marialudwika 04.07.04, 15:55 Jakos czasem mnie ogarnia!A czy Was tez? republika.pl/printo/warszawa/linki1.htm Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
marialudwika Re: Tesknota za tym ,czego juz nie ma... 04.07.04, 15:55 Ten link "sciagnelam' z innego forum,przyznaje to bez bicia) ml Odpowiedz Link
warum Re: Tesknota za tym ,czego juz nie ma... 04.07.04, 16:01 Potwierdzila sie moja dobra pamiec Wszystko tak dobrze pamietam,ze juz nie wiem czy to z nadmiaru sentymanetalizmu czy z powodu,ze traumatyczne doswiadczenia pozostaja na zawsze.Ale dziekuje ML za ten link. Odpowiedz Link
em_em Re: Tesknota za tym ,czego juz nie ma... 04.07.04, 16:05 hmmm - a ja jakoś za kartkami nie tęsknię )) Odpowiedz Link
wedrowiec2 Re: Tesknota za tym ,czego juz nie ma... 04.07.04, 16:09 Pamiętam i przypominam tym, którym marzą się prawie darmowe kolonie, wczasy w Bułgarii i ziemniaki z pracy na zimę. Nie tęsknię, nie wspominam i nie rozpamiętuję. Zbyt dużo złego doświadczyłam, a może zbyt mało, by być zgorzkniałym osobnikiem pełnym nienawiści do minionego ustroju i aktualnych (byłych) jego przedstawicieli. Odpowiedz Link
marialudwika Re: Tesknota za tym ,czego juz nie ma... 04.07.04, 16:46 Jakos pozapominalam ,to,co bylo zle,albo raczej skrylam gleboko w pamieci bo zbyt bolesne Natomiast pewne rzeczy wzruszaja mnie,jako,ze wiaza sie z mlodoscia,kiedy to bylam mniej "wymagajaca" o latwo cieszylo mnie tzw.male. ml Odpowiedz Link
ewelina10 Re: Tesknota za tym ,czego juz nie ma... 04.07.04, 17:00 Dobre dla przypomnienia tym, którzy teraz narzekają na dzisiejsze czasy. Ja miałam wtedy bardzo źle: goła pensyjka, kopertowanie pieniędzy na życie, za wszystkim musiałam odstać w kolejkach po pracy, dzieci jedno w żłobku a drugie w przedszkolu, studia męża i moje na głowie i ten ciągły braaaak pieniędzy. Moje mieszkanie było tak ciasne, że jak rozłożyłam nasze łóżka do spania, to nie było już wolnego miejsca w pokoju do przejścia, a perspektywa otrzymania mieszkania ze spóldziełni wynosiła całe 20 lat, a nawet dłużej. W pewnym momencie wzięliśmy nasz los w swoje ręce. Dla mnie tamten okres jest koszmarem. Do dzisiaj pamiętam co do grosza ceny artykułów spożywczych z tamtego okresu. Nie wolno było ruszyć przed czasem koperty, bo żadna nie czekała w zapasie. Odpowiedz Link
marialudwika Re: Tesknota za tym ,czego juz nie ma... 04.07.04, 17:24 Byly "kopertowki" i inne takie,ale byla rowniez fajna mlodosc,mimo wszystko!I jest CO wspominac,czesto dobrobyt wywoluje jakas nude a u niektorych depresje.. Edeko,wlaczylam linki do wspomnien! ml Odpowiedz Link
edeka5 Re: Tesknota za tym ,czego juz nie ma... 04.07.04, 17:05 Dorzucę jeszcze dwa linki: polskaludowa.com/ www.aiw.cad.pl/kultowa.html Może już były? Odpowiedz Link
mammaja Re: Tesknota za tym ,czego juz nie ma... 04.07.04, 17:53 Trzeba oddzielic mlodosc, ktora zawsze jest pelna wspanialych wspomnieni od PRL u. Nie tylko nie tesknie - ciagle zaluje pewnych szans zyciowych, ktorych w tamtym ustroju nie moglam wykorzystac. Ostatnio ktos mi powiedzial "wy,plastycy, byliscie beneficjentami tamtego ustroju". Myslalam,ze padne, tak mna tompnelo! Ale kiedy zaczalam sie zastanawic, cos w tym bylo! Byly "chaltury" na ktorych mozna bylo niezle zarabiac (wszystkie swieta obfitujace w dekoracje), byl status tworcy, ktory dawal pewna ochrone socjalna,na ubezpieczenie placilo sie znacznie mniej, a rozmaite akcje "anty". byly traktowane jako lekkie wariactwo. Ale byla obrzydliwa cenzura, wyjazdy za granice z 5 USD w kieszeni i poczucie, ze tam jest sie "z innej planety". Nalezalam do srodowiska, ktore od zawsze wierzylo w zmiane systemu, chociaz wydawalo sie to bardzo dalekie. I zupelnie nie tesknie nawet za wczesnym Gierkiem ani za poznym Gierkiem,a jak pomysle jak stawalismy na glowie, zeby rozbudowac dom, to nawet kochany pan Jonesco tego by nie wymyslil! Odpowiedz Link
witekjs Re: Tesknota za tym ,czego juz nie ma... 04.07.04, 19:23 Dobrze,że przypomniałaś te linki. Czasami wydaje się, że nie tylko młodzi nie wiedzą co wtedy było... Witek Odpowiedz Link
marialudwika Re: Tesknota za tym ,czego juz nie ma... 04.07.04, 18:51 Co by nie mowic i chciec to moja mlodosc i lata dziecinne tez,uplynely w PRL-u. Tak "wyszlo" ale zawsze mnie ciekawi co by ,gdyby?Tyle,ze sie tego nigdy nie dowiem! ml Odpowiedz Link
antyproton Re: Tesknota za tym ,czego juz nie ma... 04.07.04, 19:30 Dziwna natura pamieci Dziwna natura pamieci podpowiada mi taki obraz : czerwiec 1971 roku , nocny przyspieszony pociag z Poznania do Gdanska.Budze sie na malej stacyjce, gdzies miedzy Kujawami a Pomorzem, z policzkiem przyklejonym do parujacej szyby. Siedzimy scisnieci w drugiej klasie.Piotr spi oparty o moje ramie, Adam wtulil sie w nogi Piotra. Wracamy z meczu trzeciej ligi miedzy Lechem Poznan a Lechia Gdansk.Korytarz pelen jest kibicow. Zmeczonych, brudnych chlopakow, ktorzy spiewali i krzyczeli przez caly dzien, pili wino i palili sporty, a teraz spia pokotem na podlodze.Za wieza cisnien niespiesznie wstaje swit.W klebach pary przejezdza lokomotywa.Wzlatuja pierwsze jaskolki, gdzies daleko szczeka pies.Przegralismy mecz, mam wywichniete ramie,mam siedemnascie lat, tesknie do dziewczyn,pisze wiersze. Jestem szczesliwy. W zniewolonym kraju,w smierdzacym pociagu, na peryferiach polnocnej Europy,po przegranym trzecioligowym meczu,z obolalym ramieniem. O dziwna naturo pamieci, przywracaj swiatu jego wlasciwe proporcje. Wladyslaw Zawistowski. Odpowiedz Link
warum Re: Tesknota za tym ,czego juz nie ma... 04.07.04, 20:01 cyt AntyP: "Wzlatuja pierwsze jaskolki, gdzies daleko szczeka pies.Przegralismy mecz, mam wywichniete ramie,mam siedemnascie lat, tesknie do dziewczyn,pisze wiersze. Jestem szczesliwy" Jakie to bylo wszystko proste.... wtedy? czy teraz tak o tym myslimy? Odpowiedz Link
antyproton Re: Tesknota za tym ,czego juz nie ma... 04.07.04, 20:05 Bylismy mlodzi , na swoj sposob szczesliwi. A co moga powiedzic nasi rodzice , byli mlodzi podczas okupacji. A mlodzi warszawiacy ginacy w powstaniu ? Nasze wspomnienia - musimy je zachowac . Bez wzgledu na nasz stosunek do ustroju. Odpowiedz Link
fan-j23 Re: Tesknota za tym ,czego juz nie ma... 05.07.04, 09:08 Stosunek do ustroju- zawsze byłam anty,zwłaszcza za sprawą ojca, któremu dali nieźle popalić kiedy wrócił do Polski w 47' po robotach w Niemczech,a ze nie wrócił od razu,tylko jeszcze odsłuzył 2 lata w Polskim wojsku z ORZEŁKIEM W KORONIE to ciągło sie to za nim przez wiele lat.Potem był "prywatna inicjatywa"-mały zakład-więc nawet mieszkania nie moglismy dostać.To były rzeczy niemiłe,jednak na co dzień nie opowiadam o nich dzieciom,wole mówić o saturatorze,fartuszkach w szkole, kremie NIVEA w tubce,którym nieraz rano myłam zęby zamiast pastą o tej samej nazwie. Jola kiedys kitka. Odpowiedz Link
verbena1 Re: Tesknota za tym ,czego juz nie ma... 05.07.04, 14:16 Dziwne ale nie mam zlych wspomnien z mlodosci. Urodzilam sie w Polsce w czasie komunizmu, nie znalam innego swiata,nie interesowalam sie polityka. Bylam mloda i moim swiatem byla rodzina ,dziecko,praca. Kolejki ,kartki ,tak to bylo uciazliwe ale musialam sie jakos przystosowac. Mieszkalysmy z corka w pokoju z kuchnia w starym domu. Niedawno corka,mieszkajaca w Australii- czyli majaca porownanie miedzy dostatkiem a bieda, powiedziala- mamo, mialam bardzo szczesliwe dziecinstwo. Dodam ,ze urodzila sie w 72 roku i jej dziecinstwo to jedna czekolada na miesiac , zywnosc na kartki. Odpowiedz Link
sorta Re: Tesknota za tym ,czego juz nie ma... 05.07.04, 15:03 Ja tam nie bede sie madrowac bo juz pisałam czego mi wtedy brakowało ) Do śmierci wspominac jednak bedę 2-tygodniową kolejke za lodówką To była społeczna kolejka i trzeba było co 2 godziny podpisywac liste obecności. Na baczność postawiliśmy rodzine i towarzystwo od balang wszelkiego typu, zeby było lżej w tym staniu Doszło do tego, ze Ci co już swoje odstali do domu wracać nie chcieli Na koniec mieliśmy szczęscie ) - do pralki dorzucono nam mikser bo akurat przyszedł ) To była jedyna kolejka , taka dla rozeznania tematu. Potem to już nie byłam głupia, uruchomiłam próżnie i atomy i załatwiałam po znajomości )) Odpowiedz Link
antyproton Re: Tesknota za tym ,czego juz nie ma... 05.07.04, 19:10 W jednym z wczesniejszych postow tez wysunalem teze , ze kolejki z lat 80-tych byly doskonalym miejscem do spotkan towarzyskich , bo tworzyly wiez miedzy ludzmi. Dzisiaj w czasach , kiedy samotnosc ludzi starszych staje sie coraz wielkszym problemem (szczegolnie na zachodzie )mogloby sie organizowac co jakis czas kolejke w takim stworzonym sztucznym sklepie z wczesnego Jaruzelskiego ) Np. po telewizor kolorowy - Rubin Nawiazujac do ciezkich czasow naszej mlodosci - pytam : Lepiej pojechac pod namiot nad jezioro z wesolym i blyskotliwym facetem czy do hotelu 5 gwiazdkowego w Cannes z bogatym nudziarzem ??? Odpowiedz Link
warum Re: Tesknota za tym ,czego juz nie ma... 05.07.04, 21:06 Pod namiot ale w *****klimat Ty chyba dawno nie spales na ziemi? Odpowiedz Link
antyproton Re: Tesknota za tym ,czego juz nie ma... 05.07.04, 21:17 Spalem w Polsce xxx lat temu i wspominam z lezka w oku. Pamietam , ze mielismy namiot 4 osobowy na 3 chlopakow + 3 dziewczyny. A obok nas rozbili sie Holendrzy z ich mega namiotem i przyczepa campingowa. Byli tak zorganizowani ze az sie smialismy co jeszcze nowego wyciagna z bagaznikow Odpowiedz Link
wedrowiec2 Re: Tesknota za tym ,czego juz nie ma... 05.07.04, 21:08 antyproton napisał: > do hotelu 5 gwiazdkowego w Cannes z bogatym nudziarzem ??? Tylko tak. Mam bogate życie wewnętrzne Odpowiedz Link
foxal Re: Tesknota za tym ,czego juz nie ma... 05.07.04, 21:48 > Lepiej pojechac pod namiot nad jezioro z wesolym i blyskotliwym facetem > czy do hotelu 5 gwiazdkowego w Cannes z bogatym nudziarzem ???<antyp... Mnie sie wydaje, ze wiecej radosci sprawi jadac najpierw z nudziara do Cannes a po powrocie pod namiot z fajna dziewczyna - nawet moze deszcz padac - nie bede sie nudzil. Gdy bysmy zrobili odwrotnie, to napewno ocena wakacji bedzie duzo gorsza. > Odpowiedz Link
warum Re: Tesknota za tym ,czego juz nie ma... 05.07.04, 22:00 To teraz poprosze o wyjasnienie - po co w ogole z nudziara? Odpowiedz Link
sorta Re: Tesknota za tym ,czego juz nie ma... 05.07.04, 22:04 bo nudziara jest nudna i bogata ? Odpowiedz Link
antyproton Re: Tesknota za tym ,czego juz nie ma... 05.07.04, 22:07 Moze ma bogatego meza ?? Odpowiedz Link