zdjęcia . W ubiegłym roku taka śnieżyca była już w maju. Zaczęły kwitnąć szaleńczo akacje . Odurzajaco pachną. Uwielbiam ich zapach, niesamowicie seksualny. Odpowiedz Link
wedrowiec2 Re: Dzisiajki 34 07.06.04, 18:04 skynews napisał: > > Ale Ty masz "chody". > Co to jest "informatyzacja"? Oczywiście, że mam chody Ja i pół Szczecina. Jesteśmy miastem wybranym) Prof. Kleiber uczestniczył w konferencji "Narodowy Plan Rozwoju" na lata 2007- 2013, organizowanej przez politechnikę, a potem spotkał się z naukowcami z wyższych uczelni województwa zachodniopomorskiego. Ministerstwo Nauki i Informatyzacji - www.kbn.gov.pl/ Odpowiedz Link
ada296 Re: Dzisiajki 34 07.06.04, 22:39 no to opowiem o mojej "tragedii" pomalowałam sobie slicznie paznokcie u stóp moich życiowych i lakier mi sie spaprał przez założenie obuwia (( a takie śliczne kolorki były ( Odpowiedz Link
marialudwika Re: Dzisiajki 34 07.06.04, 22:43 A nie mozesz pomalowac jeszcze raz?)))) ml Odpowiedz Link
verbena1 Re: Dzisiajki 34 07.06.04, 22:46 Ado, to byl na pewno lakier do paznokci? Moze masz zimne stopki i dlatego nie wysechl? U nas dzisiaj letni upal 24 stopnie w cieniu. Caly dzien spedzilam na ogrodzie patrzac jak wszystko rozrasta sie i kwitnie w oczach. Teraz pachna kwiaty tytoniu ogrodowego i zapowiada sie na burze. Odpowiedz Link
marialudwika Re: Dzisiajki 34 07.06.04, 22:55 Marze o bury bo jest wrecz tropikalnie,za cieplo.Pogoda zawsze jest powodem do narzekan))) ml Odpowiedz Link
ada296 Re: Dzisiajki 34 07.06.04, 22:57 mammaja napisała: > A moze likier? ciekawe z czego pazurki na zmianę są : biały i czarny ? czarny - z czarnych porzeczek biały - z białych porzeczek (????) )) Odpowiedz Link
wedrowiec2 Re: Dzisiajki 34 07.06.04, 22:56 Bardzo szybko minął ten dzień. Juz późno, a myślałam, że trochę poforumuję Odpowiedz Link