Moje najwieksze wady - bylo juz?

10.07.04, 18:23
No to posluchajcie raz jeszcze. Nie chodzi o takie wady, ktore sie mowi na
interwiu o prace: "Moja najwieksza wada jest to, ze jak sie dorwe do roboty
to trzeba mnie konmi od niej odciagac" he, he. Tylko prawdziwe, na razie
swoich nie wymieniam (sprytna, co) bo musze skonsultowac z dziecmi a
wlasciwie niech mi one powiedza. Zaznaczam - mam wiele. (wad)
    • wedrowiec2 Re: Moje najwieksze wady - bylo juz? 10.07.04, 18:29
      maryna04 napisała:

      > No to posluchajcie raz jeszcze. Nie chodzi o takie wady, ktore sie mowi na
      > interwiu o prace: "Moja najwieksza wada jest to, ze jak sie dorwe do roboty
      > to trzeba mnie konmi od niej odciagac" he, he. Tylko prawdziwe, na razie
      > swoich nie wymieniam (sprytna, co) bo musze skonsultowac z dziecmi a
      > wlasciwie niech mi one powiedza. Zaznaczam - mam wiele. (wad)



      Moja najwiekszą wadą jest to, że jak się dorwę do roboty to trzeba mnie końmi
      od niej odciagać. Bez he, he.
      • axsa Moje wady? 10.07.04, 18:40
        Jestem ustępliwa /tak, to wada/, ale jak czasem mi się chce powalczyć, to nie
        odpuszczę.
        Jestem bardzo dokładna i wymagająca, nie lubie tego u siebie, ale i tak taka
        jestem.
        • bodzio49 Re: Moje wady? 10.07.04, 19:11
          A ja Was trochę zaskoczę. Mam ich też sporo, ale w większości je lubię i też
          bez he,he.
          • mammaja Re: Moje wady? 10.07.04, 19:14
            Oj, jakos nie mam ochoty wymieniac tych,ktore uznalabym za
            rzeczywiste.Pocichutku staram sie je pokonywac. Mozna o zaletach ?smile)))
            • marialudwika Re: Moje wady? 10.07.04, 19:17
              Wady?A kto ich nie ma?Mam sporo,ale nie ma sie czym chwalic,he,he.Staram sie je
              zwalczyc,z roznym skutkiem.
              ml
            • kornikuno Re: Moje wady?.... 10.07.04, 19:18
              ..chyba najwieksza jest ta...ze uwazam je za zaletywink
              IzaBella
              • kornikuno Re: Moje wady?.... 10.07.04, 19:19
                post mi zwial :
                PS
                ..jestem krotkowidzem
                IzaBella
                • maryna04 Re: Moje wady?.... 10.07.04, 19:47
                  Ta "przypowiesc", ze moja wada jest to, ze jestem taka robotna wziela sie z
                  nastepujacego zdarzenia. Pewna mloda znajoma opowiadala, ze wlasnie na interwiu
                  zapytano ja jaka jest jej najwieksza wada. Ona odpowiedziala, zgodnie z prawda,
                  ze lubi dlugo spac.Chciala byc dowcipna. Sama miala watpliwosci co do
                  odpowiedzi, wiec zwrocilismy sie do bedacego z nami Amerykanina z zapytaniem co
                  powinna odpowiedziec. On: nalezy tak powiedziec, zeby twoja wada okazala sie
                  zaleta dla firmy. Ujal to nawet ostrzej - np. pracujac zapominasz o calej
                  rodzinie.
                  PS Wlasnie zadzwonila moja corka z pytaniem, co maja mi kupic w hurtowym
                  sklepie a ja do niej z pytaniem jakie sa moje najwieksze wady. Zamilkla i
                  poradzila mi, zebym pojechala na rower, bo ten komputer mi szkodzi. Ale
                  wydusilam z niej cos, wiec:
                  jestem za bardzo zasadnicza, za bardzo sie emocjonuje i przezywam. No... to
                  jest to co jej przeszkadza, wiec podpowiedzialam, co zasugerowano mi na tym
                  forum ; Czy nie jestem zgorzkniala ? Odp. nie, nie jestes. A to, ze nie mam tak
                  strasznie zaufania do ludzi? Odp. To juz jest twoj problem, tym specjalnie nie
                  szkodzisz innym.
                • alfredka1 Re: Moje wady?.... 10.07.04, 20:19
                  Krótkowidztwo dotyczy postu, który zwiał,czy twoich wad? smile)))pozdrawiam jako
                  pełny wad krótkowidz
                  • kornikuno Re: Moje wady?....do Alfredki1 10.07.04, 20:34
                    ..moje krotkowidztwo to moja wadawink ot taki feler fabrycznywink
                    Pozdrawiam
                    IzaBella
                    • wedrowiec2 Re: Moje wady?.... 10.07.04, 20:35
                      kornikuno napisała:

