WIECZÓR II

27.07.04, 22:39
No to jest nowy wieczorny wątek, co wy na to?
deszcz nadal pada..
    • glodniutki Re: WIECZÓR II 27.07.04, 22:49
      terem napisała:

      > No to jest nowy wieczorny wątek, co wy na to?
      > deszcz nadal pada..
      Pada i pada,a suka czeka na wyjście ,
      a ja nie mam zamiaru moknąć smile)
      • em_em Re: WIECZÓR II 27.07.04, 22:55
        koty górą - nie trzeba ich wyprowadzać wink
        • jowoj Re: WIECZÓR II 28.08.04, 21:51
          em_em napisała:

          > koty górą - nie trzeba ich wyprowadzać wink
          ===================================
          Kot nie roznosi wszędzie swych kłaków
          … jest dekoratorem wnętrz specjalizującym się w dywanach i wykładzinach.

          Kot nie zrzuca nic na podłogę
          … aktywnie wspomaga grawitację.

          Kot nie boi się psów
          …są bowiem jedynie stymulatorem do ćwiczenia biegu z przeszkodami.

          Kot się nie drapie
          … rytmicznymi podmuchami świeżego powietrza oczyszcza przedmioty domowe.

          Kot nie jest kanapowcem
          … jest koneserem obić i materacy.


          Kot nie jest bezlitosnym myśliwym
          … jest ekspertem ds. kontroli dzikiego życia.

          Kot nie jest wcieleniem zła
          …ma obniżony poziom dobroci

          Kot nie jest gruby
          … ma dynamiczną dystrybucję tłuszczu w organizmie

          Kot nie boi się wody
          … ma obniżony poziom adaptacji do wilgoci.

          Kot nie jest leniwy
          … ma zawyżone wymagania motywacyjne

          Kot nie plącze się pod nogami
          … aktywnie wspomaga przemieszczanie się właściciela
          ===========================================
          TO JUŻ STARE
          Ale może ktoś nie zna
          Jak kotkowi zaaplikować tabletkę
          1. Weź kota na ręce i otocz go lewym ramieniem tak, jak się trzyma niemowlę.
          Umieść palec wskazujący i kciuk prawej ręki po obu stronach pyska i naciśnij
          lekko trzymając tabletkę w pozostałych palcach ręki. Gdy kot otworzy pysk wpuść
          tabletkę, pozwól kotu zamknąć pysk i przełknąć.

          2. Podnieś tabletkę z podłogi i wyciągnij kota spod tapczanu. Ponownie otocz
          kota lewym ramieniem i powtórz cały proces jeszcze raz.

          3. Wyciągnij kota z sypialni i wyrzuć rozmamłaną już tabletkę.

          4. Wyjmij nową tabletkę z opakowania, otocz kota lewym ramieniem jednocześnie
          trzymając lewą ręką wierzgające tylne nogi. Rozewrzyj pysk kota i palcem
          wskazującym prawej ręki wepchnij tabletkę tak głęboko jak się da. Przytrzymaj
          kotu zamknięty pysk i policz do dziesięciu.

          5. Wyciągnij tabletkę z akwarium a kota z garderoby. Zawołaj żonę do pomocy.

          6. Przyduś kota do podłogi klinując go miedzy kolanami jednocześnie trzymając
          wierzgające przednie i tylnie łapy. Nie zwracaj uwagi na niskie warczące
          odgłosy wydawane w tym czasie przez kota. Niech żona przytrzyma głowę kota
          jednocześnie wpychając mu drewniana linijkę miedzy zęby. Następnie wsuń
          tabletkę wzdłuż linijki miedzy rozwarte zęby i intensywnie pogłaszcz kota po
          gardle co skłoni go do przełknięcia.

          7. Wyciągnij kota siedzącego na karniszach i rozpakuj nowa tabletkę. Zanotuj
          sobie, żeby wymienić firanki. Pozbieraj kawałki porcelany z potłuczonej wazy,
          możesz je posklejać później.

          8. Owiń kota w ręcznik kąpielowy, a następnie niech żona położy się na kocie
          tak, żeby tylko jego głowa wystawała spod jej pachy. Umieść tabletkę w środku
          plastikowej rurki do napojów. Przy pomocy ołówka otwórz kotu pysk i wcisnąwszy
          rurkę miedzy rozwarte zęby mocno wdmuchnij tabletkę do środka.

          9. Sprawdź na opakowaniu, czy tabletki nie są szkodliwe dla ludzi, a następnie
          wypij jedna butelkę piwa żeby pozbyć się nieprzyjemnego smaku w ustach.
          Zabandażuj żonie rozdrapane ramię, a następnie przy pomocy ciepłej wody z
          mydłem usuń plamy krwi z dywanu.

          10. Przynieś kota z altanki sąsiada. Rozpakuj następna tabletkę. Przygotuj
          następna butelkę piwa. Umieść kota w drzwiczkach od kredensu tak, żeby przez
          szczelinę wystawała tylko jego głowa. Rozewrzyj mu pysk łyżeczką od herbaty i
          przy pomocy gumki "recepturki" strzel tabletka miedzy rozwarte żeby.

          11. Przynieś śrubokręt i przykręć wyrwane zawiasy z drzwiczek na swoje miejsce.
          Wypij piwo. Weź butelkę wódki. Nalej do kieliszka i wypij. Przyłóż zimny
          kompres do policzka i sprawdź, kiedy ostatnio byłeś szczepiony na tężec.
          Przemyj policzek wódka w celu zdezynfekowania rany i wypij kolejny kieliszek
          aby ukoić ból. Podarta koszule możesz już wyrzucić.

          12. Zadzwoń po straż pożarna, żeby ściągnęli tego pier... kota z drzewa.
          Przeproś sąsiada, który wjechał samochodem w plot próbując ominąć kota
          przebiegającego przez ulice. Wyjmij kolejna tabletkę z opakowania.

          13. Skrępuj tego drania przy pomocy sznurka od bielizny związując razem
          przednie i tylnie łapy, a następnie przywiąż go do nogi od stołu. Węz grube
          skórzane rękawice ogrodnicze. Wciśnij tabletkę kotu do gardła popychając dużym
          kawałkiem polędwicy wieprzowej. Już nie musisz być delikatny. Przytrzymaj głowę
          kota pionowo i wlej mu dwie szklanki wody wprost do gardła żeby spłukać
          tabletkę.

          14. Wypij pozostała wódkę z butelki. Pozwól żonie zawieźć się na pogotowie.
          Siedź spokojnie, żeby doktor mógł zaszyć ci ramie i wyjąc resztki tabletki z
          oka. Po drodze do domu wstąp do sklepu meblowego i kup nowy stół.

          15. Zadzwoń do schroniska dla zwierząt, żeby zabrali tego mutanta z piekła
          rodem i sprawdź, czy pobliskim sklepie zoologicznym nie maja chomików.


          JAK ZAAPLIKOWAC PSU TABLETKE
          1. Zawiń tabletkę w plaster szynki i zawołaj psa.
      • terem Re: WIECZÓR II 19.08.04, 20:31
        Witajcie! Wracam wieczorową porą, a już myślałam, że piękne wieczory odeszły w
        przeszłość. Pięknie jest, te świerszcze, zapachy, mgiełki wieczorne.I jeszcze
        kwiaty na balkonie i na łąkach,i to dojrzałe, bogate, ciepłe lato . Chcę, żeby
        się nigdy nie skończyło.smile
        Jak miło jest wstać rano, nawet bardzo wcześnie i chłonąć te wspaniałości. (bo
        mój wątek jest nie tylko wieczorny; letni on jest).
        Jak spędzacie swoje letnie wieczory?
        • marialudwika Re: WIECZÓR II 19.08.04, 20:38
          O!!Milo,ze powrocilas.Po bardzo wietrznym i jakby jesiennym dniu nastal piekny
          letni wieczor.Slonce zachodzi w barwach ognisto-czerwonych,niknie za koronami
          topoli.Wiatr ustal,jest 21 stopni.Oby takie wieczory trwaly jak najdluzej!
          Na trawniku przed domem co wieczor pojawia siemliczna krolicza rodzinka i
          zajada spokojnie swieza trawe smile),a czasem chleb,ktory ktos im kladzie.
          ml
    • terem Re: WIECZÓR II 27.07.04, 22:57
      Nie masz wyjścia, jest suka,są obowiązki...Ale i tak ją kochasz, prawda?
      • marialudwika Re: WIECZÓR II 27.07.04, 23:10
        Moja sforak psow juz po ostatnim wyjsciu,jak zwykle wieczorem na smyczy,w dzien
        czsto biegaja luzem i "licza" kroliki!!A kroliczki nam w tym roku obrodzily,sa
        sliczne i wypasaja sie dowoli na lako-trawnkach,dla malenkich zagrozeniem sa
        koty.I wrony.
        ml
    • monia.i Re: WIECZÓR II 27.07.04, 23:16
      Dziś wieczorem z wielką przyjemnością obejrzałam sobie na Polonii Kabaret
      Starszych Panów smile)) Przybora był Mistrzem Słowa!smile I uwielbiam ten
      surrealistyczny klimat...i piosenki...i postacie jak ze snu...
    • glodniutki Re: WIECZÓR II 27.07.04, 23:30
      Jesteśmysmile
      Suka i ja.
      ps
      kto kogo prowadza??
      ps
      O tym kochaniu to "retoryczne",tak mniemam?
      • monia.i Re: WIECZÓR II 27.07.04, 23:33
        Które z Was niosło parasol?smile
        • glodniutki Re: WIECZÓR II 27.07.04, 23:36
          monia.i napisała:

          > Które z Was niosło parasol?smile
          Nie padało.
          • monia.i Re: WIECZÓR II 27.07.04, 23:39
            czujnie przestało padać...czy histeryzowałeś?smile
            • glodniutki Re: WIECZÓR II 27.07.04, 23:41
              monia.i napisała:

              > czujnie przestało padać...czy histeryzowałeś?smile
              Przecież mnie znasz ,histoooooryk jestemsmile
              • monia.i Re: WIECZÓR II 27.07.04, 23:48
                "Szewc bez butów chodzi...a żony lekarzy umierają młodo..." przeczytałam kiedyś
                w jednej ze swych ulubionych książek. Teraz mogę zdanie rozwinąć :"A histoooryk
                głodny..." smile))
    • terem Re: WIECZÓR II 27.07.04, 23:50
      Nie!!! Tu nie było retoryki. Psia miłość nie zna filozofii. Jest. I tyle.
      Można tylko spróbować jej sprostać... Ale na to nie ma mądrych, ani filozofów.
      To zadanie. Może do wykonania, może nie. Ale jest coś niezwykłego w psiej
      miłości.W niesamowitym przywiązaniu, na całe życie.I trzeba się bardzo
      postarać, aby jej sprostać, tej bezkrytycznej akceptacji i oczekiwaniu na
      odrobinę uczucia...Tak, myślę, że psia miłość, to dla nas wyzwanie.
      • glodniutki Re: WIECZÓR II 28.07.04, 00:03
        terem napisała:

        > Nie!!! Tu nie było retoryki. Psia miłość nie zna filozofii. Jest. I tyle.
        > Można tylko spróbować jej sprostać... Ale na to nie ma mądrych, ani filozofów.
        > To zadanie. Może do wykonania, może nie. Ale jest coś niezwykłego w psiej
        > miłości.W niesamowitym przywiązaniu, na całe życie.I trzeba się bardzo
        > postarać, aby jej sprostać, tej bezkrytycznej akceptacji i oczekiwaniu na
        > odrobinę uczucia...Tak, myślę, że psia miłość, to dla nas wyzwanie.

