igwiazdka
27.07.04, 13:45
Czy to mozliwe?Zanim znow, po latach, zaczelam chodzic na randki..jakie
emocje temu towarzyszyly!Poniewaz jednak mezczyzni( i tutaj mozna by napisac
tak wiele..) mnie nieustannie fascynuja

Nie zrezygnowalam z ich obecnosci w
moim zyciu.Wrecz przeciwnie, ze spokojem i przyjemnoscia odbywalam randki,
poznawalam ,przygladalam sie.A teraz mam ochote sie przy Nim zatrzymac.Niby
mam do tego pelne prawo.Jestem osoba wolna.Wprawdzie po przejsciach, ale
dzisiaj to banal.Wszyscy sa po przejsciach

kazdy na swoj sposob.Powinnam
kwitnac, a tak sie boje...Nie chcialabym przezywac zawodow, rozczarowan.Jakie
to wszystko skomplikowane.Chyba czuje sie jakbym miala 18 lat.A czasem budzi
sie we mnie dojrzala, pelna rozmaitych watpliwosci kobieta.Przez cale zycie,
nie chcialam nikomu wyrzadzic krzywdy.po raz pierwszy, mam chyba potrzebe
zeby rowniez nie zrobic jej sobie...