jak nas widza - encarta

26.07.04, 14:01
Bez komentarza, bo bylby niecenzuralny bardzo sad

of19.internetdsl.pl/bzdury/encarta/
    • dan8 Re: jak nas widza - encarta 26.07.04, 14:33
      Komentarz niepotrzebny.
      • omeri Re: jak nas widza - encarta 26.07.04, 14:36
        Jak każde wiadomości, wybór subjektywny wink
    • no_no Re: jak nas widza - encarta 26.07.04, 15:41
      Co? A może nieprawda?
      Nie widzieliście takiej Polski?smile
      No, może zdjęcia leciutko zdezaktualizowane, ale...
      taka była Polska właśnie. Jak się dobrze rozejrzeć,
      to znajdzie się jeszcze trochę tego folklorusmile
      Nic to, trzeba zakasać rękawy.
      "Alleluja i do przodu"smile))
      Nie będą nam masoni, Niemcy,
      i cykliści pluli w twarz.
      No
      • jutka1 Re: jak nas widza - encarta 26.07.04, 15:52
        Z tego, co sie orientuje, a w PL bywam co najmniej 6 razy do roku, bywa i tak i
        siak. Encarta przerysowana, zgadzam sie, i mnie osobiscie do szalu doprowadzaja
        takie "dokumentalne" materialy. Zmienia sie tak duzo i tak szybko, Wroclaw np.
        bardziej mi przypomina Europe niz Ateny (ew. mieszkancow Aten z gory
        przepraszam, jesli urazilam smile, ale to juz inna bajka.

        no i Chrancuzi tez nie beda pluc mi w twarz wink)
        • no_no Re: jak nas widza - encarta 26.07.04, 16:11
          jutka1 napisała:

          > no i Chrancuzi tez nie beda pluc mi w twarz wink)


          Jutka. Tyś przykładem, jak daleko odbiegają te babcie w chustkach,
          od obrazu oświeconych jutrzenek polskich, przebojem przemierzających Europę.
          Taki bamber niemiecki, czy winniczek francuski, to se mogą,
          ewentualnie buciki takim Polkom czyścićsmile, nosmile
          A taki dajmy na to przeciętny Amerykanin,
          to jest z pewnością głupszy, nawet ode mniesmile
          Bo ja przynajmniej wiem, gdzie leży taki, dajmy na to New York.
          A ten 'mądrala' hamerykański, gdyby miał wybrać się do Polski,
          to z pewnością wykupiłby bilet do Moskwy!smile
          No, i kto tu zacofany?

          No?smile
          • jutka1 Re: jak nas widza - encarta -- do no_no :) 26.07.04, 18:06
            no_no napisał:

            > Jutka. Tyś przykładem, jak daleko odbiegają te babcie w chustkach,
            > od obrazu oświeconych jutrzenek polskich, przebojem przemierzających Europę.
            **********
            Skad wiesz, ze nie jestem babcia w chuscie klikajaca z podparyskiej kurzej
            fermy? Nio?
            smile))))))))))))))))))

            pozdrawiam dygajac,
            Jutka smile))
            PS. nie jestem.
            • no_no Re: jak nas widza - encarta -- do no_no :) 26.07.04, 18:23
              jutka1 napisała:

              > no_no napisał:
              >
              > > Jutka. Tyś przykładem, jak daleko odbiegają te babcie w chustkach,
              > > od obrazu oświeconych jutrzenek polskich, przebojem przemierzających Euro
              > pę.
              > **********
              > Skad wiesz, ze nie jestem babcia w chuscie klikajaca z podparyskiej kurzej
              > fermy? Nio?
              > smile))))))))))))))))))
              >
              > pozdrawiam dygajac,
              > Jutka smile))
              > PS. nie jestem.
              -------------------------------------------------

              Skąd wiem? Toć czytać umiem, nawet z oczusmile
              Poza tym to słychać i czućsmile)
              Jutka....Ty nasza 'kenkarto'smile) do Europy.

              P.S. Nie jesteśsmile

              Kłaniam się....

              Nosmile
              • jutka1 Re: jak nas widza - encarta -- do no_no :) 26.07.04, 19:58
                no_no napisał:

                > Skąd wiem? Toć czytać umiem, nawet z oczusmile
                > Poza tym to słychać i czućsmile)
                > Jutka....Ty nasza 'kenkarto'smile) do Europy.
                ***********
                Milo poznac Wernyhore... Jutka jestem wink

                > Kłaniam się....
                ***********
                Od-klaniam sie....

