Pytanie do "italiancow"

22.07.04, 22:04
W mojej dzielnicy mieszka bardzo duzo Wlochow (pochodzenia wloskiego), w
okolicy jest blisko 20 kafejek czynne cala dobe, a w nich siedza zawsze
mezczyzni (lub przed lokalem). Wiem, ze na zapleczu graja w karty hazardowo,
maja rowniez "maszyny", kiedy sie dziwie ich stylowi zycia dostaje odpowiedz
bo to sa z Poludnia, bo to Sycylijczycy. Wiec jak to jest z tym podzialem na
Polnoc i Poludnie, jakie roznice kulturowe i gdzie biegnie ta linia podzialu.
    • marialudwika Re: Pytanie do "italiancow" 22.07.04, 23:23
      Wlasnie,wlasnie!!A GDZIE nasi Italiancy sie podziali?Anty czasem zaglada,ale
      Kornikuno jest od kilku dni niewidoczny!mam nadzieje,ze u Niej wszystko o.k.?
      ml
      • antyproton Re: Pytanie do "italiancow" 23.07.04, 23:19
        Wlochy dziela sie na 3 makroregiony :
        polnocny - od Alp po Bolonie
        srodkowy - Od Boloni do Rzymu
        poludniowy - od Rzymu w dol , w strone Afryki smile

        Charakterystyka regionu polnocnego :
        - najbardziej "europejski"
        - Glowne miasta : Mediolan , Turyn , Wenecja , Parma
        - uprzemyslowiony , kolebka przemyslu wloskiego
        - wysoki dochod PKB na mieszkanca
        - male bezrobocie
        - rdzenna ludnosc : pracowitci , uczciwi , prostolinijni , oszczedni ,
        pragmatyczni .

        Charakterystyka regionu srodkowego :
        - glowne osrodki kulturowe i polityczne
        - glowne miasta : Rzym , Florencja , Bolonia
        - srednie uprzemyslowienie
        - srednie bezrobocie
        - pomost ekonomiczny i kulturowy pomiedzy biegunem polnocnym i poludniowym

        Charakterystyka regionu srodkowego :
        - klimat "afrykanski"
        - glowne miasta : Neapol , Palermo , Bari
        - male uprzemyslowienie
        - duze bezrobocie
        - liczna emigracja do 1960 r. , ktora w mniejszym stopniu trwa do dzisiaj
        - ludnosc : beztroska , wesola , artystyczna , lubiaca dobra kuchnie (duzo
        otylych ) , chaotyczna , balaganiarska.

        Co ciekawe , na poludniu jest najwyzszy wskaznik ludzi z wyzszym wyksztalceniem.
        Czyli ze wyksztalcenie nie przeradza sie automatycznie na status ekonomiczny ,
        licza sie tez takie cechy charakteru jak sumiennosc , pracowitosc itp.
        Podobnie jak w Niemczech , gdzie bogata Bawaria pozostaje w tyle za wyksztalcona
        polnoca .

        Oprocz roznic makroregionalnych sa tez roznice lokalne.
        Czesto zdarza sie , ze w dwoch miejscowosciach oddalonych od siebie o 5 km
        jest juz rozny akcent , wymowa , obyczaje , kuchnia.
        W ogole o Wloszech jako panstwie mozna mowic od zjednoczenia przez Garibaldiego
        w 1861 roku panstewek z jakich od wielu wiekow skladal sie polwysep wloski.
        Dlatego brakuje tu wspolnoty narodowej , sa za to silne wiezy lokalne ,
        z miejscem urodzenia.
        Dla Wlocha najwazniejsza jest jego rodzina , nastepnie mijscowosc , powiat ,
        wojewodztwo , region a na koncu kraj.
        Wlasnie przyszlo mi do glowy , ze kraj po wlosku "paese" oznacza tez mala
        miejscowosc.
        Jedyny wyjatek to mecze reprezentacji Wloch , gdzie na 90 minut Italia
        staje sie jednolitym panstwem.
        Trzeba tez dodac , ze istnieje niechec (choc nie nie wszystkich) ludzi z
        polnocy do poludniowcow.
        Obwiniaja ich o cwaniactwo , brud, chec pracy w urzedach panstwowych typu
        poczta , szkoly , urzedy gminy , zus itp. gdzie praca jest pewna i lekka.
        Z drugiej zas strony olbrzymia czesc kultury i sztuki wloskiej powstala
        na poludniu i w centrum.
        Sama polnoc bylaby bardzo podobna do Austri lub Szwajcari.