        Czyż głęboką nocką zebrało się TOBIE na f...........e?
        Co by to nie było to masz RACJE
        Ps
        Żeby ludzie chcieli(potrafili) tak kochaćsad(
        • glodniutki Re: WIECZÓR II PS 28.07.04, 00:06
          glodniutki napisał:

          > terem napisała:
          >
          > > Nie!!! Tu nie było retoryki. Psia miłość nie zna filozofii. Jest. I tyle.
          > > Można tylko spróbować jej sprostać... Ale na to nie ma mądrych, ani filoz
          > ofów.
          > > To zadanie. Może do wykonania, może nie. Ale jest coś niezwykłego w psiej
          >
          > > miłości.W niesamowitym przywiązaniu, na całe życie.I trzeba się bardzo
          > > postarać, aby jej sprostać, tej bezkrytycznej akceptacji i oczekiwaniu na
          >
          > > odrobinę uczucia...Tak, myślę, że psia miłość, to dla nas wyzwanie.
          >
          > Czyż głęboką nocką zebrało się TOBIE na f...........e?
          > Co by to nie było to masz RACJE
          > Ps
          > Żeby ludzie chcieli(potrafili) tak kochaćsad(


          Dobrej nocki,snów o miłości.
          rano suka też musi wyjść ,więc trza iśc spać;P
      • jowoj Re: WIECZÓR II 28.08.04, 21:42
        terem napisała:

        > Nie!!! Tu nie było retoryki. Psia miłość nie zna filozofii. Jest. I tyle.
        > Można tylko spróbować jej sprostać... Ale na to nie ma mądrych, ani filozofów.
        > To zadanie. Może do wykonania, może nie. Ale jest coś niezwykłego w psiej
        > miłości.W niesamowitym przywiązaniu, na całe życie.I trzeba się bardzo
        > postarać, aby jej sprostać, tej bezkrytycznej akceptacji i oczekiwaniu na
        > odrobinę uczucia...Tak, myślę, że psia miłość, to dla nas wyzwanie.
        =========================================================================

        W czasie Wigilii wiele zwierząt przemówiło. Między innymi psy. A psy należą do
        najbardziej gadatliwych zwierząt na ziemi. Twój też powiedział niemało... Oto
        czym go codziennie wkurzasz:

        1. Uciekasz w samym środku fantastycznej „jazdy” na twojej nodze.

        2. Swoje pierdy zganiasz na mnie. Nieśmieszne!

        3. Wrzeszczysz na mnie za to, że szczekam. JESTEM PSEM, IDIOTO!

        4. Jakże naiwnie wierzysz, że ten głupi kot nie rozwydrza się po całym domu,
        kiedy wychodzisz. (Czy naprawdę nie zauważyłeś, że twoja szczoteczka do zębów
        smakuje kotem?)

        5. Zabierasz mnie na spacer, a później nie pozwalasz mi nic wąchać. To czyj to
        jest spacer???

        6. Sztuczki z jedzeniem tuż nad moim nosem. Odpuść sobie!!

        7. Wrzeszczysz na mnie, że sobie wycieram tyłek o dywan. Po co kupiłeś dywan??

        8. Wściekasz się, gdy obwąchuję twoich gości w kroku. No sorki, ale uścisk ręki
        jeszcze mi nie najlepiej wychodzi.

        9. To nibyobrzydzenie na twojej twarzy, kiedy się liżę. Słuchaj – obaj wiemy, o
        co chodzi. Najzwyczajniej mi zazdrościsz.

        10. Psie sweterki. A nie zauważyłeś czasem mojej sierści??

        11. Strzyżenie i fryzurka ze spineczkami i z kokardkami. Teraz już wiesz,
        dlaczego gryziemy twoje rzeczy, gdy wychodzisz z domu.

        12. Upierasz się, że trzeba pozbierać kupki w ogrodzie. Czy nie zdajesz sobie
        sprawy, że przez to nie wyrobię normy??

        13. Zabierasz mnie do weterynarza na „strzyżenie”, a potem się dziwisz, że za
        każdym następnym razem dostaję głupawki.

        14. Ten arcysprytny udawany rzut z okrzykiem „aport!”. Udało ci się ogłupić
        psa! Jakiż to musi być powód dumy dla przedstawiciela szczytu łańcucha
        pokarmowego.

        15. Niewidzialne płoty. Dlaczego się na nas uwzięłyście??
    • jutka1 Re: WIECZÓR II 28.07.04, 01:21
      Oooops. Nie zauwazylam nastepnego odcinka.... smile

      ?  Re: Wieczór
         jutka1   28.07.2004 01:14 odpowiedz na list  odpowiedz cytując

      Wyladowalam we Wroclawiu - 14C. Slady deszczu.
      2/3 ksiezyca bardzo nisko, i przez to wydawal sie wielki, tak duzy, ze mialam wrazenie ze
      zaraz
      spadnie.
      Gora Sleza Sobotka zwana widoczna na horyzoncie w swietle ksiezyca.
      W domu chlodno, pusto, tylko pare roz w wazonach w strategicznych miejscach....
      Pies sasiadow ujada, dra sie jakies koty, i ogolnie jest jak trzeba smile))))

      Pozdrawiam wieczornie,
      jutka smile

      • no_no Re: WIECZÓR II 28.07.04, 09:38

        > Wyladowalam we Wroclawiu
        ----------------------------

        No, wiedziałem, że uda się Ci wylądować całosmile
        ...i we wsi stała się jasność...a ptaki zerwały się
        do lotu, by powiadomić o tym sąsiadów, a psy radośnie
        obwieściły tę wieść głośnym szczekaniem: Jutka zawitała w opłotki,
        lądując prosto z pól Szanze Lizesmile)

        Nosmile
        • jutka1 Re: WIECZÓR II 28.07.04, 12:03
          no_no napisał:

          > No, wiedziałem, że uda się Ci wylądować całosmile
          > ...i we wsi stała się jasność...a ptaki zerwały się
          > do lotu, by powiadomić o tym sąsiadów, a psy radośnie
          > obwieściły tę wieść głośnym szczekaniem: Jutka zawitała w opłotki,
          > lądując prosto z pól Szanze Lizesmile)
          **********
          no_no, Wernyhoro forumowy smile)))))))

          gdyby nie to, ze wiem, iz Wernyhora jestes, pomyslalabym, ze sie znamy... (bo chyba jednak
          nie?..smile))))

          Jutka z Pol Jednych na Polach Innych smile
          • no_no Re: WIECZÓR II 28.07.04, 12:29

            > no_no, Wernyhoro forumowy smile)))))))
            >
            > gdyby nie to, ze wiem, iz Wernyhora jestes, pomyslalabym, ze sie znamy... (bo
            c
            > hyba jednak
            > nie?..smile))))
            ----------------

            Jak to się nie znamy??? To ja tu panie wysilam się,
            prężęsmile, konwersuje, jak cie mogę, a Ty do mnie, że...
            co?...że niby się nie znamy? A kto nie tak dalej, jak
            wczoraj, dygałsmile przede mną? No?
            Jutka, jak to nie TY, to Kto?smile

            Tak, Kozak, to może ja nie jestem, ale z Wernyhorą,
            chyba mam coś wspólnego, bo wszystko widzę "na powietrzu"smile))

            Nosmile
            • jutka1 Re: WIECZÓR II ---- Wernyhoro :-) 28.07.04, 17:08
              no_no napisał:

              > Jak to się nie znamy??? To ja tu panie wysilam się,
              > prężęsmile, konwersuje, jak cie mogę, a Ty do mnie, że...
              > co?...że niby się nie znamy? A kto nie tak dalej, jak
              > wczoraj, dygałsmile przede mną? No?
              > Jutka, jak to nie TY, to Kto?smile
              ***********
              Masz racje smile Dygalam i za Jutrzenke dygne jeszcze raz. Konwersacje z no_no lubie, nie
              powiem, nawet jesli tylko kilkudniowe. smile
              Jak przeczytalam o Polach, pomyslalam, ktoz to moze wiedziec, ze mieszkam rzut beretem od
              owych? Dlatego moj wpis smile))))))))))

              > Tak, Kozak, to może ja nie jestem, ale z Wernyhorą,
              > chyba mam coś wspólnego, bo wszystko widzę "na powietrzu"smile))
              **********
              No widzisz, No. wink))))

              Zostajesz od dzisiaj NoW
              No/Wernyhora smile

              Jutka smile
    • terem Re: WIECZÓR II 28.07.04, 01:39
      Jutko! Pozdrowienia dla jeży i bocianów smile)))
      • jutka1 Re: WIECZÓR II 28.07.04, 12:00
        terem napisała:

        > Jutko! Pozdrowienia dla jeży i bocianów smile)))
        **********
        terem... przekaze! Bocka juz widzialam, lecial nad lipa smile

        smile)))))))))))
        • marialudwika Re: WIECZÓR II 28.07.04, 13:18
          Bociek w locie to wrozba : powiekszenie rodziny!!!
          ml
          • jutka1 Re: WIECZÓR II -- ML: ws bocka w locie :) 28.07.04, 17:16
            marialudwika napisała:

            > Bociek w locie to wrozba : powiekszenie rodziny!!!
            *********
            siostra znowu w ciazy?????? wink

            bo ja sie w tamte strony nie wybieram smile))))))))))))))))))
    • terem Re: WIECZÓR II 28.07.04, 19:08
      Za chwilę wieczór, zimny, jakby już jesienny.Pochmurno, psy śpią, chyba je
      zaraz obudzę i wywlokę na spacer.
      Ponuro, nawet się pisać nie chce.
      • marialudwika Re: WIECZÓR II 28.07.04, 19:21
        Ponury wieczor? A u nas slonce swieci na calego,upal byl jak na Lazurowym
        Wybrzezu!Z taka mila morska bryza,nieco chlodzaca i pozwalajaca oddychac.Teraz
        tez jasno i slonecznie,pora siesty bo przy temperaturach poludniowych ozywam
        noca!Dostosowuje sie do klimatusmile))
        ml
        P.S.Moje psy tez maja teraz sieste...
        • iwonax Re: WIECZÓR II 28.07.04, 20:26
          U mnie może nie ponuro, ale zdecydowanie chłodniej! Słoneczka już prawie nie
          widać. Polar na plecy, adidaski na nóżki - idę trochę pojeżdzić na rowerze -
          - Maxa (mojego wilczura) zabieram ze sobą!
          • verbena1 Re: WIECZÓR II 28.07.04, 21:03
            Nie bylo mnie tu chwile ,weszlam dzisiaj i myslalam ,ze pomylilam fora. Na
            szczescie sa tez stali bywalcy ,uff, wystraszylam sie.
            Spedzilam dzis piekne popoludnie, u znajomej ,ktora mieszka na wsi w domu z
            pieknym ogrodem. Dziewczyna jest szalona ogrodniczka ,ma piekne krzewy, kwiaty.
            Chodzilysmy od roslinki do roslinki i dyskusjom nie bylo konca.
            Potem kawa z drozdzowka w altance na srodku ogrodu.
            Zyc nie umierac. Nie chcialo sie stamtad wracac.
            Ja tez chce miec taki duuuzy ogrod !
            • lablafox Re: WIECZÓR II 28.07.04, 21:18
              Wieczór w Poznaniu cieplutki. Na moim niebie jaskółki jak myśliwce przelatują
              a jeżyki za nimi, ze świstem.
              Które szybciej ,które wyżej.
              Lubię te nasze wieczory na balkonie i niebo , inne niż w poprzednim miejscu
              zamieszkania- to 2 różne końce mojego miasta.
              Jutko ,miejsce z widokiem na Ślężę , to cudne miejsce .
              Wcale się nie dziwię ,ze chcesz reemigrować.
              Miejscowość Sobótka , równie świetna.
              • verbena1 Re: WIECZÓR II 28.07.04, 21:34
                Witaj Poznanianko!
                Nie zapominaj podlewac kwiatkow na balkonie.
                Do Jutki.
                Za miesiac jade tez na Dolny Slask, bedziemy blisko siebie.
                • lablafox Re: WIECZÓR II 28.07.04, 21:38
                  verbena1 napisała:

                  > Witaj Poznanianko!
                  > Nie zapominaj podlewac kwiatkow na balkonie.
                  > Do Jutki.
                  > Za miesiac jade tez na Dolny Slask, bedziemy blisko siebie.


                  To może się spotkamy ?
                  Do Wrocławia 2 godziny pociągiem.
                  Rynek wrocławski mam już przeszlifowany osobiście wzdłuż , wszerz, dookoła , na
                  opak - pamiętnego dnia 14.06.2004 roku hahaha
                  • verbena1 Re: WIECZÓR II 28.07.04, 22:57
                    Byloby pieknie sie spotkac, przylece jak na skrzydlach.
                    To jeszcze miesiac do wyjazdu a juz sie ciesze. Tyle mam planow na te dwa
                    tygodnie, chyba sie rozmnoze albo sklonuje.
                    • lablafox Re: WIECZÓR II 29.07.04, 07:09
                      verbena1 napisała:

                      > Byloby pieknie sie spotkac, przylece jak na skrzydlach.
                      > To jeszcze miesiac do wyjazdu a juz sie ciesze. Tyle mam planow na te dwa
                      > tygodnie, chyba sie rozmnoze albo sklonuje.



                      hmmmmmmmm myślałam ,że przyjedziesz w sierpniu , a nie pod koniec
                      sierpnia.Obawiam się ,że wówczas już Jutka będzie w Paryżu.
                      Jutko , jak długo będziesz w Polsce?
                      Sklonuj się , proszę i bądź u mnie też przez ten cały czas.
                      Też nie mogę się doczekać spotkania.
                      • jutka1 Re: WIECZÓR II 29.07.04, 08:05
                        lablafox napisała:
                        > hmmmmmmmm myślałam ,że przyjedziesz w sierpniu , a nie pod koniec
                        > sierpnia.Obawiam się ,że wówczas już Jutka będzie w Paryżu.
                        > Jutko , jak długo będziesz w Polsce?
                        > Sklonuj się , proszę i bądź u mnie też przez ten cały czas.
                        > Też nie mogę się doczekać spotkania.
                        ***********
                        Jesli wszystko pojdzie po mojej mysli, bede do poczatku wrzesnia. Dajta znac kiedy, i i gdzie,
                        stawie sie karnie! smile

                        Jutka smile
                • jutka1 Re: WIECZÓR II 29.07.04, 08:02
                  verbena1 napisała:

                  > Do Jutki.
                  > Za miesiac jade tez na Dolny Slask, bedziemy blisko siebie.
                  *********
                  Verbeno, jak przyjemnie smile
                  J.smile
              • jutka1 Re: WIECZÓR II 29.07.04, 08:00
                lablafox napisała:

                > Jutko ,miejsce z widokiem na Ślężę , to cudne miejsce .
                > Wcale się nie dziwię ,ze chcesz reemigrować.
                > Miejscowość Sobótka , równie świetna.
                *********
                Z jednego okna Sleza, z drugiego Gory Sowie... smile))))))))
                Wieczorem wczoraj imprezowalam "na miescie", usprawiedliwiam sie smile
    • terem Re: WIECZÓR II 28.07.04, 21:26
      Dobry wieczór, lx smile
      Czy jeżyki są podobne do jaskółek?
      Dzisiaj jaskółki tak nisko latały, że aż mnie straszyły: nie wiedziałam, co to
      za cień tuż nade mną.Lub obok, niziutko, takie bezszelestne czarne smużki...
      A ja szłam zamyślona, więc co i rusz mnie zaskakiwały...Bo nie co dzień ptaki
      tak nisko latają. Zazwyczaj są dużo wyżej, niż ludzie...
      • marialudwika Re: WIECZÓR II 28.07.04, 21:31
        Podobno tak nisko lataja "na deszcz",ale nie wiem,czy to prawda?
        Slonce zachodzi na czerwwono,piekny to widok,niebo jasnoniebieskie,ani jednej
        chmurki.Zal bedzie tych letnich wieczorow!temperatura 22 stopnie,sladu wiatru,a
        na taras zagladaja sojki.No i kawki.
        Mam lokatora,golebia,ktory nie moze fruwac.Dokarmiam go po trochu i chronie
        przed ciekawoscia psow.
        ml
        • terem Re: WIECZÓR II 28.07.04, 21:40
          Na deszcz, oj, na deszcz tak nisko latały.
          Lubią Cię, ML, zwierzaki i mają rację, jesteś dla nich taka dobra.
          Teraz się zastanawiam, jak tam Mały? Wiejskie, bezdomne psy mają ciężkie życie.
          Ja czasem takie dokarmiam, ale już nauczyłam się, że nie wolno w ich kierunku
          rzucić jakiejś karmy. Natychmiast uciekają, mają swoje powody. Teraz raczej
          wykładam jedzenie i zazwyczaj ono po chwili znika.
      • lablafox Re: WIECZÓR II 28.07.04, 21:42
        terem napisała:

        > Dobry wieczór, lx smile
        > Czy jeżyki są podobne do jaskółek?
        > Dzisiaj jaskółki tak nisko latały, że aż mnie straszyły: nie wiedziałam, co
        to
        > za cień tuż nade mną.Lub obok, niziutko, takie bezszelestne czarne smużki...
        > A ja szłam zamyślona, więc co i rusz mnie zaskakiwały...Bo nie co dzień ptaki
        > tak nisko latają. Zazwyczaj są dużo wyżej, niż ludzie...


        Jeżyki są bardzo podobne do jaskółek , ale maja krótsze nóżki , tak krótkie ,że
        mają problemy z siadaniem na czymkolwiek. Skrzydełka natomiast zdecydowanie
        dłuższe i bardziej wygięte w łuk. Przelatują z charakterystycznym świstem.
        • marialudwika Re: WIECZÓR II 28.07.04, 23:32
          Ten piekny wieczor mialam zepsuty nieporozumieniami na moim
          codziennym "cockerkowym" czacie.Ale muzyka,ktora potem uslyszlam jakos mnie
          uspokaja po malu.
          Ludzie i ich emocje,albo histeria nieraz mnie "powalaja",a pomyslec,ze oni
          wszyscy maja bzika na p-cie psow.heeh,a mowi sie pieski swiat!
          ml
          P.S. I ja ciekawa jestem jak z Malym!
          • lablafox Re: WIECZÓR II 29.07.04, 22:30
            Dziś księżyc z opuchniętą z jednej strony gębą ,zagląda nam do okien .
            Pewnie szuka stomatologa.
            • terem Re: WIECZÓR II 29.07.04, 23:04
              He, he!!!
              Księżyce tego nie potrzebują, one tak mają: raz większa gęba, raz mniejsza...
              Hi, hi.. wink)))))))
              • marialudwika Re: WIECZÓR II 29.07.04, 23:05
                Im to dobrze!!!
                ml
                • terem Re: WIECZÓR II 29.07.04, 23:06
                  Oj tak wink))))))))
            • jutka1 Re: WIECZÓR II -- ksiezyc 30.07.04, 01:09
              jakos tutaj ksiezyc prawie w pelni. wielki, troche niesymetryczny, ale jutro-pojutrze ...

