Codzienne sukcesy i sukcesiki

09.06.04, 20:48
Wątek ten otwieram po to by móc w nawale ciężkich i trudnych spraw znaleźć
coś co było naszym małym sukcesikiem.
Sądzę ,że pozwoli nam to na dowartościowanie się ( wiem , wiem ,że wsród nas
same dowartosciowane osoby , ale...)
Marzyłoby mi się , aby ten wątek stał się tak popularnym i potrzebnym jak
dzisiajki.
Czas pokaże.
Mój malutki sukcesik dzisiejszy - 2 bardzo zadowolone klientki + nie dałam
się sprowokować (podejrzanej), choć byłam o krok od wybuchu .
    • glodn-y Re: Codzienne sukcesy i sukcesiki 09.06.04, 20:55
      Dzisia bez... klijent zrobił mnie w "trąbe"
      Ale.
      On wróci! Wcześniej lub jeszcze wcześniej.
      • lablafox Re: Codzienne sukcesy i sukcesiki 09.06.04, 21:00
        glodn-y napisał:

        > Dzisia bez... klijent zrobił mnie w "trąbe"
        > Ale.
        > On wróci! Wcześniej lub jeszcze wcześniej.

        Głodny , sukcesik proszę , sukcesik.
        Poszperaj w pamięci . Musiało się Tobie coś drobnego, a dobrego przydarzyć.
        Pomyśl , poszperaj w pamięci.
        Klienta odłóż na półkę.
        • glodn-y Re: Codzienne sukcesy i sukcesiki 09.06.04, 21:12
          Jutro będzie sukcesik jak:
          Nie dam się wyciągnąć na działke ,do sadzenia,pielenia i.t.p
          Wymówki ,już obmyslam(propozycji wyjazdu jeszcze nie było,ale bedzie)
          Wymówki to,ale te njprostrze już nie działają.
          1: rozwolnienie?
          2: kac?
          3: ??
          4confused?
          POMOCY!!Ratunku!!!
      • warum Re: Codzienne sukcesy i sukcesiki 09.06.04, 21:19
        I ja chcialam sie tu dopisac, ale prawde mowiac nie bylo sukcesow. Raczej znowu
        same zaskakujace i niekorzystne sploty okolicznosci, ale na koniec dnia
        wybrnelam "z wdziekiem" ze wszystkiego. Mimo,ze spotkal mnie zmasowany
        atak...za nie swoje winy ,udalo mi sie wszystko dopasowac w czasie i
        skoordynowac z cudzymi potrzebami, a naszymi mozliwosciami. Prawie sukcessmile az
        do momentu kiedy stwierdzilismy w pracy,ze "dlugi weekend" znow nas nie dotyczy
        i meldujemy sie w pelnym skladzie w robocie w piateksad
        Dla mnie kazdy przezyty dzien to sukces.
    • wedrowiec2 Re: Codzienne sukcesy i sukcesiki 09.06.04, 20:58
      Dziś szef podrzucił mi kukułcze jajko (lekko nadpsute), ale potem zaczął machać
      marchewką. Nawet dwiema. Dziwna sprawa. To pierwsza marchewka od półtora roku.
    • axsa Re: Codzienne sukcesy i sukcesiki 10.06.04, 11:11
      Wczoraj udało mi się namówić mojego małża do pewnej sprawy/ale o szczegółach
      nie napisze, żeby nie zapeszyć, kiedyś powiem o co chodzi/.

      Dzisiaj jeszcze nic "sukcesyjnego" nie nastąpiło oprócz tego, że wstałam ok.
      10, a zwykle nie umiem tak długo spać.
      • lablafox Re: Codzienne sukcesy i sukcesiki 10.06.04, 15:46
        Dzisiaj wystawiłam za drzwi ,podejrzanego o współudział w kradzieży, mena
        naszej wychowanki. Mąż twierdzi ,że nie powinnam , bo nikogo za rękę nie
        złapaliśmy i nic na razie nikomu nie udowodniono.
        Powiedziałam mu ,że do czasu wyjaśnienia sprawy kradzieży nie życzę sobie
        widzieć go w naszym domu.