                Wasza kenkarta do i od Europy smile))))))))))))))
                Niedlugo na powrot w PL smile
        • maryna04 Re: jak nas widza - encarta 26.07.04, 16:36
          pare miesiecy temu moja siostrzenica z Wroclawia przyslala mi ta encarte,
          wiadomo z wielkim oburzeniem. A ja sobie przypomnialam jak wiele lat temu
          pokazywano w tv film Shoah (teraz sie mowi holocaust)Rozmowy ze zwyczajnymi
          Polakami, zwyczajne widoki. Bylam oburzona jak ten dokumentalista widzi ta
          Polske. Za kilka dni jade trasa z jednego miasta wojewodzkiego do drugiego i co
          widze: wozy na gumianych kolach, chlopy w gumofilcach i kufajkach, okutane
          kobiety, to co byla na filmie. Teraz jest oczywiscie inaczej, ale zdala od
          wielkich miast, na terenach bylych PGR, w kraju wiecie najlepiej. Autorzy
          encarty nie zgrzeszyli wrogim stosunkiem do Polski tylko brakiem aktualnych
          informacji, Ale w Ministerstwie Spraw Zagranicznych jest komorka dbajaca o
          wizerunek Polski, co robia konsulaty, dlaczego chociazby (chyba juz martwa
          organizacja Polonia czy jak ona sie nazywa nie ma swoich zaufanych rosianych po
          swiecie sledzacych publikacje, tv). Jak zwykle nalezy sie powolac na przyklad
          Zydow , ktorzy jednego tekstu nieodpowiedniego wg ich zdania nie przepuszcza.Ja
          oczywiscie zadzwonilam do konsulatu( ile czasu poswiecialam!), do polskiej
          gazety. Chcialabym byc zlym prorokiem, ale obawiam sie, ze w nowym wydaniu
          encarty nic sie nie zmieni. Tak sie sklada, ze zarowno ja jak i moje otoczenie
          nie mamy kompleksow, odwrotnie, wiemy, ze jestesmy lepsi. Niedawno trzy mlode
          dziewczyny (moje znajome)siedzialy w barze na Manhattanie ze znajomym
          Amerykaninem adwokatem korporacyjnym. Jedna z nich zapytala go: czym sie
          roznimy od amerykanskich dziewczyn, on odpowiedzial: wy jestescie takie
          sophisticated (cos jak wyrafinowane, ale w szerszy zakresie), a kazda z nich to
          polska prowicjuszka, pochodzila z innego malego miasteczka na poludniu Polski i
          nawet w Warszawie nie bywaly. I takie sa w ogromnej wiekszosci Polki, ladne,
          zgrabne, eleganckie, z szeroka wiedza ogolna, dobre w pracy. Troszke gorzej
          jest z panami, ale tez sie podciagaja. Nowe pokolenie jest najlepszym
          propagatorem prawdziwego obrazu Polski. Na zakonczenie dwie anegdoty: w jakims
          bzdurnym reality show, na farmie w Arizonie farmer mowi do "zatrudnionych"
          tam panienek milionerek. Wez "polish pick - up", i wiecie co to bylo: taczki.
          Chlop bogu ducha winny, to skojarzenie zostalo z bardzo dawnych czasow. Bardzo
          niedawno w zwiazku z Irakiem w nowojorskiej gazetce pokazano zdjecie. Podpis:
          demonstracja w Warszawie przeciwko wojnie w Iraku. Na zdjeciu byli pokazani
          uzbrojeni w tarcze policjanci w polkole i tym polkolu stal staruszek z laska, w
          dzinsach i marynarce patrzacy sie ze zdziwieniem na policjantow. Trudno mi
          komentowac obrazek, doslownie: "strasznie smieszny". Wycielam, wyslalam
          rzeczonej siostrzenicy - poczatkujacej dziennikarce. Niech sie probuje
          wykazywac.
      • witekjs Re: jak nas widza - encarta 26.07.04, 16:11
        Czy naprawdę nie dziwi i nie zastanawia Cię tendencyjne przedstawianie Polski,
        najczęście jedynie w ten sposób?
        To zależy jedynie od intencji wydawcy. Tu są klarowne.

