Zakochac sie po 40 ce?

27.07.04, 13:45
Czy to mozliwe?Zanim znow, po latach, zaczelam chodzic na randki..jakie
emocje temu towarzyszyly!Poniewaz jednak mezczyzni( i tutaj mozna by napisac
tak wiele..) mnie nieustannie fascynujawinkNie zrezygnowalam z ich obecnosci w
moim zyciu.Wrecz przeciwnie, ze spokojem i przyjemnoscia odbywalam randki,
poznawalam ,przygladalam sie.A teraz mam ochote sie przy Nim zatrzymac.Niby
mam do tego pelne prawo.Jestem osoba wolna.Wprawdzie po przejsciach, ale
dzisiaj to banal.Wszyscy sa po przejsciachwinkkazdy na swoj sposob.Powinnam
kwitnac, a tak sie boje...Nie chcialabym przezywac zawodow, rozczarowan.Jakie
to wszystko skomplikowane.Chyba czuje sie jakbym miala 18 lat.A czasem budzi
sie we mnie dojrzala, pelna rozmaitych watpliwosci kobieta.Przez cale zycie,
nie chcialam nikomu wyrzadzic krzywdy.po raz pierwszy, mam chyba potrzebe
zeby rowniez nie zrobic jej sobie...
    • a.erie Re: Zakochac sie po 40 ce? 27.07.04, 13:55

      lepiej zalowac, ze sie nie udalo, niz zalowac, ze sie nie sprobowalo smile

      Widzisz, ja rzucilam sie na szerokie wody, ba, za wielka wode ...

      Do dzis nie rozumiem mojej decyzji, naglej, szalonej,
      takiej "osiemnastolatkowej" ...

      Ale nie zaluje ...
      I o to w zyciu chodzi, coby nie skwasniec, nie poddac sie...
      • igwiazdka Re: Zakochac sie po 40 ce? 27.07.04, 14:09
        Wiesz a.erie, mnie nie grozi skwasnienie.Mam 18 letnia corke, zawsze jakos
        bardziej na nia sie ogladalam.Co powie, jak przyjmie,jak zareaguje na faceta z
        ktorym sie spotykam.Jej zdanie bylo czasem decydujace.teraz poczulam, ze Ona
        zaraz wyfrunie, a ja nie mam natury samotniczkiwinkLubie sie dzielic.Ktos jest
        mi niezbednie potrzebny do tego by zyc.
        A Tobie moze zadroszcze odwagi.Nie wiem czy potrafilabym wyniesc sie za wode..W
        pewnym sensie zrezygnowac z dotychczasowego zycia.Zamknac jakis rozdzial.To
        piekne.Bardzo trzeba byc zakochanym, ale to wspaniale!wink
    • iwonax Re: Zakochac sie po 40 ce? 27.07.04, 14:02
      A dlaczego nie??? Czy zostało już nam tylko "przebieranie paciorków"? Jeśli nie
      spróbujesz będziesz napewno żałować. (mówię tak, bo wiem) Chce się żyć, kiedy
      ktoś pisze takie optymistyczne rzeczy. W oczach blask i z 10 lat do tyłu.
      Nie "zgłupiej" tylko tak do końca - nie zakładaj wspólnych kont, nie przepisuj
      polisy na życie! A poza tym szerokiej drogi i mnóstwo miłości dla Ciebie i nas
      wszystkich! Pozdrawiam. Od czasu do czasu pisz, jak się układa.
      • igwiazdka Re: Zakochac sie po 40 ce? 27.07.04, 14:19
        Dzieki!Bardzo chyba mi tego potrzeba.Jeszcze jestesmy gdzies pewnie na poczatku
        drogi.Przyznalam sie przeciez, ze zachowuje sie jak 18latka..Nie dzwoni, to sie
        niepokoje ze pewnie juz kogos sobie znalazlwinkA on wyjechal w podroz sluzbowa i
        sie nie odzywal kilka dni.Fascunuje mnie jego glos!Jak dzwoni to mam
        wypieki.Kiedy sie spotykamy, podobnie.Chodze na randki do parku.Kilka parkow
        zaliczylismywinkSluchamy muzyki, gadamy o ..wszystkim.A pozniej wracamy do
        swoich zyc.I znow sie spotykamy.A ja boje sie zaufac, ze mozna sie przy tym
        zagrzac jakos na dluzej.Zupelnie jak smarkula
        • warum Re: Zakochac sie po 40 ce? 27.07.04, 18:03
          Jestem pelna podziwusmiledla wiekiego romantyzmu Waszych spotkan. Polecam zakochac
          sie i... nie starcic glowysmileNie dziwie sie,ze sie boisz, bo to tylko oznaka
          rozsadku i chyba wlasnych doswiadczen, ale czy masz cos do starcenia teraz?
          Corka juz odchowana, polubi lub nie, ale zaakceptowac powinna jesli tylko Ty
          uwazasz,ze to facet dla Ciebie - otworz sie. A jesli okaze sie,ze to wcale nie
          wielka milosc tylko obupolne pragnienie milosci tez skorzystacie oboje- kazda
          przezyta chwila w tym radosnym uniesieniu to Twoj zysk. Nie mysl o koncu,
          przeciez dopiero zaczynaszsmileodwagi!
    • aleznumer Re: Zakochac sie po 40 ce? T A K- Koniecznie :)) 27.07.04, 15:37
      Igwiazdko, smialo do przodu smile)
      Gratuluje, masz szczescie i trzymaj je z calych sil.
      Niewazne jak sie skonczy- co przezyjesz to Twoje.
      Na corke nie patrz - moze porusza nosem ale bedzie w koncu szcesliwa szczesciem
      mamy.Zreszta i tak zaraz zajmie sie soba, tylko patrzec.
      Tylko do chalupy go nie bierz bo i po co Ci klopot. Lepszy dochodzacy smile
      Na dluzej romantyzmu mu starczy.
      Randki w parku to jest to smile Powodzenia.

    • jutka1 Re: Zakochac sie po 40 ce? 27.07.04, 15:58
      Igwiazdko, czemu nie?
      Ciesz sie tym. Niech Cie gwiazdy prowadza jak trzeba!!!
      Jutka smile
    • ewelina10 Re: Zakochac sie po 40 ce? 27.07.04, 17:07
      igwiazdka napisała:
      > Czy to mozliwe?
      Oczywiście, że możliwe po 40-ce i 50-ce, 60-ce, 70-ce....etc.
      Strzała Amora zawsze może dotknąć, i zwykle bywa, że niespodziewanie. Ten temat
      był już tutaj wielokrotnie dyskutowany, więc spróbuję ująć go od innej strony.

      Mnie zastanawia co innego - dlaczego lęk przed nową miłością jest nieadekwatny
      do ewentualnych skutków niepowodzenia takiej miłości ?
      Dlaczego boimy się (zwłaszcza kobiety) bardziej niż niesie ryzyko związane w
      tym wieku ?
      Partnerzy najczęściej są już oboje niezależni, mają jakąś ugruntowaną pozycję,
      nie wiążą swoich planów z powiększeniem rodziny, raczej jest to już niemożliwe
      z medycznego punktu widzenia, nie zachodzi więc obawa o wypełnienie roli ojca,
      utrzymania rodziny, ponadto dochodzi bagaż zdobytych doświadczeń, który
      powinien być gwarancją naszego lepszego dokonania wyboru wink, więc....... tak
      właściwie skąd ten lęk ?
      Brak spełnienia się w miłości - zawsze może zaistnieć, miłość wieczna - nigdy
      przecież nie ma takich gwarancji, więc ..... ?
      Z teoretycznego punktu widzenia obaw tych powinno być o całą górę nieba mniej
      niż w wieku młodzieńczym, a jest zupełnie przeciwnie.
      • aleznumer Re: Zakochac sie po 40 ce? 27.07.04, 17:34
        Ewelino, pieknie i prawdziwie napisalas.
        Jest tak, ze czlowiek im starszy tym bardziej bojazliwy.
        Gdy dopiszemy do tego wypracowane juz wygodnictwo zyciowe i dodamy jeszcze
        niechęc przed dopasowywaniem sie do kogos na srednie lata , to wyjdzie nam
        lęk przed miłoscia uparcie walczacy z lękiem przed samotnością.
        • olga55 Re: Zakochac sie po 40 ce? 28.07.04, 10:58
          Jak słusznie stwierdziła Ewelina, (aj witaj,witaj mądra kobieto)nasze uczucia
          nie są w żaden sposób przypisane do wieku (nie tylko miłość). Może nieco
          inaczej je odbieramy,ale sens jest ten sam.Znam wiele udanych związków, które
          zakwitły po 40, a nawet później.Może masz rację obawiając sie o reakcję córki-
          dotąd miała Ciebie na wyłączność.Będzie to dla Was wzajemny sprawdzian
          dojzałosci i ma nadzieję,że wypadnie pomyślnie.
          Wszystkiego dobrego życzę!!smile)
        • igwiazdka Re: Zakochac sie po 40 ce? 28.07.04, 11:01
          Jestescie bardzo madre baby i bardzo Wam za te slowa otuchy dziekuje!!!Ja
          wiem,ze na co dzien tez mam wystarczajaco wiele rozumu.Kiedy wchodza w gre
          emocje, nie jestesmy ich w stanie kontrolowac.jedynie wydaje sie nam, ze
          wszystko jest pod kontrola.nagle budze sie i czuje,ze jestem w czyms.Przezywam
          lek, czy On tez? A moze za dwa dni okaze sie ,ze to pomylka?Po prostu
          przestanie sie odzywac?Wiem ,ze to glupie;-( I wiem,ze nie warto na zapas sie
          martwic,ale okropnie trudno mi zaufac.Krotko sie znamy i wlasciwie to jestem
          zdziwiona,ze mnie jeszcze cos tak moglo szarpnac!dzieki bardzo i buziaki dla
          Was!!!!
          • aleznumer Re: Zakochac sie po 40 ce? 28.07.04, 12:37
            Hej, do baby to mi jednak daleko igwiazdko.
            • igwiazdka Re: Zakochac sie po 40 ce? 28.07.04, 14:18
              aleznumer napisał:

              > Hej, do baby to mi jednak daleko igwiazdko.
              Bardzo przepraszam.Ja tak mam z emocji.Slepne!
              No tylko tego mi jeszcze brakujewink
              Wszystkim Panom za wsparcie tez dziekuje.Bez mezczyzn moje zycie byloby
              bezbarwnewink
    • aleznumer Re: Zakochac sie po 40 ce? 28.07.04, 12:40
      Zapomniałem, ze w/g terem jestem głupi prymityw to pochwały nie dla
      mnie.Dlatego pominęłaś ?
    • no_no Re: Zakochac sie po 40 ce? 28.07.04, 12:42
      Każdy ma prawo do szczęścia...
      do swego kawała niebasmile
      A wiek? Nie gra roli.
      Tańczmy tak, jakby umarł czas...

      Nosmile
      • a.erie Moja teoria :) 28.07.04, 15:12
        Pierwsze malzenstwo dla dzieci
        Drugie dla siebie
        • igwiazdka Re: Moja teoria :) 28.07.04, 16:24
          Bardzo ciekawa teoria?Chyba masz racje.Ja jednak wciaz jestem jeszcze na etapie
          zauroczenia.O malzenstwie nawet nie mysle.Nie wiem czy ktos by mnie chcial?I
          czy ja potrafia od poczatku? Gdzies tu przeczytalam,ze kolor naszego zycia
          zalezy od wyobrazni.Na szczescie mi nie brakuje...
Pełna wersja