jej_maz 05.06.04, 21:58 Nie, nie Wasze w Polsce, ale nasze, kanadyjskie 28 czerwca. Kanadyjczycy wszelkiej masci laczcie sie! Dosyc zlodziejstwa i arogancji Liberalow! Glosujcie na Conserwatystow!! Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
skynews Re: Wybory 05.06.04, 23:13 Zawsze na konserwatystow:jak sie nic nie poprawi to na pewno sie tez nic nie pogorszy. Odpowiedz Link
jej_maz Re: Wybory 21.06.04, 03:08 Nasze juz niedlugo bo 28-go. Sytuacja coraz ciekawsza. Mam zdecydowane poglady i wiem co zrobie, aczkolwiek nigdy nie nalezalem do tych nieomylnych i nie do przekonania zacietrzewionych oszolomow. Jest nas tu kilku z Kanady, ale nikt nic nie mowi. Czyzby brak zainteresowania co sie dzieje u nas w domu? Odpowiedz Link
foxal Re: Wybory w Kanadzie 21.06.04, 05:04 > Jest nas tu kilku z Kanady, ale nikt > nic nie mowi. Czyzby brak zainteresowania co sie dzieje u nas w domu?<jej_maz Zainteresowanie jest, tylko wiekszosci uczestnikom nasze wybory napewno nie wzbudzja zainteresowania, skoro ichnie do UE tez niewiele wzbudzaly, o czym swiadczy procentowy udzial Polakow uprawnionych do glosowania. Napewno ten procent w naszych wyborach bedzie jeszcze mniejszy - mam na mysli tutejsza Polonie, jako, ze starych nawykow tak latwo nie da sie z siebie wykorzenic. Wedlug mnie Liberalom nalezy sie porzadna miotla i kopniakiem w D... zeby nie mieli zadnych watpliwosci. Klamstwa uprawiaja juz przez ostatnie 10 lat i nawet w czasie kampanii wyborczej puszczaja reklamy propagandowe oparte na insynuacjach i klamstwach tak spreparownych, ze wyglada to jako rzeczywistosc. Jest to banda skorumpowanych lgarzy i precz z nimi. Moze konserwatysci cos naprawia, jesli beda mieli wiekszosc, na co sie zanosi, choc duzo mamy socjalisto/komunistow rozdajacych nasze pieniadze i czesc chetnych (okolo 17%)na darmowe lakocie napewno sie skusi.Zobaczymy - ja juz jestem po glosowaniu, wiec nie mam zadnych watpliwosci na kogo glosowac. Odpowiedz Link
ertes Re: Wybory w Kanadzie 21.06.04, 05:24 Szczerze mowiac nigdy nie mialem watpliwosci na kogo glosowac. Liberalowie niszcza taki bogaty kraj. Tysiace wyksztalconych ludzi wujechalo na poludnie. Swego czasu bylem zwiazany z UofGuelph i wiem ile ludzi po masters i doktoratach sie wynioslo. I to nie tylko ze wzgledu na wyzse zarobki/mniejsze podatki ale i wieksze naklady na research. Kanadyjczyka zamieszkalego w USA spotkac nie problem tym bardziej gdy ma sie dziecko w wieku szkolnycm. Kiedys mlody przyprowadzil ze soba 4-ch kumpli i okazalo sie ze wszyscy byli Kanadyjczykami. Mimo ogromnych podatklow sluzba zdrowia jest w strasznym stanie. Ponad 3.5 miliona nie ma lekarza rodzinnego. Brakuje specjalistow. I znow przyklad. Kiedys bylem dosc ciezko przeziebiony i poszedlem do kliniki. czekajac na lekarza przegladalem ulotke reklamujaca kto tam leczy. Na 8-smiu lekarzy 3 wyksztalconych w Ontario. To oczywiscie nie koniec problemow, moznaby dlugo wymieniac. Kanada potrzebuje shake up. Taki stan jaki jest obecnie jest nie do przyjecia. Achha, nie musicie czekac do 28-go zeby glosowac. Mozna juz teraz. Odpowiedz Link