        Witek
    • a.erie Re: jak nas widza - encarta 26.07.04, 16:16
      dla przeciwwagismile
      od dzisiaj ja i moj aparacik fotograficzny bedziemy wyszukiwali zwykla,
      codzienna Amerykesmile
      Bez drapaczy chmur, ale za to ...
      • no_no Re: jak nas widza - encarta 26.07.04, 16:32
        a.erie napisała:

        > dla przeciwwagismile
        > od dzisiaj ja i moj aparacik fotograficzny bedziemy wyszukiwali zwykla,
        > codzienna Amerykesmile
        > Bez drapaczy chmur, ale za to ...

        Prosiemy A., prosiemy o pokazanie Ameryki, gdzie smród i ubóstwo,
        tuż za rogiem głównych deptaków i aleji, a śmieci walają się bezpańskosmile
        Pogodę dla bogaczy już oglądaliśmy.

        No
        • warum Re: jak nas widza - encarta 26.07.04, 18:47
          Wczesniej juz byl ten temat poruszany i nie chcaialbym sie powtarzac. Fotki sa
          mocno zdezauktualizowane/ strrraszne slowosmile/ale... Polska to nie tylko wielkie
          miasta, domki z wypielegnowanymi ogrodkami i ladne wozy w garazch lub na
          jezdniach. Mieszkam na wschodzie- zdecydowanie biednym niz bogatym. Obok
          pieknych willli sa rudery,zamieszkale przez starych ludzi, w ktorych na opal
          nie ma, nie mowiac o remoncie. 2 lata temu widzialam na Roztoczu" malucha" w
          ktorym byla przewozona " cwiartka" swiniaka. Sa miejscowowsci, gdzie kazdy
          mlody rwie sie do miasta, a zostaja starzy ludzie z panstwowa renta.Oni nie "
          inwestuja" w wyglad, w wygode. Oni tylko chca przezyc. To tez Polska. Moze nie
          do reklamowki majacej zachecac gosci z zagranicy, ale... nie badzmy az tak
          obludni. Nie wszyscy sa bogaci, a "sredni" poziom daleko jest w tyle
          za "srednim" zachodnim. Dla przybysza z zewnatrz wciaz jestesmy egzotyka zza
          zelaznej kurtyny. Podziwiaja zabytki ale widza i takie zjawiska
          jak "samorobki". A czy wy naprawde sadzicie,ze ludzie pchaja wozek bo lubia?
          Nie, oni pchaja bo chca miec lzej, a nie stac ich na samochod. Polska jest
          pelna kontrastow i dlatego pole do popisu maja Ci aktywisci, ktorzy chca pokazc
          piekno Polski, jej zalety, a oburzanie sie,ze na tej stronie pokazali "
          wybiorczo" nie ma sensu - pokazali co widzieli innego niz u siebie. To nie byl
          fotomontaz, tylko specyficzne ujecia. Mozemy sie zrewanzowac tym samym robiac
          tego rodzaju fotki za granicami Polski, tylko kto nam uwierzy?
    • bepeef kompleksy Polaków 26.07.04, 18:31
      Myślę, że nie ma takiego narodu/kraju, który wszędzie i przez wszystkich byłby
      przedstawiany pozytywnie, gdzie wszystkich przedstawicieli tego narodu
      obdarzano by jedynie miłością i szacunkiem, wyrażanymi w czynach i słowach.
      Za bardzo skupiamy się na wyszukiwaniu, co inni o nas myślą/jak nas widzą.
      Czy naprawdę istniejemy jedynie w oczach innych narodów?
      • no_no Re: kompleksy Polaków 26.07.04, 18:50
        bepeef napisała:

        > Za bardzo skupiamy się na wyszukiwaniu, co inni o nas myślą/jak nas widzą.
        > Czy naprawdę istniejemy jedynie w oczach innych narodów?

        Polacy i kompleksy? Ha, dajcie nam tylko bagnety,
        a pójdziemy na czołgi żelazne...no...( chodziło mi
        oczywiście o kapitał )smile)

        No

      • no_no Re: kompleksy Polaków 26.07.04, 19:04
        bepeef napisała:

        > Za bardzo skupiamy się na wyszukiwaniu, co inni o nas myślą/jak nas widzą.
        > Czy naprawdę istniejemy jedynie w oczach innych narodów?


        Siewodnia, I have no time.
        Ale jutro postaram się napisać, jak widziała nas przed przyjazdem do Polski -
        Angielka, a właściwie - Walijka - Susan.

        No
        • no_no Re: O Susan i Polsce. 27.07.04, 13:41

          > Ale jutro postaram się napisać, jak widziała nas przed przyjazdem do Polski -
          > Angielka, a właściwie - Walijka - Susan.
          ===============================================================================

          Młoda Brytyjka, o bardzo popularnym angielskim imieniu, Susan, postanowiła coś
          zmienić w swoim życiu. Nie mogła znaleźć sobie miejsca i stałej,
          satysfakcjonującej pracy w rodzimym kraju. Imała się różnych zajęć, często
          niewdzięcznych, mało płatnych i nie dających zadowolenia.

          Ciekawa świata, chciała zwiedzić Europę, a ze względów finansowych, nie mogła
          sobie pozwolić, na tak kosztowne wojaże.

          Gdy w krajach bloku wschodniego, gwałtownie wzrosło zapotrzebowanie na naukę
          języków obcych - w tym szczególnie angielskiego - otrzymała propozycję wyjazdu
          do jednego z państw, jako native - speaker. Do wyboru miała Rumunię albo
          Polskę. Jak mówiła, długo zastanawiała się, czy jechać,i który kraj wybrać.
          Znajomi odradzali jej, strasząc biedą, nędzą i nieokrzesaniem ludów, które
          chciałaby nauczać języka cywilizowanego kraju. Obraz państw byłego bloku
          wschodniego, jak wynikało z rozmowy z nią,jawił się tak, jak widać na
          załączonych obrazkach w 'encarte'. Bała się, że przyjdzie jej stanąć przed
          obliczem barbarzyńców i dzikusów, w towarzystwie 'białych niedźwiedzi'...

          Ciekawość i brak perspektyw w GB - zdecydowały, że jednak zdobyła się na
          odwagęsmile
          Wylądowała w W-wie...Tu czekał na nią, jej koleżanki i kolegów z Królestwa,
          autokar, który miał zabrać całe angielskie towarzystwo do Krakowa. Pomimo
          zmęczenia, nie mogła spać. Chciała przekonać się na własne oczy, jak wygląda ta
          biedna Polska kryta strzechami i podparta kołkami...Z przyklejonym nosem do
          szyby, wypatrywała lepianeksmile i ludzi, którzy je zamieszkują...
          I tu nastąpiło, jak wynikało z "zeznań" Susan, pierwsze miłe rozczarowanie.
          Zobaczyła Polskę taką, jaką my widzimy, przemierzając trasę W-wa - Kraków.
          Pomyślała wtedy, że to pewnie główny trakt, to wszystko jest jeszcze do
          przyjęcia. Wyobrażała, że ta prawdziwa Polska, o której mówiono jej w Anglii,
          kryje się kilka kilometrów poza głównymi szlakami...

          Zwiedziła Kraków, które to miasto oczarowało ją. Ale, pomna opowieści o Polsce -
          myślała: no dobra, W-wa, Kraków, to duże miasta, a jak to wygląda poza
          granicami polskich metropolii...? Wkrótce, miała okazję i o tym się przekonać...

          Była zapraszana przez studentów i znajomych z uczelni, na różne przyjęcia,
          imieniny, prywatki, itp. biesiady.
          Nie mogła uwierzyć, że wielu Polaków żyje na takim poziomie, na jaki jej
          rodzice nie mogą sobie pozwolić. Wspaniałe domy, ba, wille, małe pałace, piękne
          ogrody, dobre trunki, samochody, nie gorsze niż w Anglii...Coś się jej ciągle
          nie zgadzało z obrazem Polski, który zabrała ze sobą z Anglii...
          Pokazała nam zdjęcia domu swoich rodziców, zamieszkałych w Walii. Ot, niewielki
          domek z cegły, ogródek - jakich w Polsce na pęczki - w każdej mieścinie.
          Często ze mną rozmawiała, bo byłem jej uczniemsmile Na początku pytała, czy dobrze
          zrobiła, że wybrała Polskę, a nie Rumunię. Mówiłem jej: Susan, lepiej nie
          mogłaś trafić. Bo w Rumunii, to rzeczywiście jeszcze sporo ludzi
          żyje w lepiankach.
          Podobała mi się ta Susansmile, bo była taka ciekawa Polski i ludzi ją
          zamieszkujących. Miała tyle pytań i ciekawości w oczachsmile
          Pytała o wszystkosmile, nawet o to, co sądzimy o Angielkach, jak wg nas wypadają
          pod względem urody, w porównaniu z Polkamismile Nooo, tu niestety, nie wykazaliśmy
          się jako Polacy zbytnią dyplomacjąsmile)Powiedzieliśmy jej szczerze, co
          myślimysmile), ale zaraz pocieszyliśmy, że w porównaniu z Niemkami,
          to nie są jeszcze takie brzydkiesmile) ...trochę jej było smutnosmile ale
          osłodziliśmy jej naszą szczerość, polską czekoladą i papieroskami, których była
          namiętną wielbicielkąsmile Przy tej okazji, była cała happy, bo w porównaniu
          z Anglią, cigarrettes w Polsce, były tanie, jak barszcz.

          Chciała poznawać nasz język, ale jak twierdziła po pierwszych próbach, to
          chyba jeden z najtrudniejszych języków światasmile, a z pewnością w porównaniu
          z angielskim - bardzo skomplikowanysmile Nauczyła się jednak mówić "dzień
          dobry", "dziękuję". Nauczyła się też szybko słowa "bułków"smile, bo sama robiła
          zakupy. Gdy miała kłopoty, bo nie wiedziała jak po polsku poprosić o miód,
          potrząsała rękoma, lekko uginając je w łokciach i wydając z siebie dźwięki,
          podobne pszczołom: bzzzzzzzzzzzzzzzz, pleasesmile)

          Jej rodzice, na początku zaniepokojeni, jak tam się córka w Polsce ma, i czy
          całasmile i zdrowa, dzwonili codziennie i pytali, czy wszystko jest OK. Po kilku
          miesiącach, po zapewnieniach córki, że to wcale nie jest taki biedny i dziki
          kraj, postanowili przekonać się o tym, przyjeżdżając do Polski pociągiem...Była
          to ich pierwsza podróż do państw bloku wschodniego. Odwiedzili też Czechy i
          Słowację.

          P.S. Kolega Susan, Irlandczyk, który przyleciał razem z nią, ożenił się z Polką
          i uczy języka angielskiego w Krakowiesmile

          Największym i niemiłym rozczarowaniem dla Susan - była płacasmile, jaką
          otrzymywała w Polsce. Nikt chyba nie obiecywał jej kokosów, ale po przeliczeniu
          zarobionych złotówek, na funty, nie mogła ukryć rozczarowania.

          No, napisałem sięsmile...
          na dzisiaj chyba starczysmile


          • jutka1 Re: O Susan i Polsce. 27.07.04, 15:45
            no_no napisał:

            > No, napisałem sięsmile...
            > na dzisiaj chyba starczysmile
            *********
            Ladna historia, dziekuje smile)))

            BTW, kolega no_no ma kwoty dziennie pisania, patrz wyzej??

            Tak tylko z ciekawosci pytam smile)

            Jutka (na walizkach smile
            • no_no Re: O Susan i Polsce. 28.07.04, 08:53
              jutka1 napisała:

              > no_no napisał:
              >
              > > No, napisałem sięsmile...
              > > na dzisiaj chyba starczysmile
              > *********
              > Ladna historia, dziekuje smile)))
              >
              > BTW, kolega no_no ma kwoty dziennie pisania, patrz wyzej??
              >
              > Tak tylko z ciekawosci pytam smile)
              >
              > Jutka (na walizkach smile
              *****

              Nie, koleżanko Jut...Jutrzenkosmile
              no_no, nie ma limitów wierszysmile
              i żadne rachunki nie ograniczają go w pisaniu,
              a jedynie pogoda, stan ducha, czas, nastrój...
              No, zaspokojona?smile

              P.S. Walizki rozpakowane?smile
              • jutka1 Re: O Susan i Polsce. 28.07.04, 11:52
                no_no napisał:

                > Nie, koleżanko Jut...Jutrzenkosmile
                > no_no, nie ma limitów wierszysmile
                > i żadne rachunki nie ograniczają go w pisaniu,
                > a jedynie pogoda, stan ducha, czas, nastrój...
                *********
                Rozumiem. Ja nie o rachunkach wprawdzie, ale wyjasnienie przyjmuje.. smile

                > No, zaspokojona?smile
                *********
                Hmmm. Jak by tu.... Hmmm......
                Forumowo i w tej kwestii - tak.
                Cala reszta - nie jest latwo wink)))))))))))))

                > P.S. Walizki rozpakowane?smile
                **********
                W polowie. Dojechalam po polnocy i rozpakowalam niezbedniki. Reszte dzisiaj. smile

                Pozdrawiam - za Jutrzenke dziekuje -
                Jutka smile
    • terem Re: jak nas widza - encarta 26.07.04, 19:11
      Jest i tak i inaczej, jest i bieda i bogactwo. Jest pięknie i są miejsca
      szkaradne, zniszczone przez człowieka i jego działalność. Ale widać przecież
      zmiany, jakie (na plus) tutaj zaszły, przez ostatnie lata.Uważąm, że teraz
      trzeba by się bardzo potrudzić, aby sfotografowac jakąś wioskę bez np.
      samochodów, czy anten satelitarnych (czasem one cudacznie wyglądają,
      przyczepione do jakichś drewnianych chałupek, do których bardziej pasuje
      bocianie gniazdo). Teraz rolnicy jeżdżą na targ samochodami lub ciągnikami, a w
      kieszeniach miewają telefony komórkowe, zaś w domu komputery i internet. Te
      komputery, to w związku z moda na drogie prezenty komunijne smile
      No, a mnie tam żal tych furmanek, czy sań z dzwoneczkami, które coraz bardziej
      nieodwołalnie odchodzą w przeszłość.
      Bieda też jest i to czasem tak straszna, że brak słów...
      My wiemy, co tu mamy i nie ma , moim zdaniem, co się martwić opinią
      Amerykanina, czy mieszkańca innego kraju. Zgadzam się z Bepeef, ogląd nas przez
      inne nacje w niczym nie zmienia naszej rzeczywistości.Może jedynie trochę
      popsuć nastrój.I tyle. Ale mnie nie popsuł.
      smile
      • marialudwika Re: jak nas widza - encarta 26.07.04, 20:34
        Macie racje,jest bardzo duzo zmian na plus ,ale jest tez duzo potwornej
        nedzy,tyle,ze ja niechetnie widze,jak Polske zle "naswietlaja" cudoziemcy.
        Nie znosze tego!Wara i juz.
        ml
        • bodzio49 Re: jak nas widza - encarta 26.07.04, 21:42
          Mnie to nawet nie złości. Miałbym przejmować się jakimiś niedouczonymi
          ignorantami? Ani mi w głowie.
          • axsa Szkoda mi ich,... 26.07.04, 21:58
            ... bo nie wiedzą
            o Polsce i Polakach
            tylu wspaniałych rzeczy.
            Nie mają pojęcia
            o tym jakie sa
            tutaj piękne miejsca.
            • bodzio49 Re: Szkoda mi ich,... 26.07.04, 22:09
              A wystarczyłoby poczytać nasze forum i zajrzeć do albumu. Prawda wink)
              • terem Re: Szkoda mi ich,... 26.07.04, 23:11
                Prawda! smile
      • warum Re: jak nas widza - encarta- uzupelnienie? 31.07.04, 09:13
        serwisy.gazeta.pl/wyborcza/1,34474,2204195.html
        troche przydlugi tekst ale dyskusja ponizej ciekawasmilepozdrawiam zainteresowanych
    • jutka1 PiEs ws. PL i ornitologii :-) 29.07.04, 18:00
      Wroclaw jest jednym z piekniejszych miast jakie znam. Dzisiejszy rekonesans - slonce, lekki
      wiatr, piekno Rynku, Placu Solnego i okolic, Ostrowa Tumskiego; swietne jadlo we Lwowskiej -
      polecilabym kazdemu, nie tylko tym od encarty smile

      Przy okazji, pare napisow, ktore mnie bardzo rozbawily dzis:
      Szyldy:
      "Warzywa Owoce Laguna"
      "Steakhouse Restauracja Ramzes"
      oraz napis na ciezarowce:
      "Ferma Kurza Vacio
      Waclaw Jezuita"

      pozdrawiam ze wsi smile
      Jutka
      PS. Bocian ma bocianowa!!!!!! Wczoraj jeszcze byl sam a dzis jest sztuk 2!!!!!!! smile))))))))))))
Pełna wersja