        Wyszedł .
        • marialudwika Re: Codzienne sukcesy i sukcesiki 10.06.04, 15:54
          Sukcesik maly,ale jest.Wrezcie zajrzalam do szuflad,co powinnam zrobic od
          dawna,ale mnie odrzucalo..Powyrzucalam wiele tzw."moze sie przyda"
          szpargalow.Nastepny etap to /znow/ przeglad papierzysk,selekcja i
          pociecie...Jutro o tym pomysle smile))
          ml
    • wedrowiec2 Re: Codzienne sukcesy i sukcesiki 10.06.04, 16:34
      Sukces wielki - uadało się pokonać 30 km i dojechać do domu z uszkodzonym
      termostatem. Samochód też przeżył. Można powiedzieć, że są to dwa sukcesy.
      • omeri Re: Codzienne sukcesy i sukcesiki 10.06.04, 18:20
        Dowieziona zostałam do ortopedy, rentgen. Wielki sukces,że mam szwedki i
        ulatwiają mi poruszanie się po domu. Mam oszczędzać kostkę. Ale mi się
        przytrafiło. Ale jak zwykle mogloby być dużo gorzej.
        • omeri Re: Codzienne sukcesy i sukcesiki 10.06.04, 18:20
          Myślalam,że dzisiaj nie dojde do kompa...
          • marialudwika Re: Codzienne sukcesy i sukcesiki 10.06.04, 18:26
            Wspolczuje Ci Omeri tego bolu!!!!!Zdrowiej nam!!!!
            ml
            • omeri Re: Codzienne sukcesy i sukcesiki 10.06.04, 18:28
              Dzięki Ml.
        • lablafox Re: Codzienne sukcesy i sukcesiki 10.06.04, 19:24
          omeri napisała:

          > Dowieziona zostałam do ortopedy, rentgen. Wielki sukces,że mam szwedki i
          > ulatwiają mi poruszanie się po domu. Mam oszczędzać kostkę. Ale mi się
          > przytrafiło. Ale jak zwykle mogloby być dużo gorzej.


          Omeri, co to są szwedki?
          • ewelina10 Re: Codzienne sukcesy i sukcesiki 10.06.04, 19:28
            Przynajmniej u nas nazywa się to metalową podpórkę zastępującą laskę, do której
            umocowane jest coś w rodzaju "szelki" na włożenie ręki.
            Pozdrowienia Omeri.
            • bet-ka Re: Codzienne sukcesy i sukcesiki 10.06.04, 20:29
              Przy beznadziejnej kondycji (po przeziębieniu) przejechałam rowerem 30 km.
              Jestem dzielna!
              • lablafox Re: Codzienne sukcesy i sukcesiki 10.06.04, 20:35
                Brawo .
                Jesteś wyczynowiec .
                Super dzielna.
                Brawo.
              • warum Re: Codzienne sukcesy i sukcesiki 10.06.04, 20:36
                Jestes!smile) Tylko po co tyle km pedalowalas?
                • bet-ka Re: Codzienne sukcesy i sukcesiki 10.06.04, 20:47
                  No właśnie sama się zastanawiam... sad
                  • verbena1 Re: Codzienne sukcesy i sukcesiki 10.06.04, 21:50
                    Zalatwilam pozytywnie sprawe w urzedzie, z rozpedu poszlam do fryzjera a
                    pozniej z nowa fryzura usiadlam na tarasie lodziarni i zamowilam ogromna porcje
                    pistacjowo-mietowo-czekoladowa.
                    • lablafox Re: Codzienne sukcesy i sukcesiki 10.06.04, 21:57
                      Hahahaha , uwielbiam ten skład pistacjowo- mietowo - czekoladowe. Też takie
                      zamawiam , często.
                      Mniam , na samą myśl oblizuję się.