        Jest to oczywiscie przedstawienie sytuacji bardzo uogolniajace ,powierzchowne i
        skrotowe.







        • warum Re: Pytanie do "italiancow" -AntyP:)dzieki 23.07.04, 23:46
          No i pieknie napisales! dzieki Tobie wszystko wiemsmilealbo mi sie tak zdaje - a
          teraz odcinek o Wloszkach w poszczegolnych rejonach porosze.
          • omeri Re: Pytanie do "italiancow" -AntyP:)dzieki 24.07.04, 00:11
            A Ty gdzie mieszkasz Antyprotonie? Uszło to mej uwadze!
            • warum Re: Pytanie do "italiancow" -AntyP:)dzieki 24.07.04, 00:24
              czyba pragmatyczny Mediolan?AntyP spi lub przygotowuje rozprawke o Wloszkach, a
              moze odpowie dlaczego w kamienicach jak okiem siegnac z balkonu widac zza
              ciezkich zaluzji cudze mieszkania gdzie w pokoju - stoi tylko wielkie podwojne,
              wygodne loze... i moze jakas szafka pod sciana, tam sa tylko.... sypialnie i
              kuchnia? Pozdrawiam juz dobranocnie.
              • maryna04 Re: Pytanie do "italiancow" -AntyP:)dzieki 24.07.04, 04:57
                Dzieki. Troche przyblizyles mi wyobrazenie, ale prosze o wiecej, z "zycia",
                czy rozni sie jezyk w roznych rejonach, czy na polnocy jest mafia, itd. no i
                wlasnie o tych osobowych z roznych regionow.
                • jej_maz Re: Pytanie do "italiancow" -AntyP:)dzieki 24.07.04, 06:10
                  Nie chce sie tu wypowiadac, a bardziej zadam pytanie czy dobrze zrozumialem
                  Wlochy, zyjac tam jakis czas (poltora roku)?

                  Mieszkalem na polodnie od Rzymu. Bliscy znajomi z tego okresu (wlosi) mieli
                  nieciekawa opinie o Sycyli. Byl to jakby inny swiat. Bali sie go nawet. Tam
                  powstala i panuje Mafia, inaczej zwana Cosa Nostra. Panuje tam niezwykle surowy
                  klimat, gdzie przyroda nie rozpieszcza mieszkancow wyspy. Ci zas, zrobili sie
                  pod jej wplywem twardzi, nieufni i nieustepliwi aby przezyc. Faktycznie;
                  stosunki spoleczne sa regulowane prawami rodziny. Opuszczajac wyspe i ladujac
                  na kontynencie, znajdujemy sie w najbardziej na poludnie wysunietej czesci
                  wloskiego buta - jest to Calabria, gdzie panuje Andrancada (wymowa fonetyczna).
                  Tam zrodzila sie wlasnie opinia o wloskim bajzlu i brudzie - zreszta swietnie
                  to opisal AntyP. Jadac na polnoc wjezdzamy do przepieknego Neapolu - jestesmy w
                  objeciach i pod "opieka" trzeciej we Wloszech i chyba najsilniejszej
                  organizacji przestepczej w tym kraju jaka jest neapolitanska Camorra. Z tego co
                  mi mowiono, to sycylijska mafia jest najbardziej znana dzieki... zwiazkom
                  zawodowym w USA, zas Camorra rzadzi Wlochami. Co sie dzieje na polnoc od Rzymu
                  nie wiem. Wiem natomiast ze sami wlosi mowia o Mediolanie (i polnocy) jako o
                  miesniach, Rzymie jako o sercu a o Neapolu jako o duszy swojego kraju. Neapol
                  to wlasnie to co pisal AntyP; zabawa, kuchnia, spiewy, tance i pare innych
                  przyjemnosci znanych ogolnie jako dolce vita wink

                  Rzeczywiscie jezyk we Wloszech to temat na osobny watek. Taka wycieczka z
                  poludnia na polnoc, to nie tylko przejazd przez polwysep, ale przemieszczenie
                  sie w czasie i to poprzez wiele bardzo odmiennych swiatow. Sam doswiadczylem,
                  ze po zaledwie kilka kilometrach, ludzie wygladali inaczej, ubrani byli inaczej
                  i mowili kompletnie innym jezykiem. Mam wrazenie, ze literacki jezyk wloski,
                  jest swego rodzaju esperantem polwyspu Pirenejskiego.

                  W Kanadzie jest bardzo duzo wlochow. Uwazaja oni nawet, ze Kanada jest ich
                  krajem, jako ze zostala odkryta przez ich "paesano" (rodaka) Giovanni Caboto w
                  1497 roku www.heritage.nf.ca/exploration/cabot.html Podobnie jak u tam
                  tak i tu widac roznice; ci z polnocy sa bardzo europejscy, ci z poludnia... no
                  to juz bylo w "Ojcu Chrzesnym" wink Faktem jednak jest, ze wiekszosc wloskich
                  restauracji (a jest ich strasznie duzo) prowadza neapolitanczycy.

                  Zaznaczam; bylem tam dawno i za zadne skarby swiata nie uznaje sie za znawce
                  tematu. Pisze co widzialem i co slyszalem i prosze naszych "taliancow" o
                  skorygowanie ewentuanych glupot wink

                  Uklony
                  • antyproton Re: Pytanie do "italiancow" 24.07.04, 10:01
                    Mark , wszystko sie zgadza .
                    Moze tylko dodam , ze oczywiscie poludniowe Wlochy to nie sama mafia.
                    Przecietny obywatel raczej nie ma z nia kontaktu i nie dostrzega jej istnienia.
                    Co najwyzej jakis maly odsetek ludzi , z tych ktorzy maja restauracje , sklep ,
                    lub przedsiebiorstwo.
                    Co jakis czas slyszy sie o morderstwie ale sa to raczej porachunki miedzy
                    mafiami.
                    Ogolnie mozna powiedziec , ze poludniowe Wlochy sa wspaniale do zwiedzania
                    i wypoczynku lecz trudne do zycia na stale.
                    Chyba , ze ktos ma worek pieniedzy to nie ma problemow , zreszta tak samo
                    jak w kazdym innym miejscu na ziemi smile
                    Co do Sycyli to jako ciekawostke podam ,ze po wyzwoleniu przez Amerykanow w
                    1944r. Sycylijczycy mieli plany przylaczenia ich wyspy do USA ze wzgledu na
                    wielkie wiezi z ich liczna emigracja !
                    Na polnocy tez jest mafia ale jej dzialalnosc ogranicza sie do prostytucji ,
                    narkotykow i powiazaniem z polityka i ekonomia.
                    W ostatnim dziesiecioleciu drobna dzialalnosc przestepcza zostala przejeta
                    przez albanczykow (prostytucja) i marokinczykow(narkotyki).

                    Podsumowujac trzeba podkreslic , ze mimo wszystko Wlochy to jedeno z
                    najbezpieczniejszych panstw na swiecie , a to dzieki temu , ze Wlosi maja
                    duzy respekt i poszanowanie dla nietykalnosci cielesnej ,nie sa agresywni i
                    brutalni.

                    Kuchnia :
                    Obecnie , dzieki emigracji i telewizji kuchnia jest mocno wymieszana i
                    ujednolicona. Na polnocy jest mnostwo restauracji prowadzonych przez
                    poludniowcow , a odwrotna sytuacja zdaza sie bardzo zadko .
                    Kuchnia poludniowa to pizza , ryby , owoce morza , warzywa , owoce , makaron ,
                    wspaniale desery .
                    Polnoc slynie z parmezanu , szynek , trufli ( baaardzo drogie ) .
                    Srodkowe Wlochy - (m.in. Toscania , Lazio )olej z oliwek , wino , miesa
                    wolowego.

                    Z czasem doszedlem do wniosku ze dobra kuchnia rozwija sie na terenach gdzie
                    jest malo przemyslu , ludzie maja duzo wolnego czasu , nie musza wstawac o 6.00
                    zeby pedzic do pracy .
                    Maja wolny umysl od problemow zawodowych .
                    Maja czas i checi na eksperymentowanie smakow , kompozycji , doboru skladnikow.
                    Stereotypowy Niemiec bedzie jadl parowki ale jezdzil mercedesem.
                    Wloch jezdzi w Fiacie Uno ale je ryby , warzywa i owoce smile))
                    Nieprzypadkowo przecietna zycia jest jedna z najwyzszych na swiecie.

