Pochwały i reprymendy...

18.07.04, 19:21
...są ważne w dzieciństwie. I za mało i za dużo pochwał/reprymend - zniechęca.
Rodziców/wychowawców głowa w tym, żeby było "w sam raz".

A co w wieku 40+ ?
Czy czekacie na pochwały/boicie się reprymendy?
Czy czujecie się upoważnieni do chwalenia/ganienia zachowania innych
dorosłych ludzi? (Chodzi mi o mówienie wprost, a nie
komentowanie czyjegoś zachowania w gronie osób trzecich wink

Ja mam uczucia, delikatnie mówiąc, mieszane. Pochwały niektórych ludzi
działają na mnie jak przysłowiowa płachta na byka wink (Tu muszę jeszcze
powiedzieć, że
oczywiście pochwały to nie to samo, co gratulacje/wyrazy uznania czy podziwu).
Tak samo z reprymendami. Ostatnio dostałam reprymendę od ex-teściowej,
n/t plecaka, który miałam ze sobą zamiast torebki - jak można do kawiarni z
plecakiem?!? wink
    • marialudwika Re: Pochwały i reprymendy... 18.07.04, 19:25
      Reprymendy raczej nie sa przeze mnie mile widziane smile)) i staram sie z tego
      powodu nie udzielac ich innym..Pewnie zmadrzalam z wiekiem,ale czasem
      jezyk "swierzbi"...
      ml
      • bepeef Re: Pochwały i reprymendy... 18.07.04, 19:34
        marialudwika napisała:

        >Pewnie zmadrzalam z wiekiem,ale czasem jezyk "swierzbi"...

        A powiedz, dlaczego?
        Co jest w nas takiego, co sprawia, że chcielibyśmy kształtować innych ludzi na
        "nasz obraz i podobieństwo"? Czy to chęć pomocy innym, czy raczej odzywa się
        chęć "dowodzenia" ?
        • marialudwika Re: Pochwały i reprymendy... 18.07.04, 19:41
          Czasem pewne rzeczy raza a i chec dowodzenia,hm,bywa!
          ml
Pełna wersja