                      > ..moje krotkowidztwo to moja wadawink ot taki feler fabrycznywink
                      > Pozdrawiam
                      > IzaBella


                      Ten defekt ma chyba większość forumowiczówsmile
                      • kornikuno Re: Moje wady?.... 10.07.04, 20:43
                        o qrtka...to jakis wirus pewniesmile)
                        IzaBella
                      • edeka5 Re: Moje wady?.... 10.07.04, 21:02
                        Niekoniecznie, ja jestem dalekowidzem i to nie z racji wieku, ale od zawsze.
                        • ada296 Re: Moje wady?.... 10.07.04, 21:07
                          ja też dalekowidz od zawsze
                          i też moje wady są moimi zaletami smile)
                          • antyproton Re: Moje wady?.... 10.07.04, 23:26
                            Nie umiem klamac.
                            • verbena1 Re: Moje wady?.... 11.07.04, 00:20
                              Swoich wad nie widze zupelnie - moze dlatego ,ze tez jestem krotkowidzem.
                              Powaznie!
                              • instant Re: Moje wady?.... 11.07.04, 00:37
                                Kiedy moj luby zaczal mnie rwac jak wieze wisnie w necie, a bylam akurat na
                                etapie ciezkiego "chlopowstretu" po poprzednich przejsciach, aby go zniechecic
                                wypisalam mu liste swoich 20 wad. Kopiuje zywcem z archiwum gg:
                                1)kobita w leciech, ktora za kilka lat wejdzie w tzw. trudny wiek
                                2)niezależna, pyskata, mająca swoje zdanie i tysiąc ukształtowanych latami
                                dziwactw i przywar
                                3)po przejściach, z których jasno wynika, ze w związkach z nią rożnie bywa
                                4)atrakcyjna fizycznie tylko dla amatora takich wlasnie wdziekow
                                5)z nerwica, humorami, zmieniającą nastroje, co nie jest związane z wiekiem,
                                tylko od zawsze, bo Baran
                                6)niespokojny duch, który ciągle za czymś gna
                                7)perfekcjonistka w pracy, zarozumialec, który nie wstydzi się powiedzieć, ze
                                jest dobry w tym co robi
                                8)stawiająca sobie i innym bardzo wysoko poprzeczkę , dociekliwa, nie
                                odpuszczająca, zadająca miliony pytań, lubiąca "wiedzieć i rozumieć",
                                nienawidząca bylejakości , "klajstrowania", mydlenia oczu i odkładania
                                czegokolwiek na później, żeby samo przyschło i odpadło
                                9)zagubiona w samej sobie, błądząca, bez recepty na udany związek, bo ta, która
                                miała okazała się nic niewarta
                                10)szczera do bólu i oczekująca szczerości
                                11)smieje sie jak się kocha, co moze byc deprymujace
                                12)gaduła do zagadania na śmierć
                                13)nieznosząca nudy
                                14)niepoważna, infantylna, mająca głupie pomysły, które chce realizować
                                natychmiast
                                15)panikara, a czasami nieoprawna optymistka pchająca się prosto w ogień
                                16)lubiąca ludzi, towarzyska, potrzebująca ich wokół siebie, czasami nawet
                                dająca się wykorzystywać
                                17)nie jestem wysportowana, nie jezdze na nartach, nie gram w tenisa, troszke
                                plywam, ale najchetniej na wodnym rowerku, zaglowce jako balast, albo lodzi-
                                pychowce
                                19)jestem juz wygodnicka, nie bawia mnie juz wakacje w kucki pod namiotem,
                                autostopy, zbiorowe sale w schroniskach, pichcenie na kocherze itp., za duzo
                                tego mialam w mlodosci
                                19)jestem ostrozna w wydawaniu pieniedzy, czasami az do skapstwa
                                20) bywam nierosadna w wydawaniu pieniedzy, nie liczac sie z pozniejszymi
                                konsekwencjami

                                I nie poskutkowalo smile))
                                • ada296 Instant 11.07.04, 00:43
                                  ideałem jesteś wink
                                  albo Twoje poczucie humoru nie zniechęca
                                  ale kusi smile)
                                  i już
                                  • instant Re: Instant 11.07.04, 00:53
                                    Nie jestem idealem, a skad! Bo okazalo sie, ze moja najwieksza wada to palenie
                                    papierosow smile)
                                    • ada296 Instant 11.07.04, 00:54
                                      taka wada to zaleta smile)

                                      podpisano: nałóg
    • wywrot53 Re: Moje najwieksze wady - bylo juz? 11.07.04, 00:45
      Jestem jedną wielką wadą smile))
      Ale nie zamierzam tego zmieniaćsmile))
      • ada296 Wywrot 11.07.04, 00:47
        wiem, że może to głupio zabrzmieć
        dla mnie jesteś doskonała i już
        i nie zmieniaj tego
        i witam
        i książka została wysłana
        i już
        • wywrot53 Re: Wywrot 11.07.04, 00:55
          Myślałam, że już chrapuniaszsmile
          Dzięki za pośrenistwosmile
          Doskonałe to u mnie są, ale wadysmile
          • ada296 Re: Wywrot 11.07.04, 00:58
            wady muszą być doskonałe
            a nie bylejakie smile))
            • wywrot53 Re: Wywrot 11.07.04, 01:02
              A rodzinka nie docenia tego i mnie ciągle nawracasmile)
              • ada296 Re: Wywrot 11.07.04, 01:04
                bo z rodziną to na zdjęciu....
                • wywrot53 Re: 11.07.04, 01:12
                  i to w środku żeby mozna było odciąćsmile
    • a.erie Re: Moje najwieksze wady - bylo juz? 11.07.04, 14:19
      Instant smile
      jestes perelka smile
      pozdrawiam serdecznie puszczajac dymek smile
      • marialudwika Re: Moje najwieksze wady - bylo juz? 11.07.04, 14:39
        Puszczajac tez dymki konstatuje,ze moja wada jest lenistwo,chyba wrodzone,ale
        po kim?
        ml
    • dado11 Re: Moje najwieksze wady - bylo juz? 11.07.04, 16:06
      Cholerna nadobowiazkowosc, brak cierpliwosci za kierownica,
      zbyt duza poblazliwosc dla rodzinkisad(
      • marialudwika Re: Moje najwieksze wady - bylo juz? 11.07.04, 16:09
        Nadmierna obowiazkowosc + lenistwo,ja mam te dwie wady= udrekasad
        ml
        • ewelina10 Re: Moje najwieksze wady - bylo juz? 11.07.04, 16:20
          Obowiązkowość i maniakalna wiara, że inni też tacy są.
          A przecież marzę o lenistwie, ale zawsze najpierw są jakieś obowiązki .... a na
          lenistwo wciąż nie starcza czasu crying
    • no_no Re: Moje najwieksze wady - bylo juz? 15.08.04, 21:14
      Moją największą wadą jest to, żesmile...
      uważam się za najmądrzejszego.
      I już.

      Nosmile)
      • ada296 Re: Moje najwieksze wady - bylo juz? 15.08.04, 21:59
        No_no
        a może Ty tak po prostu jesteś najmądrzejszy ? smile

        pozdrawiam smile
        • no_no Re: Moje najwieksze wady - bylo juz? 15.08.04, 22:34
          ada296 napisała:

          > No_no
          > a może Ty tak po prostu jesteś najmądrzejszy ? smile
          >
          > pozdrawiam smile
          -------------------
          Maybe, babywink
          Nie, no na pewno, jestemsmile)
          Pozdrawiam i...
          Nowink
          • no_no Re: Moje najwieksze wady - bylo juz? 15.08.04, 23:17
            I....nie wiem, jak tę wadę nazwać.
            Pomimo, że widziałem nie raz,
            że cieknie ze mnie czerwona juchasmile,
            to jestem święcie przekonany,
            że płynie we mnie błękitna krewsmile
            Ale jak tu nie wierzyć, gdy moi
            najbliżsi też są o tym przekonanismile)

            Nowink
            • no_no Re: Moje najwieksze wady - bylo juz? 16.08.04, 14:45
              no_no napisał:

              > I....nie wiem, jak tę wadę nazwać.
              -----------------------------------

              Już wiem, co to za wada.
              Daltonizmsmile)

