sorta
02.07.04, 23:32
Natchnęło mnie bo wczoraj znowu to usłyszałam

)
Mam taki atut bardzo widoczny, ale to nie moja zasługa, urodziłam sie z tym .
Bo ja moi drodzy NOGI mam bardzo zgrabne

))
Nawet teraz je eksponuje jak moge i umiem

I nic z nimi nie robie,nie
rzezbie, udało sie utrzymac bez wysiłku.
Te nogi w zyciu mi pomagały, nie powiem . Nie tylko tam gdzie pomagac
powinny

)
Zawsze, gdy miałam cos trudnego do załatwienia ubierałam nogi we wszystko co
najlepsze i biegłam. Zakrywałam przy tym jak mogłam pozostałe części ciała,
zeby te nogi rzucały sie w oczy od zaraz.
Jesli odbiorca "podania " był facet, miałam załatwione zawsze pozytywnie.
Gapił sie na nogi, nie słuchał co mówie, "podpisywał " w ciemno

)) Na
uczelni przydawały sie najbardziej

na ustnych
Nie mogłam niestety biustem za bardzo szarzowac