              ciezki dzien jutro. od rana ludzie, potem mam nadzieje czas na ogrod, czytanie i slonce.
              wieczorem tzw. impreza. pies sasiada ujada (rym niezamierzony).
              dobranoc smile
    • terem Re: WIECZÓR II 30.07.04, 00:16
      Dobranoc, znikam na jakiś czas, ciekawe, czy ten wątek przetrwa?
      Nie śmiem sądzić, że znajdzie się ktoś, kto go pociągnie... Ale może?
      Pa!!! T. smile
      • iwonax Re: WIECZÓR II 30.07.04, 00:56
        Już głęboka noc, a nie wieczór. Dzień był extra, to i wieczór wspaniały.
        Ciepły, spokojny, pozwalający zatrzymać się na moment. Przeraża mnie i zarazem
        fascynuje powtarzalność w przyrodzie.
        Terem - tam dokąd znikasz niech Ci będzie miło i obyś spotkała dobrych i
        życzliwych ludzi! Miłej nocy, oby "łysy z opuchniętą gębą" nikomu nie
        przeszkadzał we śnie. Papatki
        • verbena1 Re: WIECZÓR II 30.07.04, 19:28
          Piekny, piekny wieczor, jeszcze teraz 25 stopni! Zapomnialam ,ze tak moga
          wygladac letnie wieczory.
          Kwiaty kwitna, dalie mienia sie kolorami, sloneczniki obrocily juz glowki na
          zachod, mnostwo fruwajacych zyjatek na wieczornej uczcie, spokojny leniwy
          wieczor.
          W okolicznych domach sasiedzi siedza na ogrodach, obok dzieci rozbily namiot na
          trawie.
          Przyrodo, zatrzymaj sie na chwile, niech to lato trwa.
          • marialudwika Re: WIECZÓR II 30.07.04, 19:31
            Tak letnie wieczory sa bajeczne,ale w dzien wolalabym mniejsy upal i duchote.
            Jednak cos za cos,prawda?
            ml
            • marialudwika Re: WIECZÓR II 30.07.04, 22:01
              Pewnie u Was juz noc czarna a tutaj niebo jest seledynowe!!!I rozkoszna
              temperatura,25 stopni,jak przyjemnie!!
              Terem wyjechala ale pamietajmy o Jej watku!
              ml
              • lablafox Re: WIECZÓR II 30.07.04, 22:07
                Kolacja na balkonie .Przed oczami wschodząca kula ksieżyca, najpierw
                pomarańczowa teraz już srebrzysta.
                Porobiłam kilka kolejnych zdjęć .
                I co z tego gdy zapomniałam hasła do albumu.
                Teraz trzeba było balkon opuścić bo chłodem powiało.
                • verbena1 Re: WIECZÓR II 30.07.04, 22:32
                  Ktos mi ukradl ksiezyc ! Pewnie Jacek i Placek . Obeszlam dom naokolo, nie ma.
                  Niebo czyste bez jednej chmurki a ksiezyca niet.
                  Lx, podziel sie ze mna swoim. Moge miec tylko polowke, nie zalezy mi na calym.
    • ewelina10 Re: WIECZÓR II 30.07.04, 23:20
      Nie wiem, czy to jeszcze wieczór, czy już zawitała nocka. Jak dla mnie ta pórka
      dosyć późna.
      • marialudwika Re: WIECZÓR II 31.07.04, 22:38
        Wieczor piekny,ale chyba tu nikogo nie masad
        ml
        • jutka1 Re: WIECZÓR II 01.08.04, 00:02
          wieczor byl magiczny.. grill na tarasie, ksiezyc wielki i pomaranczowy, jak to w sierpniu,
          smieszne rozmowy, obserwowanie bockow ( zdalam sobie sprawe, ze bociek bockowa musial
          spotkac wczesniej, zanim ja zauwazylam bockowa, bo sa tez mlode szt. 2 albo3 smile))))))))

          baaaaardzo przyjemnie smile
          • marialudwika Re: WIECZÓR II 01.08.04, 20:17
            Wieczor jest widny,slonce jeszcze swieci,bardzo cieplo.Zwierzaki leniwie
            posypiaja,niedziela ma sie ku koncowi.
            ml
            • marialudwika Re: WIECZÓR II 01.08.04, 22:14
              Heeh,jak nie ma Terem to nikt tu nie piszesad(((.
              Szkoda!
              ml
              • lablafox Re: WIECZÓR II 01.08.04, 22:20
                Po dzisiejszych burzach i opadach wieczór zimny.
                Zamknęliśmy balkon.
                Księżyca też nie widać.
                • verbena1 Re: WIECZÓR II 01.08.04, 22:51
                  Przed chwila wrocilam z ogrodu,jeszcze jest cieplo ,18 stopni.
                  Obserwowalam wiekiego pajaka przy pracy, do rana rozsnuje wielka pajeczyne przy
                  drzwiach ,bede musiala mu popsuc cala robote ,niestety.
                  Nie widac gwiazd ,spadajacej nigdy nie widzialam ,szkoda bo mam jedno zyczenie
                  do spelnienia.
                  • marialudwika Re: WIECZÓR II 01.08.04, 22:59
                    Niebo bezchmurne,pelnia,cieplo,w tej chwili 21 stopni!Barometr idzie nadal w
                    gore,jutro wiec tez upal.Zyczen mam kilka!
                    ml
                    • marialudwika Re: WIECZÓR II 02.08.04, 21:04
                      Zawzielam sie by nie dac zginac watkowi wieczornemu Terem.Nie mam niestety
                      takiego polotu jak Ona!
                      Wieczor jasny,jak dzien,za drzewami widac olbrzymia ,ognistoczerwona tarcze
                      zachodzacego slonca.Na tarasie mila cisza,z oddala szczekaja psy,jak to na wsi
                      bywa...
                      ml
                      • axsa Re: WIECZÓR II 02.08.04, 21:33
                        Julian Tuwim

                        Spóźniony słowik
                        Płacze pani słowikowa w gniazdku na akacji,
                        Bo pan słowik przed dziewiątą miał być na kolacji.
                        Tak się godzin wyznaczonych pilnie zawsze trzyma,
                        A tu już po jedenastej - i słowika nie ma!

                        Wszystko stygnie: zupka z muszek na wieczornej rosie,
                        Sześć komarów nadziewanych w konwaliowym sosie,
                        Motyl z rożna, przyprawiony gęstym cieniem z lasku,
                        A na deser - tort z wietrzyka w księżycowym blasku.

                        Może mu się co zdarzyło? Może go napadli?
                        Szare piórka oskubali, srebrny głosik skradli?
                        To przez zazdrość! To skowronek z bandą skowroniątek!
                        Piórka - głupstwo, bo odrosną, ale głos - majątek!

                        Nagle zjawia się pan słowik, poświstuje, skacze...
                        "Gdzieś ty latał? Gdzieś ty fruwał? Przecież ja tu płaczę!"
                        A pan słowik słodko ćwierka: "wybacz, moje złoto,
                        Ale wieczór taki piękny, że szedłem piechotą!"


                      • verbena1 Re: WIECZÓR II 02.08.04, 21:37
                        Pomoge Tobie Ml, mnie takze podoba sie ten watek, taki wakacyjno-refleksyjny.

                        W sasiednim domu ktos gra na pianinie, probuje z uporem jedna i te sama
                        melodie. Przytlumione glosy dzieci, spokojnie i bezpiecznie.

                        Rano jechalam rowerem przez park ,bylo mgliscie, pachnialo jezynami ,tak juz
                        troche jesiennie.
                        Na krzakach porozkladane pajeczynki jak chusteczki do nosa. Czyzby juz koniec
                        lata?
                        • omeri Re: WIECZÓR II 02.08.04, 21:58
                          Lubię letnie wieczory, ale nie jak pada. Wolałabym usiasc na balkonie i patrzeć
                          na spadające gwiazdy.
                          • marialudwika Re: WIECZÓR II 02.08.04, 22:26
                            Uwielbiam ten wiersz o slowiku,kojrzy mi sie z moim dziecinstwem,babunia,ktora
                            mi go czytywala!
                            ml
                            • iwonax Re: WIECZÓR II 02.08.04, 22:58
                              Dziś też jeździłam rowerem, dopóki deszcz mnie nie wygonił.
                              Las był taki jakiś bajeczny, mimo tego, że było pochmurno i w powietrzu
                              czuć było nadciągający deszcz. "Czuć" było rosnące gdzieś pod ściółką grzyby.
                              Tak, chyba wielkimi krokami zbliża się jesień, choć mam nadzieję, że w sierpniu
                              będzie jeszcze wiele ciepłych dni.
                              Cały dzień padało, a teraz mimo, że deszcz przestał padać, niebo jest
                              zachmurzone, takie smutne i ani jednej gwiazdki. Ciekawe jak będzie jutro.
    • terem Re: WIECZÓR II 02.08.04, 23:59
      To już nie wieczór, lecz noc, ale co tam.Wpadłam na chwilkę.
      Nie wyjechałam nigdzie, tylko miałam ( i mam ) trochę spraw, które mnie
      pochłaniają.Zresztą,ja nie o tym. Noc chłodna, podeszczowa.Granatowo-czarne
      niebo. Cisza, słychać tylko spadające krople z namokniętych drzew,na niebie
      wypatrywałam gwiazd: nie da rady dzisiaj wypowiedzieć życzenia...
      Psy śpią, moje i te z zewnątrz. Taka cisza, a mnie się nie chce spać...
      I nie zamierzam myśleć o jesieni, o nie! Jest lato i tego będę się trzymać.
      A że jarzębina czerwona To co? Ona tak ma o tej porze roku, letniej porze
      zresztą smile
      • marialudwika Re: WIECZÓR II 03.08.04, 20:32
        Milo,ze sie odezwalas Terem.Wyslalam do Ciebie,mocno opozniony
        mail.Wytlumaczylam dlaczego smile
        Jest wieczor a ja w to nie wierze.Jest zupelnie widno,nie do wiary,ze zbliza
        sie 21-sza.
        Z niechecia mysle o krotkich dniach i dlugich nocach sad(
        ml
        • bodzio49 Re: WIECZÓR II 03.08.04, 21:03
          Nie chcę krakać wink ale u nas już mimozy zaczynają kwitnąć. Pamiętacie:
          mimozami jesień się zaczyna...
          • ada296 Re: WIECZÓR II 03.08.04, 21:07
            w telewizorni też mówili, że nadchodzi jesień sad

            nie chcę jeszcze jesieni sad
            • marialudwika Re: WIECZÓR II 03.08.04, 21:10
              A tam jesien,dopiero polowa lata!!A sierpien zawsze goretszy od lipca i wiecej
              slonca!Ja nie chce jeszcze nawet myslec o jesieni!!Ale marze o burzy i o
              deszczu!Trawa i drzewa tez czekaja spragnione wody!!
              ml
              • mammaja Re: WIECZÓR II 03.08.04, 21:14
                Czesc, nie moge sie polapac w tych nowych watkach! Ale zachwyca mnie cisza i
                zielen dookola.Lato jeszcze bedzie,narazie mam troche dosyc slonca,w kazdym
                razie tego goracego.
                • ewelina10 Re: WIECZÓR II 03.08.04, 21:24
                  Dzień może i krótszy, ale żeby zaraz jesień.... nooo niiiiie. To ileż ona chce
                  trwać u nas...cały rok. Jeszcze prawdziwego lata nie było smile
                  Mammajko zieleni to u nas w tym roku pod dostatkiem. Przed chwilą miałam
                  telefon z Mazur.... grzybów nazbierali 3 wiadra i wybierają się jutro po
                  następne.
                  • mammaja Re: WIECZÓR II 03.08.04, 21:51
                    I to cala nadzieja,ze jeszcze zdarze za grzybami pochodzic.Mysle,ze bedzie
                    dobry rok!
                  • verbena1 Re: WIECZÓR II 03.08.04, 21:53
                    Nie chce nic wiecej slyszec o jesieni.
                    Powracaly dziewczyny z urlopow i co, lato moze sie juz skonczyc? Nic z tego.
                    We wrzesniu jade do Polski i MUSI byc jeszcze lato.
                    Musi byc jeszcze cieplo bo zabieram tylko letnie stroje.
                    Zamierzam grilowac, opalac sie i duzo zwiedzac.
                    Musi byc jeszcze wszystko: jagody ,grzyby, sliwki,ogorki i inne
                    dobroci ,ktorych tutaj nie uswiadczysz.

                    Wieczor po bardzo upalnym dniu cieply. Podlalam kwiaty , pachnie mokra ziemia.
                    • marialudwika Re: WIECZÓR II 03.08.04, 22:09
                      Juz zapadla noc za oknem sad,ale nadal upal.
                      Verbeno bedzie pieknie w Polsce!Jak w banku! Zlota,polska etc!
                      ml
    • terem Re: WIECZÓR II 19.08.04, 20:39
      E, tam , mój post wpisał się za wysoko, pewnie nikt nie zauważy...
      W każdym razie: wieczór jest niesamowity i już.smilePozdrawiam wszystkich, T.
    • terem Re: WIECZÓR II 19.08.04, 20:46
      Witaj , ML ! U nas też upalnie, dziś wiał suchy, gorący wiatr: Smiałam się, że
      mamy sirocco.smile) A tak przy okazji: nie wiesz, co z Kornikuno? Gdzieś
      przepadła, mam nadzieję, że wróci.
      • marialudwika Re: WIECZÓR II 19.08.04, 21:09
        Witaj Terem,znalazlam Twoj wpissmile))
        Czesto mysle o milej Kornikuno,dawno Jej tu nie bylo sad
        ml
    • ewelina10 Re: WIECZÓR II 19.08.04, 21:06
      hmmm.... jak spędzam ten miły i ciepły wieczór ?
      Siedzę w paragrafach i usiłuję coś wyszukać dla mojej siostry ciotecznej.
      Jeszcze w dodatku godzinę obie wisiałyśmy na kablu telefonicznym, omawiając jej
      sprawę, ale taxa biła dla mnie. smile
      Wieczorkiem zrobiło się chłodniej, ale ja nadal czuję gorąco.
      • verbena1 Re: WIECZÓR II 19.08.04, 21:39
        Po huraganowym wietrze, deszczu i burzy ,wieczor spokojny i cichy.
        Skosilismy trawe ,pachnie trawiasto-mokro-jesiennie.
        Spadaja pierwsze liscie z drzew.
        • mammaja Re: WIECZÓR II 19.08.04, 22:02
          Witaj Terem! W ten piekny, letni wieczor roplakatowywalam niedzielny koncert
          na linii otwockiej.Na mnie przyszla kolej, poprostu. Jutro kolejny, meczacy
          dzien.
          • terem Re: WIECZÓR II 21.08.04, 15:28
            Mammajko, zaintrygowałaś mnie. Jaki koncert i dla kogo? Bo myślę, że jednak dla
            kogoś. Tak się zaangażowałaś. Napisz, prosze, cos bliższego.T.
            • marialudwika Re: WIECZÓR II 21.08.04, 20:57
              po nieciekawym poranku wieczor jest zadziwiajaco piekny,ani jednej chmurki,brak
              wiatru,niebo zielonkawo-niebieskie...
              ml
              • iweta_r Re: WIECZÓR II 21.08.04, 21:09
                marialudwika napisała:

                > po nieciekawym poranku wieczor jest zadziwiajaco piekny,ani jednej
                chmurki,brak
                >
                > wiatru,niebo zielonkawo-niebieskie...
                > ml
                dziś w polskiej telewizji wieczór francuski, w Sopocie śpiwaja tylko po
                francusku i nawet ładnie, a wieczór no cóż komary i tylko komary.
                • lablafox Re: WIECZÓR II 21.08.04, 21:20
                  Wieczór chłodny , wygnał nas z balkonu.
    • terem Re: WIECZÓR II 27.08.04, 21:01
      Póżno dziś wracałam z pracy. Prawie wieczorem. Przede mną purpurowo-koralowe
      chmury, znaczące miejsce, gdzie zaszło słońce. Przez otwarte okno samochodu
      wpadał chłodny podmuch, niosący zapachy skoszonych łąk i podnoszącej się mgły.
      I dobiegało granie świerszczy, ten wieczór był prawdziwie letni. To nie jest
      dziwne lato (tu ukłony i uśmiech dla LX), ono jest teraz takie, jakie trzeba,
      jakie lubię. Ciepłe, nie upalne, głaszczące ciepłym wiatrem, dojrzałe, pełne
      owoców i kwiatów oraz zapowiedzi łagodnej, ciepłej jesieni...Na którą czekam,
      to moja ulubiona pora roku.
      • mammaja Re: WIECZÓR II 27.08.04, 21:12
        I tu sie spotykamy w upodobaniach.
        • terem Re: WIECZÓR II 27.08.04, 21:20
          Tzw. "złota polska", gdybyż ona zechciała trwać cały rok. No dobrze,
          przesadzam, ale kilka miesięcy... To by było TO.
          • marialudwika Re: WIECZÓR II 27.08.04, 21:29
            Wieczor jest juz w calej krasie,za oknem czarno,nie jest zimno,ale mokro i
            wilgotno.Nie narzekam bo lato bylo piekne i jeszcze sie nie skonczylo,ale
            ilosci sikorek,ktore pojawily sie na tarasie oznacza ochlodzenie..
            ml
    • terem Re: WIECZÓR II 28.08.04, 21:26
      Taka świerszczowa noc.Jest tu ktoś, ew. słuchający świerszczy?
      • marialudwika Re: WIECZÓR II 28.08.04, 21:28
        Tak,jest,ale ostatnio ucichly.Dzie wodzialam gessi trenujace w malych
        grupach,pewnie szykuja sie do odlotu.
        ml
    • terem Re: WIECZÓR II 28.08.04, 21:41
      No tak, gęsi odlecą, a potem, to juz tylko jesień. a po niej zima...
    • terem do jowoj 28.08.04, 21:58
      To było piękne!!! Pozdrawiam i czekam na następne posty. smile))
      • marialudwika Re: do jowoj 28.08.04, 22:12
        smile) Czas nowy watek Wieczor zaczac!
        ml
      • jowoj Re: do jowoj 28.08.04, 22:20
        terem napisała:

        > To było piękne!!! Pozdrawiam i czekam na następne posty. smile))
        ================================
        Cieszę sie,ze Ci się podobało. Wyłem ze smiechu kiedy cztałem to pierwszy raz,
        i wyobrażałem sobie tego kota z piekła rodem. Mnie w domu wychowują 2 koty.
        • marialudwika Re: do jowoj 28.08.04, 23:06
          A mnie 3 psy,u ktorych ja mieszkam smile))))
          ml
          • omeri Re: do kociarzy 28.08.04, 23:10
            Jestem psiara, nie przepadam za poezją, ale ten wiersz...
            www.najlepsze.pl/watson/szymborska.php?action=szymborska6#kot_w_pustym_mieszkaniu
            • mammaja Re: do kociarzy 28.08.04, 23:12
              Tez bardzo lubie ten wiersz,Omeri, a problemy mam z kazdym wyjazdem - kot
              bardzo tego nie lubi.
Pełna wersja