Numer stulecia

14.06.04, 23:24
Przyznam się Wam , bez bicia - pojechałam dziś do Wrocławia na konferencję.
Okazało się ,że jest ona 18.06.04 .
Tak mi powiedziano w recepcji hotelu , w którym miała sie odbyć, no i okazało
się ,że na zaproszeniu też taka data widnieje.
Co mi się ubzdurało ,że to w poniedziałek , nie wiem.

Spędziłam więc bardzo miły dzień we Wrocławiu.
    • em_em Re: Numer stulecia 14.06.04, 23:27
      eee tam - spędziłaś miły dzień, a konferencja nie przepadła
      ja kupiłam kiedyś dziecku bilety na premierę z atrakcjami "Króla Lwa" - a
      przypomniałam sobie o tym jak już film trwał, a innym razem wysłałam dziecko na
      spotkanie z Kulfonem i Moniką (jeśli ktoś wie o kim mówię) o jeden dzień za
      późno sad
      • ada296 Re: Numer stulecia 14.06.04, 23:39
        odkąd wymyślono komórki wklepuję sobie ważne rzeczy do kalendarza i telefon
        głupkowi przypomina na czas smile))
    • dado11 Re: Numer stulecia 14.06.04, 23:42
      No i niestety masz szanse spelnic grozbe wobec PKP.
      Tym razem wez samochod, chyba bedzie bardziej ekonomiczniesmile)))
      • instant Re: Numer stulecia 14.06.04, 23:55
        Alez Ci zazdroszcze tego Wroclawia, Lx! Gdzies tam, na krancach miasta siedzi
        sobie pewna broda, ktora wyjatkowo lubie czochrac. Moze przyda sie tlumacz na
        tej konferencji, albo przynajmniej ktos do parzenia kawy? smile)
        • lablafox Re: Numer stulecia 15.06.04, 00:00
          No problem , wyjedź na konferencję , funkcja obojętna - dojedź do brodacza.
          • ada296 Re: Numer stulecia 15.06.04, 00:02
            lubię Wrocław
            zwłaszcza ryneczek
            i czasami mi się wydaje, że tam zycie toczy się szybciej i intensywniej niż w P-
            niu
          • mammaja Re: Numer stulecia 15.06.04, 00:06
            Pewnego razu przypomnialam sobie poznym popoludniem,ze mam sie spotkac w
            operze z mzonkiem i jakiemis goscmi z zagranicy na, bodajze, jakims Pucciniem -
            szybko sie odpinkolilam,pojechalam do opery - spozniona zaledwie o chwile- ale
            juz nikogo nie bylo przed wejsciem.Uwodze wiec biletera,mowiac ze maz ma
            bilety,ze w trzecim rzedzie itd,itp. - wpuscil mnie,wchodze po
            cichutku ,zaczyna sie uwertura... na Boga! Mozart! W trzecim rzedzie puste
            miejsca,ale mzonka nie ma.Dzwonie w antrakcie do domu- to jutro mielismy isc do
            opery! No i zaliczylam i Mozarta i Pucciniego,bo przeciez juz zostalam do konca!
    • ewelina10 Re: Numer stulecia 15.06.04, 16:07
      lablafox napisała:
      > Spędziłam więc bardzo miły dzień we Wrocławiu.

      Fajna przygoda. Szkoda, że mnie nie przytrafiają się takie niespodziewane
      podróże.
    • antyproton Re: Numer stulecia 15.06.04, 19:23
      Odpisuje nie na temat ale tak sie skala ze bylem w kwietniu i w maju we
      Wroclawiu przez 3 tygodnie w sprawach zawodowych.
      Pierwszy raz odwiedzalem Wroclaw i musze przyznac ze zrobil na mnie bardzo
      dobre wrazenie.
      Piekna starowka , zabytki i te mosty.
      Nie wiedzialem ,ze Wroclaw jest mistem mostow!
      W centrum pelno mlodziezy , pelno restauracji , knajp , klubow.
      Lx w jakim hotelu sie zatrzymalas , moze w tym samym ?





      • lablafox Re: Numer stulecia 15.06.04, 22:39
        W hotelu "Wrocław".
        Miasto ma 112 mostów.
        • antyproton Re: Numer stulecia 15.06.04, 22:50
          112 ????

          Myslalem ok. 30.

          Nie , hotel nie ten sam.
          Zapomnialem wspomniec , ze na glownym rynku jest jeden klub o nazwie "PRL".
          Na scianach pelno plakatow z lat 50 - 60 tych .
          ZSMP nawolujace mlodziez miejska na zniwa , manifesty typu "Ludu pracy - do
          czynu " , "Uwazaj na imperialistycznego wroga " itp. Zdjecia Gomulki , Stalina
          Cyrankiewicza .
          Muzyka : piesni patriotyczne , piosenki lat 60 i 70-tych np."Malgoska" , 2+1 ,
          "Kawiarenki" , "Pa pa pa i tak to sie zaczelo " .

          Musze przyznac ze lza w oku sie zakrecila .
          • mammaja Re: Numer stulecia 15.06.04, 22:55
            A widziałeś Panoramę Racławicką? Naprawde warto - kunszt malarski z czsów
            kiedy nie było kina panoramicznego! Kiedyś zatrzymywaliśmy sie w
            hotelu "Panorama".
            • antyproton Re: Numer stulecia 15.06.04, 23:01
              To jakby pojechac do Rzymu i nie zobaczyc bazyliki Sw.Piotra .
              A jaka mialem przewodniczke !
          • lablafox Re: Numer stulecia 15.06.04, 23:36
            antyproton napisał:

            > 112 ????
            >
            > Myslalem ok. 30.
            >
            > Nie , hotel nie ten sam.
            > Zapomnialem wspomniec , ze na glownym rynku jest jeden klub o nazwie "PRL".
            > Na scianach pelno plakatow z lat 50 - 60 tych .
            > ZSMP nawolujace mlodziez miejska na zniwa , manifesty typu "Ludu pracy - do
            > czynu " , "Uwazaj na imperialistycznego wroga " itp. Zdjecia Gomulki , Stalina
            > Cyrankiewicza .
            > Muzyka : piesni patriotyczne , piosenki lat 60 i 70-tych np."Malgoska" , 2+1 ,
            > "Kawiarenki" , "Pa pa pa i tak to sie zaczelo " .
            >
            > Musze przyznac ze lza w oku sie zakrecila .


            A na Rynku stoi Lenin wiecznie żywy , trzymający w ręku czerwony sztandar i
            sztandar CCCP - modna znieruchomiała figura , przed nim puszeczka na grosiki.
        • wedrowiec2 Re: Numer stulecia 15.06.04, 23:03
          Dwa lata temu mieszkałam we Wrocławiu w hotelu Sajgon, przy ul. Wita Stwosza.
          Położony jest z jednej strony blisko Rynku, a z drugiej Galerii Dominikańskiej.
          Hotel, jak hotel, czysty, bez super luksusów, ale pomieszczenia ogólne mają
          wystrój dalekowschodni, a kuchnia serwuje odpowiednie potrawy. Smacznesmile
          Mam nadzieję, że nic nie zmieniło się od tego czasu.
    • antyproton Re: Numer stulecia 17.06.04, 22:12
      Zapomnialem zapytac .
      A na jaki temat konferencja ?
      • lablafox Re: Numer stulecia 17.06.04, 22:16

        Temat: "Przeciwdziałanie zjawiskom przemocy i molestowaniu seksualnemu dzieci i
        młodzieży i ich skutkom."
        • antyproton Re: Numer stulecia 17.06.04, 22:35
          Bardzo wazny temat.
          Wydaje mi sie ze mam rozwiazanie.
          Wyeliminowac z DNA mezczyzn ( bo to tylko mezczyzni sa do tego zdolni )
          ciag literek odpowiedzialnych za agresje i dewiacje seksualne.



    • sorta Re: Numer stulecia 17.06.04, 22:54
      A ja sobie kilka lat temu wsiadłam do pociągu i pojechałam w innym kierunku niż
      zamierzałam smile
      Zanim sie zorientowałam , przejechałam ok. 100 km i juz nie chciało mi sie
      wysiadac - zreszta po co ?
      Pojechałam do Gdanska zamiast do Katowic i pozwiedzałam sobie ni stad ni zowad,
      miał byc 1 dzien, zrobiły sie trzy smile) Katowice załatwiłam z Gdanska , długa
      nie planowana podróz, nie powiem smile) Dobrze wspominam.

      Zawsze muszę miec opiekuna bo raczej myle kierunki na dworcach i w terenie-
      chyba mój błednik nawala.
      W Berlinie zabładziłam i autokar wyjechał beze mnie do Polski. Oj miałam tych
      pomyłek i zgubien smile
      A najgorsze jest to, ze z supermarketu wychodze z koszykami / te do reki/ i
      czasami mnie gonia jak złodzieja.
      Raz wyszłam z restauracji nie zapłaciwszy rachunku i dogoniła mnie kelnerka- ze
      wstydu myslałam , ze umre. Ot, wziełam torebke i wyszłam bo przypomniało mi sie
      cos pilnego do załatwienia, zapomniałam, ze przed chwila zjadłam smile)
      Walcze z tym roztargnieniem przez całe zycie i jakos mi nie idzie.
      Na maturze pomyliłam tematy, zamiast o oswieceniu pisałam o
      odrodzeniu ( tego nie było wcale ) zorientowałam sie pól godz. przed koncem i
      zdazyłam maznąc na 3 ku radosci mojej polonistki - komisja podarowała mi jako
      ostatniej i najmniej zdolnej az dodatkowe 10 minut.
      Za to w razie czego mam na co zwalić smile)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja