Nie rozdziobią nas kruki, ni wrony, ani nic...

26.06.04, 15:28
Właśnie, jak być sobą wśród ciekawych, często apodyktycznych,intrygujących
lecz obcych osób.Jak być sobą na forum i nie dać się zwariować.Może ktoś ma
jakiś pomysł,zwłaszcza tzw. "nowi".Ja też się do nich zaliczam, bo wciąż z
boku jestem, taki outsider...
    • warum Re: Nie rozdziobią nas kruki, ni wrony, ani nic.. 26.06.04, 15:37
      Nie dopasowywac sie na sile. Po prostu byc soba! To wystarczy,zeby wszyscy
      zwrocili na Ciebie uwage, co nie zawsze wiaze sie z publicznym okazywaniem
      sympatii.
    • marialudwika Re: Nie rozdziobią nas kruki, ni wrony, ani nic.. 26.06.04, 15:58
      Dla mnie nie jestes nowa Terem,znam Ciebie dlugo i wiem np.,ze kochasz
      zwierzaki i im pomagasz!!!
      ml
      • ewelina10 Re: Nie rozdziobią nas kruki, ni wrony, ani nic.. 26.06.04, 16:10
        Zawsze bądź sobą i nieważne czy to się spotka z czyjąś sympatią. W przeciwnym
        razie jest to bez sensu ...
    • bepeef zachować dystans 26.06.04, 16:34
      Najbardziej rani obojętność, brak reakcji(szczególnie akceptacji) innych na
      nasze działanie/pisanie.

      Wtedy często człowiek decyduje się na "krzyk". Ten krzyk bywa różny:
      od rozpaczliwego, głośnego lamentowania nad własną doniczegowatością po
      oskarżanie o tę doniczegowatość innych.

      A przecież nie stanę się głupszą/nudniejszą/gorszą osobą - gdy usłyszę to od
      kogoś. Nie stanę się mądrzejszą/ciekawszą/lepszą gdy ktoś mnie tak z kolei
      określi, albo gdy kogoś nazwę głupcem/nudziarzem/gorszym.

      Forumowicze - to trochę jak bohaterowie powieści
      (każdy z nas jest osobną książką smile
      • jej_maz Re: zachować dystans 26.06.04, 16:53
        Kiedys zadalem ogole pytanie; dlaczego moje wpisy sa tak strasznie ignorowane?
        Mysle, ze czasami kazdy ma takie wrazenie. Dzielisz sie swoim jakims glebszym
        przemysleniem, a tu cie wszyscy dookola olewaja... frustrujace strasznie. Ale
        popatrz; tak jak teraz w Twoim przypadku, napisalas cos bardzo madrego. Cos, z
        czym kazdy sie zgodzi i nawet nie pomysli o polemizowaniu. Wiem, ze kazdy
        potrzebuje jakiegos sygnalu akceptacji - jak najbardziej. Najwiekszym jednak
        takim znakiem jest slad na charakterze calosci. Kazdy z nas tworzy ta calosc.

        A jak za duzo tej milczacej akceptacji to prosze krzyczec wink)
    • omeri Re: Nie rozdziobią nas kruki, ni wrony, ani nic.. 26.06.04, 17:16
      Terem, nową juz dawno nie jesteś. A że masz przewy w bywaniu, to normalne.
      Zaczęłam się zastanawiać, dlaczego nie rozumiem problemu.
      • mammaja Re: Nie rozdziobią nas kruki, ni wrony, ani nic.. 26.06.04, 18:23
        Moze powinny byc wobec tego jakies znaki graficzne aprtobaty? Bo mi sie wiele
        rzeczy bardzo podoba, ale nie nadazam tego napisac,juz sa nowe watki,
        dobiegajac do kompa ledwo nadazam czytac. Zrozumcie to tez. A swoje watki kazdy
        nosi w sobie i wreszcie jak znajduje chwilke to pisze.Jezeli beda wykrzykniki
        mozna je stawac.Ale uwaga - tez moze przejsc w paranoje i
        wspolzawodnictwa smile))))
        • axsa Re: Nie rozdziobią nas kruki, ni wrony, ani nic.. 26.06.04, 18:34
          ; ))) ; ))) ; )))

          A ja od jutra będę sprzedawać specjalne klawiatury i programy do obsługi forum.
          Będzie to miało 3 światełka i buczek.

          Zielone swiatło -możesz post wysłać.
          Żółte -proszę usunać wszystko co możę się kojarzyć, albo dać wieloznacznie
          interpretować.
          Czerwone - nie ma mowy o wysłaniu, nawet po poprawkach!
          Buczek - klawiatura i łącza przegrzane. Użytkownik proszony o zajęcie się czymś
          innym.

          ; ))) ; ))) ; )))
          • warum Re: Nie rozdziobią nas kruki, ni wrony, ani nic.. 26.06.04, 18:47
            Pomysl swetny ale poprosze i o wersje dla ubogich - migajace swiatelka w roznym
            rytmie /posiadamy jeszcze czarnobialy monitor i bez glosusad(- ale postaram sie
            byc domyslna!smile
            • axsa Re: Nie rozdziobią nas kruki, ni wrony, ani nic.. 26.06.04, 18:55
              Już wprowadzam ulepszenia.
              Bedą komunikaty słowne pojawiajace sie w poszczególnych rogach ekranu.

              Znalazłam sponsora i w związku z tym bedę ten sprzęt i osprzęt oddawać za
              przysłowiową złotówkę.

              ; ))) ; ))) wink))
    • terem Re: Nie rozdziobią nas kruki, ni wrony, ani nic.. 26.06.04, 19:31
      Wszystko fajnie, ale nie odezwał sie na razie nikt z "nowych" smile)
      • kanoka Re: Nie rozdziobią nas kruki, ni wrony, ani nic.. 26.06.04, 20:26
        A kto jest "nowy", a kto "stary"? Czy liczy się czas "wejścia" na forum, czy
        ilość postów, czy systematyczność i aktywność w wysyłaniu ich? Ja sama nie
        wiem, czy jestem nowa, czy stara? Piszę od marca, ale z dużymi przerwami i nie
        tak znowu często.
        Same wątpliwośći.....
        Ale chyba nie chodzi o "stażowe forumowe" takie czy inne, ale o to, że forum
        jest otwarte, choć wymagające logowania, więc każdy może je czytać, zalogować
        się i napisać o czymś, co go interesuje, lub włączyć się w jakąś bieżącą
        dyskusję.
        A teraz ogólnie: i nie piszę tu o konkretnych osobach, tylko o swoich
        odczuciach i nikomu i niczemu nie wystawiam laurkiwink
        Ci którzy są tu "zawsze" , czy chcą, czy nie, rozmawiając ze sobą publicznie,
        nadają charakterystyczny ton prowadzonym rozmowom, który może nam odpowiadać -
        wtedy zostajemy, bywamy często lub z przerwami - jak nam pasuje, lub nam nie
        odpowiada - i przestajemy bywać...
        Osoby bywające sporadycznie będą oczywiście powtarzać niektóre wątki, ale chyba
        nie ma w tym nic złego, czesto i w realu wracamy do różnych problemów, często
        wielokrotnie.
        Mnie najbardziej odpowiada to, ze jak na nasze polskie warunki, jest to forum
        bez agresji, bez obelg i brzydkich słów, kierowanych personalnie do konkretnych
        ludzi. Oczywiście, należy krytykowac zawsze nie ludzi, lecz ich poglądy, ale i
        w realu, siedząc twarzą w twarz z najbardziej znanym i lubianym przez nas
        interlokutorem, nie zawsze nam się to udaje.....
        Odpowiada mi też ogólny poziom dyskusji i to zarówno tych ambitniejszych, jak i
        pogawędek o codziennych sprawach. W tym jest uroda tego forum, ze mozna na
        poważnie i do śmiechu, a także powiedzieć co do gara, jaka pogoda i gdzie na
        wakacje....
        Oczywiście, "starzy bywalcy", odnoszą się do siebie bardziej bezpośrednio, no
        bo się lepiej znają i to jest chyba oczywiste...
        I chyba dobrze, że jest taka grupa stałych bywalców, bo to ONI ciągną to forum
        i umożliwiają jego istnienie - nawet najlepszy admin bez forumowiczów nic nie
        zdziała....
        W ten sposób, jest gdzie wpaść i pogadać, kiedy mamy trochę czasu, a to co
        powiedzą najbliżsi, znamy już bardzo dobrze, a na odwiedziny u przyjaciół w
        realu, trzeba się umawiać, ubierac i jechać....
        uffff - i nadal nie wiem, jestem nowa?stara?....
        knk
        • mammaja Re: Nie rozdziobią nas kruki, ni wrony, ani nic.. 26.06.04, 20:41
          Mi sie wydaje,ze bardzo ladnie nas podsumowalas i ze to w ogole nie znaczenia
          czy ktos jest stary czy nowy,jezeli wlacza sie w jakis nurt,ktory w koncu nie
          wzial sie z nikad,ale zostal wypracowany w pewnych bolach. Masz racje,ze pisza
          do siebie od prawie roku zblizylismy z niektorymi osobami i nie ma w tym nic
          zlego. Ale sa osoby,jak np.Antypron,ktory wszedl w Forum jak w maslo i zaluje
          tylko ze tak malo pisze o tym lazurowym niebie.A to,ze pisujemy jednak
          publicznie,jak zauwazylas naklada pewna odpowiedzilnosc za slowa.Jezeli ktos ma
          takie a nie inne poczucie odpowiedzialnosci.Pisz tez czesciej - jak czas ci
          pozwoli.
      • axsa A ja ? 26.06.04, 20:38
        Wiem, według niektórych to ja stara jestem, ale zapewniam - jak nowa.
        To dotyczy realu.

