olga55 25.07.04, 12:30 Ten sezonowy "śmierdnik", ale ja go uwielbiam skubać.Do tego na przegryzkę ogóreczki małosolne (własnej roboty). Zapraszam wirtualnie. A przy okazji pozdrawiam wszystkich "nowych". Ciągle jeszcze wakacyjna Olga. Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
marialudwika Re: Bób gotuję... 25.07.04, 12:33 Smacznego Olgo wakacyjna!! ml P.S. A u nas jest sezon sledzi,wegorzykow wedzonych tzw.zmijek i mosselen/muli/ Odpowiedz Link
dan8 Re: Bób gotuję... 25.07.04, 13:39 Ja moge kupic mrozony bob przez caly rok. Smakiem niewiele ustepuje swiezemu. Bardzo lubimy podgryzac bob,uwielbia tez go nasz duza papuga kakadu. Sprytnie wyjada miazsz,a lupinki odrzuca. Odpowiedz Link
marialudwika Re: Bób gotuję... 25.07.04, 13:50 To prawda i u nas jest mrozony)) a jesli chodzi o smakoszy to i sforka b.lubi "bobinki" jesc! ml Odpowiedz Link
jutka1 Re: Bób gotuję... 25.07.04, 15:41 Olgo, dziekuje za powitanie, i zazdroszcze bobu - ale za dwa dni bede juz w PL, i nie omieszkam sie - w prostych zolnierskich slowach - obezrec!! )))) Odpowiedz Link
wedrowiec2 Dla Jutki 25.07.04, 15:49 Jutko - przyzwyczajaj się do bocianów www.storchennest.de/en/index_427.html www.polska.pl/spec/bociany2004/transmisja/index.htm Druga kamerka czasami marudzi, ale na ogół działa. Odpowiedz Link
jutka1 Re: Dla Jutki 25.07.04, 16:18 dear dabljutu pierwszy link dziala, ale na drugim kamera sie zawiesila i nie dziala, bede probowac pozniej... Dziekuje pieknie! z bocianim usmiechem, Jutka >>> Odpowiedz Link
wedrowiec2 Re: Bób gotuję... 25.07.04, 15:46 Bób to ulubione (prawie kultowe) danie miłośników książek Joanny Chmielewskiej forum.gazeta.pl/forum/72,2.html? f=14722&w=10800254&a=10823694 Odpowiedz Link
wedrowiec2 Re: Bób gotuję... 25.07.04, 15:50 Jakiś narowisty ten link forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=14722&w=10800254&a=10823694 Odpowiedz Link
kornikuno Re: Bób w Italii........ 25.07.04, 22:04 ..... i..dzieki,ze trafilam do Rzymu...tutaj jest tradycja,ze na sw.Wielkanocne ..je sie BOB... na stol wjezdzaja koszyki bobu w strakach...do tego pewien rodzaj ciasta/chleba z ugotowanymi jajkami na twardo w srodku...( PYCHA!) I tak z odskoku/doskoku , kazdy bieze w garsc strak bobu...wybiera bobie nasienia...zlapie za kawalek chleba/jajowego...czy kawalek jajka( ktorych nie brak na stole wielkanocnym..) ; do tego peccorino ( ser owczy, twardy kilkuletni..)..i dobra szklanica bialego wina ( z Castelli romani)...i tak mija 2 dzien swiat Wielkanocnych... O innych daniach ppisaqc nie bede..BOB byl tematem Powtorka, tegoz jedzonka nastepuje...z okazji 1 Maja I niech Zyje Bob... IzaBella Odpowiedz Link
marialudwika Re: Bób w Italii........ 25.07.04, 22:08 Czy je sie bob surowy?Ja nawet taki lubie),jak jest mlody! ml Odpowiedz Link
kornikuno Re: Bób w Italii........ 25.07.04, 22:20 ML no wlasnie taki surowy...wyluskany ze straczka..i na tym ten bajer polega ( przedtem zawsze jadlam gotowany - w Kraju tak m/w w sierpniu...ale to bylo iles tam....klimat tez sie zmienil IzaBella Odpowiedz Link
marialudwika Re: Bób w Italii........ 25.07.04, 22:25 Stary jest dobry gotowany z maselkiem,surowy mlodziutki =pycha!!! ml Odpowiedz Link
iwonax Re: Bób w Italii........ 25.07.04, 22:40 Kornikuno! Dzięki! Tak plastycznie opisałaś jedzenie bobu w Wielkanoc we Włoszech, że ślinka mi cieknie na samą myśl. Uwielbiam kuchnię południa, byłabym wdzięczna za inne tego typu ciekawostki, na szczęście w Polsce można już dostać wiele "włoskich" pyszności, ale doskonale zdaję sobie sprawę, że to jeszcze nie to. Zresztą jedzenie świeżego bobu tak wciąga jak orzeszki, dopóki nie poczuje się dna miseczki, to się nie odchodzi! Odpowiedz Link
kornikuno Re: Bób w Italii........ 25.07.04, 22:54 Iwonax ..mnie to tez zadziwilo ...tzn... jedzenie zielonego bobu... Masz racje....lepsze niz orzeszki... A swoja droga, Kuchnie Innych.... sa ciekawe! Pozdrawiam serdecznie IzaBella Odpowiedz Link
olga55 Re: Bób zjedzony.. 26.07.04, 09:00 Porcja już zjedzona, może pójdę na bazarek po następną...Ja czasem jadam bób do czerwonego barszczu...pycha.A psisko mojej córci, co teraz jest u mnie nie chce żreć..nie wie gamoń co dobre... Pozdrawiam strączkowo... Odpowiedz Link
axsa Re: Bób zjedzony.. 26.07.04, 09:12 Podobno dziwnie jadam bób, bo z łupinką /tą na ziarnkach/. Wszystkie podane sposoby są mi znane. Przyrządzam też na wszelkie "fasolowe" sposoby. Odpowiedz Link
igwiazdka Re: Bób zjedzony.. 26.07.04, 12:26 Ja uwielbiam bob! Wymyslilam kiedys salatke na wlasny uzytek i chetnie z innymi amatorami bobu sie podziele.Bob gotuje, ale dobrze zeby byl twardawy, obieram (!), dodaje ziola prowansalskie,odrobine czosnku,oliwki.Mieszam.Dorzucam pokrojonego drobno oscypka,na tyle duzo by byl wyraznie widocznyDodaje kielki slonecznika, jak mam i zajadam sie taka upichcona na predce salatka.Smacznego)Bob jest wielki! Odpowiedz Link
aleznumer Re: Bób gotuję... 27.07.04, 02:05 Bób gotuję... Po kolei wypisz co jeszcze robisz .Nowy czuje sie pozdrowiony. Odpowiedz Link
tiresias Re: Bób gotuję... 28.07.04, 11:21 dzień dobry(?) jestem nowy i od razu apropos bobu: zawsze bardzo lubiłem aż kiedyś ktoś zwrócił mi uwagę, że w tym są robaki. wyśmiałem gnojka ale następnym razem po ugotowaniu otwarłem kilka ziaren (do tej pory jadłem z łupinami) no i niestety - spore, zielone gąsiennice.... to samo wylazło mi z czereśni kiedy je płukałem w wodzie przed zjedzeniem. przepraszam, że tak nieapetycznie.. co robić? Odpowiedz Link
olga55 Re: Bób gotuję... 28.07.04, 11:26 Jeśli nie jesteś wegetarianinem,nie patrzeć,tylko jeść.taki mały robaczek,co ci może zrobić. A pamiętacie kiedyś? W sałacie były obowiązkowe ślimaki, a w kalafiorach zielone liszki...eeech, gdzie te czasy.. Odpowiedz Link
axsa Re: Bób gotuję... 28.07.04, 11:34 Witaj Nowa Osobo. Czuj się dobrze. Pisz, jesli Ci to sprawia przyjemność. Olgo - no właśnie gdzie? Pewnie poszły po środki ochrony roślin, żeby robaczki wytruć. A ja tak naprawdę to mam bób już ugotowany. Ale nie ma głupich, nawet nie zajrzę do srodka ziarenek. Odpowiedz Link