lablafox
29.06.04, 08:57
Groźny pasożyt - uwaga na niemyte jagody!
"Głos Szczeciński": Bąblowica to groźna choroba pasożytnicza. Ciężko
uszkadza wątrobę, płuca i mózg. Można się jej nabawić jedząc niemyte jagody.
"W zeszłym roku na bąblowicę zapadło w naszym województwie 9 osób.
Przypominają o tym inspektorzy sanepidu, bo właśnie w lasach zaczął się
jagodowy sezon".
Jak podaje "Głos Szczeciński", wywołujące chorobę larwy bąblowca
wielojamowego - zaledwie trzymilimetrowego tasiemca - mogą znajdować się w
jelitach psów, lisów i wilków.
"Wydalane są z kałem. Dostając się do organizmu człowieka czynią bardzo
poważne szkody" - informuje dziennik.
"W zeszłym roku w kraju zachorowały na bąblowicę 34 osoby, z czego aż 9 to
mieszkańcy naszego województwa" - mówi na łamach "Głosu Szczecińskiego"
Renata Opiela, rzecznik prasowy państwowego, zachodniopomorskiego inspektora
sanitarnego.
"Schorzenie jest groźne, a zarażeniu można zapobiec dokładnie myjąc jagody
przed spożyciem".
Jak pisze "Głos Szczeciński", choroba nie ujawnia się od razu, daje znać o
sobie po latach. Przed skutkami choroby na łamach dziennika przestrzega
również prof. Anna Boroń-Kaczmarska, kierownik Katedry i Kliniki Chorób
Zakaźnych PAM w Szczecinie.
"Larwy tasiemców dostają się do organizmu człowieka w formie torbieli i
umiejscawiają się w narządach miąższowych, głównie w wątrobie, płucach,
mózgu" - mówi "Głosowi Szczecińskiemu" prof. Anna Boroń-Kaczmarska.
"Jedna z bardziej niebezpiecznych, ale na szczęście rzadszych odmian, tworzy
nacieki przypominające zmiany nowotworowe, stąd często trudności we właściwym
zdiagnozowaniu. U pacjentów, których atakował drugi rodzaj tasiemca często
stwierdza się guzy w wątrobie, wymagające operacyjnego usunięcia".