        Na forum ogólnie to jestem stara, a na 40+ ciągle nowa. Wiem, bo zostałam przez
        Marka wymieniona /chyba wczoraj, a może nawet dziś/ wśród nowych.

        : ))) : ))) : )))
      • przyjemniaczek2 Re: Nie rozdziobią nas kruki, ni wrony... 26.06.04, 22:13
        terem napisała:

        > Wszystko fajnie, ale nie odezwał sie na razie nikt z "nowych" smile)

        Odezwę się, chociaż ja ani stary, ani nowy, ale zawsze gośćsmile
        Co do rozdziobania, to tak sobie myślęsmile, że nie, że ptaszki nas na żywcasmile))
        nie rozdziobią, ale ludzie? ...hmm, tu nie byłbym taki pewiensmile....

        Chociaż na dobre nie zawitałem nigdy, to zamierzałem pożegnać się z tym forum,
        jako przyjemniaczek2. Na tę okoliczność rozdałem nawet róże....mam nadzieję, że
        jedna trafiła do Ciebie, Teremsmile???

        Gdy chciałem już zamknąć drzwi za sobą, akurat gospodarz forum rozpoczął
        ciekawą dyskusję pod tytułem: 'bez niedomówień'smile, która - jak czytam -
        wywołała kolejne niedomówieniasmile)), i deklaracje o odejściu z forum, bądź
        zaprzestaniu aktywnego w nim uczestnictwa, a pojawiły się dodatkowo kruki i
        wronysmile)) Nie wiem, jak wrony, ale jestem pewien, że "kruk krukowi oka nie
        wykole" :0)...
        Jak widzę, Forum przeszło do porządku dziennego, rozległy się brawa i
        okrzyki: 'hurrrra!' A ja, po pobieżnym przejrzeniu archiwum, zacząłem mocno się
        zastanawiać, co się stało z kilkudziesięcioma ludźmi, którzy przewinęli się
        przez to forum? Dlaczego ich tu nie ma?...Przecież za każdym z nicków, krył się
        człowiek...dlaczego odszedł stąd? Czy ktoś pytał? Czy próbowaliście dociec, czy
        może robiliście podskok.. ups, krzaczek, i biegniemy dalej....? W moim
        przypadku, wydawało mi się, że tylko instant miała małe wątpliwości, ale może
        to tylko tak złudzenie było?

        Zastanawiałem się długo, czy powinienem zabrać głos w tej ciekawej
        dyskusji...ale ja tu panie od niedawna, ja nietutejszysmile, a poza tym, za
        kinooperatora 'kina moralnego niepokoju'- nie chcę robić...
        Te kilka zdań, musiałem jednak wtrącićsmile))

        Jak zostałem przyjęty na f40+, mogą świadczyć posty zasiedziałych jego
        bywalców...nie chciałbym już do tego wracać, by niepotrzebnie nie wtykać
        szprych w koła roweru, tak gładko jadącego po trawniku...Ci, którzy śledzili
        uważnie moje wejścia i wyjścia, chyba wiedzą, o co chodzi. W każdym razie,
        początki miałem niezwykle trudne... oj, trudnesmile... Może to moja wina, może ja
        po prostu mam trudny charakter i jakieś cechy bliskie kobietom?smile))

        Nigdy nie byłem stałym czytelnikiem tego forum i nie czytałem wszystkich
        postów. O Tobie Terem wiedziałem, że byłaś, pojawiałaś się i znikałaś. Dzisiaj
        zainspirowałaś mnie do przeczytania sporej dawki Twoich postów...Po ich
        lekturze, powiem krótko: Terem, jesteś bombowa babkasmile... Ale zauważyłem, że
        też nie miałaś lekkosmile))
        Ok, odsuwam się z lekka z filiżanką wieczornej kawy, bo sorta
        tak 'rozrabia'smile)), że zaraz ją wyleje...
        Nie obiecuję, że nie wpadnę (może jeszcze dzisiaj?wink, bo ja mimo wszystko,
        lubię czasami pogadaćsmile...muszę tylko pomyśleć nad nowym nickiem...
        Kurcze, te, które miałem na myśli, są już zarezerwowane niestety...
        Może 'czarny kruk'smile))? - z lekką co prawda, ale jednak - domieszką sreberkasmile

        Pozdrawiam wszyskich 40 letnich + ... coś tamsmile

        przyjemniaczek2 - rodzaj męski
        • warum Re: Nie rozdziobią nas kruki, ni wrony... 26.06.04, 22:22
          Ta domieszka sreberka.... zabrzmiala tak kokieteryjnie, ze podejrzewam Cie o
          niecne cele. Moze Ty jestes lowca serc??smile))
          • przyjemniaczek2 Re: Nie rozdziobią nas kruki, ni wrony... 27.06.04, 12:21
            warum napisała:

            > Ta domieszka sreberka.... zabrzmiala tak kokieteryjnie, ze podejrzewam Cie o
            > niecne cele. Moze Ty jestes lowca serc??smile))

            ...ping - pong...pingsmile....piłeczka po Twojej stronie warum - Madonnosmile) -
            łowczynio męskich sercsmile))
            Serwuj, a ja odsunę się daleko od stołusmile...

            przyjemniaczek2
        • jej_maz Re: Nie rozdziobią nas kruki, ni wrony... 26.06.04, 22:43
          Ciesze sie ze cos powstrzymalo Cie od zamkniecia drzwi za soba. Mam jedynie
          nadzieje, ze nie tylko na jakis czas ale na dobre. Przyznam Ci sie do czegos w
          tajemnicy; ja tez nie czytam wszystkiego - nie mam czasu wink Ale to nie znaczy,
          ze jak mam ochote ponudzic, to robie to z przyjemnoscia wlasnie tutaj i nie
          tylko dlatego, ze akurat los zrzadzil, ze to ja to forum zalozylem.

          Lubie sobie nawet krzyknac Hurra od czasu do czasu, bom choleryk wbrew pozorom
          i mam na to dowod; forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=1&w=13739436 duzo
          mi do zawalu wowczas nie brakowalo wink

          A tak ciut powazniej, to przewinelo sie przez to forum troche ponad sto nickow.
          Trudno okreslic ile z nich jest podwojnych, ale na dzien dzisiejszy jest 92
          zarejestrowanych jako uczestnikow. Powiedzmy, ze 20-25 osob stanowia grupe
          stalych bywalcow. Mysle, ze nie przesadze jezeli dodam do tego... powiedzmy 15
          jako "od czasu do czasu". Mamy wiec gdzies w granicach 30-40-tu mniej lub
          wiecej aktywnych uczestnikow. Stanowi to ok 30% wszystkich tych tych co sie
          przewineli. Uwazam to za duzy procent.

          Tak czy inaczej, mam wrazenie ze jestesmy na etapie lapania nowego oddechu -
          mam nadzieje, ze bedzie jeszcze ciekawiej.

          Uklony - Mark
          • jej_maz Errata 26.06.04, 22:44
            "ponudzic" to oczywiscie "komus" a nie "sie" wink)
          • omeri Re: Nie rozdziobią nas kruki, ni wrony... 26.06.04, 22:47
            A kto z nas ma czas czytać wszystko?
          • przyjemniaczek2 Re: Nie rozdziobią nas kruki, ni wrony... 26.06.04, 23:45
            jej_maz napisał:

            > Ciesze sie ze cos powstrzymalo Cie od zamkniecia drzwi za soba. Mam jedynie
            > nadzieje, ze nie tylko na jakis czas ale na dobre. Przyznam Ci sie do czegos
            w
            > tajemnicy; ja tez nie czytam wszystkiego - nie mam czasu wink Ale to nie
            znaczy,
            > ze jak mam ochote ponudzic, to robie to z przyjemnoscia wlasnie tutaj i nie
            > tylko dlatego, ze akurat los zrzadzil, ze to ja to forum zalozylem.
            >
            > Lubie sobie nawet krzyknac Hurra od czasu do czasu, bom choleryk wbrew
            pozorom
            > i mam na to dowod; forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=1&w=13739436 duzo
            > mi do zawalu wowczas nie brakowalo wink
            >
            > A tak ciut powazniej, to przewinelo sie przez to forum troche ponad sto
            nickow.
            >
            > Trudno okreslic ile z nich jest podwojnych, ale na dzien dzisiejszy jest 92
            > zarejestrowanych jako uczestnikow. Powiedzmy, ze 20-25 osob stanowia grupe
            > stalych bywalcow. Mysle, ze nie przesadze jezeli dodam do tego... powiedzmy
            15
            > jako "od czasu do czasu". Mamy wiec gdzies w granicach 30-40-tu mniej lub
            > wiecej aktywnych uczestnikow. Stanowi to ok 30% wszystkich tych tych co sie
            > przewineli. Uwazam to za duzy procent.
            >
            > Tak czy inaczej, mam wrazenie ze jestesmy na etapie lapania nowego oddechu -
            > mam nadzieje, ze bedzie jeszcze ciekawiej.
            >
            > Uklony - Mark

            Marku, sory, musiałem obejrzeć rzuty karnesmile w meczu Holandia - Szwecja...
            Jutro wpadnę, to coś tam jeszcze naskrobię 'na dowidzenia'...
            Dzisiaj udaję się jeszcze na spacer ulicami Philadelphi wraz z Brucem
            Springsteen'em.......i....dalej, to już słodka tajemnicasmile
            Żeby nie zostawiać Cię jednak na dobranoc w 'moralnym niepokoju', powiem, że
            jesteś - jak mówią młodzi - w porzo gość, bo jesteś człowiekiem. I nie ma dla
            mnie znaczenia, że w kwestiach światopoglądowych, dzielą nas całe lata
            świetlnesmile

            Moje uszanowanie:

            jak zwykle - przyjemniaczek2

          • przyjemniaczek2 Re: Nie rozdziobią nas kruki, ni wrony... 27.06.04, 22:03
            jej_maz napisał:

            > Ciesze sie ze cos powstrzymalo Cie od zamkniecia drzwi za soba. Mam jedynie
            > nadzieje, ze nie tylko na jakis czas ale na dobre. Przyznam Ci sie do czegos
            w
            > tajemnicy; ja tez nie czytam wszystkiego - nie mam czasu wink Ale to nie
            znaczy,
            > ze jak mam ochote ponudzic, to robie to z przyjemnoscia wlasnie tutaj i nie
            > tylko dlatego, ze akurat los zrzadzil, ze to ja to forum zalozylem.
            >
            > Lubie sobie nawet krzyknac Hurra od czasu do czasu, bom choleryk wbrew
            pozorom
            > i mam na to dowod; forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=1&w=13739436 duzo
            > mi do zawalu wowczas nie brakowalo wink
            >
            > A tak ciut powazniej, to przewinelo sie przez to forum troche ponad sto
            nickow.
            >
            > Trudno okreslic ile z nich jest podwojnych, ale na dzien dzisiejszy jest 92
            > zarejestrowanych jako uczestnikow. Powiedzmy, ze 20-25 osob stanowia grupe
            > stalych bywalcow. Mysle, ze nie przesadze jezeli dodam do tego... powiedzmy
            15
            > jako "od czasu do czasu". Mamy wiec gdzies w granicach 30-40-tu mniej lub
            > wiecej aktywnych uczestnikow. Stanowi to ok 30% wszystkich tych tych co sie
            > przewineli. Uwazam to za duzy procent.
            >
            > Tak czy inaczej, mam wrazenie ze jestesmy na etapie lapania nowego oddechu -
            > mam nadzieje, ze bedzie jeszcze ciekawiej.
            >
            > Uklony - Mark


