Lubicie obdarowywac ?

11.06.04, 18:49
Drobnostka chociazby, czyms malutkim, zeby komus zrobilo sie milo... bez
zobowiazan.
Chcac poprawic komus nastroj, czasami pod wplywem impulsu (bo to tak do
niej/niego pasuje )
Pytam, bo niedawno zarzucono mi, ze to moja okropna przywara i ze kupuje
sobie tym "lubienie"...
Hmmm...
    • omeri Re: Lubicie obdarowywac ? 11.06.04, 23:05
      Lubię, ale prywatnie, w pracy z rzadka. Ostatnio usiłowano mnie w ten
      sposób "kupić" - wtedy dostaję białej gorączki.
      • lablafox Re: Lubicie obdarowywac ? 11.06.04, 23:06
        Lubię , bardzo.
        • mammaja Re: Lubicie obdarowywac ? 11.06.04, 23:10
          Male prezenta podtrzymuja sentymenta - jak mawiala pewna dama.Ale moj mzonek
          czasem popada w przesade,np. kiedy podarowal malo znajomej pani obraz bardzo
          wybitnego malarza,wart obecnie kilkdziesiat tysiecy - bo jej sie podobalsmile
    • ewelina10 Re: Lubicie obdarowywac ? 11.06.04, 23:38
      Szkoda, że nie jestem tą znajomą :0

      Lepiej kogoś obdarować niż być obdarowywanym. Większa przyjemność.
      Dzisiaj cały dzień wszystkich wkoło czymś obdarowywałam. Nie wiem czy mnie
      doceniono, ale troszkę się tym zmęczyłam. Miło było, ale dzisiaj to im
      pozazdrościłam.
      • mammaja Re: Lubicie obdarowywac ? 12.06.04, 00:55
        Ewelinko,mnie ten obrazek dotad lezy na watrobie,moze jestem malo szlachetnasmile
        • instant Re: Lubicie obdarowywac ? 12.06.04, 01:02
          Oj, pewnie i ja niepredko bym takie cos z watroby zrzucila smile
          Uwielbiam obdarowywac, najbardziej bez okazji, kiedy nie musze specjalnie
          wymyslac prezentu. Czesto sa to zupelne drobiazgi, cos , co wpadnie mi w oko w
          jakims sklepiku i od razu dopasuje mi sie w myslach do przyszlego
          wlasciciela/lki, czy nawet jakis fajny gadzet reklamowy, ktorymi z racji zawodu
          czesto jestem obdarowywana przez rozne firmy. Nigdy jakos nie przyszlo mi do
          glowy, ze moze to byc potraktowane jako proba kupienia sobie czyjejs sympatii.
    • foxal Re: Lubicie obdarowywac ? 12.06.04, 03:13
      Czesto sie slyszy, ze przyjemniej jest obdarowywac, niz otrzymywac prezenty.

      Zastanowmy sie co sie za tym kryje? Jesli wylaczymy obdarowywanie prezentami
      nasze najblizsze dzieci z okazji swiat czy urodzin lub innych okazji, to
      obdarowujac kogos prezentem, staramy zrobic przyjemnosc danej osobie, lub
      mowiac inaczej przymilic sie, zeby tego nie nazwac wkupic sie w laski danej
      osoby.
      Porwnajmy teraz te pierwsza czesc tego powiedzenia, ze lepiej jest obdarowywac
      niz otrzymywac, to latwo jest dojsc do wniosku, ze otrzymujacy jest jak
      gdyby "ponizony" byc moze nie swiadomie, ale za takiego go uwazamy, bo przeciez
      dana osoba moze sobie nabyc dana rzecz, ktora mu sie podoba, bez naszej pomocy.

      Obdarowujac innych, dowartosciowujemy sie w sferze dobrego duchowego
      samopoczucia, ze jestesmy lepsi, bo nas na to stac, choc moze lub czesto nie
      zawsze tak jest, bo o kims pamietamy - wszytko to wlasciwie jest niby
      skierowane do innych, ale sluzy nam samym i dlatego ja zawsze mam problem z
      otrzymywaniem prezentow.
      • wojtech451 Re: Lubicie obdarowywac ? 12.06.04, 09:26
        foxal napisał:

        > Obdarowujac innych, dowartosciowujemy sie w sferze dobrego duchowego
        > samopoczucia, ze jestesmy lepsi, bo nas na to stac, choc moze lub czesto nie
        > zawsze tak jest, bo o kims pamietamy - wszytko to wlasciwie jest niby
        > skierowane do innych, ale sluzy nam samym i dlatego ja zawsze mam problem z
        > otrzymywaniem prezentow.

        Twoje analiza odbiera (dającym i biorącym) całą przyjemność z podarunku. A
        gdzie miejsce na spontaniczność, impuls, chęć ujrzenia uśmiechu na bliskiej ci
        twarzy czy sprawienia po prostu komuś przyjemności. Bez podtekstów, bez aluzji,
        bez konsekwencji. Dałem bo chciałem i tyle.
        • warum Re: Lubicie obdarowywac ? 12.06.04, 11:47
          Mysle,ze Fx trafnie zauwazyl,ze co innego dawac bezokazyjnie /i okazyjnie/
          prezenty bliskim osobom, z ktorymi jestesmy naprawde zzyci,znamy sie dlugo, a
          co innego dawac prezeny "wszystkim',ktorych lubimy, i o ktorych myslimy,ze
          sprawi im to przyjemnosc. Jest roznica. Swoim dajemy naprawde spontanicznie, a
          na dodatek najpewniej znamy ich jak wlasna kieszen i wiemy co im bedzie
          pasowalo i z czego sie uciesza. To odruch i nasza potrzeba. Ale ilu mamy takich
          naprawde bliskich ludzi? 2-6? Wiecej? Smiem wtedy watpic w ten spontaniczny
          odruch, a zaczynam dostrzegac te potrzebe samozadowolenia - z dawania komussmile
          • marialudwika Re: Lubicie obdarowywac ? 12.06.04, 11:55
            Drobne upominki wzmacniaja przyjazn,dlatego lubie dawac jakies smieszne
            drobiazgi,wiedzac ,co kto lubi.
            ml
    • edeka5 Re: Lubicie obdarowywac ? 12.06.04, 12:06
      Bardzo lubię.
      Prezenty pod choinkę zaczynam kupować od września, żeby każdemu znaleźć coś
      fajnego i za niezbyt duże pieniądze. Podstawowy skład na wigilię to 14 osób,
      a jeszcze są osoby, które odwiedza się później.
      • mammaja Re: Lubicie obdarowywac ? 12.06.04, 13:46
        A czy nie macie potrzeby zrewanzowania sie,jezeli ktos was czyms obdarowal? Bo
        ja tak - i tu zaczyna sie klopot.Znam sytuacje,gdzie ludzie wpedzali sie w
        paranoiczne sytucje na zasadzie "on mi to - to ja jemu tamto".Oczywiscie nie
        mowie o drobiazgach, jak przeczytana ksiazka, ktora chetnie oddaje choc
        moglabym ja zamknac w biblioteczce.
        • lablafox Re: Lubicie obdarowywac ? 12.06.04, 13:56
          Poruszyłaś bardzo ważkie zagadnienie - rewanż.
          Często robię coś spontanicznie , z potrzeby chwili , serca, no bo tak, a potem
          ten ktoś obdawowany tak niechcący , bez podtekstów i innych okoliczności czuje
          się zobowiazany do rewanżu i rewanżuje się .
          Zaczynam się czuć głupio , bo nie taki był cel .
          Robi sie błędne koło , bo rewanż był troszkę wiekszy niż to co dałam , więc mam
          poczucie zrekompensowania poniesionych kosztów itp.itd..
          Z przyjemności i od serca robi się spirala rewanżyków , która zabija ten
          pierwszy odruch.
          No bo jeśli ja mam odruch i potrzebę to dlaczego osoba obdarowana ma mieć taki
          sam odruch i potrzebę ? Musi? Powinna?
          Nie wystarczy tylko dziekuję i miłe ciepełko w sercu?
          • foxal Re: Lubicie obdarowywac ? 12.06.04, 14:19
            > Poruszyłaś bardzo ważkie zagadnienie - rewanż.
            > Zaczynam się czuć głupio , bo nie taki był cel .
            > Robi sie błędne koło , bo rewanż był troszkę wiekszy niż to co dałam , więc
            mam poczucie zrekompensowania poniesionych kosztów itp.itd..
            > Z przyjemności i od serca robi się spirala rewanżyków , która zabija ten
            > pierwszy odruch. No bo jeśli ja mam odruch i potrzebę to dlaczego osoba
            obdarowana ma mieć taki sam odruch i potrzebę ? Musi? Powinna?
            > Nie wystarczy tylko dziekuję i miłe ciepełko w sercu? <Lx

            Wojtku 451,

            Czy moja "analiza" nie jest przezorna odpowiedzia na to co pisze Lablafox
            powyzej?

            Napewno duzo radosci sprawia nam spontanicznosc, potrzeba chwili, ale kazda
            nasza akcja kryje za soba konsekwencje i byc moze moralne zobowiazania innych a
            to nie bylo przeciez celem na pierwszym miejscu.

            Mnie sie wydaje, ze te wszystkie odruchy chwili spelniaja swoje zadanie w
            stosunku do bliskich osob, gdzie wspolzycie z nimi, przywiazanie, milosc i inne
            takie nie zmienia sie jesli tej spontanicznosci nie okazemy, ale w stosunku do
            osob stojacych na dalszym planie, jest, lub moze byc problemem dalszej
            przyjazni.
            • lablafox Re: Lubicie obdarowywac ? 12.06.04, 14:42
              Mam ochotę samego dawania , nie otrzymywania rewanżów, które mnie krępują.
              Lubie dawać dla przyjemności samego dawania.
              Bo to czysta radość.
              Daję i zapominam ,że dałam.
              Nie oczekuję czegoś w zamian.
              Reszta bywa już kłopotliwa.
            • wojtech451 Re: Lubicie obdarowywac ? 12.06.04, 14:48
              >
              > Czy moja "analiza" nie jest przezorna odpowiedzia na to co pisze Lablafox
              > powyzej?
            • wojtech451 Re: Lubicie obdarowywac ? 12.06.04, 15:12
              foxal napisał:
              > Czy moja "analiza" nie jest przezorna odpowiedzia na to co pisze Lablafox
              > powyzej?

              A czy ta przezornośc jest aż tak potrzebna?
              Inijcjując temat a.erie napisła:
              "Drobnostka chociazby, czyms malutkim, zeby komus zrobilo sie milo... bez
              zobowiazan. Chcac poprawic komus nastroj, czasami pod wplywem impulsu (bo to
              tak do niej/niego pasuje)"
              Twoja wypowiedź zeszła na "drugą stronę medalu", prezenty dawane bo wypada się
              odwdzięczyć, pokazać, liczyć na rewanż właśnie itp. Idąc dalej, dojdziemy do
              łapownictwa a tu już w ogóle wypaczymylibyśmy niewinne pytanie a.erie.
              Osobiście rzadko daję tego typy prezenty ale jeżeli już to z pełną świadomościa
              i premedytacją w podtekście licząc na rewanż czy załatwienie sprawy - nie mówię
              oczywiście o łapówkach.
              Ale te z serca, spontaniczne są dla mnie jako darczyńcy najprzyjemniejsze i
              staram się często je czynić.
              Kilkanaści lat temu mój szkolny kolega robiąc b.duże interesy (czyt.pieniądze)
              wpadł do mnie i spotkał moją szwagierkę z którą chodził do podstawówki. Na
              zwyczajowe pytanie jak leci usłyszał m.in. że zepsuła się jej pralka i nie
              bardzo ma za co kupić nową. Bez chwili zastanowienia wyjął z kieszenie plik
              pieniędzy, odliczył 10 milionów (przed denominacją) i jej wręczył.
              Konsternacja, zaskoczenie, itp. Ale pralka pierze do dzisiaj.
              Jak określić taki prezent? Ja wiem, że nie była to chęć pokazania się tylko
              spontaniczny odruch.

              P.S.
              Poprzedni wpis jest wynikiem błędu.
              • foxal Re: Lubicie obdarowywac ? 12.06.04, 15:30
                wojtech451 napisał:

                > A czy ta przezornośc jest aż tak potrzebna?
                > Twoja wypowiedź zeszła na "drugą stronę medalu", prezenty dawane bo wypada
                się odwdzięczyć, pokazać, liczyć na rewanż właśnie itp. Idąc dalej, dojdziemy
                do łapownictwa a tu już w ogóle wypaczymylibyśmy niewinne pytanie
                a.erie.<wojtech451

                Mysle, ze prowadzimy dyskusje z filozoficznego punktu widzenia naszych
                osobistych obserwacji a robimy tak jak uwazamy za stosowne w danej chwili. W
                moich rozwazaniach ne bylo mowy o lapownictwie, przekupstwie, choc nadmierne
                poczucie osobistej wyzszosci powiazane ze szczodroscia bogatszego, doprowadzilo
                do dawania prezencikow przy zalatwianiu spraw tam, gdzie dawac sie nie powinno
                i kazdy z nas wychowany w Kraju dobrze o tym wie.

                > Osobiście rzadko daję tego typy prezenty ale jeżeli już to z pełną
                świadomościa i premedytacją w podtekście licząc na rewanż czy załatwienie
                sprawy - nie mówię<wojtech451

                Czyli stosujesz w praktyczny sposob wyniki analizy w zamierzonym celu.
                • mammaja Re: Lubicie obdarowywac ? 12.06.04, 15:56
                  No i troszke juz panstwo sobie wyjasnili - ze to "obdarowywanie" wcale nie
                  musi byc przyjemne dla strony obdarowywanej.Nie mowie tu o tak szlachetnych
                  gestach jak kupno pralki osobie bedacej w potrzebie.Ale ja osobiscie przyjmuje
                  prezenty tylko od najblizszych osob,ewentualnie "zwyczajowe" jak drobiazgi z
                  okazji imienin w gronie przyjaciol.Nie widze powodow,zeby mnie ktos czyms
                  obdarowywal. Jest to krepujace.Jezeli przyjaciele majacy ogrodnictwo przywioza
                  mi sadzonki,to zupelnie co innego,albo ci od szparagow - plony swej pracy jest
                  to calkiem ok. Natomiast nie wyobrazam sobie jakichkolwiek upominkow od osob
                  dalszych. Potwornie krepujace!
                  • wojtech451 Re: Lubicie obdarowywac ? 12.06.04, 16:10
                    mammaja napisała:

                    > Natomiast nie wyobrazam sobie jakichkolwiek upominkow od osob
                    > dalszych. Potwornie krepujace!

                    Na pewno, ale!
                    Jeżeli się już zdarzy to czy po wstępnym oporze "ależ ja nie mogę tego przyjąć"
                    nie przychodzi pytanie dlaczego zastałam(em) obdarowna(y)? Jeżeli odpada
                    możliwość rewanżu lub prezent nie jest "wyrazem wdzięczności" to cóż
                    pozostaje? Darczyńca (fatalne słowo) tak chciał! Albo miał kaprys, bo może
                    chciał odkupic jakieś winy o których się już nie pamięta, bo uznał, że tak
                    trzeba zrobić. Czy takie pobudki są niemozliwe? I dlaczego mniałbym się
                    wzbraniać jeżeli druga strona doskonale zdaje sobie sprawę, ze na rewanż liczyć
                    nie może. Czy zawsze musimy doszukiwac się podtekstów?
                    • mammaja Re: Lubicie obdarowywac ? 12.06.04, 19:00
                      Znajomy (ksiadz zreszta) nauczyl nas zwrotu: pokora nakazuje przyjac.Jest to
                      jakies wyjscie z sytuacji. PS. Nie odmawiam kolii brylantowych,ale jakos nie
                      spieszy z.....
                      • wojtech451 Re: Lubicie obdarowywac ? 13.06.04, 07:39
                        mammaja napisała:

                        > Znajomy (ksiadz zreszta) nauczyl nas zwrotu: pokora nakazuje przyjac.Jest to
                        > jakies wyjscie z sytuacji.
                        Ta część społeczeństwa ma do perfekcji opanowaną sztukę przyjmowania prezentów,
                        darów, datków "co łaska ale nie mniej niż....", itd. Właściwie to gdybyś
                        napisała o tym na początku tego wątku to prawdopodobnie zakończyłabyś dyskusję
                        na ten temat. Tak, pokora nakazuje przyjąć wszystko i od wszystkich bez
                        rozterek moralnych. Bardzo ładne usprawiedliwienie.

                        > PS. Nie odmawiam kolii brylantowych,ale jakos nie spieszy z.....
                        Podpinając się pod ironiczny ton; może problem tkwi nie w samym fakcie
                        obdarowania ale w wartości prezentu? Może po przekroczeniu pewnej kwoty znikają
                        opory związane z przyjęciem?


                        • warum Re: Lubicie obdarowywac ? 13.06.04, 08:09
                          W451 napisal:
                          >Może po przekroczeniu pewnej kwoty znikają
                          > opory związane z przyjęciem?
                          Pewnie wszystko zalezy od darczyncy i obdarowywanego. Ich stosunku do "
                          wdziecznosci".Jesli ktos lubi byc "zadluzony"- powinien brac, brac, az z
                          satysfakcja stwierdzi- no ja juz mam, teraz ja bede dawacsmile
                          • ada296 Re: Lubicie obdarowywac ? 13.06.04, 22:42
                            nie lubię dawać gdy muszę
                            imieniny itp. to dla mnie zero przyjemności
                            chyba, że już coś kupiłam
                            coś co sprawi radość
                            to kwestia słuchania
                            gdy facet mówi: cholera, muszę kupić nowy atlas samochodowy...
                            to wiem, że takim prezentem sprawię radość
                            lubię dawać miłym mi ludziom prezenty bez okazji
                            jakieś duperele
                            drobiazgi
                            nie oczekuję rewanżu
                            tak samo nie odczuwam potrzeby rewanżowania się gdy np. dostaję dzwoneczki z
                            podrózy od znajomych
                            to mój fioł i wiem, że oni nie liczą na rewanż

                            i chyba lubię tak samo dawać jak dostawać smile))
                            zwłaszcza gdy jest to nieoczekiwany prezencik smile))
                    • lablafox Re: Lubicie obdarowywac ? 13.06.04, 08:08
                      wojtech451 napisał:

                      > mammaja napisała:
                      >
                      > > Natomiast nie wyobrazam sobie jakichkolwiek upominkow od osob
                      > > dalszych. Potwornie krepujace!
                      >
                      > Na pewno, ale!
                      > Jeżeli się już zdarzy to czy po wstępnym oporze "ależ ja nie mogę tego
                      przyjąć"
                      >
                      > nie przychodzi pytanie dlaczego zastałam(em) obdarowna(y)? Jeżeli odpada
                      > możliwość rewanżu lub prezent nie jest "wyrazem wdzięczności" to cóż
                      > pozostaje? Darczyńca (fatalne słowo) tak chciał! Albo miał kaprys, bo może
                      > chciał odkupic jakieś winy o których się już nie pamięta, bo uznał, że tak
                      > trzeba zrobić. Czy takie pobudki są niemozliwe? I dlaczego mniałbym się
                      > wzbraniać jeżeli druga strona doskonale zdaje sobie sprawę, ze na rewanż
                      liczyć
                      >
                      > nie może. Czy zawsze musimy doszukiwac się podtekstów?

                      Może chciał tylko sprawić przyjemność . Dlaczego zaraz jakieś winy ?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja