Dodaj do ulubionych

Chcę, żebyście to wiedzieli.

29.06.04, 14:16
W niedzielę rano przeczytałam któryś z postów Ady,
a potem kliknęłam w sygnaturowy link do saloniku Lx.
Trochę tam poczytałam, pobawiłam się testem w wątku – Wirtualny makijaż.

To o czym chcę napisać nie ma jakby związku z kosmetykami.
Pozornie nie i rzeczywiście też chyba nie.
Ale i Ada i Lx „były przy tym” co się później zdarzyło.

Spróbuję napisać po kolei, /jak mi się uda/, choć chciałabym wszystko
jednocześnie.

25 miesięcy temu, uległam wypadkowi
spowodowanemu przez młodego człowieka bez prawa jazdy.
Moje nogi przestały funkcjonować.
Przeszłam kilka skomplikowanych operacji, spedziłam mnóstwo czasu na próbach
odzyskania, choćby kawałeczka sprawności.
Uznano, że to byłby cud, gdybym kiedyś zrobiła chociaż jeden krok.
Zostałam skazana na wózek, rodzinę i tych którzy się z nami w popłochu
nie „pożegnali”.
Wierzcie mi, to jest bardzo, bardzo dużo.
Uczyłam się żyć na nowo, do naszego domu przybywały różne urządzenia
pomagające mi jakoś sobie radzić. Praktycznie kazde pomieszczenie zostało
przystosowane dla mnie.
Powstał pokój rehabilitacyjny, w którym spędzam po kilka godzin dziennie.
Wiem, że cuda się nie zdarzają, ale wiem też, że nie wolno się pozbawiać
szansy.
Terapeuci nauczyli /o ile to jest w ogóle możliwe/ mnie i moją rodzinę
żyć „normalnie”.
Znalazłam nowe towarzystwo, klub, a nawet dyskoteke dla niepełnosprawnych,
kórą nazwałam, gdzieś tu chyba, dyskoteką dla starszaków.

W TĘ niedzielę, 27 czerwca,
jak już się umalowałam wg wskazówek zamieszczonych w saloniku,
napisałam tam post m.in. o swojej próżności i miałam zostać
obfotografowana. Młodsi mieli niedługo przyjść, bo obiad miał być u nas.

Pojechałam wózkiem do łazienki,
stanęłam /mogę stać oparta o coś biodrami/ przed lustrem i rozczesywałam
włosy.
Mąż chciał wziąć ręczniki, bo nastawiał pralkę,
odsunął wózek, a ja, chcąc wrócić do pokoju, nie myśląc o tym co się dzieje,
przestawiłam nogi.
Zrobiłam dwa kroki w kierunku wózka ! !
Dwa pierwsze samodzielne kroki, po 25 miesiącach ! !
Potem, w ciagu dnia, jeszcze kilka razy udało mi się to.

Zdjęć nikt nie zrobił,
bo po co fotografować zapłakaną twarz z rozmazanym makijażem?
Płakałam, ja wyłam z powodu ogromnego szczęścia !
Płakał ze mną mąż, syn, synowa i niczego nie rozumiejący wnuczek też się
przytulał i popłakiwał. Przyjechała moja mama. Znowu nie umiałam się
powstrzymać. I tak do końca dnia.
Napisałam o tym do Lx

Do dziś te dwa kroki zamieniły się w cztery.
Jestem po wizytach lekarskich, po wstępnych badaniach, jutro idę do szpitala
i zostaję tam na kolejne badania, obserwacje i nie wiem co jeszcze. Wstępnie
określono, że potrwa to około dwóch tygodni. A potem, wszystko zależy od
rozwoju sytuacji.

Ta zabrana kiedyś nadzieja….
Wróciła, ale też strasznie się boję, żeby to nie było tylko tak na chwilkę.


Uznałam, że muszę Wam to Tu powiedzieć. Chcę, żebyście wiedzieli, / i tylko
tyle/ że się ogromnie cieszę, a jeszcze bardziej boję, że nam nieprzebraną
nadzieję i jeszcze większe wątpliwości.


I jeszcze tylko jedna sprawa.
Odeszłam z pewnego forum na którym długo pisałam, bo po przerwie spowodowanej
wypadkiem i pierwszym poście /nie zawierającym informacji o wypadku/ wszyscy
mieli do mnie tylko pretensje o nieobecność, a jak już napisałam co się
stało, to ktoś mi powiedział, żebym nie wymyślała takich głupich
usprawiedliwień.
Po „wylizaniu się” z tej przykrości, byłam pewna, że już nigdy nawet nie
spojrzę na żadne forum. I długo w tej pewności tkwiłam.
W wyniku terapeutycznych zabiegów dałam się namówić na nowy nick, nowe forum,
ale to nie było miejsce dla mnie i po kolejnej przerwie znalazłam Was i po
zmianie nicka zaczęłam pisać.

Wiem, oszukiwałam Was nie mówiąc prawdy a to dlatego, że tyle razy zostałam
odrzucona przez mój stan, tylu ludzi odeszło.
Czasem wymykały mi się jakieś półprawdy / napisałam chyba coś o jednej
połamanej nodze/.
Marzenia mieszały się z rzeczywistością.
Czasem pisałam tak jakbym pewne rzeczy robiła na własnych nogach.
Ale zdarzyło się to niewiele razy i nie dotyczyło żadnych ważnych spraw, o
których Tu pisałam.
Mówiąc o przemieszczeniu się zawsze mówię ”idę, poszłam”. Ja „chodzę” na
spacer, do sklepu itd.
Wózek często nazywam rowerem od czasu jak synek mojego siostrzeńca zapytał
skąd mam taki dziwny rower.
Prawie wszystko jest inaczej niż do 25 maja 2002 roku.



Proszę – trzymajcie kciuki za moje kolejne kroki.

„Do widzenia”.
Jak będę miała możliwość to na pewno napiszę znowu.

Pozdrawiam serdecznie
I życzę wszystkiego dobrego
Anka




Obserwuj wątek
    • sorta Re: Chcę, żebyście to wiedzieli. 29.06.04, 14:24
      AXA, JESTEŚ W I E L K A . Powodzenia, wiem, ze bedzie dobrze - ryby maja
      intuicję smile))
      • lablafox Re: Chcę, żebyście to wiedzieli. 29.06.04, 14:38
        Axso , cieszę się i trzymam kciuki.
        UDA SIĘ.
        U nas nie musiałaś udawać , nie mam pretescji , bo byłoby to najgłupsze co
        mogłabym zrobić w zyciu.
        Jesteśmy z TOBĄ mój mąż i ja.
        • antyproton Re: Chcę, żebyście to wiedzieli. 29.06.04, 14:45
          Wracaj do nas szybko (na nogach ) bo potrzebujemy Twojego humoru i pogody ducha.
          A od Lablafoxa i Ady masz prawo zarzadac odsetek za taka reklame produktow smile)
          Powodzenia .
    • instant Re: Chcę, żebyście to wiedzieli. 29.06.04, 14:33
      Trzymaj sie Anka! Cuda sa mozliwe - przekonalam sie na swojej wlasnej skorze.
      Nie musialas nam wcale o tym pisac, a to, ze napisalas swiadczy o tym, jakim
      zaufaniem obdarzasz nasze grono. Ja przynajmniej poczytuje to sobie za
      zaszczyt.
      A ze pisalas "poszlam" czy "ide"? Skad ja to znam... 3 lata temu tez mmowilam,
      ze "widzialam" jakis film, czy "widzialam sie z kims", podczas , gdy widzialam
      to wylacznie uszami.
      Jestes dzielna baba, wierze w Ciebie i wierze w cuda.
      Pozdrawiam
      instant
      • dan8 Re: Chcę, żebyście to wiedzieli. 29.06.04, 14:39
        Aniu-Axa , gratulacje.
        Odrzuc watpliwosci i miej nadzieje.
        Najtrudniejsze masz juz za soba , ten pierwszy krok byl najwazniejszy,za nim
        pojda nastepne.
        Nie daj tego pierwszego kroku zepsuc lekarzom.
        Trzymaj sie cieplo.
    • wywrot53 Re: Chcę, żebyście to wiedzieli. 29.06.04, 14:42
      Axso, wiem z własnego doswiadczenia ile trzeba samozaparcia i optymizmu,
      zeby się po pierwszym wstrząsie pozbierac i kroczek po kroczku wracać do
      normalności.
      Życze Ci z calego serca, zebys ani na sekunde nie zwatpiła
      i jak najszybciej stanęła na własnych nogach.
      Trzymam kciuki, oby jak najszybciej spełnilo się Twoje i Twojej rodziny
      marzenie.
      Pokonując ból i trudnosci pamiętaj, ze sa tacy, którzy o Tobie mysla i
      wspierają smile)
    • dab12 Re: Chcę, żebyście to wiedzieli. 29.06.04, 14:46
      Idż i wracaj. masz do kogo. ((@))----->>>>-------<<
    • witekjs Re: Chcę, żebyście to wiedzieli. 29.06.04, 14:52
      Gratuluję Ci WIELKIEGO SUKCESU.
      Cieszę się, razem z Tobą. To wspaniałe, że podzieliłaś się NIM z nami.
      Pozdrawiam. Witek
    • edeka5 Re: Chcę, żebyście to wiedzieli. 29.06.04, 15:24
      Gratuluję, Axsa, z całego serca.
      Wiem co to znaczy, sama też już uczyłam się odnowa chodzić.
      I zapewne jeszcze mnie to czeka.
      • kanoka Re: Chcę, żebyście to wiedzieli. 29.06.04, 15:48
        Axo -Aniu, wszystkiego najlepszego z całego serca - dla Ciebie i Twoich
        bliskich, którzy Ci tyle miłości okazali - to się czuje!
        Była taka piosenka: "Najtrudniejszy pierwszy krok, zanim innych zrobisz sto!"
        Ty już zrobiłaś ten pierwszy , a nawet dwa pierwsze kroki.....
        Będzie dobrze!
        knk
        • marialudwika Re: Chcę, żebyście to wiedzieli. 29.06.04, 16:06
          Jestes dzielna i wspaniala a do tego masz wspaniala Rodzine!!!Po pierwszych
          krokach beda nastepne!!!!Bo ten pierwszy byl najtrudniejszy!A Ty go zrobilas
          juz!!Trzymaj tak dalej!Pozdrawiam
          ml
          • warum Re: Chcę, żebyście to wiedzieli. 29.06.04, 18:31
            Gratuluje! I trzymam kciuki za powrot do pelnej samodzielnosci. Moze forum ma
            magiczna moc?smilePozdrawiam i zycze anielskiej cierpliowsci w pokonywaniu
            pierwszych krokow.
            • bodzio49 Re: Chcę, żebyście to wiedzieli. 29.06.04, 18:38
              Dzięki za zaufanie Aniu. Trzymamy za Ciebie kciuki. Często powtarzam, że
              niewiele jest rzeczy niemożliwych jeśli bardzo chcemy. I wiem to z
              doświadczenia.
          • mammaja Re: Chcę, żebyście to wiedzieli. 29.06.04, 18:38
            Kiedy przeczytalam twoj post stanela mi w oczach mojac wspaniala mama,ktora po
            zlamaniu szyjki kosci biodrowej i calkowicie nieudanej operacji dzwigala sie
            wytrwale i uporczywie,potem przyszlo samoistne zlamanie drugiej szyjki i tym
            razem udana operacja,ale nauka chodzenia mocno juz starszej pani wymagala
            niezmierzonych wysilkow woli.Nigdy nie zapomne,z jaka duma patrzyla na mnie w
            szpitalu w Otwocku,gdzie byla na rehabilitacji,kiedy zaczela schodzic
            powolutku,krok po kroku ze schodow. Pamietam te spacery po korytarzu "z
            balkonikiem",kazdy krok byl wysilkiem.Potem chodzila o kulach,potem czasem o
            jednej.Ale chodzila.Pomogla mi odchowac coreczke i caly czas byla dla nas
            wzorem hartu ducha.
            Ty jestes mloda kobieta i mozliwosci medycyny sa zupelnie inne. Kiedy juz
            zaczelas - wszystko pojdzie dobrze. Najwazniejsze, ze wspiera cie rodzina i my
            tu wszyscy.I dziekuje za zufanie, jakim nas obdarzylas.
    • terem Re: Chcę, żebyście to wiedzieli. 29.06.04, 19:46
      Axo! Zyczę Ci szybkiego powrotu do zdrowia, bo że on nastąpi nie mam ani
      odrobiny wątpliwości: to już się dzieje!Ja wierzę w to, że jeśli wielu ludzi
      myśli pozytywnie i wysyła dobrą energię do potrzebującej jej osoby, to ta
      energia tam trafia.I pomaga.Myślę o Tobie bardzo ciepło, jak inni na tym forum.
      BĘDZIE DOBRZE!!!T.
      • ada296 Re: Chcę, żebyście to wiedzieli. 29.06.04, 19:54
        Aniu
        będzie dobrze
        i już smile
        też cały czas myślę o Tobie cieplutko smile
        czekamy na dobre wiadomości smile
    • bepeef Re: Chcę, żebyście to wiedzieli. 29.06.04, 21:42
      Gratulacje, Aniu!
      Trzymam kciuki za jak najszybszą zamianę "dziwnego roweru" na zwyczajny smile))
      • omeri Re: Chcę, żebyście to wiedzieli. 29.06.04, 22:08
        Gratulacje, trzymaj się i dalszych sukcesów.
        Na pewno będzie dobrze.
        • verbena1 Re: Chcę, żebyście to wiedzieli. 29.06.04, 22:16
          Dobrze ,ze opowiedzialas na o swojej tragedii i sukcesie. Teraz wszyscy
          bedziemy trzymac za Ciebie kciuki i musi sie udac.
          Zycze wytrwalosci ,sciskam Cie.......Verbena
    • dado11 Re: Chce˛, z˙ebys´cie to wiedzieli. 29.06.04, 23:52
      Axso, ja tez trzymam kciuki za powodzenie, wiem ze przed Toba mnostwo wysilku i
      ciezkich dni, ale napewno warto! A taki sukces daje wiecej nadzieji niz milion
      obietnic najlepszych lekarzy. Zatem, trzymaj sie dzielniesmile))
      • oqo Re: Chce˛, z˙ebys´cie to wiedzieli. 30.06.04, 10:53
        zawsze ciepło pisałaś a my teraz gorąco życzymy Ci wielu nowych spontanicznych
        kroków.oqo.
    • a.erie chce, zebys wiedziala :) 30.06.04, 14:58
      W czlowieku drzemie tyle mozliwosci - teraz i TY juz mozesz, bo uwierzylas...
      Nie wolno ci zwatpic!!!!!!
      Trzymam kciuki za Ciebie.
    • axsa Jestem w domu - to taka przepustka nieoficjalna... 03.07.04, 11:53
      ...ale uzgodniona.
      Najpierw przeczytałam wszystkie Wasze życzenia, serdeczne słowa wspierające
      mnie, i mające mnie utwierdzić w przekonaniu, że będzie dobrze. Bardzo , ale to
      bardzo Wam za nie dziękuję.
      Ja powoli też się do tego przekonuję, choć samodzielnych kroków jak dotychczas
      tylko /AŻ pięć. Natomiast przy poręczach nawet szesnaście.
      Wierzę, że będzie lepiej i lekarze bardzo dużo robią, żeby tak było.
      Nie chcę pisać o wynikach testów, badań i w ogóle o sprawach medycznych, bo nie
      jestem pewna, czy właściwie interpretuję opinie lekarzy, co jest naprawdę, a co
      to tylko echo moich pobożnych życzeń.
      Wiem, że wszyscy mają nadzieję, wręcz twierdzą z całą pewnością, że to co
      jest, już się nie cofnie, że sukces jest możliwy. Moja nadzieja jest ogromna.
      Trzymajcie te kciuki nadal - proszę.

      ^^^^^^^^^^^
      Raczej już nic więcej nie napiszę, bo około 14 muszę wracać.
      Przeczytam może jeszcze trochę.

      "Do widzenia"
      Anka.

      • mammaja Re: Jestem w domu - to taka przepustka nieoficjal 03.07.04, 11:56
        Witaj Anka,ciesze sie ,ze sie odezwalas. Trzymamy tu za ciebie kciuki,pozdr.Mm.
      • marialudwika Re: Jestem w domu - to taka przepustka nieoficjal 03.07.04, 12:00
        Nadal bede trzymac kciuki!!!Odzywaj sie,jak tylko bedziesz mogla!!
        ml
        • bodzio49 Re: Jestem w domu - to taka przepustka nieoficjal 05.07.04, 21:07

          Pewnie nie tylko ja dostałem wiadomość od Axy ale ponieważ może nie miała czasu
          do wszystkich napisać to sobie pozwolę przekazać. Mam nadzieję, że nie będzie
          mi miała tego za złe.
          A więc orzeczono, że będzie chodzić choć czeka ją jeszcze jedna operacja.
          Ale zanim to nastąpi będzie jeszcze trochę w domu, a więc i trochę z nami smile
          Więc około środy może się odezwie.

          Czekamy na Ciebie Aniu. Na pewno się uda.
          • em_em Re: Jestem w domu - to taka przepustka nieoficjal 05.07.04, 22:16
            bodzio49 napisał:

            > Czekamy na Ciebie Aniu. Na pewno się uda.

            MUSI się udać - tyle pozytywnej energii leci w Twoją stronę Axso
    • ada296 od AXSY :-)) 05.07.04, 21:08
      co prawda nie zostałam upoważniona by podzielić się tą wiadomością...
      ale co tam...
      Axsa będzie chodzić smile))
      w środę wraca do domu ze szpitala
      potem oczekiwanie na operację
      a potem będzie tylko wspanialej smile))
      • marialudwika Re: od AXSY :-)) 05.07.04, 22:19
        Wspaniala wiadomosc!!!Oczekuje na srodowe info "od zrodla"!
        Dobrze,ze Ty i Bodzio napisaliscie nam
        ml
        • marialudwika Re: do AXSY :-)) 05.07.04, 22:31
          Okazalo sie,ze znalazlam w mojej skrzynce przesliczny USMIECH!!!!
          Dziekuje!!!!
          ml
    • axsa Re: Chcę, żebyście to wiedzieli. 07.07.04, 18:30
      Dziękuję za miłe słowa, za dodawanie otuchy, za trzymanie kciuków.
      Pozwalam, możecie "rozkurczyć" zgrabiałe palce. Jak znowu będzie mi to
      potrzebne, to poproszę.

      Wiecej informacji na "Dzisiajkach".
      • marialudwika Re: Chcę, żebyście to wiedzieli. 07.07.04, 19:09
        Witaj!!Rozkurczam kciuki by odpoczely a jak profesor wroci to znowu je
        potrzymam.Bedzie dobrze,ciesze sie,ze juz powrocilas tutaj!!
        ml
    • axsa Znowu jakiś "reformator" usiłuje nadać.... 05.08.04, 18:10
      ... formę i ton naszemu forum,
      a właściwie mojemu sposobowi
      poruszania się po nim
      i zawartości moich postów.

      Tak biedakowi?biedaczce?
      na tym zależy,
      że napisało toto do mnie
      "kilometrowy" e-list.
      Poucza mnie na okolicznośc
      czym komu sprawiam przykrość,
      np. nie powinnam pisać
      o tym, że tak mi dobrze idzie
      w sprawie mojej niesprawności,
      bo inni nie mają takiego szczęścia
      i jest im przykro.
      Pyta po co o tym piszę,
      przecież nikogo to nie interesuje,
      tylko wątki "zapaskudzam"
      swoimi "jękami".
      Od moich potrójnych uśmiechów
      : ))) : ))) : )))
      wszystkim chce się podobno
      "ziewać i żygać"/pisownia oryg/
      I jeszcze dużo wyrzutów i pouczeń.

      Ja nie podzielam odczuć
      tego kogoś kto kryje się pod adresem:
      kol_pol@wp.pl

      Ale może rzeczywiście naprzykrzam się
      informacjami o sobie.
      Jeśli tak -
      to przepraszam.
      Już więcej
      ani słówkiem nie wspomnę
      na innych wątkach
      o moich problemach ortopedycznych.

      W tym wątku będę jednak pisać
      tyle ile uznam za słuszne,
      prawdopodobnie duzo więcej
      niż dotychczas
      na temat mojego
      coraz mniejszego inwalidztwa.

      I jakieś tam nieznane mi
      osob_nicki
      nie bedą mi dyktować
      formy czy też treści moich postów.

      Niebawem podam trochę informacji
      na temat wyniku wczorajszych konsultacji.

      : ))) : ))) : )))

      • jutka1 Re: Znowu jakiś "reformator" usiłuje nadać.... 05.08.04, 18:32
        Axsa, ja tu nowa, nie wiedzialam, dostalam gesiej skorki czytajac o Twoich 2 i 4 krokach. Tak
        trzymaj, a jak sie temu nickowi nie podoba, to niech nie czyta Twoich wpisow.

        pozdrawiam smile))!!!
        jutka
        • em_em Re: Znowu jakiś "reformator" usiłuje nadać.... 05.08.04, 18:49
          Kol-pol - na drzewo !!

          na tej zasadzie musielibyśmy prześcigać się w żalach i czarnowidztwie, bo
          czymkolwiek się nie pochwalisz albo ucieszysz - zawsze jest ktoś kto tego nie
          ma, nie czuje...
          • instant Re: Znowu jakiś "reformator" usiłuje nadać.... 05.08.04, 19:06
            Pewnego dnia święty Piotr przyszedł na inspekcję do piekła. W ogromnej hali
            ujrzał szeregi wielkich kotłów, przy których stały diabły i widłami wpychały do
            środka próbujące się wydostać potępione dusze. I nagle ujrzał kocioł nie
            pilnowany przez żadnego demona. - Jeszcze pusty? - spytał Lucyfera. - Nie -
            odparł książę piekieł. - To kocioł przeznaczony dla Polaków. Oni są swymi
            najlepszymi strażnikami. Gdy któremuś uda się choć nosa wychylić, inni
            ściągają go w dół...

            • mammaja Re: Znowu jakiś "reformator" usiłuje nadać.... 05.08.04, 19:42
              Tak, brak zrozumienia i przeswiadczenie o prawie do pouczania to cecha bardzo
              uciazliwa.Nie wiem skad to sie bierze i nie chce wiedziec.Axso- mamy zasade -
              piszemy o czym chcemy, a kto nie chce niech nie czyta.A anonimy przesylane na
              prywatne skrytki to juz szczyt wszystkiego!Hough!
              • marialudwika Re: Znowu jakiś "reformator" usiłuje nadać.... 05.08.04, 20:04
                Nic ujac nic dodac!!Moge sie wiec tylko podpisac!
                ml
    • aleznumer Re: Chcę, żebyście to wiedzieli. 05.08.04, 20:47
      Axsa
      Nie jestem pewien czy powinienem zabierac glos w twojej sprawie chociaz
      zostalem jakby troche przymuszony.
      Przyznaje, nie znalem twojej szczegolnej sytuacji gdy pisalem pierwsze posty.
      Zdziwilem sie, ze post zostal natychmiast wyciety i powiedzialem, ze widocznie
      masz szczegolne wzgledy bo inne duzo bardziej przegiete w swojej wymowie
      posty dot. innych osob istnieja.

      Po tym dostalem dwa listy i troche pozniej nastepny.
      Ogolnie w miare przyjazne zwracajace mi uwage na twoja sytuacje zdrowotna i
      wskazujace jakby sciezke postepowania z toba. Mam ciebie oszczedzac, ze wzgledu
      na ciebie i na siebie .

      I teraz sedno.
      Jesli masz potrzebe pisania o swoich osobistych sprawach i to ci pomaga - mnie
      to nie przeszkadza absolutnie.
      Smiem jednak sobie wyobrazac, ze piszac o sobie nie wymagasz tym samym
      wyjatkowego dla siebie traktowania i zamykania buzi swoim potencjalnym
      adwersarzom.
      Zachecony przez jednego z nadawcow tych listow , poczytalem troche wpisy na tym
      forum i zauwazylem, ze potrafisz byc i mila i zlosliwa i bardzo nieprzyjemna.
      Wyszlo mi, ze najwieksza aktywnosc wykazywalas w watkach gdy toczyla sie
      klotnia o jakis nik i jego pisanine czyli w watkach konfliktowych.

      Rozumiem wiec, ze jesli ty czasami ostro dotykasz ludzi , na to samo jestes
      przygotowana z ich strony i twoja choroba niczego tu nie zmienia.

      Pozwol wiec, ze bede widzial w tobie axse forumowiczke a nie osobe
      pokrzywdzona przez los.
      Jesli ma byc inaczej , bede omijal twoj nik bo moj wpis niekoniecznie bylby
      szczery.
      Zycze powrotu do zdrowia.
      AN





      • ewelina10 Re: Chcę, żebyście to wiedzieli. 05.08.04, 21:11
        Czemu tak trudno uwierzyć ? Nie wiem.
        PS' mam chyba więcej szczęścia.
        PS" nie zdarzyło mi się, a jeśli nawet "być może" nie otworzę maila o
        niezidentyfikowanym nicku.
        Pozdr.
        • ewelina10 PS''' ........ jak również nigdy i nikogo ..... 05.08.04, 21:21
          ........nie prosiłam o wycinanie postów. Cieszę się, że to mi się jak do tej
          pory udało.
      • aleznumer Re: Chcę, żebyście to wiedzieli. 05.08.04, 21:33
        Otrzymane 3 listy w sprawie axsy to listy od uczestnikow tego forum,nie
        anonimy.
        Tutaj za nie dziekuje aczkolwiek nie jestem przekonany co do potrzeby ich
        wysylania.
        • lablafox Re: Chcę, żebyście to wiedzieli. 05.08.04, 22:09
          aleznumer napisał:

          > Otrzymane 3 listy w sprawie axsy to listy od uczestnikow tego forum,nie
          > anonimy.
          > Tutaj za nie dziekuje aczkolwiek nie jestem przekonany co do potrzeby ich
          > wysylania.

          Aleznumerku , widać osoby , które do Ciebie napisały miały taką potrzebę.
          Ta potrzeba wynikała z czegoś , jeśli były aż 3 listy i to podobnej treści.
          Axsa nigdy nie oczekiwała od nas traktowania inaczej z racji swoich problemów
          zdrowotnych, raczej przez długi czas ten fakt przed nami ukrywała.
    • ewelina10 PS'''' ....... i mam nadzieję, że ..... 05.08.04, 21:25
      .....nie będę zmuszona informować o swojej prywatnej poczcie tutaj na forum.
      Przepraszam.
    • axsa Ewelino, przykro mi... 05.08.04, 21:28
      ... ale nie rozumiem
      tego co napisałaś.
    • axsa Tak sobibie myślę. 05.08.04, 21:29
      Miłe jesteście dziewczyny.

      : ))) : ))) : )))

      Ja nie mam zamiaru przejmować się tym,
      jak już napisałam osob_nickiem.

      Przecież mogę napisać,
      że się boję kolejnej operacji.
      Ludzie piszą o strachu
      przed rutynową wizytą u ginekologa, stomatologa itp.
      i dobrze, może napisanie pomaga opanować lęk.
      • axsa Miało być... 05.08.04, 21:31
        ... "tak sobie myślę"
        • omeri Re: Olewaj Axso 05.08.04, 21:33
          i tak dalej trzymać.
          • axsa No to olewam.... 05.08.04, 21:36
            ... to co na takie traktowanie zasługuje.

            : ))) : ))) : )))
    • axsa Obiecałam informację, ... 05.08.04, 21:48

      ... więc piszę pokrótce.
      Ogólnie rzecz biorąc
      zostały potwierdzone
      dotychczasowe diagnozy.
      Żeby duza iksowatość jednej nogi
      nie powodowała dużego utykania
      /może nawet będę prawie normalnie chodzić/,
      potrzebna jest operacja.

      Dzisiaj byłam u swoich lekarzy
      i wyraziłam zgodę na operację.
      Po niej nie będę w gipsie
      tylko w szynach
      czyli potocznie mówiąc
      w konstrukcji z prętów i śrub.
      Dzięki temu trzeciego, czwartego dnia
      będzie można podjąć rehabilitację.
      • bodzio49 Re: Obiecałam informację, ... 05.08.04, 21:53
        Życzę Tobie żeby wszystko się udało i marzenia się spełniły smile Powodzenia.
        • marialudwika Re: Obiecałam informację, ... 05.08.04, 22:00
          Ja tez sie do tych zyczen dolaczam!!!
          ml
          • omeri Re: Obiecałam informację, ... 05.08.04, 22:02
            Ja też smile
        • lablafox do Axsy 05.08.04, 22:04
          Też z całego serca życzę powodzenia .
          Nie przejmuj się listami , choć mogą takie treści zaboleć .
          Pisuj co chcesz i jak chcesz jeśli to pomaga Tobie przeżyć kolejny dzień i
          bywaj z nami
          Powiem wprost i niekulturalnie
          Kol_pol - świnia jesteś i tyle , tak się nie robi.
      • wywrot53 Re: Obiecałam informację, ... 06.08.04, 01:27
        Widzę, że jednak podjęłas decyzjęsmile
        No to teraz powiedz kiedy idziemy na baletysmile
        bo pewnie mój e'mail nie doszedł
        i nie znam na to pytanie odpowiedzi sad
        Powodzenia smile
        Pozdrawiam smile
    • axsa Bodzio, poprawiam się. 05.08.04, 22:07
      Dziękuję dziewczyny i chłopaku.
      : ))) : ))) : )))
      • mammaja Re: Bodzio, poprawiam się. 05.08.04, 22:11
        Napewno bedzie dobrze, jezeli w Poznaniu to ma doskonala opinie przy tego
        rodzaju operacjach!
        • ada296 Axsa 05.08.04, 23:17
          w Poznaniu ?
          może pozwolisz się odwiedzić ?
          pozdrawiam i życzę wszystkiego NAJ smile
          • kornikuno Re: Axsa 06.08.04, 04:28
            Nie daj sie! Dziewczyno! Trzymaj sie!
            Zycie pezed TobA,,,!
            a RESZTA...COZ...TAK SIE SKLADA,ZE ...ODPADA!
            AXSA!
            Wszystkiego NAJ,,,,I nie daj sie! Po prostu!
            Ciao
            IzaBella
            • dan8 Re: Axsa 06.08.04, 04:57
              Axa kierujemy do Ciebie wszystkie najlepsze energie.
              Uwierz,ze wszystko bedzie dobrze.
              Trzymaj sie cieplo.
              • kornikuno Re: Axsa 06.08.04, 05:16
                Axsa!
                Niwe chce sie powtarzac!
                Dziewczyno! Trzymaj sie!
                Buzka!smile
                IzaBella-
                -
                Intryga wyższa jest od talentu: z niczego robi coś.
                • witekjs Re: Axsa 06.08.04, 07:03
                  Czytam Cię z zainteresowaniem i podziwiam. Jesteś bardzo dzielna.
                  To bardzo trudno w takiej sytuacji jak jesteś trzymać sie tak dobrze.
                  Szczęście niezwykle, że jeszcze trochę i bedzie z dnia na dziń co raz lepiej.
                  To bardzo dobrze, że możesz rozmawiać z nami.
                  Pozdrawiam.