            Jej_mezu, stworzyłeś ciekawe forum. Zebrałeś w jednym miejscu ludzi z różnych
            zakątków świata, którzy mogą podzielić się wszystkim, co ich żywotnie
            interesuje, a większość z nich traktuje to miejsce, jak wirtualny domsmile
            Wiele forów upada, a to trwa, przyprawiając zazdrosnych o ból głowy i
            zgrzytanie zębamismile

            Życzę wszystkim, by dotrwali w zdrowiu do kolejnych rocznic.
            Wystawiłem Ci już kilka laurek, więc nie będę się powtarzał. Wiem, że
            kosztowało Cię to dużo pracy, nerwów i wyrzeczeń, ale i zapewne satysfakcji ze
            swojego dzieła. Należy Ci się podziękowanie tych, którzy mogli poznać się i
            spotkać pod Twoim wezwaniem na F40+smile

            Mam nadzieję, że forum będzie się rozwijać o nowe propozycje i nowych
            uczestników, bo jest to jedno z ciekawszych miejsc w necie, a Tobie nie
            zabraknie zdrowia i silnej woli, by ten statek prowadzić spokojnie po nawet
            sztormowych falach.
            Na razie schodzę na ląd. Będę przyglądał się z oddali, jak tam się sprawy mają.
            Nagadałem się dośćsmile Wpadnę, jak zatęsknię, za rozmowąsmile

            Pozdrawiam wszystkich po raz ostani, jako przyjemniaczek2. Jak kiedyś wrócę,
            nie obiecuję, że będę przyjemniejszy, wybaczciesmile))
            Dużo zdrowia wszystkim życzę.

            Kapitanie F40+ - przyjemniaczek2 - odmeldowuję sięsmile

            przyjemniaczek2 - the end

            P.S. Przepraszam tych, którym nie zdążyłem udzielić satysfakcjonujących ich
            odpowiedzi...może kiedyś, jakoś, gdzieś - spotkamy się w tej globalnej wioscesmile)

            • warum Re: Nie rozdziobią nas kruki, ni wrony... 27.06.04, 22:13
              Buuusad To z kim bede grac w ping-ponga?sad
            • jej_maz Re: 28.06.04, 02:06
              Dzieki P2. Drzwi beda zawsze otwarte smile

              Powodzenia - Mark
        • terem Re: Nie rozdziobią nas kruki, ni wrony... 27.06.04, 13:21
          Przyjemniaczku2, dzięki za miłe slowa, a zwłaszcza za wysiłek włożony w
          czytanie moich poprzednich postów.To ciekawe, co tam wyczytałeś.A tak w ogóle
          to zgadzam się z Twoją opinią; jestem babka w porzo, trochę w życiu przeszłam,
          to fakt, ale dobrze,bo to mnie wzmocniło.Tylko mało kto to dostrzega.No...
          • przyjemniaczek2 Re: Nie rozdziobią nas kruki, ni wrony... 27.06.04, 14:37
            terem napisała:

            > Przyjemniaczku2, dzięki za miłe slowa, a zwłaszcza za wysiłek włożony w
            > czytanie moich poprzednich postów.