przyjemniaczek2 Re: Wybory 21.06.04, 10:21 jej_maz napisał: > Nie, nie Wasze w Polsce, ale nasze, kanadyjskie 28 czerwca. Kanadyjczycy > wszelkiej masci laczcie sie! Dosyc zlodziejstwa i arogancji Liberalow! > Glosujcie na Conserwatystow!! Na szczęście, to nie moje wybory. Ale tak z ciekawości chciałem zapytać. Co ma oznaczać dla obywateli Kanady, hasło - 'głosujcie na konserwatystów'? Bo zawołanie: "dosyć złodziejstwa i arogancji liberałów" - wywołuje jedynie mój uśmiech politowania... Ech, Panowie 'szlachta', czy naprawdę łudzicie się, że złodziejstwo jest domeną jednej tylko partii, że wśród konserwatystów nie ma złodzieji?..Nie bądźcie naiwni Miałem przyjemność uczestniczyć aktywnie w działalności politycznej jako radny samorządu miejskiego, wybrany demokratycznie przez mieszkańców kilku dzielnic. Poznałem lokalną politykę od podszewki, poznałem 'polityków' zarządzających ogromnym majątkiem... Panie i Panowie, mogę z całą odpowiedzialnością stwierdzić, że te hasła, programy, sztandary, ideologie, to w większości puste frazesy, a złodziejstwo, nie jest przypisane do jednej określonej partii. W ramach wyborów, dokonuje się wymiana jednej opcji, na drugą, a to oznacza dla obywateli z reguły tylko tyle, że następuje wymiana jednych układów, na inne, przesunięcie priorytetów wydawania pieniędzy...Wiem, co mówię. Smutne? Ale prawdziwe. Dla idealistów, ludzi na wskroś uczciwych, w polityce, nie ma miejsca! Albo poddadzą się układom, albo zginą marnie Wycofałem się z czynnego udziału w polityce, bo to dla mnie zbyt brudna 'robota'. Gdy czytam hasła wyborcze różnej maści polityków, robi mi się niedobrze, bierze mnie na wymioty...Kampanie wyborcze, to tylko marketingowa gra tych, którzy mają nadzieję dorwać się do tortu i dzielić go, wykrawając dla siebie, ile tylko się da. Zwyciężają Ci, którzy najlepiej sprzedają iluzje o dobrobycie i uczciwości. Interesowałem się polityką od najmłodszych lat, do czasu, gdy wziąłem w niej czynny udział...Teraz ten temat mierzi mnie i budzi niesmak. Moje wywody być może zabrzmiały dość smutnie, ale takie są moje refleksje, gdy przyjrzałem się polityce z bliska. Ktoś może zapytać, jak to, to nie ma już ludzi uczciwych? Odpowiem tak: są, ale w polityce, to rodzynki, trzeba ich ze świecą szukać, w różnych partiach... Póki co, jak rozumiem, u Was w Kanadzie, Liberałowie-Złodzieje w odwrocie))? A u nas, w Polsce, mają się dobrze. Robią za uczciwych, zdobyli największą ilość miejsc w Parlamencie Europejskim. W wyborach do Sejmu zdobędą około 30%, a może i więcej? Obsadzą fotel premiera, utworzą rząd. Zapyta ktoś, dlaczego? Odpowiem przewrotnie: bo nasi liberałowie, w odróżnieniu od Kanadyjskich, nie są aroganccy i nie kradną)) Poza tym, nie mają konkurencji ze strony konserwatystów, którzy kilka lat temu, wszyscy do kupy razem z rodzinami, mieścili się na jednej kanapie A gdy stwierdzili, że poparcie w Polsce dla ich haseł równa się zeru, dali sobie spokój i rozeszli się po innych partiach. A ich wartości? Stwierdzili pewnie, że trzeba schować je do szafy, zmienić hasła i sztandary...i zapisać się np. do liberałów Byleby dorwać się do tortu Pozdrowienia z Polski, dla Kanadyjskich wyborców. przyjemniaczek2 Odpowiedz Link
