Jak szalec...to szalec;-).....

07.07.04, 22:35
....
pytanie do Pan/Panow - moze niedyskretne, ale..w tytulewink.......:

Wracajac do pierwszych chwil spedzonych z Wasza M ( jak Milosc), co was
urzeklo/ albo nie ( tak to sie mowi?) - scislej chodzi mi o smaki / gusty
po prostu ........kulinarnewink
Kto do pierwszego tancawink

pozdrawiam
IzaBella

NB
ktos mi wmawial jako dziecku,ze ciekawosc to pierwszy stopien do piekla!
dorastajac zrozumialam, ze ciekawosc jest napedem zycia!
    • bodzio49 Re: Jak szalec...to szalec;-)..... 07.07.04, 22:40
      Pierwsze wrażenie to : bosze jaka mała smile)) A ja lubię się opiekować. I tak to
      się zaczęło.
      • kornikuno Re: Jak szalec...to szalec;-)..... 07.07.04, 22:46
        bodzio49 napisał:
        > Pierwsze wrażenie to : bosze jaka mała smile)) A ja lubię się opiekować. I tak
        to się zaczęło.
        smile))pieknie!
        IzaBella
    • sorta Re: Jak szalec...to szalec;-)..... 07.07.04, 22:46
      Stawiam sie. Ja do tych rzeczy zawsze pierwsza jako kobieta upadla i znajaca
      sie na rzeczysmile))

      Mnie zawsze urzeka GŁOS. Na głos jestem wrazliwa.
      W pierwszej miłosnej wpadce głos tez był + gitara wielka jak dzwon smile)
      Był zarost, zadbane rece i czyste buty.

      Potem to wszystko sie powtarzało. Zawsze. Tylko na koniec do tego doszło 188 cm
      i juz jest na dobre i złe smile)

      Ten pierwszy niepotrzebnie zaprosił mnie do kina, kina nie lubie i rozstania
      czas nadszedł smile))
      • kornikuno Re: Jak szalec...to szalec;-)..... 07.07.04, 22:48
        ...no wlasnie GLOS!
        a czasami takie niewinne kino...i zobacz jak namota!
        IzaBella
        • antyproton Re: Jak szalec...to szalec;-)..... 07.07.04, 22:50
          Moje pierwsze wrazenie :
          Kurcze , ale duza .
          I te nogi ....
          • kornikuno Re: Jak szalec...to szalec;-)..... 07.07.04, 23:03
            antyproton napisał:
            > Moje pierwsze wrazenie :
            > Kurcze , ale duza .
            > I te nogi ....

            NOGI! to mi cos przypominawink
            IzaBella
            • sorta Re: Jak szalec...to szalec;-)..... 07.07.04, 23:16
              Czy to to jakies nieprawidłowe schorzenie ?
              Że moze byc sliczny, bogaty, przystojny wszystko naj smile) - a jak sie odezwie
              GLOSEM nie takim to von smile)

              A Ty Iza gadaj natychmiast jak to u Ciebie, a nie wyciagasz tylko
              podstepnie smile))

              Antrypon zna sie na rzeczy smile)) Zawsze sie znał smile
              • kornikuno Re: Jak szalec...to szalec;-)..... 07.07.04, 23:23
                sorta napisała:
                > A Ty Iza gadaj natychmiast jak to u Ciebie, a nie wyciagasz tylko
                > podstepnie smile))
                smile)))))))) bo ja taka ...podstepna duszka ..jestemwink

                > Antrypon zna sie na rzeczy smile)) Zawsze sie znał smile
                A TYYYY TO WIESZZZZ? Ahaaaawink
                IzaBella
                • antyproton Re: Jak szalec...to szalec;-)..... 07.07.04, 23:39
                  Antyproton to sie zna na rzeczy ale dopiero teraz sad
                  Regula N.1 : Nie bierz za zone pieknej kobiety !
                  Regula N.2 : Moze byc "zepsuta" . Ona sie naprawi i bedzie jak swieta .
                  Regula N.3 : Madra i wrazliwa.A jak do tego ma dwie NOGI to wiaz do slupa i nie
                  daj uciec smile
                  • kornikuno Re: Jak szalec...to szalec;-)..... 07.07.04, 23:46
                    Ej!Anty..Anty!
                    No widzisz jakich pieknych rzeczy uczy zyciewink
                    ale wiazacwink mhm! pomysle sobiesmile
                    IzaBella
                    • sorta Re: Jak szalec...to szalec;-)..... 07.07.04, 23:48
                      Ty Iza przestan myślec tylko pisz w koncu na temat smile)) Cwaniara smile
                      • kornikuno Re: Jak szalec...to szalec;-)..... 08.07.04, 00:18
                        sorta napisała:
                        > Ty Iza przestan myślec tylko pisz w koncu na temat smile)) Cwaniara smile
                        smile))))))))))) tak jeszcze nikt o mnie nie mowil/pisalwink)
                        no ale zawsze jest ten pierwszy razwink
                        IzaBella
                  • sorta Re: Jak szalec...to szalec;-)..... 07.07.04, 23:47
                    > Regula N.1 : Nie bierz za zone pieknej kobiety !
                    - chyba ze masz w planie rozwód smile)) <

                    > Regula N.2 : Moze byc "zepsuta" . Ona sie naprawi i bedzie jak swieta .<
                    - zepsuta jest piekna, brzydkiej nie ma kto zepsuc smile))

                    > Regula N.3 : Madra i wrazliwa.A jak do tego ma dwie NOGI to wiaz do slupa i
                    nie
                    > daj uciec smile<

                    - nie nogi tylko próznie i atomy, zapomniałes jak to sie nazywa ?

                    Antroponie, co Ci te nogi tak chodza po głowie, uczulony jestes czy co ? smile)))

                    • kornikuno Re: Jak szalec...to szalec;-)..... 07.07.04, 23:53
                      sorta napisała:
                      > Antroponie, co Ci te nogi tak chodza po głowie, uczulony jestes czy co ? smile)))

                      Jednym NOGI innym RECE, a innym jeszcze GLOS...albo KINOwink
                      a jeszcze tym inniejszym..juz zupelnie inniejsze..chodzawink
                      IzaBella
                    • antyproton Re: Jak szalec...to szalec;-)..... 07.07.04, 23:56
                      sorta napisała:

                      > > Regula N.1 : Nie bierz za zone pieknej kobiety !
                      > - chyba ze masz w planie rozwód smile)) <

                      Wlasnie wtedy - bron boze !
                      Bo cie zrujnuje , nie zostawi suchej nitki.

                      > - zepsuta jest piekna, brzydkiej nie ma kto zepsuc smile)) <

                      miedzy brzydka i piekna jest jeszcze ladna .

                      >Antroponie, co Ci te nogi tak chodza po głowie, uczulony jestes czy co ? smile)))<

                      A znasz faceta co nie jest uczulony ? smile
                      Jakby byla szczepionka to moze bym sie zdecydowal smile



                      • sorta Re: Jak szalec...to szalec;-)..... 07.07.04, 23:59
                        >miedzy brzydka i piekna jest jeszcze ladna <

                        i wychodzi mi przecietna smile)
                        • antyproton Re: Jak szalec...to szalec;-)..... 08.07.04, 00:04
                          Kto umie sie zadowolic - jest szczesliwy .
                          • kornikuno Re: Jak szalec...to szalec;-)..... 08.07.04, 00:30
                            antyproton napisał:
                            > Kto umie sie zadowolic - jest szczesliwy .

                            To niezaprzeczalny fakt...i mit rowniezwink
                            Izabella
    • neutrina Re: Jak szalec...to szalec;-)..... 07.07.04, 23:53
      >Za młodzi na sen,za starzy na grzech....<
      • kornikuno Re: Jak szalec...to szalec;-)..... 07.07.04, 23:56
        neutrina napisała:
        > >Za młodzi na sen,za starzy na grzech....<
        O kim mowa?
        Temat zupelnie inny..poczytaj! a moze "poczyta Ci Mama"?wink)
        IzaBella
      • sorta Re: Jak szalec...to szalec;-)..... 07.07.04, 23:57
        bu.. ha... ha... ha... ha...
        to jest boskie bu... ha..... ha....
        ha....... ha..... ha....
        Ale pamietnika jeszcze nie pisze ha... ha... ha...
        • instant Re: Jak szalec...to szalec;-)..... 08.07.04, 00:26
          Ten pierwszy mial 16 lat, geste blond piora do ramion, wielkie niebieskie oczy
          i 186 cm wzrostu. Czegoz wiecej trzeba? Kiedys z przyjaciolka patrzylysmy , jak
          gra w pilke z chlopakami i ona zapytala "to on ci sie podoba? przeciez ona ma
          dupke jak komar!" Tak wlasnie takiej dupki pragnelam, zadnej innej na swiecie!
          Po niemal 20 latach malzenstwa, zakonczonego rozwodem nadal pozostal
          przystojnym facetem z bujna czupryna, chociaz obwod w pasie odrobine mu sie
          zwiekszyl.
          Ten drugi byl brzydal, taki w typie Belmondo, ze zlamanym nosem i z chlopiecym
          usmiechem. Mial piekny glos i tzw. "gadane", ale w miare czasu okazalo sie, ze
          jest ono wprost proporcjonalne do ilosci wypitych piw. Tak sqbany sie sprytnie
          podkrecal tymi piwami, ze im wiecej ich w siebie wlewal , tym stawal sie
          bardziej elokwentny, z polotem i fantazja, zachowujac przy tym pelna sprawnosc
          umyslowa, uzywajac calkiem logicznych argumentow w rozmowie i wyrzucajac z
          siebie ogrom wiedzy, jaka posiadal. Na trzezwo byl nudnawym szaraczkiem, robil
          sie malomowny i zamkniety w sobie.
          Tego trzeciego w ogole nie widzialam na oczy, kiedy cos we mnie "piknelo".
          Calkiem przypadkiem poznalismy sie przez net w pewnej grupie dyskusyjnej.
          Zauroczyl mnie najpierw swoja poezja. Bo informatyk i poeta to dosc dziwne
          zestawienie.Potem byl glos w telefonie - piekny, az w koncu cala postac na moim
          progu. Sorto, on jest kudlaty! Ma brode i w ogole duzo futerka. I fajny jest,
          taki kochany misio. Wiecej ani slowa, bo moze przeczytac i dopiero da mi
          popalic smile)
          • kornikuno Re: Jak szalec...to szalec;-)..... 08.07.04, 00:29
            Instant!
            To swietnie, ze jest OK...mhmmm! czyzby do trzech razy sztuka?wink
            Musze to przemyslecwink
            Pozdrawiam
            IzaBella
            • marialudwika Re: Jak szalec...to szalec;-)..... 08.07.04, 00:36
              I mnie TO dalo do myslenia smile)
              ml
            • instant Re: Jak szalec...to szalec;-)..... 08.07.04, 00:39
              Sama sie nad tym zastanawiam i ...nie wiem smile)
              Moze pogadamy o tym za 10-20 lat, kiedy nadal nie bedziemy za stare na
              grzech? wink)
              • kornikuno Re: Jak szalec...to szalec;-)..... 08.07.04, 00:41
                instant napisała:
                > Sama sie nad tym zastanawiam i ...nie wiem smile)
                > Moze pogadamy o tym za 10-20 lat, kiedy nadal nie bedziemy za stare na
                > grzech? wink)

                smile))))))))))
                no wlasnie ...a gdzie wywialo neutronka?..poszedl/poszla poprosic Mamewink
                Ach te dzieci, nauczylyby sie wreszcie czytacwink
                IzaBella
                • kornikuno Re: Jak szalec...to szalec;-)..... 08.07.04, 00:45
                  ..Upss! mialo byc..Neutrina/e
                  sorki
                  IzaBella
                • ada296 Re: Jak szalec...to szalec;-)..... 08.07.04, 00:50
                  nie napiszę tak ładnie jak Instant
                  czterech ważnych mężczyzn
                  trzech dobrych tak po prostu
                  jeden paskud
                  zły okrutnie ale to zło mnie pociągało wtedy
                  po pierwszym dobrym
                  był ten zły niedobry
                  potem dwóch dobrych

                  nie jest ważny głos, kolor oczu itp.

                  Instant - powiedz mi dlaczego można się "zaświergolić" przez internet
                  jak można wiedzieć po wymianie zdań pisanych tylko, po paru rozmowach
                  telefonicznych że trzeba GO poznać
                  że ON jest SUPER
                  mało tego - w dodatku nie przejechać się na swoich odczuciach
                  mój obecny netowy jest taki kochany......
                  • kornikuno Re: Jak szalec...to szalec;-)..... 08.07.04, 01:15
                    ada296 napisała:
                    > Instant - powiedz mi dlaczego można się "zaświergolić" przez internet
                    > jak można wiedzieć po wymianie zdań pisanych tylko, po paru rozmowach
                    > telefonicznych że trzeba GO poznać
                    > że ON jest SUPER
                    > mało tego - w dodatku nie przejechać się na swoich odczuciach
                    > mój obecny netowy jest taki kochany......