                    • antyproton Re: Codzienne sukcesy i sukcesiki 10.06.04, 21:57
                      Ciekawe czym sie zakonczy tak wspanialy dzien ? smile))
    • wedrowiec2 Re: Codzienne sukcesy i sukcesiki 11.06.04, 16:40
      Dwadzieścia minut temu przeszła nad Szczecinem nawałnica z piorunami. Dobra
      wiadomość - żaden nie trafił w mój domsmile
      • omeri Re: Codzienne sukcesy i sukcesiki 11.06.04, 16:42
        Z moją kostką co raz lepiej smile
        • marialudwika Re: Codzienne sukcesy i sukcesiki 11.06.04, 17:24
          To dobra wiadomosc Omeri!!
          ml
          • edeka5 Re: Codzienne sukcesy i sukcesiki 11.06.04, 17:56
            45 minut pływałam i jeszcze żyję (ledwo) smile
            • mammaja Re: Codzienne sukcesy i sukcesiki 11.06.04, 18:10
              Wyekspediowlam kuzynke na 1 dzien do cioci do Sopotu.
              • lablafox Re: Codzienne sukcesy i sukcesiki 11.06.04, 22:24
                Kupiłam sobie bluzeczkę i odmówiłam podejrzanemu wykonania pewnej usługi,
                szlaban na dobre serce i koniec.
                Teraz tak długo jak mi sił starczy , będę wredna.
                Największym sukcesem było to ,że mąż nie zaprotestował.
                • marialudwika Re: Codzienne sukcesy i sukcesiki 11.06.04, 23:33
                  Odmowilam sobie kupienia czegos,trenuje sile woli!
                  ml
                  • warum Re: Codzienne sukcesy i sukcesiki 12.06.04, 07:14
                    ML-kosmileA na coz Ci wola? Smakuje?
                    Trzeba bylo kupic tamto co zmierzalas, a nie cwiczyc charakter. I tak jestes
                    super.Pozdrawiam serdecznie.
                    Suces, sukcesik.....a bez tego nie da sie zyc?
                    • lablafox Re: Codzienne sukcesy i sukcesiki 12.06.04, 07:39
                      Da się żyć.
                      Owszem.
                      Często jednak kłopoty przerastają te suksesiki i nie zauważamy ich - wydaje mi
                      się ,że gdy tak pod wieczór przemyśli się dzień to zawsze coś miłego i
                      dobrego , co nam sie przytrafiło, znajdzię się.
                      podnosi na s to na duchu.
                      Taki był cel załżonego przeze mnie wątku.
                      Pozdrawiam sowo-skowronka .
                    • marialudwika Re: Codzienne sukcesy i sukcesiki 12.06.04, 11:48
                      He,he,Warum!Dowartosciowalas mnie z samego rana smile)))).Lepiej jednak bylo nie
                      kupic,troche musze/wreszcie/ byc rozsadniejsza,choc pieniadz rzecz nabyta to
                      jego brak,hm odbiera wolnosc!
                      ml
    • wedrowiec2 Re: Codzienne sukcesy i sukcesiki 14.06.04, 20:45
      Na nudnym, długim zebraniu wytrzymałam prawie godzinę bez odzywania się. Gdybym
      odezwała się niektóre osoby trzebaby było odrywać innym od gardełsmile
      • bet-ka Re: Codzienne sukcesy i sukcesiki 14.06.04, 21:35
        Podziwiam. Ja bym nie wytrzymała
        • warum Re: Codzienne sukcesy i sukcesiki 14.06.04, 21:46
          Dlatego konieczne sa przerwy na papierosa.
        • wedrowiec2 Re: Codzienne sukcesy i sukcesiki 14.06.04, 21:59
          bet-ka napisała:

          > Podziwiam. Ja bym nie wytrzymała

          Ciężko było, w dodatku po zebraniu musiałam siłą trzymać (i kneblować) osoby,
          które mimo wszystko chciały rzucić się do gardeł innej osobie. Najgorsze jest
          to, że one miały racjęsad U mnie zadziałała "siła spokoju". Ciekawe jak długo
          wytrzymam?
          • antyproton Re: Codzienne sukcesy i sukcesiki 14.06.04, 22:03
            U mnie tak jest na zebraniu lokatorow.
            • lablafox Re: Codzienne sukcesy i sukcesiki 14.06.04, 23:40
              O sukcesie już się pochwaliłam w numerze stulecia .
