olga55
26.07.04, 11:44
...u mnie. O tej porze mniej więcej wlazłam na forum.potem sie
narobiło.Córcia sie rozstawala z chłopakiem, przybył nam jej pies,nno cuda
niewidy. Teraz jest tak:
-córcia od ponad pół roku mieszka z nowym chłopakiem, daleko od domu (z psem
rzecz jasna),
-skończyła studia (teraz tylko obrona,praca napisana,termin już wyznaczony),
-no i szykuje sie nam ślub!Termin też jest, ale na razie sza, zeby nie
zapeszyć.
-pies jest ze mną -bylismy razem na wakacjach w lesie,fajny z niego
kompan,ale już niedługo wraca do domu.
-było jeszcze wiele spraw, życie jest pełne zakrętasów, jak sie wyprostują,
to może cos tam skrobnę.
Nnnno to sie rozpisałam,hej!!