NASZA UMIEJETNOSC PAMIETANIA

03.06.04, 04:48
    • dan8 Re: NASZA UMIEJETNOSC PAMIETANIA 03.06.04, 05:00
      Kilka dni temu mialam dyskusje na temat pamieci.
      Moja przyjaciolka zamartwia sie ,ze jej dotychczasowa doskonala pamiec,czasami
      plata figle.Zdarza sie jej zamknac kluczyki w samochodzie,zapomniec o
      imieninach przyjaciol, lub zapomniec czegos kupic.
      Pociesza sie,ze moze jeszcze nie jest z nia tak zle , bo jej 32letniemu synowi
      tez czasami zdarza sie o czyms zapomniec.

      Jak myslicie, kiedy nasza zdolnosc do przyswjania,utrwalania i przypominania
      wiadomosci,zdarzen , wrazen itp.,zaczyna ulegac oslabieniu.
      Kto dluzej zachowuje zdolnosc zapamietywania kobiety czy mezczyzni?
      Jak najlepiej zapamietujecie
      - wzrokowo
      - sluchowo
      - logicznie tj. zrozumienie tresci wiadomosci
      - a moze mechanicznie poprzez wielokrotne powtarzanie
      • axsa Re: NASZA UMIEJETNOSC PAMIETANIA 03.06.04, 06:56
        Pamięć trzeba po prostu cwiczyc.
        Moze sa jakies naukowe oceny, kto szybciej wytraca zdolnoscipamieciowe, ale nie
        wiem nic na ten temat. Zwykle lepiej z pamietaniem radza sobie ludzie, ktorzy
        pamiec trenuja tzn. ich praca opiera sie na "zastosowaniu" jej, dużo czytają,
        mają wiele zainteresowań itp.

        Ja bardzo łatwo zapamietuje wzrokowo i logicznie.
    • dan8 Re: NASZA UMIEJETNOSC PAMIETANIA 03.06.04, 08:49
      Moja psiapsiolka z racji wykonywanego zawodu cwiczy pamiec nieustannie ,
      pracuje jako wykladowca i zeby byc na biezaco ciagle sie doszkala.
      • marialudwika Re: NASZA UMIEJETNOSC PAMIETANIA 03.06.04, 09:12
        Jak narazie na pamiec jeszcze nie narzekam,ale to moja subiektywna ocena.Jestem
        wzrokowcem.
        ml
    • wywrot53 Re: NASZA UMIEJETNOSC PAMIETANIA 03.06.04, 13:49
      Jestem od dawna sklerotykiem wink)
      Juz dawno doszłam do wniosku, ze szkoda zaśmiecac swoje koórki zapamiętywaniem
      czegokolwiek smile
      Nie czuję potrzeby magazynowania tytułów, autorów, nazwisk ( szczególnie
      teraźniejszych idoli).
      Juz od dzieciństwa mój móżdżek był nastawiony na niewinkAni jednego przymusowego
      wiersza w szkole się nigdy nie nauczyłam. Bez pytania mogli stawiac 2 smile
      Pamiec mam sytuacyjna smile Wystarczy jedno slowo, gest zebym skojarzyła
      wydarzenie czy treść ksiązki, której tytułu oczywiście nie pamiętam smile
      Jak potrzebuję znaleźć cos co utknełam, musze wrócić pamięcią do momentu
      utykania smile Wydobywam wtedy z czeluści krok po kroku i o dziwo udaje mi się za
      każdym razem wink)) Ale to raczej długo nie potrwa przy moim lenistwie smile)
      • jamajka10 Re: NASZA UMIEJETNOSC PAMIETANIA 03.06.04, 22:22
        Ja mam w mózgu coś na kształt komody z tysiącami szufladek.Każda pełna
        słów,nazw,tytułów,skojarzeń.W razie potrzeby wysuwa się odpowiednia-czasami
        sama nie wiem,dlaczego tak.Nie potrafię tylko zapamiętać cyferek i liczb -to
        mój defekt.Ledwo zmogłam numer domowego telefonu-bo komórki już nie..
        • ada296 Re: NASZA UMIEJETNOSC PAMIETANIA 03.06.04, 22:30
          o czym to miałam napisać ???
          zapomniałam sad
          • tuptus-ja Re: NASZA UMIEJETNOSC PAMIETANIA 03.06.04, 23:33
            już sobie przypomniałam smile
            nie mam pamięci do twarzy
            do numerów telefonów
            w czytactwie mam pamięć wzrokową
            nie pamiętam w której książce coś czytałam ale pamiętam, ze było po lewej
            stronie na samej górze smile
            (o ile w porę zakumam gdzie lewa strona a gdzie prawa)

            moja pamięć to przebłyski

            ale generalnie sobie radzę
            wyłączam wszystko wychodząc z domu
            nie zatrzaskuję kluczy w samochodzie