              Nowink
    • aleznumer Re: Moje najwieksze wady - bylo juz? 15.08.04, 23:37
      Przesadnie ryzykowne zycie na calej linii.
      • maryna04 Re: Moje najwieksze wady - bylo juz? 16.08.04, 06:00
        Co to napisal o sobie no -no mozna nazwac "dobrym mniemaniem o sobie", jesli
        temu nie towarzyszy lekcewazenie innych, to jest to zaleta nie tylko dla
        posiadacza. Od lat przeciez nowoczesna psychologia martwi sie, gdy ktos ma
        niska samoocene i radzi z tym walczyc.
    • jutka1 Re: Moje najwieksze wady - bylo juz? 16.08.04, 07:22
      Lenistwo.. ale czasem nadmiar entuzjazmu..
      Odkladanie na pozniej..

      Hedonizm..

      Musialabym chyba sie znowu rozpisywac smile)))))))
      • lablafox Re: Moje najwieksze wady - bylo juz? 16.08.04, 08:51
        Hedonizm - tak , to jest to.
        Tę cechę , mocno przytłumioną moim poprzednim życiem , teraz BĘDĘ ROZWIJAĆ.
        • jutka1 Re: Moje najwieksze wady - bylo juz? 16.08.04, 08:58
          lablafox napisała:

          > Hedonizm - tak , to jest to.
          > Tę cechę , mocno przytłumioną moim poprzednim życiem , teraz BĘDĘ ROZWIJAĆ.
          ********
          Lx, hedonizm dalam na koncu, bo czasem to wada, czasem zaleta.. smile)
          Rozwijaj, rozwijaj!! smile))))))))))))
          • lablafox Re: Moje najwieksze wady - bylo juz? 16.08.04, 09:02
            Dla mnie , po 27 latach ciężkiej pracy , teraz to tylko ZALETA.
    • a.erie Re: Moje najwieksze wady - bylo juz? 16.08.04, 19:52
      wad mam tyle ile lat, a moze do potegi?
      Ale co tam! Nie obchodza mnie wady innych i mam nadzieje, ze moje tez sa do
      przetrawienia przez ogol.

      jedna z moich najwiekszych wad (tak myslalam) bylo palenie papierosow. teraz
      juz tak nie mysle. uwielbiam usiasc z moim T. przy cygarku i kawce. I pale w
      aucie, a jemu to nie przeszkadza, bo sam pali. Wiec czy to wada? Od pewnego
      czasu palenie to zaleta, przynajmniej dla mojego T. Bo mu nie "teremce".
      Wiec skreslam palenie z listy wad!

      Balaganiarstwo. No moze raczej tworczo porozrzucane(czytaj: pozostawione na
      potem) tu i tam rozne rzeczy. Nigdy i nikt mnie nie przekona, ze ksiazke
      powinnam odlozyc na polke, a potem, gdy chce czytac dalej, to ja wyciagnac
      spowrotem. Zbedny ruch jak dla mnie.

      Chec dawania. Z tym przesadzam! oddalabym ostatnia koszule, gdybym widziala, ze
      ktos jej potrzebuje smile

      I ...uwielbiam obdarowywac znajomych drobiazgami. Niedawno, zarzucono mi,
      ze "kupuje sobie przyjaciol za prezenty".
      Jakie prezenty, pytam? mala pierdolka, ktora jakos tak mi sie skojarzy z kims,
      ze musze ja kupic dla niego.Przestalam na chwile, ale znowu zaczelam, a co? Mam
      sobie odmawiac przyjemnosci?

      Mam slabe dni. Dni, w ktorych nic mi sie nie chce robic. Doslownie nic. A
      potem, gdy minie, to staram sie nadrobic z nawiazka smile

      Za rodzine dalabym sie zywcem smazyc w smole - to tez wada, bo rodzina to
      czasami wykorzystuje ...

      Moja wada jest tez ustepowanie, tak dla swietego spokoju...
      • ewelina10 A.erie .... 16.08.04, 20:38
        ... masz jeszcze jedną największą wadę.
        Jesteś bardzo sympatyczną indywidualnością na tym forum .... i chyba dasz też
        się lubić w życiu prywatnym. Dawno już się nie spotkałam takiego kogoś, kto
        umiałby pisać o sobie z takim wdziękiem i bez dominacji ...
        Pozdrawiam Ciebie serdecznie i Twojego T również. Życzę Wam, aby to wasze
        szczęście trwało tak długo, jak tylko się da smile
Pełna wersja