                    O Wloszkach napisze nastepnym razem bo jest to temat godny osobnego postu smile)

                    Jak juz kiedys wspomnialem mieszkam w okolicach Bergamo (miasta dwupoziomowego)
                    ok. 40 km od Mediolanu.

























                    • kornikuno Re: Pytanie do "italiancow" 24.07.04, 10:50
                      Ogolnie moge zgodzic sie z opisem Antysmile
                      Jedno sprostowanie ( chociaz kazdy sie domyslil, ze trzecia czesc
                      z Bari/Palermo to poludnie a nie srodkowa czesc....

                      Poza tym okreslenie dzisiaj Wlocha jako 3M - mafia,mandolina i makaron -
                      to tak samo prawdziwe jak Polak to pijak, Portugalczyk to zlodziej, etc...sad

                      Prawda jest,ze brak patriotyzmu (jest to wylacznie widoczne podczas waznych
                      meczow pilkarskich..)to krotka historia Wloch jako panstwa...a i odrebnosci
                      kulturowo-ekonomiczne nie pomagaja na dobre "zrozumienie" sie wenecjanina z
                      palermitanczykiiem ( tak na przyklad)...

                      Jest to jednak piekny kraj i my Polacy czujemy sie tutaj dobrze, bo i wiele nas
                      laczy podobienstw.

                      AntyP napisze o Wloszkach a ja postaram sie "sklecic" cos o Panachwink

                      Pozdrawiam z upalnego Rzymu
                      IzaBella
                      • maryna04 Re: Pytanie do "italiancow" 24.07.04, 21:34
                        Co to znaczy miasto dwupoziomowe? Prawde mowiac styl zycia na Poludniu Wloch,
                        chyba by mi sie podobal, tylko z czegos trzeba zyc. Moze oni maja mniejsze
                        potrzeby i z tym sa szczesliwsi. Najbardziej ze wszystkich lubie kuchnie
                        wloska, ale czy ja wiem, czy to co jadam to jest dokladnie wloska kuchnia,
                        niewazne, smakuje.
                        • kornikuno Re: Pytanie do "italiancow" 24.07.04, 21:52
                          Marynosmile
                          dwupoziomowe Bergamo ( miasto w ktorym mieszka AntyP) to stara/wiekowa
                          czesc w "gorkach" a juz ta troche mlodsza nizej - i faktycznie
                          mowia o Bergamo Alto ( wysoko) i Basso ( nisko).
                          Piekne miejsce do zycia, szcegolnie Alto...klimat bajkowy...

                          Kuchnia jak kuchniasmile, jezeli jesz w jej "rodzinnym" kraju to na 90% jest taka;
                          natomiast kazda kuchnia "narodowa" emigrujac di innych panstw dopracowuje na
                          ten temat "watek" lokalny, zgodny z gustami i potrzebami tych u ktorych gosci.

                          Ale o tym, bedac milosniczka podrozy juz Wiesz.

                          Pozdrawiam serdecznie
                          IzaBella
                          • jej_maz Re: Pytanie do "italiancow" 28.07.04, 03:02
                            Fajnie. Moze nawet kiedys doprosimy sie o jakies zdjecia? Wlasnie od dluzszego
                            czasu rozmawiam "za kulisami" z Em-Em co do przyszlosci strony. Domena sie
                            konczy za pare tygodni i nawet zastanawiam sie czy ja oplacic na nastepny rok;
                            nie widac chetnych do zabawy. Ale z drugiej strony, czytajac takie opisy,
                            bardzo bysmy chcieli jednak kontynuowac zbieranie krotkich reportarzy opisowo -
                            zdjeciowych z regionu gdzie kazdy z nas mieszka. Ja juz pokazalem kawalek
                            zimowej Kanady. Bede musial sie wybrac w ktorys weekend w moje Toronto, aby je
                            pokazac tak od siebie. Moze ktos jeszcze sie skusi na pokazanie kawalka swojego
                            podworka? Moze wlasnie AntyP z Bergamo a Kornikuno z Rzymu? Jestesmy w koncu
                            grupa rozsypana po calym swiecie.

                            Tak sobie tylko glosno mysle zastanawiajac sie co dalej.
                            • em_em Re: Pytanie do "italiancow" 28.07.04, 06:10
                              jej_maz napisał:

                              > Domena sie konczy za pare tygodni i nawet zastanawiam sie czy ja oplacic na
                              > nastepny rok; nie widac chetnych do zabawy.

                              ............ano
                              "ludność" pociągnęła szybkość i "własnoręczność" działania albumu
                              • warum Re: Pytanie do "italiancow" - odboj:))) 28.07.04, 18:14
                                Album/ zasluga Felinecaline, pozdrawiamsmile/ to swietna zabawa ,dla hobbystow,
                                ktorzy maja chec pokazac co im sie podoba lub sfotografowali, ale jakby
                                waskiemu gronu znajomych bywalcow. Strona z zalozenia miala byc wizytowka forum
                                40+, a jednoczesnie miejscem do roznorodnych "kacikow"- wlasnie tematycznych.
                                Rozumiem z braku czasu adminow pewien zastoj na stronce 40+, ale mam pytanie -
                                czy technicznie jest mozliwe / zaznaczam,ze nie przygotowalam moich przemyslen
                                precyzyjnie czego chcesmile) bo sie spiesze/ umieszczenie np. na kolorowo
                                odnosnikow do forumowych watkow? Wlodekbar/ nooo ten Fafikowy ekspertsmile/ tak
                                ladnie mowi o fotografii, Sky- wszelkie porady komputerowe, etc- kacik pytan-
                                Pytanie dnia- jako temat przewodni. Strona jest statyczna, i dlatego mimo
                                najciekawszych reportazy robi wrazenie martwej. Wiem,ze nie macie E i M czasu,
                                ale czy mozna wkleic te odnosniki do forum / do tych ciekawszych watkow/- zeby
                                to bylo aktywne "miedzy wierszami" na stronie? Wtedy mysle, ze atrakcyjnosc
                                wzrosnie, bez zbytniego angazowanai na biezaco adminow, a kazdy fotoreportaz
                                wakacyjno-urlopowy, przyrodniczy lub lokalizacyjny/ wlasnie z walsnej"
                                okolicy"/ bedzie dolaczany w miare ich przybywania. Ludzi przybylo, leciutko
                                sie zakotlowalo, ale ... strona zasluguje na aktywizacje / o ile "sponsor" ma
                                jeszcze kase na wydaniusmile))). Za symboliczna oplata moge sie dorzucic,
                                ale....to ja szukam sponsora, a nie on mniesad((Pozdrawiam serdecznie cichutka
                                Ememke i Jej_meza i prosze o wytrwalosc.Bez strony wspoltworzonej /
                                nietechnicznie/ mimo wszystko przez uczestnikow, forum 40+ straci na swoim
                                klimacie i stanie sie kolejnym gazetowym forum, na ktorym w momencie
                                kontrowersyjnych tematow- burzy sie kotluje/ cudne okresleniesmile/, a codziennie
                                nie warto zagladac, bo straszliwie nudno i wciaz te same osoby. Ale im ktos
                                dluzej czyta i obserwuje to forum widzi i charaktery i lokalizacje i
                                preferencje ludzi tu piszacych, przez to nawet milczac jest ciekawy i mysle,ze
                                jak mozliwosci i czas pozwola kiedys sie wreszcie odezwiesmile.Mysle,ze rozmach z
                                jakim nastawiles sie Mark do strony byl lekko za wczesny, bo... jedni musza
                                pracowac, drudzy byc moze nie chca sie wychyalc, wlasnie dlatego ze inni
                                milcza , a np. predyspozycje literackie, naukowe i edukacyjne Nowych / bez
                                obrazy Nosmile sie marnuja, bo... nikt ich w tym zamecie ostatnich miesiecy nie
                                zachecil do tworzenia strony. Dzizuss- milkne do konca tygodnia tyle sie
                                napisalamsmilesorki za dluzyzne, pozdrawiam cale Forum 40+.
Pełna wersja