verbena1
14.06.04, 21:13
Moi sasiedzi,ktorzy mieszkaja tutaj dwa lata przeprowadzaja sie do innego
miasta. Nie byloby w tym nic dziwnego gdyby nie to ,ze to jest ich dziesiata
(!!) przeprowadzka.
Tutaj zmiana miejsa zamieszkania to normalka, nowa praca, zli sasiedzi ,kazdy
powod jest dobry. Dziwie sie, to kosztuje sporo a ile przy tym nerwow.
Wiem cos o tym, akurat minal rok od naszej przeprowadzki i ciagle jeszcze
sni mi sie po nocach.
Lubicie sie przeprowadzac?