Elity....

05.07.04, 15:03
zaczęłam się nad tym zastanawiać po przeczytaniu postu Rudejkitki
o "nieelitarnym Śląsku"

jak pojemne jest słowo "elita" ? (tylko wyłączmy tzw "elyty" polityczne)

i co przesądza na przylepieniu takiej etykietki ?

też jestem ze Śląska, ale jakoś ani myślę mieć z tego powodu jakiekolwiek
kompleksy - powinnam mieć ?
    • sorta Re: Elity.... 05.07.04, 15:09
      em_em napisała:
      > też jestem ze Śląska, ale jakoś ani myślę mieć z tego powodu jakiekolwiek
      > kompleksy - powinnam mieć ?

      W zadnym wypadku, nie powinnas smile))
      To na pocieszenie na poczatek bo juz stoja nade mna smile
      Reszta słów miłych potem albo te bedą musiały wystarczyc smile))
      Pozdrawiam
      • em_em Re: Elity.... 05.07.04, 15:16
        tu nie chodzi o głaskanie po główce i miłe słowa (choć to zawsze przyjemne wink

        nie bardzo umiem ubrać w słowa to co mnie nurtuje - miałam na myśli zarówno
        (wybaczcie górnolotność) "przenoszenie w sobie pewnych wartości"
        ale również kompleks prowincji - cóż "elita" - naprawdę pojemne słowo
        • jej_maz Re: Elity.... 05.07.04, 16:27
          Elita jest istotnie bardzo pojemnym pojeciem, dlatego tez wazne jest w jakim
          kontekscie jest uzywane. Wspomnialas o elicie politycznej, ale czy jest
          okreslenie pozytywne? Popatrzmy na elite polityczna czasow stalinowskich...
          brrrr.... Wrocmy jednak blizej naszych czasow. Czesto slyszy sie o elicie
          intelektualnej. Moim zdaniem pojecie bardzo zdewaluowane; kiedys okreslano tym
          mianem krag intelektualistow, ktorych idee czy praca, wytyczala nowe kierunki
          dla calego spoleczenstwa. Dzisiaj ogranicza sie jedynie do waskiej grupy
          bardziej zapalencow, niz tych, ktorzy te kierunki kreuja. Mysle, ze ma to cos
          wspolnego z autorytetem, ale to juz inny temat. Najbardziej jednak znanym
          kregiem, w stosunku do ktorego uzywa sie pojecia elita jest wiodaca grupa
          kulturalna. Aktorzy, pisarze, poeci... co jednak z hip pop? Hmmm... tam tez
          jest elita.

          Zauwazyliscie ze uzylem tu pojecia "grupa wiadaca". Tak tez tlumacze sobie
          pojecie slowa slita w stosunku do pewnych trendow, sytuacji czy rzeczywistosci
          w wielu dziedzinach zycia. Rowniez skala jest rozna - pamietacie elity uczniow
          w szkolach, czy dzieci na podworkach? Czy jest to okreslenie pozytywne, czy nie
          zalezy od wlasnego gustu, moralnosci, podejscia do zycia... no... punkt
          widzenia zalezy od punktu siedzenia.

          Czy Slask jest elitarny? Czy Mazowsze jest elitarne? Co z Pomorzem? Akurat
          tutaj nie mam watpliwosci; kazdy z regionow ma wlasna specyfike i charakter i
          pojecie "elitarny" za cholere mi tu nie pasuje do zadnego z nich.

          Forum elitarne? Uwazam to za komplement. Mysle, ze naszym zachowaniem i
          poziomem dyskusji nalezymy do grupy wiodacej w forach towarzyskich i tym samym
          wytyczamy standard poziomu. Zostalo to zreszta potwierdzone przez GW poprzez
          umieszczenie nas w grupie "najlepsze". To ze ktos czuje, ze wchodzi z buciorami
          do salonu, to jego/jej problem. Faktycznie; tu nie jest chlew i nie o ile ma
          ograniczen w poruszanych tematach, to napewno sa one w formie ich
          przedstawiania. Po prostu mamy ambicje wodzic prym w kulturalnych rozmowach.
          • sorta Re: Elity.... 05.07.04, 18:10
            Jej mezu smile))
            Wystrzeliłeś z katapulty . Zabiłes mnie i leże jak kłoda smile)
            Ta ostatnia część wpisu mnie przygniotła smile
            Nie wiem, może jakimś cudem odzyskam świadomość i tu wróce -bo jest o czym
            podyskutowac, oj jest smile))

            Swiadomy reprezentant elit najwyższego szczebla sie kłania
            uniżenie smile)) W szpileczkach na wysokich obcasach smile)
            • jej_maz Re: Elity.... 05.07.04, 18:13
              sorta napisała:

              > wróce -bo jest o czym
              > podyskutowac, oj jest smile))


              A moze wlasnie o to chodzilo?

              Czekam
              • ada296 Elity.... 05.07.04, 18:16
                na imprezie pan siedzący obok mnie i reprezentujący bardzo średni poziom
                wszelaki (w tym intelektualny) powiedział: MY - elita intelektualna miasta...
                od tego czasu postanowiłam nie być elitą
                • fan-j23 Re: Elity.... 05.07.04, 18:27
                  ada296 napisała:

                  > na imprezie pan siedzący obok mnie i reprezentujący bardzo średni poziom
                  > wszelaki (w tym intelektualny) powiedział: MY - elita intelektualna miasta...
                  > od tego czasu postanowiłam nie być elitą
                  >
                  Ado-Kocham Cię!!!Wiedziałam,ze jest jakaś "chemia" pomiedzy namismile.
                  Elitą mozna być,ale mówić,że sie nią jest?smile)).
                  Jola-kiedys kitka-prymityw straszny ale z seksemsmile.
                  • jej_maz Re: Elity.... 05.07.04, 18:53
                    Hej! Tylko tyle? A juz myslalem ze uda mi sie rozpetac jaka solidna burze a tu
                    cisza. Cos ewidentnie nie jestem w formie i wyczucie mnie zawodzi sad
                    • fan-j23 Re: Elity.... 05.07.04, 19:36
                      jej_maz napisał:
                      Cos ewidentnie nie jestem w formie i wyczucie mnie zawodzi sad
                      Nie,to ELITY Cię zawiodłysmile).
          • marialudwika Re: Elity.... 05.07.04, 18:53
            Nie wiem,czy forum jest elitarne bo ja sie na elitach nie znam,nigdy do nich
            nie nalezalam i nie aspiruje,a poza tym slowo elita jest mi obrzydle od
            czasu "elyty rzadzacej",brrrrr!!!!
            ml
            • bodzio49 Re: Elity.... 05.07.04, 19:09
              oj, coś mi się zdaje, że dla większości współczesnych polaków słowo to ma
              negatywne zabarwienie. Siebie też do nich zaliczam. Elity - gatunek na
              wymarciu. Czasy nie sprzyjają takim polaryzacjom. Niewielu znam zasługujących
              na to zaszczytne miano. Choć może dlatego że kmiotek z prowincji jestem (co tu
              ukrywać).Ale co to za elita jeśli inni tego zdania nie podzielają.
              • antyproton Re: Elity.... 05.07.04, 19:26
                W scislym znaczeniu slowo "elita" okresla grupe osob - niewilka w stosunku
                do spoleczenstwa , ktora "wywyzsza" sie poprzez swoj stan posiadania lub
                pelnione funkcje.

                Potocznie nadawalo sie elitom cechy kulturowe , charakterialne i obyczajowe
                przewyzszajace sredni poziom grupy lub spolecznosci.

                Na pewno istnieje w Polsce elita jezeli wezmiemy pod uwage sama definicje.
                Natomiast mysle ze nie ma elity w znaczeniu posiadania wartosci humanitarnych.
                Sa pojedyncze osoby , ktore moga byc dla nas (dla mnie) autorytetem , wzorem
                itp.
                Ale to wlasnie One odcinaja sie przewaznie od elit.




                • jej_maz Re: Elity.... 05.07.04, 19:36
                  Nie bardzo zgodze sie ze stweirdzeniem ze "wywyzsza sie". Mysle, ze
                  przynaleznosc do elity jest wykladnikiem czyis ponadprzedcietynych mozliwosci
                  lub przymiotow, i nastepuje automatycznie. Jako szybki przyklad nasowa mi sie
                  tu elitane jednostki wojskowe; ci chlopcy, ktorzy tam sluza, sa naprawde lepsi
                  i tym samym wyjatkowi, wybrani... elita zolnierzy...
                  • mammaja Re: Elity.... 05.07.04, 19:51
                    Ciesze sie ,ze udalo sie animowac rozmowe na ten temat. Antyp. - jezeli
                    posluzyc sie "Slownikiem wyrazow obcych" Kopalinskiego znajdziemy tu rowniez
                    okreslenie "grupa ludzi przodujacych pod wzgledem prestizu, kwalifikacji" - jak
                    rowniez okreslenie "kwiat, smietanka," - rowniez "wybor ludzi odgradzjacych sie
                    od ogolu w poczuciu domniemanej wyzszosci pod jakims wzgledem".
                    Moje zartobliwe, jak zwykle, odwolanie sie do pojecia elitarnosci bylo wyrazem
                    szacunku dla piszacych tu Panstwa, ktorych uwazam za kwiat i smietanke forow,
                    bynajmniej nie za wywyzszjacych sie.
                    • bodzio49 Re: Elity.... 05.07.04, 20:09
                      Całkowicie się zgadzam z mammają. Biorąc wszystkie aspekty pod uwagę stwierdzam
                      nieskromnie, że jesteśmy elitą czterdziestek wogóle, nie tylko piszących wink))
                      I już.
                  • bodzio49 Re: Elity.... 05.07.04, 20:03
                    Czy naprawdę uważasz J_M, że dzisiejsze tzw. elity też reprezentują
                    ponadprzeciętne przymioty, mozliwości itp?
                    A czy chłopcy z elitarnych jednostek są elitą, to już bym
                    polemizował. "Elitarne" to tylko potoczna nazwa. Jednostki te są
                    wszechstronniej szkolone, lepiej wyposażone i mają inne zadania. To wszystko.
                    Zdarzają się i lepsi w innych jednostkach.
                    • em_em Re: Elity.... 05.07.04, 20:16
                      bodzio49 napisał:

                      > Czy naprawdę uważasz J_M, że dzisiejsze tzw. elity też reprezentują
                      > ponadprzeciętne przymioty, mozliwości itp?

                      piszesz najwyraźniej o TAK ZWANYCH elitach - a mieliśmy mówić o prawdziwych,
                      nawet jeśli nie nazwanych
                    • jej_maz Re: Elity.... 05.07.04, 20:19
                      Takie mam wrazenie. Trzymajac sie naszego wojskowego przykladu, to nie
                      przyjmuja tam jednak byle kogo. To ze zdarzaja sie i lepsi w innych jednostkach
                      jest jedynie potwierdzeniem reguly.

                      Przyznam Ci racje, gdy zaczniemy rozmawiac o tzw. elitarnych szkolach
                      prywatnych. Tam wazne sa pieniadze rodzicow, nie koniecznie zdolnosci uczniow.
                      Ale wlasnie; Universytet Yale ma fenomenalna opinie i jest bardzo elitarna
                      uczelnia w US i swiecie. Chodza tam dzieci bogaczy, bo universytet musi z
                      czegos zyc i... oplacac czesne dla tych, ktorzy tych pieniedzy nie maja a sa
                      naprawde zdolni. Ci bogaci (w wiekszosci przypadkow) powiesza sobie dyplom na
                      scianie i przejma interes tatusia, ale ci prawdziwie zdolni zostana.... elita w
                      swojej dziedzinie, potwierdzajac opinie alma mater i slusznosci takiej polityki.
                  • antyproton Re: Elity.... 05.07.04, 20:15
                    Zgadzam sie , ze sa elity zlozone z ludzi o wyzszych umiejetnosciach lub
                    kwalfikacjach.
                    Slowo wywyzszaja sie ujalem w cudzyslow dlatego ze nie zawsze jest to
                    jednoznaczne.
                    Np. w wojsku obok wyborowych jednostek sa tez oficerowie a nawet generalowie
                    ktorzy sa elita tylko z racji posiadanego stopnia , czesto otrzymanego
                    nie za zaslugi a poprzez znajomosci i uklady.
                    Ale nie chcialbym wykraczac poza watek dajac negatywne przyklady.

                    Chcialem tylko podkreslic ze nalezec do elity znaczy znajdowac sie w niewielkiej
                    grupie osob do ktorej nie kazdy moze nalezec .
                    I ze moga byc rozne elity : wladzy , majetnosci , sztuki , nauki , sportu itp.
                    A kto skad pochodzi nie ma najmniejszego znaczenia.
                    Malysz pochodzi z Wisly w Beskidzie Slaskim .
                • ewelina10 Re: Elity.... 05.07.04, 20:07
                  Nie podchodzę tak krytycznie do ELit, chociaż to słowo nie brzmi pozytywnie. W
                  każdej społeczności jest jakaś grupa ludzi, która czymś szczególnym wyróżnia
                  się od rzeszy pozostałych, chcących się wślizgnąć w jej kręgi.
                  Nie mam kompleksów, o ile "właściwe" grono stanowi dla mnie pozytywny wzorzec.
                  Jednak bycie u "szczytu" stanowi dla niektórych nie lada trudność bycia
                  uprzywilejowanym, objawiającą się m.in. brakiem umiaru w korzystaniu z
                  przywilejów.
                  Bardziej mierżą mnie zabiegi kręcących się "satelitów" wokół ELit.
                  Ale to temat innego wątku. smile
                  • omeri Re: Elity.... 05.07.04, 20:25
                    Elita .... kabaret Jana Pietrzaka.
                    • mammaja Re: Elity.... 05.07.04, 20:26
                      Brawo Omeri - caly czas na to czekalam smile)))))
                    • em_em Re: Elity.... 05.07.04, 20:27
                      omeri napisała:

                      > Elita .... kabaret Jana Pietrzaka.

                      Elita - to z Wrocławia,a Pietrzak to Egida (Pod) smile
                    • druhenka Re: Elity.... 05.07.04, 20:27
                      omeri napisała:

                      > Elita .... kabaret Jana Pietrzaka.

                      Egida to Pietrzak,Elita to Wrocław!
                      Odnosze wrażenie,że niektórzy dorabiają ideologie
                      do swojego EGOCENTRYZMUwink.
                      • em_em Re: Elity.... 05.07.04, 20:35
                        Elitarna Krystyna w nieelitarnym Zabrzu (a nie GDZIEŚ na Śląsku sad(

                        www.krystynajanda.net/?action=showGalery&picture=45
                        smile)


                        druhenka napisała:
                        > Odnosze wrażenie,że niektórzy dorabiają ideologie
                        > do swojego EGOCENTRYZMUwink.

                        poproszę o rozwinięcie tematu tongue_out
                    • antyproton Re: Elity.... 05.07.04, 20:28
                      Na pewno nie bede jedyny smile)

                      Nie Pietrzaka (Pod Egida) lecz Kaczmarka , Niedzielskiego , Skoczylasa itd.
                      • bodzio49 Re: Elity.... 05.07.04, 20:33
                        No co. Pomylić się nie można?
                        A wracając do tematu to pisałem o elicie jako o ściśle określonej grupie. Nie
                        wnikając w to jaki poziom reprezentują poszczególne jednostki i czy to elita
                        czy tzw elita. Nie ma przecież jednolitej elity. A ten poziom wśród naszych
                        elit: politycznych, kulturalnych i i nie tylko, leci na łeb na szyję,
                        niestety.
                      • warum Re: Elity.... 05.07.04, 20:58
                        Moze postawic pytanie - czy elita powstaje gdy grupa osob sie za nia uwaza, czy
                        to otoczenie uznaje jakas grupe za elite. Bo z postu Eweliny wywnioskowalam,ze
                        elita fajnie byc, gdyby nie te upierdliwe kundelki co tez by chcialy sie
                        zalapac do grona wybranychsmile A w zwiazku z tym i w polityce mamy "elite" w
                        Samoobronie /o intelektualnej jeszcze nie czytalam,ale o finansowej tak, hahaha-
                        i tu tez warto sie zastanowic z kim sie porownuje - z p.Kulczykiem czy z
                        wlascicielem 5 sklepow w Lomzy?/. Elita..... tak ladnie brzmi,ze wielu ludziom
                        nie zal zadnych pieniedzy byleby tylko nalezec do tego " wybranego grona"smile)I
                        niech sobie beda ta elita. Wybitne jednostki spoleczenstwia / naukowcy,
                        intelektualisci, komandosi?/takze potrzebuja klubow, by zaistniec w grupie, bo
                        w dobie "demokratyzacji" z jednostka malo kto sie liczy i ja wyroznia. A ta
                        wybitnosc to wlasnie zasluga wlasnej pracy - dorobku zawodowego, talentu,
                        ponadprzecietnej sprawnosci, wyjatkowych umiejetnosci i wszystkiego co ogol
                        uzna, za nieprzecietne lub wyjatkowo trudne do zdobycia. Nie slyszalam o elicie
                        cyrkowcow, ale o tych, ktorzy wejda na Mount Everest tak sie mowi. Wiec co
                        stanowi o elitarnosci tak naprawde? Podaz czy popyt?
                    • omeri Re: Elity.... 05.07.04, 20:47
                      Macie absolutnie rację,że Egida, ale on zajmuje sie elitami. Miejcie
                      wyrozumiałość dla rekonwalescentki. Mea culpa, mea culpa, mea maxima.
                      • antyproton Re: Elity.... 05.07.04, 20:49
                        Jako pokute masz wymyslic nowy watek smile))
                        • mammaja Re: Elity.... 05.07.04, 20:57
                          To i nasz druhenka tu sie zablakala? Pozdrawiam Forum Myslowic!
                          • hrabia.m.c Re: Elyyyytyy co to?? 05.07.04, 21:17
                            Czy 460-u wybrańców NARODU to Elyta?? smile)
                            • warum Re: Elyyyytyy co to?? 05.07.04, 21:19
                              No... elitasmile Sa " wybrani" /przez narod/! I maja przywileje.
Pełna wersja