warum
15.07.04, 19:31
Dzis mial byc dzien jak codzien. I byl. Troche inny od innych, bardziej
zaskakujacy dla jednych, calkiem sympatyczny dla innych. Na forum tez to
widze. Scieraja sie osobowosci, style,w imie jakiejs rownowagi lub przewagi.
Nie mam urlopu i moze dlatego zmeczona smedze, ale oprocz porannej smutnej
informacji jakos zaskakujaco bolesnie i bez uzasadnienia poczulam sie
dotknieta gdy poczulam,ze i mnie tak ludzie odbieraja. Moze znajomosc z netu,
to jednak nie ta sama znajomosc co przez telefon i na zywo. To tylko taki
pochlaniacz czasu, emocji...niektorym pomaga ulzyc sobie, niektorych
mobilizuje do dbania o styl. A wszystko zalezy od naszego nastroju jak
odbieramy innych. Pozdrawiam forumowiczow 40+ piszacych i milczacych bez
powodu.