jej_maz Re: Wybory 21.06.04, 17:45 Moim zdaniem piszesz o dwoch roznych rzeczach; polityce jako narzedzie do uzyskania wladzy i wprowadzenia w zycie pewnych ideii i ideologii jako takiej. W pierwszym przypadku nie mam doswiadczen, ale jako idealista wierze, ze ci co wkraczaja w zycie publiczne, robia to w dobrych intencjach i te intencje nie koroduja z czasem. No... przynajmniej u przewazajacej wiekszosci. Mysle, ze wlasne doswiadczenia bardzo wplywaja na podejscie do danego tematu; znam kogos, kto jako mloda osoba na wakacjach szkolnych dorabiala w przetworni artykulow zywnosciowych przy produkcji dzemow... do dzisiaj (a minelo juz ok. 30 lat) omija je szerokim lukiem ..."gdybys tylko wiedzial jak oni to robia"... mowi do mnie, wiedzac, ze uwielbiam... zwlaszcza wisniowy i truskawkowy Przyklady mozna mnozyc, ale nie wszyscy jednak maja takie doswiadczenia i gro jednak ludzi sie, ze dzem jest robiony czysciutko, polityk jest uczciwy, ekspedientka przyjemna, a ich lekarz byl prymusem na roku a nie dostal dyplom za krowe. Wrocmy jednak do tematu. Na scenie politycznej Kanady mamy 2+1 liczace sie sily. Liberalowie, Konsetwatysci, to "+" dla komunizujacych i jednak nie za bardzo liczacego sie NDP. Nie licze Separatystycznego Block Qebecois, jako ze sa jedynie sila w jednej prowincji a nie na arenie federalnej. Wszyscy chca przekonac elektorat, ze jedynie ich droga jest sluszna... raczej normalne na kilka dni przed pojsciem do urn. Osobiscie jednak nigdy nie mialem watpliwosci na kogo glosowac, zgadzajac sie z idea a nie koniecznie lubiac tych co ja glosza. Jakie roznice ideologiczne mam na mysli? Otoz zgadzam sie ze lepiej dac komus prace niz pieniadze - praca przywraca godnosc a zasilek jest jalmurzna i psuje. Rodzina jest podstawowa komurka spoleczna (wiem, wiem ale czyz tak nie jest?) a zwiazek homoseksualistow nie jest rodzina. Tutaj uwaga; panowalo przekonanie, ze jest ich w Kanadzie az 10%. Najnowsze badania wykazaly, ze raptem 1.6%. Zmniejszenie podaktow stymuluje rozwoj i odciaga ludzi od bardziej oplacalnego "siedzenia na zasilku". To tak pare ideii universalnych. Z wlasnego i specyficznego dla naszego kraju podworka to chce naprawy systemu a nie bezsensownego topienienia pieniedzy - tu mam na mysli nasz system zdrowia. Chce zwiekszenia funduszy na walke z przestepczoscia i zaostrzenia kar. Chce zwiekszenie funduszy na rozwoj - co to znaczy i dlaczego opisal juz Ertes. Chce rowniez usztywnienia stanowiska w stosunku do Quebeck'u - te zabojady naprawde dzialaja juz na nerwy. Mam prawo na taka opinie, poniewaz spedzilem osiem lat zyjac z nimi i ich oblakana i nieuczciwa idea, ze ich dotycza jedynie prawa a nie obowiazki. Wierze w demokracje jako system i jako sposob na przyszlosc. To co dzieje sie teraz w Kanadzie pod rzadami Liberalow, coraz bardziej przypomnia pozne czasy wladzy PZRP z czerwona burzuazja. Mam nadzieje, ze to skonczy sie juz niedlugo, mam nadzieje, ze to juz 28 czerwca Odpowiedz Link
mammaja Re: Wybory 21.06.04, 21:27 Przeczytalam uwaznie post przyjemniaczka i nie do konca rozumiem - kto wg ciebie ci konserwatysci,ktorzy miescili sie na jednej kanapie,a potem zwineli sztandary i zapisali sie do liberalow? Mimo starania nie wiem o kim mowisz. To po pierwsze. Po drugie - upolitycznienie samorzadu napewno nie wyszlo mu na dobre.Ale to nie znaczy,ze nalezy rezygnowac z przekazania kompetencji wladzom lokalnym.Nie wiem z jakiego miasta masz doswiadczenia (tych kilka dzielnic wskazuje na duze miasto) - ale moge przeciwstawic bardzo duza ilosc gmin,ktore dzieki samorzadowi ruszyly z lokalnym rozwojem. Ze zdobywaniem funduszy na infrastrukture, z odpowiedzialna polityka socjalna. Byc moze,mamy ciagle slabo orientujacych sie wyborcow,ktorych mozna "omamic" haslami - ale mysle ,ze i oni naucza sie rozliczania tych ,ktorych wybrali. Wydaje mi sie,ze troszczeczke przesadzasz z tym "kto uczciwy ten wypada z ukladu".Ja ciagle mam nadzieje,ze samorzad bedzie tym czym powinien byc - a nie zapleczem partii politycznych i stopniem do dalszej kariery. Odpowiedz Link
przyjemniaczek2 Re: Wybory 22.06.04, 09:57 mammaja napisała: > Przeczytalam uwaznie post przyjemniaczka i nie do konca rozumiem - kto wg > ciebie ci konserwatysci,ktorzy miescili sie na jednej kanapie,a potem zwineli > sztandary i zapisali sie do liberalow? Mimo starania nie wiem o kim mowisz. > To po pierwsze. Odpowiadam niechętnie, gdyż polityka, tak, jak religia, potrafi doskonale skłócić ludzi, a obydwa pojęcia, nie są tego warte. Nauczyłem się po latach zachowywać dystans do tych spraw, chociaż nie zawsze mi się to udaje, gdyż tak do końca, nie da uciec się na wyspę bezludną... Co do konserwatystów, o których wspomniałem w swoim poście. Miałem na myśli partie, które tak, jak szybko powstały w II Rzeczypospolitej, tak jeszcze szybciej znikły z powierzchni ziemi, nie znajdując większego zainteresowania swoim programem. Przypomnę, że były to: Koalicja Konserwatywna, Partia Konserwatywna, Stronnictwo Konserwatywno-Ludowe. Dzisiaj członków tych partii, można znaleźć w różnych innych ugrupowaniach, niekoniecznie prezentujących poglądy konserwatywne. W Polsce, zmiana barw i sztandarów, nie jest zjawiskiem rzadkim. Ci, którzy trochę interesują tym zjawiskiem, doskonale wiedzą, ile kanap, partii i partyjek zmieniali nasi politycy, by znaleźć się jak najbliżej tego przysłowiowego torta...niektórzy są tak zdesperowani, że gotowi by sprzedać duszę diabłu))...a wartości? E, nie bądźmy naiwni...w końcu nie samymi wartościami człowiek żyje.... > Po drugie - upolitycznienie samorzadu napewno nie wyszlo mu na dobre.Ale to > nie znaczy,ze nalezy rezygnowac z przekazania kompetencji wladzom lokalnym.Nie > wiem z jakiego miasta masz doswiadczenia (tych kilka dzielnic wskazuje na duze > miasto) - ale moge przeciwstawic bardzo duza ilosc gmin,ktore dzieki > samorzadowi ruszyly z lokalnym rozwojem. Ze zdobywaniem funduszy na > infrastrukture, z odpowiedzialna polityka socjalna. Byc moze,mamy ciagle slabo > orientujacych sie wyborcow,ktorych mozna "omamic" haslami - ale mysle ,ze i oni > naucza sie rozliczania tych ,ktorych wybrali. Wydaje mi sie,ze troszczeczke > przesadzasz z tym "kto uczciwy ten wypada z ukladu".Ja ciagle mam nadzieje,ze > samorzad bedzie tym czym powinien byc - a nie zapleczem partii politycznych i > stopniem do dalszej kariery. Wybacz, że nie odniosę się do drugiej części Twego postu, nie dlatego, że Cię lekceważę, ale polityka, to temat rzeka Posłucham onkwe No comment Odpowiedz Link
mammaja Re: Wybory 22.06.04, 10:59 A moze szkoda - interesuja mnie opinie na ten temat - to nie tylko polityka,to samo zycie.Ale uznaje prawo do niepodejmowania tematu ))) Odpowiedz Link
onkwe Re: Wybory 21.06.04, 23:20 Jako osoba zdecydowanie apolityczna i "antystemowa" na wybory sie nie wybieram. Nie dyskutuje rowniez o polityce na zasadzie porownan "partyjnych" i zastanawiania sie, ktora z frakcji jest lepsza/gorsza, wiecej/mniej oferuje, posiada bardziej/mniej przekonywujacy program, etc. W zwiazku z tym wypisuje sie uprzejmie z dyskusji zyczac Wam owocnych obrad Odpowiedz Link
antyproton Do jej_meza 21.06.04, 23:26 Wasi to zlodzieje ? To nasi to co sa ? Przy naszych to wasi sa podwedzaczami butelek z mlekiem za drzwiami. Jak to powiedzial jeden polski polityk (zaslyszane): Glosujcie na mnie bo za pierwszej kadencji ustawilem siebie , za drugiej moja rodzine , jest szansa ze za trzeciej zrobie cos dla was. Natomiast moj przeciwnik zbiera glosy na pierwsza kadencje . Odpowiedz Link
jej_maz Re: Do jej_meza 22.06.04, 00:00 Pieknem tutejszej (chyba nie tylko) demokracji jest to, ze ci co przegrali patrza na rece tym co przy wladzy tylko aby wytknac potkniecia. Mielismy kilka duzych (jak na Kanade) afer w ktore wlaczeni byli politycy z rzadzacej partii. Ostatnia i chyba najwieksza jest 100 mln dolarow, ktore "wyparowaly" poprzez kontrakty rzadowe dawane firmom "zaprzyjaznionym" z obecnym Rzadem. Faktycznie, 100 mln nie jest znowu wielka kwota dla takiej gospodarki jak tutaj, ale sposob w jaki afera byla komentowana przez ta partie byl zbyt arogancki jak na nasze warunki. Mysle, ze bedzie ich to kosztowac wladze. PS> Onkwe - dzieki za komentarz i milo ze jestes znowu. Odpowiedz Link
antyproton Re: Do jej_meza 22.06.04, 00:10 I na tym polega roznica. We Wloszech "ustawia" sie przetarg dla zaprzyjazninej firmy za 100mln Euro . Wartosc realna uslugi 50mln Euro. Podczas wykonania podwyzsza sie kwote do 200mln . Praca nie zostaje nigdy dokonczona ( puste szpitale , autostrady przerwane w "polu" itp.) a pieniadze wyplacone. Jeszcze daleko wam do europejskiego poziomu. Odpowiedz Link
warum Re: Do jej_meza 22.06.04, 00:14 No chyba nie polecasz na dobranoc ogladac Ojca chrzesnego?Premier, ktory ma w garsci wszystko - to nie premier - to wladca absolutny/ i jaki liftingowany/: (Na szescie u nas jest wieksza roznorodnosc) Odpowiedz Link