axsa
07.06.04, 15:50
Ja zaczęłam Donalda Spoto - Diana. Ostatni rok.
Zachęciło mnie poniższe omówienie tej książki.
Na jej biurku w pałacu Kensington stała postać Chrystusa, opleciona różańcami
od Jana Pawła II i Matki Teresy. Ale Diana nie była święta, oderwana od
powabów wielkiego świata - o jej jakże ludzkich grzechach i wadach, o nie
zawsze zwycięskiej walce z własnymi słabościami, szeroko rozpisywała się
prasa. Ilustrowana, oparta na sprawdzonych faktach opowieść o zmarłej
tragicznie księżnej Kentu Dianie - /królowej serc ludzkich/ końca XX wieku.
Donald Spoto, autor udokumentowanej monografii "Schyłek i upadek rodu
Windsorów", zna ten temat doskonale. Koncentruje się on na ostatnim roku
życia księżnej i reakcji świata na jej tragedię. Wyjaśnia, jak zrodził się
kult Diany, dlaczego, gdy zginęła, miliony ludzi zalewało się łzami. Śmierć
młodej bohaterki, która umiera wraz z ukochanym, wzrusza do głębi. Diana -
jak nikt umiała pocieszać cierpiących. Podczas akcji charytatywnych
gromadziła gigantyczne sumy. Odwiedzała szpitale, domy starców, żłobki.
Przemierzała Amerykę, Azję, Afrykę, wszędzie spełniając rolę ambasadora
dobrej woli.
Według Donalda Spoto historia Diany jest nową wersją bajki o Kopciuszku, tyle
że bez happy endu, lecz z melodramatycznym finałem. Pasjonująca lektura dla
czytelników, którzy lubią opowieści z życia wyższych sfer, interesują się
historią królewskiej rodziny Windsorów, jak i dla tych, których nurtuje
pytanie o samotność i bezradność kobiety we współczesnym świecie, nawet
wtedy, gdy jest piękna i bogata.