              Inny sukcesik i pocieszajka- kupiłam sobie w tymże Wrocławiu bardzo ładny
              pierścionek srebrny a 44 zł ( była przecena o 50%), na puste miejsce po
              obrączce.
              Srebrem jak na razie złodziej nie jest zainteresowany.
              Ja uwielbiam srebro.
              Może na 30-ta rocznicę kupić sobie obrączki z białego złota , albo platynowe?
              • wedrowiec2 Re: Codzienne sukcesy i sukcesiki 15.06.04, 18:21
                Zaczynam bać się chodzić do pracy. Dziś szef zasugerował, że kupi laptop. Do
                mojej dyspozycji!!!
                • bodzio49 Re: Codzienne sukcesy i sukcesiki 15.06.04, 18:32
                  Wczoraj zakończyłem sukcesem pierwszy etap mojego taktycznego planu
                  dostosowania się do nowej sytuacji w firmie. Teraz czekają mnie negocjacje i
                  urlop a gdzieś w sierpniu okaże się czy cały plan zakończy się sukcesem. Wtedy
                  więcej napiszę.
                  • ewelina10 Re: Codzienne sukcesy i sukcesiki 15.06.04, 19:02
                    Gratuluję pierwszego sukcesu. Po tych negocjacjach z pewnością cały plan też
                    się powiedzie. ... może teraz częściej poforumujesz Bodziu.
                    ----------------------
                    Ew.
    • axsa Re: Codzienne sukcesy i sukcesiki 15.06.04, 21:06
      Sukces?
      Może, bo tak jakoś nie szło nam w tej sprawie.
      Sprzedaliśmy poprzedni samochód.
      Tak na amen.
      Umowa w szufladzie, pieniądze w banku.
      Niby zwykła rzecz, ale..
      Był już zadatek, wstępna umowa i facet się wycofał.
      No i pewnie zapeszył, bo 3 tygodnie trwało potem to sprzedawanie.
      • instant Re: Codzienne sukcesy i sukcesiki 15.06.04, 21:48
        Zrobilam sobie morfologie, bo czulam, ze znowu mi hemoglobinka spadla (od
        czasu, gdy osiagnelam rekordowy wynik 4,5 i trzeba mi bylo robic transfuzje
        teraz juz jestem wyczulona na kazde jej wahniecie). Dzis wynik byl niezly, ale
        nie oszalamiajacy. A wiec dwa male sukcesiki - ze sie zmobilizowalam i ze nie
        jest zle. Zawsze w takich przypadkach kupuje sobie, zgodnie z zaleceniem
        lekarza zreszta, Sorbifer, lykam 50 tabletek i jest super. Od lat jedno
        opakowanie sprzedawali bez recepty, a tu nagle sie okazuje - kolejny sukces
        ministra zdrowia. Nie ma juz bez recepty! Zaparlam sie i powiedzialam, ze skoro
        juz zrobilam sobie te morfologie za pieniadze, zeby nie sterczec w przychodni
        od switu, to teraz nie bede w niej sterczec po jedna glupia recepte. I
        zbajerowalam apteczna pania magister tak, ze w koncu mi sprzedala, co poczytuje
        sobie za najwiekszy dzisiejszy sukces smile)
        • warum Re: Codzienne sukcesy i sukcesiki 15.06.04, 21:59
          Instant, co Ty robisz,zeby bylo tak kiepsko?sad I po co? moze zmien diete na
          truskawki non stop, albo zmien lekarza.Pozdrawiam i zycze samych dobrych
          wynikow.
          • wedrowiec2 Re: Codzienne sukcesy i sukcesiki 15.06.04, 22:00
            Pytanie nie do mnie, ale odpowiem. Na to nie ma mocnychsad
            • instant Re: Codzienne sukcesy i sukcesiki 15.06.04, 22:25
              Dokladnie tak, jak mowi Wedrowiec. Zelazo mi ucieka z "czlowieka" wink)
              • marialudwika Re: Codzienne sukcesy i sukcesiki 16.06.04, 00:22
                I ja tak mam,uzupelniam tataremsmile)))
                ml
    • dado11 Re: Codzienne sukcesy i sukcesiki 15.06.04, 22:30
      Generalnie dzien do tylu, ale w ramach zapelniania czasu odwalilam prasowanie z 3 tygodni,
      umylam okna, niemyte od zeszlego roku, a teraz leje i podlewa ogrodek bez naszego wysilkusmile)))
      Mozna powiedziec - same +++++
      • mammaja Re: Codzienne sukcesy i sukcesiki 15.06.04, 22:32
        Jeszcze jakos żyje!
        • dado11 Mammaju? 15.06.04, 22:46
          A jak tam Harry Potter?
          Podobno niezupelnie dla dzieci?
          • marialudwika Re: Mammaju? 16.06.04, 00:23
            Dzien bez sukcesow ani sukcesikow,z wszystkim za pozno i w poplochu,nie wiem
            poc...
            ml
            • mammaja Re: Mammaju? 16.06.04, 01:21
              No wiec jest sie czego bać,bo "efekty" znakomite i ja bym dzieci ponizej 10
              lat raczej na ten film nie brala,Natomiast scenografia i tez same efekty
              znakomite,uśmialam sie z tych rozmaitych pomysłów i jeszcze sobie poogladam,
              chetnie na DVD (jak bedzie)
    • wedrowiec2 Re: Codzienne sukcesy i sukcesiki 16.06.04, 15:18
      Nie dałam się dziś przewrócić przez huraganowy wiatrsmile
      Zrobiłam dobry uczynek osobie, która na to nie zasłużyła wcześniejszą postawą.
      Jej radość jest przeogromna.
      • felinecaline Re: Codzienne sukcesy i sukcesiki 16.06.04, 18:17
        Jak widac na pierwszy rzut oka udalo mi sie po paru miesiacach odwyku wrocic na
        forumo z mojego osobistego komputera bez potrzeby "latania" po "cybercentrach".
        Archeolodzy uprzejmie sie wyniesli i pozwolili naprawic awarie.
        • wedrowiec2 Re: Codzienne sukcesy i sukcesiki 16.06.04, 18:19
          Witaaaaaajsmile)))))
          • ewelina10 Re: Codzienne sukcesy i sukcesiki 16.06.04, 18:24
            Feline powrót do naszego teamu też jest sukcesikiem. Witaj.
            Pozdro.
        • marialudwika Re: Codzienne sukcesy i sukcesiki 16.06.04, 18:30
          Hej!!!Witaj wreszcie!!!Juz sie o Ciebie zamartwialam!!!
          ml
          • felinecaline Re: Codzienne sukcesy i sukcesiki 16.06.04, 22:50
            Malutencjo, nie zamartwiaj sie ino wyslij malpke bo ja sobie zresetowawszy
            ordynatora stracilam wszystkie adresy, wiec jest klops. Probowalam do ciebie
            dzwonic, ale wlaczala mi sie automatyczna odpowiadaczka a ja po nederlandzku
            animeanibe, wiec klops bis.
            • lablafox Re: Codzienne sukcesy i sukcesiki 16.06.04, 22:54
              Witaj Feline .Cieszę się , że jesteś.
            • marialudwika Re: Codzienne sukcesy i sukcesiki 17.06.04, 22:43
              A Twoj adres jest taki jaki byl????
              Sekretarka jest po "angliczansku"smile)))
              ml
        • dado11 Re: Codzienne sukcesy i sukcesiki 16.06.04, 21:28
          Witaj Feline, nie bylo tu ciebie prawie tak dlugo jak ja tu jestem. Bardzo, bardzo mi milosmile))
          Sukcesiki opisalam w dzisiajkach. Mammaju, moja przyjaciolka tez byla wczoraj na Harrym i mowi,
          ze jej sie snilo "nic dobrego"??? Az tak to bylo sugestywne?
          Chyba zasugeruje m-kowi, ze chetnie poszlabym do kinasmile)))
    • axsa Re: Codzienne sukcesy i sukcesiki 16.06.04, 19:12
      Nauczyłam się przetwarzać obrazki i zdjęcia na wzór haftu
      krzyżykowego /oczywiście za pomocą programu komputerowego/.

      Dawniej robiłam takie dziergadełka jako wstawki i ozdoby do ubrań.
      Teraz zależało mi na zrobieniu wzoru dla mojej bratowej, która ma zamiar
      wyhaftować portret swoich rodziców na 50 rocznicę ślubu.

      Może sama też "wydziobię" coś niewielkiego.
      • mammaja Re: Codzienne sukcesy i sukcesiki 16.06.04, 19:36
        Witaj Feline! Cieszymy sie ,ze wrocilas.
        A do Axsy - niebywale - portret haftem krzyzykowym! Przypomina mi to takie
        male obrazki wyszywane przez babcie mojej kolezanki.Wydawaly mi sie przepiekne!
        Ale zeby az portret.Czy nie lepiej poprostu namalowac?
        • axsa Re: Codzienne sukcesy i sukcesiki 16.06.04, 20:42
          Sama nie potrafi, a chce, zeby to było własnymi rękami.
          • marialudwika Re: Codzienne sukcesy i sukcesiki 16.06.04, 21:04
            Maly sukcesik to pocieszenie mojej "zesmuconej" przyjaciolki,choc sama nie
            bylam wesola.W koncu obie sie chichotalysmy jak dzieci!!
            ml
            • lablafox Re: Codzienne sukcesy i sukcesiki 16.06.04, 22:27
              Opieprzyłam policję ,że gnuśna i jej sie nie spieszy.
              Załatwiłam sprawę , która ciagnęła się od mięsięcy .
              Dostałam zwrot podatku - starczyło na AC +...inne
    • dado11 Re: Codzienne sukcesy i sukcesiki 17.06.04, 20:24
      Kochani! Pan Urzednik przyszedl, znienacka! I nie przegryzlam mu aorty.
      I chyba zapomnial wziac zapowiedziane pieniazki?
      Moj swiat nabral rozowych policzkowsmile)))
    • wedrowiec2 Re: Codzienne sukcesy i sukcesiki 18.06.04, 18:02
      Słońce, które wyszło zza burzowych chmur oświetla śliczne małe różyczki, które
      dziś dostałam od wdzięcznej osoby. Nie spodziewałam się tego gestu. Oczywiście
      nie chodzi o promienie słonecznesmile
    • edeka5 Re: Codzienne sukcesy i sukcesiki 20.06.04, 20:24
      Coraz lepiej mi się pływa, nie wracam do domu zziajana jak pies.
    • axsa Re: Codzienne sukcesy i sukcesiki 21.06.04, 00:09
      To jest sukceś!
      Ja o tej porze jeszcze nie śpię.
      Ale się porobiło.
      • ada296 Re: Codzienne sukcesy i sukcesiki 21.06.04, 00:18
        policjant dał mi do zapłacenia tylko 200 zł smile)
        i dodatkowo otrzymałam w prezencie tylko 6 pkt smile)
        ot sukces...

        niech to trafi....
        • omeri Re: Codzienne sukcesy i sukcesiki 21.06.04, 00:21
          Rok temu zapłaciłam 50 zł i bardzo sie ucieszyłam, bo to byl mandat pierwszy od
          20 lat, a władza jeszcze mnie zbeształa,czemu nie mówie że belfer, bo wtedy to
          nic nie kosztuje?
          • maryna04 Re: Codzienne sukcesy i sukcesiki 21.06.04, 15:52
            kilkakrotnie zagladalam do tego watku, ale dopisac nie mam co. Byl czas, ze
            to ze wstalam i zrobilam sniadanie bylo sukcesem. Teraz wstaje mi sie
            normalnie, praca, codzienna krzatanina, czytanie, kontakty z doroslymi dziecmi
            w tym dlugie dyskusje z jednym "zbawiajace swiat". A gdzie miejsce na chociaz
            sukcesik? O nie, mam sukces (!!), zmusilam wlascicielke domu do solidnej
            naprawy toalety, co wymagalo przetkania rur praktycznie w calym pionie. Zajelo
            to ok. 2 lat.