            mam tylko dwa nicki
            i obydwa pamiętam smile

            pozdrawiam smile
            • bet-ka Re: NASZA UMIEJETNOSC PAMIETANIA 03.06.04, 23:39
              Im więcej mam do pamiętania tym lepiej sobie radzę. Ale potrafię również umówić
              się z kilkoma osobami w tym samym czasie i różnych miejscach big_grin
            • monia.i Re: NASZA UMIEJETNOSC PAMIETANIA 03.06.04, 23:48
              Pamięć u mnie fatalna...Bardzo dużo czytam - i czasem nie pamiętam, czy daną
              książkę już czytałam, czy też fabuła podobna..Zapominam ludzkie twarze...ale
              pamiętam głos, sposób mówienia...Nie pamiętam adresów..ale pamiętam miejsce i
              czas...Pamiętam wrażenia.
              Taka pamięć selektywna...
    • dado11 Re: NASZA UMIEJETNOSC PAMIETANIA 04.06.04, 00:45
      Chyba juz gdzies o tym wspominalam, mam pamiec komputerowa, same cyfry, w ciagach, w
      ukladach, zero nazw, nazwisk, ale np. miejsce przechowywania jaj przez skorpiona - no problem.
      Takie tam glupoty...
      • dan8 Re: NASZA UMIEJETNOSC PAMIETANIA 04.06.04, 13:42
        Popatrzcie jakie to fscynujace , kazdy z nas inaczej zapamietuje.
        Ja pamietam sytuacje,rozmowy,gorzej jest z cyframi.
        Z historii latwiej mi bylo zapamietac w ktorym to bylo wieku,niz sama date.
        Maz nie moze zrozumiec jak moge ogladac film i czytac ksiazke.
        Mowie o filmie przerywanym reklamami,reklam nie lubie,wiec w tym czasie czytam
        ksiazke i maz nie bardzo rozumie jak moge tak przerzucac sie z filmu na ksiazke
        i z ksiazki na film,uwaza ,ze cos trace z filmu lub z tresci ksiazki.
        Reklamy u nas sa 3 min. i sporo w tym czasie mozna przeczytac.
        ALe tak nie jest,pamietam tresc filmu i akcje ksiazki.
        • marialudwika Re: NASZA UMIEJETNOSC PAMIETANIA 04.06.04, 13:50
          Mam pamiec do cyfr,wiekszosc numerow telefonow mam "w glowie",poza moim wlasnym
          bo go nie uzywamsmile.Zapamietuje twarze i niejednokrotnie dlugo sie zastanawiam w
          jakim filmie widzialam tego aktora..a potem okazuje sie,ze byl to "wicherek" z
          tutejszej tv.
          ml
    • wedrowiec2 Re: NASZA UMIEJETNOSC PAMIETANIA 04.06.04, 17:38
      Z pamięcią u mnie jest różniesmile W dramatycznych sytuacja powtarzam sobie mądre
      zdanie (i prawdziwe) mówiące, że nie jest ważna ilość przyswojonego materiału,
      a ważniejsza jest umiejętność odszukania miejsca, w którym mozna tę wiedzę
      odszukać. Obserwuję ludzi z przeogromną wiedzą i taka sama inteligencją, którzy
      czasami chodzą z lekkim obłędem w oczach. Na pytanie o przyczyny takiego stanu
      odpowiadają, że właśnie dokonują we własnym mózgu zabiegu, który można porównać
      do defragmentacji i czyszczenia dysku w komputerzesmile
      Nie mam pamięci do twarzysad Może dlatego, że widzę codziennie mnóstwo obcych
      osób, niektóre znam z widzenia, inne osobiście, inne tylko przemykaja obok.
      Pamiętam sylwetkę, sposób chodzenia, zapach (!), a twarzy nie. Czasami jest to
      męczące, ale ułatwia też rozwiązywanie konfliktów. Gdy nie jestem pewna, czy
      znam dana osobę, to na wszelki wypadek uśmiecham się z daleka. Trudno, najwyżej
      wyjdę na radosnego głupola. Z mojego uśmiechu cieszą się oponenci - i sytuacja
      opanowana.
      Przypomniała mi się anegdota (przeczytana w prasie). Opowiada pani, która jest
      sekretarką w jednej z Klinik. W sklepie spotyka profesora z tej samej uczelni.
      Profesor patrzy na nią intensywnie, ona kłania mu się. Profesor pyta się, czy
      znają się ze szpitala. Ona przytakuje i słyszy - i jak pani czuje się po
      kuracji, lepiej, prawda? Dopiero po chwili profesor zorientował się, że
      rozmawia z kolezanką z pracy, a nie pacjentką.


    • antyproton Re: NASZA UMIEJETNOSC PAMIETANIA 04.06.04, 18:18
      Test na pamiec :

      1.Najstarsze wspomnienie z dziecinstwa , ktore sie dosc dokladnie pamieta.
      2.Imie pierwszej sympati.
      3.Pierwszy pocalunek : gdzie , kiedy i z kim .
      4.Pierwsza milosc : jak wyzej.
      5.Srednia ocen z podstawowki.
      6.Jak miala na imie nauczycielka z przedszkola lub 1-szej klasy ?
      7.Gdzie u diabla schowalem rachunek za telefon ?

      Moje odpowiedzi :

      1.Paczka pod choinka od gwiazdora (zaklad pracy mojej mamy) ze slodyczami ,
      pomaranczami , orzechami - ok .5-go roku zycia.

      2.Malgorzata - klasa 1 do 5 szkola podstawowa.
      3.8 klasa szkola podstawowa , na prywatce (gdzie te prywatki ?) , Ewa
      4.8 klasa , namiot , Ewa ( szybko zaczalem)
      5.Nie pamietam , ok 4.00
      6.Nie pamietam.
      7.Nie wiem , jeszcze szukam.

      Jak na osobnika plci meskiej uwazam , ze osiagnalem bardzo dobry wynik.

      Pozdrawiam
      • ada296 Re: NASZA UMIEJETNOSC PAMIETANIA 04.06.04, 19:31
        antyproton napisał:

        > Test na pamiec :
        >
        > 1.Najstarsze wspomnienie z dziecinstwa , ktore sie dosc dokladnie pamieta.
        > 2.Imie pierwszej sympati.
        > 3.Pierwszy pocalunek : gdzie , kiedy i z kim .
        > 4.Pierwsza milosc : jak wyzej.
        > 5.Srednia ocen z podstawowki.
        > 6.Jak miala na imie nauczycielka z przedszkola lub 1-szej klasy ?
        > 7.Gdzie u diabla schowalem rachunek za telefon ?
        >
        > Moje odpowiedzi :

        1.wieźli mnie na sankach, obiecali, że gdy będziemy wracać ze spaceru p-ozwolą
        mi zjechać z górki - nie pozwolili
        2.Maciuś z przedszkola
        3.szósta klasa - Paweł - przy torach kolejowych
        4.Sławek (naszły mnie miłe wspomnienia)
        5.zawsze 5,0
        6.pani z przedszkola to panna Pszeniczna
        7.zawsze wiem gdzie jest

        jestem geniuszem pamiętania smile)))

        pozdrawiam smile
        • warum Re: NASZA UMIEJETNOSC PAMIETANIA 04.06.04, 20:33
          antyproton napisał:

          > Test na pamiec :
          >
          Moje odpowiedzi :
          1. drewniana kolyska schowana w tapczanie- brat mi ja pokazal w tajemnicy,
          przed gwiazdka, -mialam ca 5-6 lat
          2. Andrzej, od 5-8.klasy - on sie we mnie kochal caly czas i byl naprawde
          swietnym kolega, a ja rownoczesnie wzdychalam do starszego , ale to z A.
          chodzilam do kina smile
          3. park miejski, wrzesien 75. Marek.
          4.ten sam Marek.
          5.5,0 mialam ostatni raz w 5.kl, potem bylo lekko w dol bo w 8.kl-juz 4 x
          dobry, a w szkole sredniej w 1-szej klasie grozila mi nawet 2- z
          materialoznawstwa, przy sredniej ok 4. ,na studiach wyszla mi srednia 4.0 / ale
          w sumie mialam 9 dwoj w indeksiesmile z czego 5 z tego samego przedmiotu i
          powtarzalam rok przez ten 1 przedmiot,/ chyba to wykladowca mi nie
          odpowiadalsmile/ za to z pozostalych bylam wybitniejszasmile Moze "to" orzelek po
          mnie odziedziczyl? Za to na swiadectwach mojego meza same 5, a na studiach
          nawet nie mial zadnej 2-ki w indeksie i myslicie,ze przez to jest madrzejszy?
          hahaha .Bron Boze nie kwestionuje wiedzy i madrosci pozostalych ORLOW, to ja
          takie dziwadlo.
          6.p.Marysia-byla mloda i b.ladna, wszystkie bylysmy w niej zakochanesmile
          7.wiem i zaplacilam.
          Mam bardzo dobra pamiec, ale malo wybiorcza smile pamietam twarze, lacze z
          nazwiskami bez problemu. Warunek konieczny: skupiam sie gdy widze pierwszy raz.
          Szybko kojarze sytuacje. Pamietam potem tylko emocje, ogolne wrazenie i
          pojedyncze slowa. Zawsze podziwiam ludzi, ktorzy w dramatycznych
          okolicznosciach pamietaja twarze i inne detale - gdy swiadkuja. Wszystko co mam
          konkretnego zapamietac- zapisuje na luznych karteczkach. Stosuje skroty i
          symbole. Nie lubie sobie doladowywac do pamieci bzdetow dlatego stosuje wlasnie
          te podreczna. I nigdy nic nie przepisuje kajetow / nawet zeszyty nie moga byc w
          kratke/ rozprasza mnie/ tylko w czyste. Numery telefonu / nawet do siebie/-
          zawsze zapisuje na karteczkach. Po prostu musze - widziecsmileGubie sie np. w
          obcym miescie nawet bedac kilka razy jak chce ogarnac z gory dokad mam isc. Ide
          i wracam tylko po witrynachsmile

          • ada296 Re: NASZA UMIEJETNOSC PAMIETANIA 04.06.04, 23:14
            warum napisała:

            Gubie sie np. w
            > obcym miescie nawet bedac kilka razy jak chce ogarnac z gory dokad mam isc.
            Ide
            >
            > i wracam tylko po witrynachsmile
            >

            ja nawet po witrynach nie wracam smile
            nazwę ulicy, na której parkuję zapisuję na kartce

            za to dłuższą trasę (samochodem) pamiętam po reklamach
            dziwnych budynkach
            • antyproton Re: NASZA UMIEJETNOSC PAMIETANIA 04.06.04, 23:37
              Jedna z glownych (zbadanych i udowodnionych) roznic w funkcjonowaniu
              mozgu pomiedzy kobieta i mezczyzna jest wlasnie umiejetnosc czytania mapy oraz
              zapamietywania i orientowania sie w terenie.
              Orientacja z mapa nie sprawia mezczyznie wiekszego klopotu , co natomiast
              moze wywolac u kobiety sytuacje stresowa.
              Jest to spowodowane ogolnie rzecz biorac rozwinieciu sie osrodkow w mozgu
              odpowiedzialnych za te zadania.
              Ale np.wieksza ilosc polaczen pomiedzy prawa i lewa polkula u kobiet powoduje
              ze
              potrafia lepiej niz mezczyzni wypowiadac sie , uczyc sie jezykow obcych .

              Tak ze jezeli gubicie sie na drogach , nie pamietacie gdzie zostawilyscie
              samochod na parkingu to znaczy ze jestescie 100% kobietami !

              Pozdrawiam

              • wedrowiec2 Re: NASZA UMIEJETNOSC PAMIETANIA 04.06.04, 23:45
                antyproton napisał:

                > Jedna z glownych (zbadanych i udowodnionych) roznic w funkcjonowaniu
                > mozgu pomiedzy kobieta i mezczyzna jest wlasnie umiejetnosc czytania mapy oraz
                > zapamietywania i orientowania sie w terenie.
                > Orientacja z mapa nie sprawia mezczyznie wiekszego klopotu , co natomiast
                > moze wywolac u kobiety sytuacje stresowa.
                > Jest to spowodowane ogolnie rzecz biorac rozwinieciu sie osrodkow w mozgu
                > odpowiedzialnych za te zadania.
                > Ale np.wieksza ilosc polaczen pomiedzy prawa i lewa polkula u kobiet powoduje
                > ze
                > potrafia lepiej niz mezczyzni wypowiadac sie , uczyc sie jezykow obcych .
                >
                > Tak ze jezeli gubicie sie na drogach , nie pamietacie gdzie zostawilyscie
                > samochod na parkingu to znaczy ze jestescie 100% kobietami !
                >
                > Pozdrawiam
                >


                Na ogól zgadza się, ale pod warunkiem, że kobieta nie jest wędrowcemsmile
                • antyproton Re: NASZA UMIEJETNOSC PAMIETANIA 04.06.04, 23:53
                  Oczywiscie chodzi tu o statystyczna przecietna.
                  Wyjatki sa jak najbardziej mile widziane.

              • dado11 Re: NASZA UMIEJETNOSC PAMIETANIA 04.06.04, 23:50
                Nie wiem jak to zinterpretowac, ale ja nigdy sie nie gubie, zawsze robie za pilota i wszedzie trafiam.
                Mam swietna orientacje w terenie, no i na pewno jestem kobieta! No chyba, ze nie statystycznasmile))))
                • antyproton Re: NASZA UMIEJETNOSC PAMIETANIA 05.06.04, 00:02
                  Naukowcy tlumacza takie przypadki wplywami dzialnia na mozg dziecka plci
                  zenskiej wyzszej dawki testosteronu w okresie ciazy.

                  Moze znajdziesz u siebie inne typowo meskie cechy ?

                  • ada296 Re: NASZA UMIEJETNOSC PAMIETANIA 05.06.04, 00:08
                    ...czytanie mapy...
                    nie umiem i otwarcie to mówię
                    ale znam facetów wpatrujących się w mapę, którzy z okrzykiem: już wiem jak
                    jechać !!! - błądzą godzinami w obcym mieście
                    ale spytać się o drogę - to poniżej męskiej godności
                    • antyproton Re: NASZA UMIEJETNOSC PAMIETANIA 05.06.04, 00:41
                      Sa tez roznice w sposobie odbywania podrozy samochodem z rodzina.

                      1.Sposob meski :
                      Wyjazd jak najwczesniej.Jak najmniejsza ilosc postojow po drodze.Krotkotrwale
                      posilki.Jak najwyzsza predkosc na jaka pozwala bezpieczenstwo a nie przepisy.
                      Po dotarciu na miejsce (szczegolnie w przypadku odwiedzin u krewnych )
                      dokladne opowiadanie o stanie drogi , ruchu drogowym , wyjsciu z
                      niebezpiecznych sytuacji , policji z radarem , dzialaniu samochodu.
                      I najwazniejsze : czas przejazdu , tylko 6 godzin i 43 minuty.
                      35 minut szybciej niz wujek Leszek i az 17 minut lepiej niz w zeszlym roku.

                      Ale nie mozna sie niczemu dziwic , to sa uwarunkowania prahistoryczne.
                      Mamy zadanie do wykonania : musimy przewiezc cala rodzine z miejscowosci A do
                      miejscowosci B.Jestesmy za nia odpowiedzialni i zrobimy wszystko zeby wypelnic
                      te wazna czynnosc jak najlepiej.

                      2.Sposob zenski :
                      Znalezienie w samochodzie najwygodniejszej pozycji dla siebie i dla dzieci.
                      Torba z jedzeniem , piciem , husteczkami itp musi byc pod reka.
                      Pierwszy postoj po 30 min od wyruszenia.Nastepne co ok. 45 minut.
                      Jezeli trasa jedziemy pierwszy raz pada nieodwolalne :
                      "Czy mozemy zatrzymac sie w tym miescie na godzinke zeby pozwiedzac ?"
                      Najwazniejsza czescia samochodowa jest pokretlo do regulacji temperatury.
                      Czy samochod tak dziala na kobiete ,ze musi robic siusiu co godzine ?

                      Niech zyje PKP









                      • ada296 Re: NASZA UMIEJETNOSC PAMIETANIA 05.06.04, 00:54
                        siusiać muszą nie tylko kobiety ale i dzieci smile))
                        o PKP się nie wypowiadam
                        siedzę i myslę...
                        kiedy jechałam PKP ?
                        nie pamiętam i już smile))
                        ale wiem, że moje podróże z dziećmi mijają bez problemów
                        gdy dzieci jeżdża z tatą - siusiają i wymiotują namiętnie
                        • antyproton Re: NASZA UMIEJETNOSC PAMIETANIA 05.06.04, 01:18
                          A ja jechalem pociagiem w Polsce w ostatnich dwoch miesiacach.
                          I bardzo mi sie podobalo.
                          Punktualnie.Tanio , duzo taniej niz samochod , nawet miejsce w 1° klasie.
                          1 max. 2 osoby w przedziale.
                          I mozna czytac ,czytac,czytac przez caly czas podrozy.
                          Super , polecam goraco.
                          Ze nie wspomne o ochronie srodowiska i wspomaganiu kolejarzy.


                          • ada296 Re: NASZA UMIEJETNOSC PAMIETANIA 05.06.04, 01:23
                            zbyt leniwa jestem by pociągiem jechać smile)
                      • wywrot53 Re: NASZA UMIEJETNOSC PAMIETANIA 05.06.04, 01:23
                        Nie po raz pierwszy dochodze do wniosku, ze jestem bardziej facetem smile
                        To ja jestem wsciekła, ze zamiast jechac staje na jakies całkiem zbyteczne
                        siusiu, jakby nie można było tego załatwic przed wyjazdem smile Dla mnie 8 godzin
                        podróży to nie problem. Dla niego konieczne postoje co 2 godziny. Jezeli jest
                        to długa podróz zdecydowanie wolała bym jechac jak tylko zacznie switac. Nie
                        znosze jedzenia w samochodzie, natomiast mój pan i owszem smile Dla niego muszę
                        miec przygotowane kanapki, picie i chusteczki smile
                        A ze z wiekiem staję się bardziej nerwowa zaczęłam preferowac jazde PKP smile))
                        • ada296 Re: NASZA UMIEJETNOSC PAMIETANIA 05.06.04, 01:28
                          hmmm
                          jedzenie w trasie to dla mnie jajka na twardo smile))

                          nie chcę pisać o swoich męskich zachowaniach
                          i już
                          ale mam wiele

                          ale i tak wszystko jest do d...py
                          • wywrot53 Re: NASZA UMIEJETNOSC PAMIETANIA 05.06.04, 01:35
                            ada296 napisała:

                            > hmmm
                            > jedzenie w trasie to dla mnie jajka na twardo smile))
                            >
                            Bynajmniej nie masz problemów z pamiętaniem co masz wziąc ze sobą wink
                            >
                            > ale i tak wszystko jest do d...py
                            >
                            A cos Ty dzisiaj tak optymistycznie wink nastawiona ???
                          • antyproton Re: NASZA UMIEJETNOSC PAMIETANIA 05.06.04, 01:36
                            Ada !
                            Przeczytalem pare Twoich postow na tym forum i uwazam ze jestes
                            bardzo inteligentna osoba.
                            Takie stwierdzenia nie pasuja do Twojego wizerunku!
                            Trzymaj klase , nawet gdyby Tytanic tona.


                            • ada296 Anty 05.06.04, 01:40
                              to nie tak
                              jestem sprzecznością sama w sobie
                              ale...
                              klasę mam i już
                              i wiem o tym, że moje wypowiedzi nie zawsze dla czytających zgadzają się z moim
                              wizerunkiem
                              ale ja tak mam i już
                              tak myślę
                              i pozdrawiam
                              a Ty napisz coś o sobie Anty smile))
                        • em_em Re: NASZA UMIEJETNOSC PAMIETANIA 06.06.04, 08:33
                          wywrot53 napisała:

                          > Nie po raz pierwszy dochodze do wniosku, ze jestem bardziej facetem smile

                          ja też smile))))))

                          > A ze z wiekiem staję się bardziej nerwowa zaczęłam preferowac jazde PKP smile))

                          to dziwne - bo ja w PKP - to się dopiero robię nerwowa (jeżdżę często -
                          ostatnio pojechałam bez uprzedzenia "objazdem", który omija moją stację wink
                          >
              • warum Re: NASZA UMIEJETNOSC PAMIETANIA 05.06.04, 09:52
                antyproton napisał:

                >> Tak ze jezeli gubicie sie na drogach , nie pamietacie gdzie zostawilyscie
                > samochod na parkingu to znaczy ze jestescie 100% kobietami !
                A wiesz jak wyglada kobieta, ktora pedzi rano na pewniaka przez 3 minuty na
                odlegly parking, a tam auto nie stoi??I dopiero jak go tam nie ma przypomina
                sobie,ze wieczorem faktycznie musiala stanac w innym miejscu bo tam bylo
                zapchane. Niestety mnie sie to zdarza i po pierwszym strachu,ze jednak komus
                moj gracik sie spodobal, zawsze smieje sie na glos,ze rutyna mnie kiedys
                wykonczy. Pozdrawiam rezolutne panie i panow z poczuciem humorusmile
                • mammaja Re: NASZA UMIEJETNOSC PAMIETANIA 05.06.04, 12:24
                  Wprawdzie w 99% pamietam gdzie zostawilam samochod,ale miewam taki sen,ze
                  wychodze skadśtam i własnie nie pamietam gdzie jest samochod.Chodze po jakis
                  pustych ulicach i szukam.To jest koszmar!
                  Natomiast moja pamiec mnie zaskakuje - wprawdzie toche poznalam ten temat
                  dzieki wykladowi wlasnej corki - ale zaskakuje mnie co miesci sie w mojej
                  pamieci.Jest tam niezmierzona ilosc wierszy i piosenek,o ktorych istnieniu
                  wcale nie pamietam,az nagle jakis impuls powoduje przypomnienie i z dalekich
                  zakatkow mozgu wydobywam cale strofy .To bardzo zabawne uczucie.Duzo trudniej
                  zapamietywac mi osoby z ktorymi w ogromnych ilosciach mialam kontakt,czesto
                  przelotny.Ale nauczylam sie grzecznie witac i rozmawiac,podczas kiedy pamiec
                  usiluje rozpaczliwie zlokalizowac rozmowcesmile.Papiery ,rachunki itp. musze
                  utrzymywac w zelaznej dyscyplinie,w podpisanych teczkach czy segregatorach
                  inaczej zaczynaja zyc wlasnym zyciem i zaczynaja sie dlugie i zmudne
                  poszukiwania.
                  • marialudwika Re: NASZA UMIEJETNOSC PAMIETANIA 05.06.04, 12:32
                    Szkoda,ze nie moge wysluchac wykladu Twojej corki!
                    ml
                    • mammaja Re: NASZA UMIEJETNOSC PAMIETANIA 05.06.04, 12:48
                      Ha,ha -corka juz nie zdaje więcej egzaminu z mozgu! smile)))
              • lablafox Re: NASZA UMIEJETNOSC PAMIETANIA 06.06.04, 12:14
                antyproton napisał:

                > Jedna z glownych (zbadanych i udowodnionych) roznic w funkcjonowaniu
                > mozgu pomiedzy kobieta i mezczyzna jest wlasnie umiejetnosc czytania mapy oraz
                > zapamietywania i orientowania sie w terenie.
                > Orientacja z mapa nie sprawia mezczyznie wiekszego klopotu , co natomiast
                > moze wywolac u kobiety sytuacje stresowa.
                > Jest to spowodowane ogolnie rzecz biorac rozwinieciu sie osrodkow w mozgu
                > odpowiedzialnych za te zadania.
                > Ale np.wieksza ilosc polaczen pomiedzy prawa i lewa polkula u kobiet powoduje
                > ze
                > potrafia lepiej niz mezczyzni wypowiadac sie , uczyc sie jezykow obcych .
                >
                > Tak ze jezeli gubicie sie na drogach , nie pamietacie gdzie zostawilyscie
                > samochod na parkingu to znaczy ze jestescie 100% kobietami !
                >
                > Pozdrawiam
                >

                No to ja jestem 100% mężczyzną.
                Doskonale orientuje sie w terenie , czytam mapy i wystarczy ,że raz przejadę
                aktywnie ( jako kierowca)jakąś trasę potrafie zawsze ja odtworzyć.

                Jestem wzrokowcem .
                Najbardziej zapamietuje ludzkie oczy.
    • axsa Re: NASZA UMIEJETNOSC PAMIETANIA 04.06.04, 18:50
      Link do artykułu o pamięci i innych zagadnień dotyczących ludzkiego organizmu:

      www.pfm.pl/u235/navi/177504/back/177486
      I cały artykuł / bo często jest tak, że po pewnym czasie linki nie otwierają
      tego co trzeba/.

      Sprawna pamięć - to chyba proste

      W życiu ludzi wchodzących w „trzeci wiek” zachodzi wiele istotnych zmian
      fizjologicznych, tracą włosy, ich ciało „traci linię”, ale zaczynają mieć także
      kłopoty z pamięcią. Zaczyna to dotyczyć ludzi, którzy w USA należą do wyżu
      demograficznego; urodzili się w latach 1946-1964 (jest ich dziś ok. 80 mln) -
      nie tylko dotyczy, lecz także sprawia, że niektórzy wpadają w panikę - czytamy
      w serwisie medycznym amerykańskiej agencji „NBC News/Newsweek” Online z 11
      września br. (Thanks for the Memories).

      Jednak kwestia utraty pamięci, a właściwie wejścia w okres, w którym uważamy,
      że pamięć zaczyna nas zawodzić nie jest taka prosta. Przede wszystkim proces
      ten nie zachodzi tak szybko, jak nam się wydaje, zaś jego ocena wynika z
      czynników subiektywnych. Można to wyjaśnić na przykładzie. Kiedy nastolatek nie
      może znaleźć kluczy do mieszkania przed porannym wyjściem z domu, wini
      najczęściej siebie za brak skłonności do porządku czy też za to, że nie jest
      zdyscyplinowany i nie potrafi się „zorganizować”. Kiedy podobna sytuacja zdarza
      się człowiekowi siedemdziesięcioletniemu, zapewne winił będzie utratę pamięci.
      A przecież może to wynikać z tego, że nie kładzie on rzeczy na miejsce nie od
      wczoraj. Specjaliści zwracają uwagę na fakt, że kiedy ludzie pytani o to, czy
      mają dziś gorszą pamięć niż 10 lat temu, odpowiadają, że wówczas pamiętali
      lepiej czy więcej, to to może być prawda, ale może też być jedynie złudzenie.

      Jeżeli chcemy się przekonać jak dobra jest nasza pamięć, powinniśmy sięgnąć po
      testy, drukowane w literaturze fachowej i w artykułach prasowych na ten temat.
      Wyniki mogą się okazać znacznie lepsze od opinii naszych najbliższych czy
      naszych współpracowników. Jak wykonać najlepszy test na pamięć? Trzeba zapytać
      kogoś, kto nas dobrze zna, czy mamy dobrą pamięć.

      Dziś wciąż jeszcze nie wiadomo dlaczego tracimy pamięć. Wprawdzie z biegiem lat
      tracimy komórki nerwowe, ale nie w takim znaczącym tempie, jak się sądzi.
      Panuje też dość powszechne przekonanie, że podstawą zachowania umiejętności
      zapamiętywania jest ciągła aktywność umysłowa, ale w świetle najnowszych badań
      nie jest to końca udowodnione.

      Duże znaczenie ma jednak świadomy trening pamięci. Z jednej strony trzeba
      zwrócić szczególną uwagę na informację, którą chcemy zapamiętać. Z drugiej zaś
      jeśli chcemy np. zapamiętać informacje zawarte w dłuższej liście, próbujmy je
      klasyfikować, czy też dzielić według kryteriów. Istotną funkcję pełni nawet
      niewielka, ale regularna aktywność fizyczna. Nawet codzienny, niedługi spacer
      daje dobre rezultaty.

      Nie ulega także wątpliwości, że bardziej zaawansowane formy aktywności
      fizycznej, takie jak np. aerobik powodują, że do mózgu trafia więcej krwi,
      bogatej w tlen i glukozę, które mają decydujące znaczenie dla sprawnego
      funkcjonowania mózgu, przejawiającego się z nowych, sprawnych połączeniach
      pomiędzy neuronami.

      U kobiet na sprawność pamięci duży wpływ ma poziom estrogenu we krwi.
      Interesujące jest to, że mężczyźni (a właściwie ich mózg) do późnego wieku z
      reguły dysponuje odpowiednią dawką estrogenu, gdy tymczasem u kobiet powyżej 51
      roku życia zwykle go brakuje.

      I wreszcie kwestia racjonalnego odżywiania się - ma ona ogromne znaczenie z
      punktu widzenia sprawności umysłowej i pamięci. Specjaliści zwracają uwagę na
      to, że mózg stanowi jedynie 3 proc. wagi ciała, ale jego sprawne funkcjonowanie
      pochłania 20 proc. energii „otrzymywanej” przez ludzki organizm. (aib)

    • jej_maz Re: NASZA UMIEJETNOSC PAMIETANIA 05.06.04, 23:32
      Pamietam numery. Wszystkie. Nawet takie beznadziejne i dlugie jak numer
      socjalny (no... powiedzmy numer dowodu osobistego) jego_zony. Pamietam twarze i
      zdarzenia i co gidze widzialem i jest, ale za cholere nie mam pamieci do imion
      i nazw wlasnych. Jest to powazna sprawa, jako ze co niektorzy uwazaja ze ich
      lekcewarze, jak po trzech latach pracy na tym samym pietrze pytam o imie sad((
      • dado11 Re: NASZA UMIEJETNOSC PAMIETANIA 05.06.04, 23:42
        Marku, mam wrazenie, ze to przypadlosc charakterystyczna dla Blizniakow,
        choc osobiscie w te horoskopowe bzdety nie wierze!
        Zerknij powyzejsmile))))
        • jej_maz Re: NASZA UMIEJETNOSC PAMIETANIA 05.06.04, 23:46
          Ty Blizniak i nie wiezysz w horoskopowe bajery!!! Nie wierze!!! Ja jak poznaje
          kogos nowego, to jedno z pierwszych pytan jest o znak zodiaku i juz wiem wink)
          • dan8 Re: NASZA UMIEJETNOSC PAMIETANIA 06.06.04, 00:44
            Axa dzieki za artykul,podniosl na duchu moja przyjaciolke.

            Usmialam sie dzisiaj jak kuzynka zadzwonila i powiedziala ,ze miala
            niespodziewanie wolny dzien od pracy ,wiec jej maz sam
            pojechal samochodem do pracy .Poniewaz ona prace zaczyna pozniej od niego i
            wczesniej od niego konczy,to zwykle ona zawozi i odbiera meza z pracy.
            Po pracy maz jak zwykle usiadl na lawce przy parkingu i zniecierpliwiony czekal
            na nia,denerwowal sie,ze zwykle punktualna zona nie przyjezdza.
            Gdy po 45 min parking prawie opustoszal,ze zdziwieniem spostrzegl,ze stoi na
            nim ich samochod i dopiero wtedy przypomnial sobie,ze w przeciez sam przyjechal
            do pracy.
            Wyglada,ze rutyna sprzyja zapominianiu.
            • antyproton Re: NASZA UMIEJETNOSC PAMIETANIA 06.06.04, 08:30
              Pare lat temu wydarzyl sie na Sycyli tragiczny wypadek.
              W letni dzien ( temperatura w sloncu do ok 40 °C ) tatus wsadzil synka do
              samochodu i mial zawiezc go do przedszkola bo mamie cos wypadlo i nie mogla jak
              zwykle odwiezc go sama.
              Zamyslil sie i zamiast do przedszkola pojechal do pracy.
              Zostawil samochod z dzieckiem w srodku , z zamknietymi oknami na parkingu .
              Po paru godzinach , jak sie zorientowal synek juz nie zyl.

              Dedykuje do przemyslenia dla tych co mysla , ze maja olbrzymie problemy ...
              • warum Re: NASZA UMIEJETNOSC PAMIETANIA 06.06.04, 12:37
                Oj Antysmile nie badz taki anty na wszystko. Mamuska by o dziecku nie zpomniala.
                Nawet ta najbardziej zalatana.No chyba,ze mam szczescie i znam tylko normalne
                mamuski. No i miales sie usmiechnac z rana! Obojetnie do kogo, nawet do
                monitorka. Czyli tez i do mniesmile
                Wlasnie wrocilam z wiejskiego cmentarza, wycieli stare drzewa, ktore byly takim
                moim drogowskazem do niektorych grobow. Nieby przestronniej, niby lisci na
                jesieni bedzie mniej, ale mnie sie to nie podoba. Nie dosc,ze troche
                pobladzilam to brakuje cienia, nie mozna dluzej pomyslec. Za to po drodze
                mijalam a/ ulana na koniu/ i zaluje,ze nie mialam aparatu zeby go uwiecznic/ b/
                i rownie fotogeniczne ,wolno stojace i spokojnie pasace sie mimo upalu krowy/
                pojedynczo, jak na prawdziwa wies przystalosmiletakie jak na mojej fotce na
                stronie 40+ - to wszystko w zasiegu reki czyli ok 30 km ode mnie.Nie am to jak
                nasza Polska !A teraz do garowsad(((
                • antyproton Re: NASZA UMIEJETNOSC PAMIETANIA 06.06.04, 12:58
                  A jak pada to co one wyprawiaja te krowy ?

                  Mieszkam ok. 150 metrow od malego cmentarza.
                  Ale bylem tam tylko raz lub dwa - zbyt przygnebiajace ( z roznych powodow).

                  Co do Polski to potwierdzam.Nie ma drugiego tak pieknego miejsca na swiecie.
                  Gdzies indziej moze byc ladniej ale tylko przez krotki okres czasu.

                  Pozdrawiam i smacznego zycze.
                  Na mnie tez czas zaczac smarzyc beefa .
                  • warum Re: NASZA UMIEJETNOSC PAMIETANIA 06.06.04, 13:22
                    Nie wiem co robia krowy w czasie deszczusad wiem,ze dzieci sie nudzasmile
                    A ja sprobuje nastepnym razem uchwycic na fotce piekno wiejskiego cmentarza w
                    lecie . Moze to piekno tylko ja widze, bo tu bywalam na pogrzebach i wszystko
                    mi sie wydaje ulubione i znajome? Ale jest taki blogi spokoj, i ten swojski
                    klimat, ze przychodza mlodzi ludzie z malymi dziecmi,zeby popatrzec na grob
                    babci, czy prababci. Prawie jak na niedzielny spacer.

                    • lablafox Re: NASZA UMIEJETNOSC PAMIETANIA 06.06.04, 13:49
                      Może krowy w czasie deszczu się krowią?
                      Antyprotonie powiedz skąd chociaż nadajesz , z jakiego kraju , jeśli nie chcesz
                      podac miasta.
                      To nas interesuje skąd jesteśmy , my forumowi rozmówcy.
                      • dan8 Re: NASZA UMIEJETNOSC PAMIETANIA 06.06.04, 14:03
                        Warum ,zdarza sie,ze mamuska zapomina o dziecku w samochodzie.U nas byly dosyc
                        czeste przypadki pozostwienia dziecka w samochodzie , podczas gdy mamuska z
                        mysla,ze tylko na chwilke,wchodzila do kasyna ,zeby pograc.
                        Hazard powodowal , ze zapominala o calym swiecie.
                        Potem kryla sie przed kamerami TV ze wstydu.Stalo sie to tak czeste,ze kasyno
                        rozwazalo mozliwosc otwarcia przedszkola dla dzieci takich mamus.
                        Jakos tak dziwnie zdarzalo sie,ze te mamuski byly azjatyckiego pochodzenia.
                        Albo maja wiekszy pociag do hazardu,lub wiecej pieniedzy na przegranie.
                        Sprawa byla na tyle powazna,ze rzad wydal rozporzadzenie zakazujace zostawiania
                        samych dzieci w samochodzie (zwierzat zreszta tez),a parkingowy gdy zauwazy
                        pozostawione dziecko,ma obowiazek zawolania policji,zas rodzice stana przed
                        sadem.
                        Kasyno porzucilo mysl o przedszkolu i mamusie jakos bardziej sie teraz pilnuja.
                      • antyproton Re: NASZA UMIEJETNOSC PAMIETANIA 06.06.04, 18:48
                        Mieszkam od 16 lat niedaleko Mediolanu.
                        • warum Re: NASZA UMIEJETNOSC PAMIETANIA 06.06.04, 18:53
                          Az mialam cos napisac o zonach Wloszkach z walsnych obserwacji, ale powiem
                          tylko Polki / nawet typ matki-polki/i tak sa najlepsze.A teraz Otworz nowy
                          watek i opowiedz jakie masz wrazenia w zycia we Wloszech.
                          • verbena1 Re: NASZA UMIEJETNOSC PAMIETANIA 06.06.04, 20:38
                            Wracajac do tematu , mam slaba pamiec do liczb ,nazwisk itd. zapamietuje jednak
                            dlugo zapachy. Moge teraz wywolac z pamieci zapach polskiego morza, sniegu,
                            ogorkow na polu u mojej babci 35 lat temu. Zapamietuje tez zapachy ludzi,co
                            dziwne ,po zapachu wyczuwam czy polubie danego czlowieka.
                            Pozostalosc po przodkach neandertalczykach?
                            • wedrowiec2 Re: NASZA UMIEJETNOSC PAMIETANIA 06.06.04, 20:43
                              verbena1 napisała:

                              > Zapamietuje tez zapachy ludzi,co
                              > dziwne ,po zapachu wyczuwam czy polubie danego czlowieka.
                              > Pozostalosc po przodkach neandertalczykach?

                              smile Jak pisałam w poprzednim wpisie, tez paomiętam zapachy. Dziś przeczytałam
                              artykuł w Onecie info.onet.pl/931780,69,item.html
                              "....Współczesny człowiek nie pachnie naturalnie. Presja społeczeństwa i
                              współczesnej kultury spowodowała, że musi ukrywać swój naturalny, osobniczy
                              zapach i zastępować go sztucznymi aromatami, dostępnymi na rynku. Tylko
                              najbliższe osoby i tylko w sferze prywatnej mogą poznać nasz naturalny zapach
                              ciała.
                              Eliminowanie naturalnych zapachów ciała - potu, ekskrementów, zapachu z ust i
                              gazów - następowało w trakcie procesów cywilizowania się człowieka i
                              odchodzenia od jego zwierzęcej natury. Zdolność ukrycia naturalnego zapachu
                              ciała posiada także społeczną moc różnicowania - w społeczeństwie nowoczesnym
                              grupy dominujące są "pachnące", nie wydzielają jakichkolwiek naturalnych woni,
                              zaś grupy sytuujące się na marginesie życia społecznego wydzielają naturalne i
                              niekontrolowane zapachy..."

                              Pewnie mamy nosy jak psy gończesmile

                              • ada296 Re: NASZA UMIEJETNOSC PAMIETANIA 06.06.04, 22:17
                                zapachów nie czuję (tych pozytywnych)
                                czuję zapach niedomytych ciał i brudnych ubrań

                                ale jest jeden zapach, który pamietam
                                zapach mojej pierwszej miłości
                                zapach w deszczu

                                kiedyś odwiedził mnie facet, którego nie lubię
                                padał deszcz
                                i on pachniał jak mój Sławek
                                starałam się nasycić tym aromatem na zapas

                                potem już nikt tak nie pachniał
                                • lablafox Re: NASZA UMIEJETNOSC PAMIETANIA 06.06.04, 22:26
                                  Mam problem z zapamietywaniem liczb ,i nazwisk.
                                  Natomiast bez problemu wyłapuję jakiekolwiek zmiany. Nie wiem jakie one są ,
                                  ale już wiem ,że coś nie pasuje.
                                • lablafox Re: NASZA UMIEJETNOSC PAMIETANIA 07.06.04, 14:14
                                  ada296 napisała:

                                  > zapachów nie czuję (tych pozytywnych)
                                  > czuję zapach niedomytych ciał i brudnych ubrań
                                  >
                                  > ale jest jeden zapach, który pamietam
                                  > zapach mojej pierwszej miłości
                                  > zapach w deszczu
                                  >
                                  > kiedyś odwiedził mnie facet, którego nie lubię
                                  > padał deszcz
                                  > i on pachniał jak mój Sławek
                                  > starałam się nasycić tym aromatem na zapas
                                  >
                                  > potem już nikt tak nie pachniał
                                  >

                                  Tu masz naukowe wyjasnienie tego zagadnienia:
                                  Dlaczego zapachy przywołują wspomnienia?



                                  Sytuacja z przeszłości może ożyć z niezwykłą intensywnością dzięki jednemu
                                  zapachowi, gdyż wspomnienia na jej temat nie są skupione w jednym miejscu
                                  mózgu, ale "rozrzucone" w różnych ośrodkach zmysłów i porządkowane przez jedną
                                  strukturę - hipokamp.

                                  Dzięki temu, gdy jeden ze zmysłów zostaje pobudzony do wspomnień, pozostałe
                                  również ulegają aktywacji. Przy czym wspomnienia zapachowe są wyjątkowo trwałe
                                  w porównaniu z innymi. Wyniki publikuje pismo "Neuron".

                                  Naukowcy od dawna zastanawiali się, jaki jest neurologiczny mechanizm zjawiska,
                                  które polega na przypominaniu sobie całego zdarzenia z przeszłości wyłącznie na
                                  podstawie związanego z nim zapachu czy piosenki. Dlaczego wystarczy zapach
                                  perfum używanych przez byłą sympatię, by wyczarować nam dokładne wspomnienie
                                  sytuacji z przeszłości? Dlaczego smak (i zapach) magdalenki z taką
                                  intensywnością przywołał wspomnienie "utraconego czasu"?

                                  Badacze z Collegium Uniwersyteckiego w Londynie zaobserwowali, że kluczem do
                                  wyjaśnienia tej zagadki jest sposób, w jaki mózg scala poszczególne wspomnienia
                                  na temat danej sytuacji pochodzące z różnych zmysłów (słuchu, wzroku, smaku,
                                  węchu).

                                  W doświadczeniach naukowcy odwrócili to pytanie: czy wspomnienie danego
                                  wydarzenia może przywołać w pamięci związany z nim zapach?

                                  Uczestnikom testów pokazywano serię ilustracji razem z przypadkowo wybranym
                                  zapachem. Badanych poproszono, by wyobrazili sobie jakiś związek między jednym
                                  i drugim. Na przykład, gdy uczestnik poczuł zapach róż i jednocześnie widział
                                  zdjęcie kaczki, mógł wyobrazić sobie, że ptak wchodzi do ogrodu pełnego róż.

                                  Następnie pacjentom zaprezentowano serię ilustracji widzianych wcześniej na
                                  przemian z nowymi. Tym razem nie towarzyszyły im jednak zapachy. Zadaniem
                                  ochotników było jedynie przypomnieć sobie, który obrazek już widzieli.
                                  Jednocześnie aktywność ich mózgu była analizowana z użyciem funkcjonalnego
                                  rezonansu magnetycznego.

                                  Okazało się, że w czasie oglądania znanych ilustracji w mózgu badanych wyraźnej
                                  aktywacji ulegał nie tylko hipokamp, który odpowiada za scalanie wspomnień, ale
                                  też obszar, który bierze udział w przetwarzaniu bodźców węchowych (pierwotna
                                  kora węchowa). Jak podkreślają autorzy pracy, działo się tak, mimo że żaden z
                                  zapachów nie był wówczas prezentowany.

                                  Co ciekawe, aktywacja obszaru przetwarzającego zapachy nie wynikała z faktu, że
                                  badani próbowali przypomnieć sobie zapach związany z obrazkiem. Jak zgodnie
                                  przyznawali, próbowali raczej odtworzyć historię z nim związaną. Nie
                                  zaobserwowano też zmian w regularności ich oddechu, które towarzyszą
                                  przypominaniu sobie zapachów.

                                  Zdaniem autorów, ich obserwacje wskazują, że ośrodki węchowe w mózgu biorą
                                  aktywny udział w rekonstrukcji wspomnień. Dowodzą też, że zamiast gromadzić
                                  wspomnienia na temat różnych doznań zmysłowych w jednym miejscu, mózg
                                  przechowuje je "rozrzucone" w różnych ośrodkach. Dlatego sytuacja z przeszłości
                                  może odżyć tylko dzięki przywołaniu jednego z tych doznań - węchowego,
                                  wzrokowego lub słuchowego.

                                  Prowadzący badania Jay Gottfried uważa, że taki mechanizm daje ludziom większe
                                  możliwości wskrzeszania wspomnień. "To właśnie jest zaleta naszego systemu
                                  pamięciowego. Gdyby wspomnienia były przechowywane w jednym miejscu w mózgu, to
                                  aby je przywołać, musielibyśmy zrekonstruować większość aspektów związanych z
                                  danym wydarzeniem, a tak wystarczy pobudzić jeden ze zmysłów" - wyjaśnia badacz.

                                  Według niego ewolucja mogła promować taki system, gdyż daje on wiele
                                  korzyści. "Wyobraźmy sobie skrajną sytuację - zagrożenie ze strony drapieżnika.
                                  Dzięki skojarzeniom pamięciowym można przewidzieć atak wroga nawet, gdy go nie
                                  widzimy, na podstawie sygnałów odbieranych przez różne zmysły, takich jak widok
                                  jego śladów, zapach jego sierści czy szelest w zaroślach" - mówi Gottfried.

                                  Ciekawym i niewyjaśnionym jak dotąd zjawiskiem jest niezwykła trwałość
                                  wspomnień zapachowych. Zgodnie w wcześniejszymi wynikami badań, pamięć obrazów
                                  zaczyna się zacierać po kilku dniach a nawet godzinach od wydarzenia, podczas
                                  gdy pamięć zapachów pozostaje nietknięta nawet przez rok.

                                  Gottfried podejrzewa nawet, że wspomnienia związane z zapachami mogą przetrwać
                                  nawet po uszkodzeniu hipokampa - osoby, które go doznały, nie pamiętają
                                  wydarzeń z kilku ostatnich lat, ale stale mogą przywoływać zapachy z
                                  dzieciństwa.

                                  "Jeśli komuś uda się rozwikłać, dlaczego nasz węch ma tak dużą moc
                                  zatrzymywania wspomnień, to może liczyć na Nagrodę Nobla" - uważa Gottfried.
Pełna wersja