                    Ada WYBACZ, to pytanie bylo skierowane do innej osoby...

                    I tak sobie mysle, ze nie jest wazne gdzie sie poznaje...bo poznajemy sie:
                    na ulicy, w pociagu, w samolocie, na plazy, na basenie, w ksiegarni, u
                    weterynarza, u Cioci na imieninach, na Babci pogrzebie, u dentysty ( np.na
                    fotelu dentystywink; na dyskotece, w pracy, w windzie, w supersamie, w kolejce
                    po cos tam, w palarni na papierosie, na ulicy bo wpadlismy na siebie,...etc.

                    Jezeli tak sie zastanowimy to...wszystkie miejsca spotkan naszych WM sa o ile
                    nie smieszne..to conajmniej dziwne..ale czy tak w rzeczywistosci to odczuwamy?
                    Nie!
                    A wiec w dzisiejszych czasach jest NET...a tak zupelnie powaznie znam osobke,
                    ktora poznala swoja WM...wykrecajac numer telefonu dodzwaniajac sie do tej
                    wlasnie osoby przez pomylke!
                    ..lepiej sie nie dziwic a poznawac osoby, bo tak prawde mowiac zadne miejsce
                    nie jest ani dobre ani zle!
                    Po prostu ludzie sie spotykaja...a pozniej to zupelnie inna "broszka"
                    Wiec?wink
                    ciao
                    IzaBella

                    • marialudwika Re: Jak szalec...to szalec;-)..... 08.07.04, 09:37
                      Do tego,co ponizej dodam,ze wierze swiecie w przeznaczenie /a to ponizej to
                      racja!!/.
                      ml
    • axsa "Padł mi do nóg" 08.07.04, 17:59
      Miałam 16 lat gdy byliśmy na nartach. Kazde z nas z inną grupą. Ja byłam w
      grupie jeżdżacych już całkiem nieżle, chłopcy dopiero się uczyli. Zjechałam na
      dół, zatrzymałam się, a za chwilę tuż obok padł on. Cały zaśnieżony, nie mógł
      poukładać konczyn i nart we właściwych miejscach. Moją chęć niesienia pomocy
      zignorował i szamocząc się dalej "skosił" mnie prosto w swoje objęcia i tak
      zostało aż do teraz.
      • kornikuno Re: ...na mnie kolej.... 13.07.04, 11:40
        ...moj obecny MMZ urzekl mnie..gadatliwoscia (... kompletne przeciwienstwo
        mojego ex.); szarmanckoscia - rzecz prawie niespotykana u Wlochowsad
        oraz ogromnym samozaparciem do "zdobycia" mnie ( bylam na etapie - nigdy
        wiecej!)...pozniej doszly inne "atuty"...i pomimo uplywu czasu nadal
        urzekasmile)))
        Pozdrawiam
        IzaBella
        PS
        o urodzie nie pisze, bo...brzydal z niego okrutnywink
        • jej_maz Re: ...na mnie kolej.... 13.07.04, 15:52
          ok, to ja sie chyba powtorze; poznalismy sie w czwartek, w niedziele poprosilem
          o reke i zostalem przyjety, w poniedzialem ona zerwala ze swoim od dwoch lat
          chlopakiem i cztery miesiace pozniej bylo duuuze wesele. To wszystko dzialo sie
          dokladnie dwadziescia lat temu i ciagle trwa wink
          • marialudwika Re: ...na mnie kolej.... 13.07.04, 16:26
            Poznalismy sie w listopadzie a slub byl w styczniusmile)))
            A wydawaloby sie,ze drugi slub powinno sie brac rozwazniej,eeeeee tam!To
            tak,czy owak ryzyko!
            ml
          • kornikuno Re: ...na mnie kolej.... 13.07.04, 16:29
            Do Pana Zalozycielasmile
            Ale sprint! niesamowite!
            Myslalam,ze to tylko w filmach/powiesciach wszystko dzieje sie tak szybkosmile
            No i fajnie,ze wciaz trwa - to jest najwazniejsze.
            Pozdrawiam
            IzaBella
            • jej_maz Re: ...na mnie kolej.... 13.07.04, 16:34
              smile ale za to czasami slysze, ze jakby tylko miala wiecej czasu na zastanowienie
              sie... wink
Pełna wersja