            • marialudwika Re: Codzienne sukcesy i sukcesiki 21.06.04, 16:43
              Sukcesik..znalazlam szczypce do grilla,wygodne dowyciagania z piecyka."Zadzialy
              sie" i kamiemn w wode..Ale metoda dedukcji zlokalizowalam je na najwyzszej
              polce szafki kuchennej/sa robione dla tych - metrowych/..A juz mialam wlaczyc
              sw.Antoniego,patrona rzeczy znalezionych smile))
              Taki sobie maly sukcesik.
              ml
    • dado11 Re: Codzienne sukcesy i sukcesiki 21.06.04, 22:36
      Dzis nie bylo sukcesiku, nawet malego...
      Dzien do d...
      • mammaja Re: Codzienne sukcesy i sukcesiki 21.06.04, 23:38
        Nie martw sie Dado - jutro napewno bedzie pelno sukcesow - ociepli sie!
        • dado11 Re: Codzienne sukcesy i sukcesiki 22.06.04, 00:30
          Dzieki, Mmsmile pewnie dlatego lubie jutro...
          Ale dzis mam ciezki zoladek, od szyji po kolana i smak taki slodki... jak lzasad((
          • axsa Re: Codzienne sukcesy i sukcesiki 22.06.04, 10:13
            dado11 napisała:


            > Ale dzis mam ciezki zoladek, od szyji po kolana i smak taki slodki... jak lza:
            (
            > ((

            Mimo wszystko.
            Życzę Ci, żebyś chociaż wyjrzała z dołka,
            z nadzieją,
            ze do jutra łzy obeschną,
            zaświeci słońce
            i tak jak u mnie, wszystko się odmieni.
            • dado11 Re: Codzienne sukcesy i sukcesiki 22.06.04, 21:34
              Dzieki Axso, lzy obeschly, gula z gardla dala sie przelknac i wykrzyczalam zlosc.
              To naprawde pomagasmile Potem bylo juz tylko lepiej, powolutku dobijam celu,
              chyba juz nic nie zdarzy sie na nie. Jutro final 3-miesiecznych zabiegowsmile
              Na wszelki wypadek kupilam sobie odlotowe jaskrawopomaranczowe portkismile
              Odstresowywalysmy sie z cora w sklepachsmile))
              No i kupilysmy rozne, niezwykle wprost potrzebne rzeczysmile
              Zoladek wrocil do standardowych rozmiarow! Pozdr
              • mammaja Re: Codzienne sukcesy i sukcesiki 22.06.04, 21:42
                Brawo ,Dado,jednak zakupy to dobry sposob na chandre.Ja nie mam specjalnych
                sukcesow,ale sprawa,ktora pomagam zalatwic dostala kopa do przodu i jest szansa
                na jej pozytywny final.Jakis tam udzialek w tym mam smile
                • dado11 Re: Codzienne sukcesy i sukcesiki 22.06.04, 22:04
                  I u ciebie, Mm, pierwsze usmiechy sie pojawiaja, to dobrzesmile
                  A zakupy, jak swiat swiatem, zawsze byly babska frajda!
                  Moj m-k dostaje skretu kiszek na sama mysl o sklepie...
                  Ale tak prawde mowiac, nieczesto mi sie zdarza szwendanie po sklepach.
                  Na ogol 3-4 razy w rokusad( Chyba, ze mnie dzidzia wyciagnie...
    • bepeef Re: Codzienne sukcesy i sukcesiki 22.06.04, 22:38
      Taki sukcesik - nie sukcesik...ale dla mnie chyba raczej tak smile
      Wczoraj wracałam tramwajem z dworca, syn stał obok i trzymał
      walizkę. Kontrolerka sprawdziła nasze bilety, po czym zażądała dodatkowego na
      bagaż. Mogłabym za to jechać taksówką i to ze dwa razy. I nagle przypomniał
      mi się program Weissa z Radia Zet "Dzwonię do Pana/Pani w bardzo nietypowej
      sprawie", a konkretnie jego "dylemat" dotyczący kolegi w akwarium o
      dopuszczalnych wymiarach bagażu ręcznegowink
      Zapytałam Panią, jaki bagaż można przewozić bez biletu. Ona na to, że mniejszy,
      niż ten. Poprosiłam o konkrety. Stwierdziła, że konkrety wiszą na każdym
      przystanku. Nie ustąpiłam: żeby zapłacić karę powinnam wiedzieć, że
      przekroczyłam konkretny przepis, i to ona powinna mi to przekroczenie udowodnić.
      Powiedziała, że bagaż ręczny trzeba trzymać na kolanach - a myśmy stali, bo nie
      było wolnych miejsc! Poprosiła o pomoc kolegę - podszedł i wyrecytował:
      65x45x25. Odetchnęłam z ulgą: moja waliza miała 60x40x20 ! Nie chcieli wierzyć,
      ale miałam miarkę wink
      Wrzuciłam 25 zł do skarbonki - może zagram przy następnej okazji w totka? smile
      • omeri Re: Codzienne sukcesy i sukcesiki 22.06.04, 22:45
        Zrobiłam zaległe porządki w pracy!
        • edeka5 Re: Codzienne sukcesy i sukcesiki 23.06.04, 00:35
          Wylicytowałam na Allegro książkę na której mi bardzo zależało.
          A licytacja była ostra, w ostatniej minucie przebijały się 3 osoby.
      • ada296 witaj Bepeef :-))) n/t 23.06.04, 00:37

        • marialudwika Re: witaj Bepeef :-))) n/t 23.06.04, 15:05
          Dzisiejszy sukcesik to niepalenie przy kompie,postanawialm to dawno,ale choc
          duch byl silny to cialo mdle.Dzis sie zawzielam i w "komputerowni" nie pale.
          Obym tak wytrwala,zdrowiej dla mnie i dla kieszeni/paczka trucizny kosztuje 4,2
          euro.
          ml
    • wedrowiec2 Re: Codzienne sukcesy i sukcesiki 23.06.04, 18:27
      Udało mi się zainstalowac program antywirusowy. I to tylko w czwartym
      podejściusmile Wszystko z mojego lenistwa - nie doczytałam do końca instrukcji, i
      wyprzedzałam czynności komputerasmile
      • edeka5 Re: Codzienne sukcesy i sukcesiki 24.06.04, 21:45
        Zamieściłam zdjęcia w albumie internetowym.
        Muszę się Wam pochwalić:
        www.album.com.pl/album.php?id=5003
        • mammaja Re: Codzienne sukcesy i sukcesiki 24.06.04, 21:49
          Brawo Edeko,moze ktos wreszcie zainteresuje tym miejscem.W koncu powinno zostac
          przynajmniej oczyszczone i ogrodzone. Z latami popada w coraz wiekszy niebyt.
        • wedrowiec2 Re: Codzienne sukcesy i sukcesiki 24.06.04, 21:52
          Bardzo smutnesad
    • axsa Re: Codzienne sukcesy i sukcesiki 27.06.04, 22:58
      TAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAKI sukces ! !
      Prawie cały dzień płaczemy ze szczęścia.
      Niedługo o tym napiszę.
      Jeszcze tylko parę kroków....
      • marialudwika Re: Codzienne sukcesy i sukcesiki 27.06.04, 23:11
        Tylko maly sukcesik,przezwyciezenie siedzacego we mnie lenia!Dzieki temu
        spedzilam bardzo mile popoludnie,poznalam milych ludzi,moje stadko sie
        wybiegalo razem z 30 innymi psami.A te troche deszczu,w postaci mzawki dobrze
        robi na cere smile
        ml
    • ada296 Re: Codzienne sukcesy i sukcesiki 27.06.04, 23:17
      mam wreszcie sukces
      dojechałam z Łodzi bez błądzenia wink))
      • verbena1 Re: Codzienne sukcesy i sukcesiki 10.07.04, 16:37
        Brakuje mi Lablafox, jej optymizmu i pogody ducha.
        Moze ktos wie co u niej slychac? Martwie sie o Nia.
        Ewentualna wiadomosc prosze zostawic mi na poczcie. Wroce dopiero wieczorem.
        Milego dnia wszystkim............Verbena
        • axsa Codzienne sukcesy i sukcesiki 10.07.04, 17:03
          Udało mi się odmówić i nie pozwolić narzucić sobie wizyty "przyjaciół".
Pełna wersja