Pierwsza diagnoza choroby

07.06.04, 16:51
Ludzie po czterdziestce zwykle maja za sobą różne spotkania ze służbą zdrowia.

Jak podchodzicie do pierwszej diagnozy na temat Waszych dolegliwości?
Od razu zgadzacie sie na zaproponowane leczenie, czy sprawdzacie u innego
lekarza?
Jeśli ten drugi stawia inną diagnozę i inaczej interpretuje wyniki badań - co
wtedy?
A jeśli po diagnozie swiat się zapada - co robicie?
    • ada296 Re: Pierwsza diagnoza choroby 07.06.04, 17:19
      od czasu gdy dwukrotnie stwierdzono u mnie raka bez żadnych podstaw
      narażając mnie na niepotrzebne stresy sprawdzam każdą diagnozę u paru lekarzy
      Michowi wycięłam migdałki gdy czterech lekarzy stwierdziło, że jest to konieczne
      • marialudwika Re: Pierwsza diagnoza choroby 07.06.04, 18:14
        Zawsze trzeba zasiegnac second opinion!!!Przynajmniej ja tak uwazam.
        ml
    • jej_maz Re: Pierwsza diagnoza choroby 07.06.04, 19:18
      Mam wrazenie, ze w naszym przedziale wiekowym pewnego rodzaju ostroznosc jest
      niezbedna. Osobiscie nie bylem u lekarza kilkaset lat, ale chyba bym sprawdzil.
      Tu mam pytanie; zauwazylem, ze wielu moich rowiesnikow lata do lekarza co piec
      minut. Wydaje mi sie nawet, ze jak nie maja co robic, to sluchaja co ich teraz
      boli i juz jest tragedia nieuleczalnej choroby... az do nastepnego razu. Inni
      zas - podobnie jak ja - wychodza z zalozenia, ze nie rusza sie starego grata,
      bo jak naprawisz jedna rzecz to dziesiec nastepnych od razu sie psuje. Jak Wy
      odchodzicie do tematu?
      • ada296 Re: Pierwsza diagnoza choroby 07.06.04, 19:24
        podobno najgorzej iść pierwszy raz
        od razu się okazuje, że to żle działa, tamto trzeba naprawić
        nie chodzę jeśli tak naprawdę nie muszę

        poza ginekologiem i stomatologiem - dwa razy w roku
        i raz w roku robię sobie i dzieciom podstawowe badania
        • jej_maz Re: Pierwsza diagnoza choroby 07.06.04, 19:37
          Stomatolog to nie lekarz... to dentysta wink))) (regularnie) a drugi to nie mam
          tam problemow smile))))))
          • axsa Re: Pierwsza diagnoza choroby 07.06.04, 19:50
            Nigdy nie wiadomo. wink))
            A jak zaczniesz mieć?? wink))
      • bepeef Re: Pierwsza diagnoza choroby 07.06.04, 19:53
        jej_maz napisał:

        > zauwazylem, ze wielu moich rowiesnikow lata do lekarza co piec
        > minut. Wydaje mi sie nawet, ze jak nie maja co robic, to sluchaja co ich teraz
        > boli i juz jest tragedia nieuleczalnej choroby... az do nastepnego razu. Inni
        > zas - podobnie jak ja - wychodza z zalozenia, ze nie rusza sie starego grata,
        > bo jak naprawisz jedna rzecz to dziesiec nastepnych od razu sie psuje. Jak Wy
        > podchodzicie do tematu?

        Mam podobne podejście, jak Ty smile
        Ledwo do pójścia co cztery lata na badania okresowe zmuszam się.
        Eee - co ma być to będzie, jeszcze tego brakowało, żeby się martwić
        na zapas wink
    • krwawy Re: Pierwsza diagnoza choroby 07.06.04, 19:50
      Ja idąc do lekarza sam wystawiam sobie diagnozę, mówię żeby przepisał mi to czy
      tamto i prawie zawsze tak jest, co doprowadza moją żonę do pasji.
      • jej_maz Re: Pierwsza diagnoza choroby 07.06.04, 19:52
        Krwawy! Kope lat!! Miales wlasnie problemy ze zdrowiem? wink)
      • axsa Re: Pierwsza diagnoza choroby 07.06.04, 19:54
        Powinnam była zrobić tak jak Ty.
        A ja dopusciłam do głosu człowieka, od którego mądrości mózg mi stanął.
        Na szczęście inni znowu wprawili go w ruch. Jednak przez jakis czas nie działał.
        • bepeef Re: Pierwsza diagnoza choroby 07.06.04, 21:40
          axsa napisała:

          > A ja dopusciłam do głosu człowieka, od którego mądrości mózg mi stanął.

          Od diagnoz, które postawili lekarze zaraz po urodzeniu mojego syna,
          i które stawiali potem co jakiś czas - zawsze stawał mi mózg.
          Więc przestałam chodzić do lekarzy.
          Teraz mogę stwierdzić, że ani jedna diagnoza nie okazała się słuszna.

          I zawsze, gdy mam iść do lekarza, mam wrażenie, że usłyszę coś w rodzaju:
          "A teraz obetniemy pani lewą nogę i zobaczymy, czy się poprawi słyszalność w
          prawym uchu. A jak nie - to będziemy dalej myśleć, co z tym zrobić" sad
          • mammaja Re: Pierwsza diagnoza choroby 07.06.04, 22:08
            Nie cierpie chodzenia do lekarzy.Niestety badanie profilaktyczne sa konieczne.
            Moze sie znowu zmobilizuje,jako osoba z "grupy ryzyka". Mama miala nowotwor
            natychmiast usuniety i zyla potem 20 lat,
      • warum Re: Pierwsza diagnoza choroby 07.06.04, 21:07
        Zona nie wierzy Tobie, czy lekarzowi?Wyglada na to,ze to ona wie lepiej od was
        obu co moze Ci dolegacsmilePozdrawiam prozdrowotnie. Na szczescie naleze do
        gatunku "a w wygladal tak zdrowo...". Staram sie nie chorowac i skutecznie
        udaje mi sie to.
    • wywrot53 Re: Pierwsza diagnoza choroby 07.06.04, 22:51
      Jedyna możliwosć, kiedy jakikolwiek lekarz moze miec, żeby mnie zobaczyc
      (oprócz dentysty jak mówi Mark smile jest całkowita utrata świadomości i
      przywiezienie do szpitala karetką smile Innej szansy im nie daję winkNie mówię o
      tych, z którymi mam stycznosć w czasie komisji, ale to pryszczsmile Oni swoje a ja
      swoje smileSama walczę ze swoimi dolegliwościamismile Np. z kamieniami juz dobre
      póltora rokusmile Raz mnie zawieźli do szpitalasmile Ale podpatrzyłam co mi
      zaaplikowali żeby puściło i od tej pory mnie nie widząsmile
      Ale mam kolezankewink Jak mam dość jej chorób i chcę jej dokuczyc wink to mówię co
      mnie zabolałosmile Na drugi dzień jest u lekarza i ma takie same objawysmile
      • marialudwika Re: Pierwsza diagnoza choroby 07.06.04, 22:57
        Mma przyjaciolke hipochondryczke,znam ten bol.Ona ma wszelkie mozliwe choroby i
        na wszystko mozliwe sie bada,serdecznie jej wspolczuje bo ona jet chora..na
        hipochondrie!!
        ml
    • foxal Re: Pierwsza diagnoza choroby 08.06.04, 14:18
      Mowcie co chcecie i robta co chceta, ale przynajmniej raz do roku nalezy isc na
      tzw przeglad jak z samochodem, jak to wszytko ma chodzic jak w zegarku a nie o
      kulach.

      Kobiety powinny chodzic dwa razy do roku, bez zadnych podejrzen tylko na
      przrglad, nie mowiac o wlasnych przegladach domowych zwlaszcza piersi, bo to
      tak niewinnie sie zaczyna a potem jest za pozno i chorobie nie ma konca, az w
      bramie cmentarnej. C'est la vie.

      Jedm gram zapobiegliwosci jest wiecej wart niz kilogram lekow.
      • wywrot53 Re: Pierwsza diagnoza choroby 08.06.04, 14:26
        Foxal teoretycznie wszyscy to wiedzą.
        Gorzej z praktyką.
        Jak mam poswięcić co pól roku miesiąc na dokonanie przeglądu to
        dziękuje...postoję.
        Dostałam skierowanie na mammografię.
        Termin badania za 5 miesięcy, więc o czym my mówimy?
        Ten kto ma jakie takie zabezpieczenie moze sobie pozwolic i w tym samym dniu
        wykonac. Niestety wiekszość czeka. A jak się doczeka to już zostaje
        wyprowadzenie "nogami do przodu".
Pełna wersja