                  Witek smile))
                  • igwiazdka Re: Axsa 06.08.04, 14:44
                    Axsa, ja tutaj bywam z rzadka,za to z duza przyjemnosciawink
                    Jestem pelna podziwu dla CIBIE.Ty juz chodzisz, tylko jeszcze o tym nie wiesz
                    i musisz sie przekonacwink)))Zdrowia Ci Zycze i nich MOC BEDZIE Z TOBA!!!
                    • iwonax Re: Axsa 06.08.04, 22:04
                      Jestem pełna podziwu dla Ciebie! Tak dzielnie się trzymasz, uważam, że
                      wszyscy, "przychodząc" tutaj chcemy rozmawiać, nie tylko o sprawach
                      miłych i przyjemnych, ale o życiu i o tym co ono ze sobą niesie. Nie zawsze
                      jest ono miłe i przyjemne, a często niesie ze sobą kłopoty, chorobę
                      i wszelkiego typu zmartwienia. Trzymam mocno kciuki za Ciebie! Życzę
                      jak najwięcej kroczków! Wierzę, że wszystko będzie o.k. Zdrówka!

                      P.S. A tym, którym to nie pasuje proponuję założyć inny wątek dla zgnuśniałych
                      i bardzo "szczęśliwych" (jeżeli razi ich mowa o ludzkiej tragedii).
    • axsa Re: Chcę, żebyście to wiedzieli. 06.08.04, 22:29
      Sama nie wiem
      jak powinien wyglądać ten post.

      Najpierw wyjaśnienia.
      Mammajko i Ado - nie w Poznaniu tylko u mnie.
      Wywrot - e- meil rzeczywiście nie dotarł,
      albo go gdzieś zaprzepasciłam.
      Na balety wybieramy się jutro
      - dla mnie to będą tance na siedząco
      w klubie dla niepełnośprawnych.
      A może jakieś "wiszące" przytulanki
      w pozycji pionowej.

      EM -em,
      Jutko.
      Instant,
      Mm,
      Ml,
      Lx.
      Omeri,
      Bodzio,
      Wywrot,
      Ado,
      Kornkuno,
      Dan8,
      Witku,
      Igwiazdko,
      Iwonox
      - po prostu dziękuję Wam bardzo
      za dobre słowa.
      : ))) : ))) : )))
      • marialudwika Re: Chcę, żebyście to wiedzieli. 06.08.04, 22:57
        Milej zabawy Axso,jutro!
        ml
      • iwonax Re: Chcę, żebyście to wiedzieli. 06.08.04, 23:16
        Szampańskiej zabawy!!! Oby "przytulanki" udały się we wszystkich pozycjach!
        Opowiedz koniecznie jak się bawiłaś. Papatki!
        • izabellacafe Re: Chcę, żebyście to wiedzieli. 07.08.04, 00:00
          Zabawy,do ktorej tesknisz.Tego Tobie zycze!Zeby tam sie wszystko wlasciwie
          poukladalo!!!!I bylo milo!Sloneczka!
    • axsa Chcę, żebyście to wiedzieli. 08.08.04, 09:57
      Wczoraj byliśmy na dyskotece.
      Dobrze mi tam było.
      Kiedy znowu będę mogła ... "tańczyć"??
    • axsa Chcę, żebyście to wiedzieli. 09.08.04, 06:51
      Jestem spakowana
      i gotowa do wyjścia.
      Idę na "prostowanie" -
      tymczasem jednej nogi.

      Mam się zgłosić o ósmej.
      Jestem skołowana,
      przerażona
      i płakać mi się chce.
      Ale wierzę, że potem będzie lepiej.

      Pozdrawiam wszystkich
      bardzo serdecznie.
      anka.
      • dan8 Re: Chcę, żebyście to wiedzieli. 09.08.04, 07:02
        Powodzenia,myslami jestem z Toba.
        Musi byc dobrze.
        • lablafox Re: Chcę, żebyście to wiedzieli. 09.08.04, 09:39
          Axsa , trzymaj się Dziewczyno , będzie dobrze.
          • mi.ka.n Re: Chcę, żebyście to wiedzieli. 09.08.04, 22:34
            Axsa jestem tu zupełnie nowa.Spotkałyśmy sie niedawno zresztą na NF.Jestem Ci
            bardzo wdzięczna za dostarcczane mi tam masę przeróznych (radosnych odskoczni)
            od prozy codziennego życia.Dzisiaj od rana masz moje serdeczne duchowe
            wsparcie.Masz szanse,musisz mieć nadzieję,wąatpliwosci odrzuć na bok.Piszę to z
            własnej autopsji.Byłam w podobnej sytuacji.Po wypadku unieruchomiona i
            rehabilitowana 2 lata.Wróciłam do chodzenia a nawet pracy.Musi i tobie się udać.
            Wierzę w to.Pozdrawiam serdecznie i cieplutko.Karolina
            • iwonax Re: Chcę, żebyście to wiedzieli. 09.08.04, 22:45
              Axsa! Jestem myślami z Tobą! Wszystko będzie dobrze.
              Jak tylko będziesz mogła, napisz. Trzymaj się! Pozdrawiam!
      • marialudwika Re: Chcę, żebyście to wiedzieli. 09.08.04, 22:47
        Trzymaj sie!
        ml
      • jutka1 Re: Chcę, żebyście to wiedzieli. 09.08.04, 22:51
        Wysylam fluidy
        • ada296 Axsa 09.08.04, 23:44
          pisz i już
          każde z nas jest przy Tobie
          trzymaj się
          • mi.ka.n Re: Axsa 12.08.04, 21:30
            Zabieg już zapewne za Tobą,mam nadzieję,że wszystko poszło jak najpomyślniej i
            tylko czzekac na jeszcze efektowniejsze rezultaty.Te konstrukcje sstalowo
            śrubowe pewnie muszą jakiś czas utrzymywac konczyne w jakims konkretnym
            polożeniu w celu wygojenia.Potem rehabilitacja i próba kroczków.Prrzesyłam
            pozytywne fluidy i podtrzzymuje Twojego wspaniałego ducha.Karolina
      • wywrot53 Re: Chcę, żebyście to wiedzieli. 12.08.04, 23:29
        Aniu, wiesz, że trzaymam kciuki smile))

        Kiedy znowu będę mogła ... "tańczyć"??
        Jak się uprzesz to szybko smile))

        I nie rozczulaj sie nad sobą!!!!
        Żadnego płakania, chyba, że ze szczęścia !!!
        Pozdrawiamsmile))
    • axsa Re: Chcę, żebyście to wiedzieli. 17.08.04, 14:28
      Witajcie,
      : ))) : ))) : )))

      stęskniłam sie za Wami.
      Jestem w domu na trochę
      /prawdopodobnie do piątku/.
      Wszystko w porzadku.
      Będzie dobrze.
      Prawdopodobnie dzięki Waszemu wsparciu
      było mi dużo łatwiej.
      Wasze słowa były mi bardzo potrzebne,
      bo ani nie byłam
      do końca pewna prawidłowości swoich decyzji,
      ani nie mogę powiedziec,
      że się nie bałam.

      Już nic mnie nie boli.
      I przez srebrną konstrukcję widzę,
      że moje udo i podudzie
      jest w lini prostej.
      Podobno nie będę utykać.

      Na razie poczytam posty,
      żeby sie jakoś połapac.
      • dan8 Re: Chcę, żebyście to wiedzieli. 17.08.04, 14:49
        Aniu,bardzo sie ciesze.Jestes juz na prostej drodze prowadzacej do sukcesu.
        • axsa Re: Chcę, żebyście to wiedzieli. 17.08.04, 14:51
          A jak jeszcze sie okaze,
          ze na prostej nodze....
          ; ))) ; ))) ; )))
          • mi.ka.n Re: Chcę, żebyście to wiedzieli. 17.08.04, 15:04
            Jak sie cieszę,że odezwałaś się.Axsa będzie dobrze wierzę.Intuicyjnie myślałam
            wczoraj o Tobie i ch ciałam nawet tak z wyprzedzeniem przed twoim powrotem
            napisac Cos do ciebie na FN.ale sie wstrzymałam.Dobrrze,że Cie nic nie boli,to
            dobry prognostyk.Zdrowiej .
            • marialudwika Re: Chcę, żebyście to wiedzieli. 17.08.04, 15:27
              Zycze aby wszystko bylo o.k.!!I dobrze,ze nie boli!
              Pozdrawiam
              ml
      • jutka1 Aniu 17.08.04, 15:34
        Coz jeszcze moge dodac, poza:

        smile))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))

        Scisk, cmok, trzymaj sie i jeszcze jeden usmiech od ucha do ucha. Ciesze sie z Toba.

        Jutka smile
        • ada296 Re: Aniu 17.08.04, 18:53
          prosta noga
          prosta droga
          prostsze życie
          teraz już będzie tylko lepiej
          pozdrawiam smile)

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka