czy mam prawo oceniac rodzicow?

27.07.04, 16:41
Wielu z nas mialo ciezkie dziecinstwo, przykre doswiadczenia z rodzicami
(rodziny dysfunkcyjne). Wiele z tych przezyc wplynelo na nasza psychike,
sposob zachowania, rozumowania. Wiele z tych rzeczy wplywa na nasze obecne
zwiazki, zycie w partnerswie, rodzicielstwo. Zdajemy sobie sprawe, ze rodzice
nasi popelnili wiele bledow, ktore sami (majac teraz rodzine, dzieci) nidgy
bysmy nie popelnili. Jednak nasze doswiadczenia z dziecinstwa czasem wplywaja
bardzo mocno na sposob naszego postepowania, czasem robimy cos nieswiadomie i
jest to przeciw nam lub naszym partnerom, ranimy ich. Chodzi tu o wiele
rzeczy jak alkocholizm, kochanki, zdrady miedzy rodzicami, bojki, wyzwiska,
brak okazywania milosci itp. Jest w nas zlosc za to wszystko. Majac sami
dzieci, wyobrazajac sobie przeszlosc i jak postepowali nasi rodzice - nie
miesci nam sie to w glowie - jak mozna byc tak nieodpowiedzialnym i
egoistycznym. Czy mam prawo oceniac i wypominac rodzicom? Czasami mysle, ze
przeszlosc jest przeszloscia i nalezy zamknac pewien rozdzial. Ale moze jesli
uswiadomie bledy rodzicom lub bledy mojej mamie - moze otworzy oczy i wyjdzie
z alkocholizmu?
    • jutka1 Re: czy mam prawo oceniac rodzicow? 27.07.04, 16:48
      Moim osobistym zdaniem. Samo bycie rodzicem nie zwalnia z obowiazku
      zachowywania sie w stosunku do dzieci tak, jak powinno sie. I dawania przykladu
      zachowan i postaw. Milosc z automatu? Moze, bo bilogia psychologia etc..... ale
      szacunek (!) z automatu, bo to mama, tato?

      Na szacunek dziecka tez trzeba zasluzyc.

      Jak slysze teksty: ty mnie musisz szanowac bo jestem twoja matka, otwiera mi
      sie noz w kieszeni.

      Jutka
    • aleznumer Re: czy mam prawo oceniac rodzicow? 27.07.04, 17:23
      Masz prawo ale nie rob tego. Choroba alkoholowa pomoze wywołac łzy i tylko
      chwilowe postanowienie poprawy.
      Nie zyskasz nic, a trafisz na mur i kolejny raz poczujesz sie pokonany.
      Moja rada -nie pozwalaj dzieciom patrzec na alkocholizm dziadków.
      Dla nich takie widoki moga byc szczególnie bolesne.
      Sam kontakty z pijacymi rodzicami ogranicz do minimum , prowadz swoje
      szczesliwe zycie a tam juz nic po Tobie.
      Moze zaskoczeni nadmiernym brakiem zainteresowania dzieci i wnuków zdołaja sie
      ocknąć ?
      Dasz rade, nie Ty pierwszy i nie ostatni . Powodzenia.
    • warum Re: czy mam prawo oceniac rodzicow? 27.07.04, 18:15
      "Majac sami dzieci, wyobrazajac sobie przeszlosc i jak postepowali nasi
      rodzice - nie miesci nam sie to w glowie - jak mozna byc tak nieodpowiedzialnym
      i egoistycznym. Czy mam prawo oceniac i wypominac rodzicom? Czasami mysle, ze
      przeszlosc jest przeszloscia i nalezy zamknac pewien rozdzial."
      Uwazam,ze mamy prawo oceniac. Wypominanie? A coz to zmieni? Poprawi nam
      samopoczucie? Przeciez czasu nie cofnie "czkanie" "A bo ty....". Nie warto.
      Przeszlosc jest przeszloscia. Amen. Niestety, ma wplyw na przyszlosc i nic nie
      mozemy na to poradzic.A swoje dzieci i tak bedziemy wychowywac podobniesmileBo
      kazdy gorset wychowawczy " nigdy" konczy sie popsuciem relacji- rodzice
      dziecko, wiec moze warto ... nie stosowac zelaznych regul, tylko kochac
      instynktownie swoje dzieci. A niechlubne "wzorce" wybiesione z domu traktowac
      jako przyklad "jak moze byc", a nie regule,ze" tak musi byc"?
      Pozdrawiam Nowe nicki i od razu zaznaczam,ze mam emocjonalny stosunek do
      wszelkich rozprawek "naukowych" na ten temat.
    • no_no Re: czy mam prawo oceniac rodzicow? 27.07.04, 22:24
      Tu znajdziesz sporo informacji na interesujący Cię temat.
      Jest tam cały cykl artykułów poświęconych problemom,
      o które pytasz.
      Sczególnie ciekawe i warte przemyślenia, są wypowiedzi
      dorosłych dzieci alkoholików, zamieszczonych pod podanymi
      niżej publikacjami.

      kiosk.onet.pl/charaktery/1119269,1475,artykul.html
      kiosk.onet.pl/charaktery/1129874,1475,artykul.html
      Pozdrawiam.
      No
    • jej_maz Re: czy mam prawo oceniac rodzicow? 28.07.04, 03:25
      Powtorze za Aleznumer; masz prawo ale nie rob tego. Nie pisze tu o alkoholizmie
      jako ze nie mam tu najmniejszych doswiadczen. Nie jest to jednak jedyny
      problem, ktory wzbudza reakcje watpliwosci czy nawet buntu. Jutak napisala, ze
      na szacunek dzieci tez trzeba zasluzyc. Mysle, ze to jest klucz do kazdego
      postepowania i oceny. Szkoda, ze tak wielu dzisiejszych rodzicow, zapomina o
      wlasnych reakcjach na postepowanie swoich "starych". Jak widac, nie dodaje tu
      nic nowego od siebie, ale ten wpis jest bardziej oznaka solidarnosci,
      pocieszeniem i poparciem dla wszystkich majacych problemy. Rada Aleznumer zycia
      wlasnym zyciem wydaje sie bardzo rozsadna dla wszystkich przypadkow.

      Pozdrawiam serdecznie - Mark
      • jej_maz Errata 28.07.04, 03:27
        Nie Jutak a Jutka - przepraszam Cie; literowka. Przy okazji witam Cie
        serdecznie na fourm i wsyzstkich innych nowych uczestnikow.
        • jutka1 Re: Errata 28.07.04, 12:19
          ej_maz napisał:

          > Nie Jutak a Jutka - przepraszam Cie; literowka. Przy okazji witam Cie
          > serdecznie na fourm i wsyzstkich innych nowych uczestnikow.
          ***********
          Nie ma za co przepraszac! smile
          Tez Cie witam serdecznie! smile
    • a.erie hmmm... 28.07.04, 17:50
      gdybym byla wlasnym rodzicem i miala mnie za corke, tobym ... wrrrrrrrrrrrr!
      Bylam okropna!
      A moimi nieodpowiedzialnymi pomyslami mozna bylo obdzielic wszystkie dzieciaki
      ze wsi smile
      To, ze nie ukrecilam sobie glowy w dziecinstwie, to cud!
    • bepeef Re: czy mam prawo oceniac rodzicow? 28.07.04, 18:12
      Co innego oceniać(zachowanie, metody wychowawcze), a co innego wypominać czy
      czuć urazę z powodu popełnionych przez rodziców błędów.
      To pierwsze pozwala zrozumieć i jeśli trzeba - zmienić (przynajmniej częściowo)
      własne zachowanie i własne błędy, to drugie - jest jak kamień u szyi podczas
      pływania sad
      • marialudwika Re: czy mam prawo oceniac rodzicow? 28.07.04, 18:50
        Chyba nie mam prawa oceniac.Moja ocena nie bylaby obiektywna,nie znalam siebie
        wtedy ani obiektywnie nie ocenialam tez!!
        ml
    • butik6 dzieki Wam wszystkim 28.07.04, 18:55
      witam wszystkich. Dziekuje Wam za odpowiedzi, daja duzo do myslenia, bo temat
      dla mnie jest wazny. Chce postepowac wlasciwie, ale czasami czlowiek nie wie co
      jest wlasciwe a co nie, bo kieruje sie swoim bolem i zloscia a to do niczego
      nie prowadzi. Tylko cie zmyla. Pozdrawiam
    • foxal Re: czy mam prawo oceniac rodzicow? 29.07.04, 17:41
      Mnie sie wydaje, ze nie tylko masz prawo, ale powiniennes to zrobic, wyciagnac
      wlasciwe dla siebie wnioski na przyszlosc.

      Ocniac wedlug swoich wlasnych obserwacji i doscwiadczen innych, wcale nie
      oznacza, ze trzeba lub nalezy "im wypominac" to co Tobie wydaje sie, ze zrobili
      lub robia zle. Mnie sie wydaje, ze oni (Twoi rodzice) postepowali tak jak w
      danej sytuacji umieli lub wiedzieli, ze nalezy postepowac, wychwujac swoje
      dzieci. Swiadomosc tego oraz odrobina dobrej wiary z Twojej strony, ze czynili
      tego aby Cie slrzywdzic, powinno doc Tobie swiadomosc, ze Ty wlasnie mozesz
      naprawic ich bledy przeszlosci, jesli one mialy na Ciebie zly wplyw, przez inne
      tzn. lepsze postepowanie ze swoimi dziecmi i to bedzie ten pierwszy krok do
      przodu stania sie lepszym niz oni potrafili byc. Ocena swoich rodzicow to
      bardzo osobista sprawa i nasze tzn dzieci wyobrazenie, ze rodzice powinni byli
      postepowac inaczej, nie zawsze znajduje wytlumaczenie w naszej wyobrazni.

      Swiadomosc swoich korzeni powinna byc przyczyna do wprowadzenia poprawek do
      wlsnego zycia, ale bez wypominania rodzicom, ze oni robili zle, bo nic juz u
      nich nie zmieni. Mickiewicz powiedzial: "trzeba z zywymi naprzod isc, po zycie
      siegac nowe, a nie w uwiedlych laurow lisc z uowrem stroic glowe". W tym jest
      bardzo gleboka mysl dla nas i naszych nowych pokolen.

      Warum napisala, ze tamten rozdzial nalezy zamknac i otworzyc nowy odpowiedni
      Twojemu stylowi zycia np bez alkoholu i zdala w ograniczonych czasowo okazjach
      od nieustannie pijanych rodzicow.

      Rodzina czy my chcemy czy nie ma bardzo duzy wplyw na nasze postepowanie, choc
      nie zawsze do tego sie chcemy pryznac, bo uwazamy, ze tak bedzie lepiej.
Pełna wersja