lablafox
15.06.04, 12:45
Lek hamujący wzrost raka piersi
Nowy eksperymentalny lek lapatinib zahamował wzrost raka piersi u blisko
połowy pacjentek, które wzięły udział w pierwszej fazie testów - o wynikach
badaczy z USA informuje serwis EurekAlert.
Naukowcy zaprezentowali swoje wyniki na dorocznym spotkaniu Amerykańskiego
Towarzystwa Onkologii Klinicznej w Nowym Orleanie.
Testy nowego leku przeprowadził zespół z centrum badań nad rakiem
Uniwersytetu Duke'a w Durham (Północna Karolina). Po 4 tygodniach doustnego
przyjmowania lapatinibu u 24 proc. pacjentek wzrost raka piersi został
zahamowany lub doszło do zmniejszenia rozmiarów guza, po 8 tygodniach podobne
efekty zaobserwowano już u 46 proc. kobiet.
Zdaniem prowadzącej testy Kimberly Blackwell, wyniki jej zespołu są bardzo
zachęcające, zwłaszcza, że lapatinib jako jeden z pierwszych leków daje
pozytywne efekty terapeutyczne u kobiet, których guzy są oporne na tradycyjne
metody terapii. Jak wyjaśnia badaczka, około 59 proc. pacjentek objętych
testami stosowało wcześniej od 3 do 5 różnych leków na raka piersi.
Jednym z nich był trastuzumab (Herceptyna) - stosowany jako pierwsza linia
terapii pacjentek, których guzy produkują nadmiar białka Her-2, regulującego
wzrost komórek. Trastuzumab blokuje na komórkach raka receptor dla Her-2 i w
ten sposób uniemożliwia im odbieranie sygnałów pobudzających do podziałów. W
rezultacie guz przestaje dalej rosnąć, a nawet może ulec zmniejszeniu. Ale
ponad 30 proc. guzów piersi produkujących nadmiar Her-2 nie reaguje na
trastuzumab.
Nowy lek blokuje na komórkach raka receptory dla dwóch czynników wzrostu -
oprócz receptora dla Her-2, także receptor dla białka o nazwie nabłonkowy
czynnik wzrostu (EGF). Zdaniem badaczy, takie podwójne działanie jest
odpowiedzialne za obserwowaną w testach wyjątkową skuteczność lapatinibu.
Jak podkreślają naukowcy, ich testy dowiodły, że lapatinib jest lekiem
bezpiecznym i daje niewiele skutków ubocznych. Zaledwie u 5 proc. kobiet
wystąpiła wysypka, 5 proc. odczuwało zmęczenie, a u 10 proc. odnotowano
biegunki. Dla porównania, chemioterapia może wywoływać silne nudności i
zmęczenie, anemię oraz potencjalnie grozi uszkodzeniem serca i nerek,
komentują autorzy pracy.
Obecnie badacze poszukują pacjentek chętnych do udziału w dalszych testach
leku.