            Czytanie Twoich postów, Terem, to nie był wysiłek, to była sama przyjemnośćsmile

            przyjemniaczek2


    • sorta Re: Nie rozdziobią nas kruki, ni wrony, ani nic.. 26.06.04, 22:30
      Przyjemniaczku, krukiem chcesz sie zrobic ? Wiedziałam, ze bede Twoim
      natchnieniem smile))
      Kawke wypij sapokojniesmile) Skonczyłam bardziej lub mniej udolnie to panoszenie
      sie w jednym z dzisiejszych watków . Pozdrowionka smile
    • dado11 Re: Nie rozdziobią nas kruki, ni wrony, ani nic.. 26.06.04, 23:31
      Jestem tu od konca lutego i chyba wciaz jestem nowa. Ale juz zrozumialam, ze moge tu sobie byc
      taka jaka jestem, o ile nie bede sie scigac i na nikim niczego wymuszacsmile Czasami troszke sie gubie,
      popadam w male doleczki, czasem mi sie nie chce, czasem nie wiem czy wypada...
      Ale to tez ma swoj urok, zmusza mnie do uporzadkowania mysli i podejmowania decyzji na
      malutkim poletku. I co ciekawe nikt mnie z tego nie rozliczasmile
      No i jeszcze jedna mila rzecz-ktos przeczyta to co napisalam i czasem zareagujesmile
      • oqo do przyjemniaczka2 26.06.04, 23:46
        przyznałem się bez bicia od razu kto wrobił przyjemniaczka - nie było moim
        celem przeobrażenie w niwecz dotychczasowych dokonań Twoich lecz Twój debiut
        trafił akurat w zły okres a treść forumowa w swojej dmocno posuniętej
        delikatności sugerowała (w moim odczuciu) pochodzenie od kogoś z
        forum ....dlatego nie miej do mnie żalu o posądzenie o damskie pochodzenie
        postów .... takie miałem wrażenie i jak widać się myliłem.
        • przyjemniaczek2 Re: do przyjemniaczka2 26.06.04, 23:50
          oqo napisał:

          > przyznałem się bez bicia od razu kto wrobił przyjemniaczka - nie było moim
          > celem przeobrażenie w niwecz dotychczasowych dokonań Twoich lecz Twój debiut
          > trafił akurat w zły okres a treść forumowa w swojej dmocno posuniętej
          > delikatności sugerowała (w moim odczuciu) pochodzenie od kogoś z
          > forum ....dlatego nie miej do mnie żalu o posądzenie o damskie pochodzenie
          > postów .... takie miałem wrażenie i jak widać się myliłem.

          oqo, jest okismile))
          Ja jestem tolerancyjny dla wszystkich opcjiismile))
          Moje uszanowanie:

          przyjemniaczek2
          • warum Re: do przyjemniaczka2 27.06.04, 10:11
            Za gloszona wszedzie tolerancje masz wielkiego +smile ale moze zamiast byc "tylko"
            sympatyczny i kurtuazyjny bedziesz mial odwage przedstawic tu swoje poglady na
            niektore tematy ? Wlasnie przez te lata swietlne roznic swiatopoglodowych?smile
            Pozdrawiam i mam nadzieje,ze... zamiast znikac po angielsku bedziesz stalym
            bywalcemsmile
    • verbena1 Re: Nie rozdziobią nas kruki, ni wrony, ani nic.. 27.06.04, 13:54
      Jak byc soba wsrod........
      Nie lubie skupiac na sobie uwagi,jestem raczej obserwatorem niz mowca.
      Podziwiam niektorych za blyskotliwosc i madrasc, smieszy mnie chec zwrocenia
      uwagi za wszelka cene u innych ale staram sie byc tolerancyjna. Nie zawsze sie
      to udaje ale sprzeczki sa czescia dyskusji, o ile nie wykraczaja poza pewien
      poziom przyjety w grupie.
      Jestem tu dobrowolnie i moge w kazdej chwili odejsc bez glosnego oznajmiania -
      "nie podobacie sie mnie ,mam was w nosie".
      Dlatego zostane tu tak dlugo ,jak dlugo beda pisac tu ludzie z poziomem kultury
      i humoru mnie odpowiadajacym. Takich jest tu sporo ,na szczescie.
    • terem Re: Nie rozdziobią nas kruki, ni wrony, ani nic.. 27.06.04, 21:22
      Do Przyjemniaczka2: Cóż za szarmancka odpowiedż!Mam nadzieję, że jeszcze nie
      raz się spotkamy na tym forum, tylko za bardzo się nie zamaskuj nowym
      nickiem smile)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja