olga55 28.07.04, 09:59 Trudne do wymówienia (na początku i szybko). Znacie inne, podobnie trudne zbitki??? No, jak ten stół bez nóg itp.??? Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
terem Re: "I cóż,że ze Szwecji"... 28.07.04, 17:05 Mam, stare ; szedł Sasza szosą , a szosa schła. Odpowiedz Link
terem Re: "I cóż,że ze Szwecji"... 28.07.04, 17:49 Było jakoś tak; ząb, zupa zębowa;dąb....etc. A w tym klimacie jest wiele: np. bój w hucie. Upps! A może lepiej to: król Karol kupił królowej Karolinie korale koloru koralowego...? I znam jeszcze tylko chrząszcza, co brzmi w trzcinie... Zresztą, w Szczebrzeszynie. Odpowiedz Link
olga55 Re: "I cóż,że ze Szwecji"... 28.07.04, 17:49 I jeszcze:"połóż rewolwer na kaloryferze" Odpowiedz Link
terem Re: "I cóż,że ze Szwecji"... 28.07.04, 17:51 Nie znałam tego, masz jeszcze jakieś inne? Chętnie się zapoznam. I poćwiczę )) Odpowiedz Link
olga55 Re: "I cóż,że ze Szwecji"... 28.07.04, 17:56 Nnno mam: "Spirytusiku najdestylowaniuchniejszego" Tylko szybko! Odpowiedz Link
bepeef Re: "I cóż,że ze Szwecji"... 28.07.04, 18:01 wyindywidualizowaliśmy się z rozentuzjazmowanego tłumu. Odpowiedz Link
terem Re: "I cóż,że ze Szwecji"... 28.07.04, 18:39 Nie dałam rady spirytusikowi. Nawet powoli. ) Odpowiedz Link
axsa Re: "I cóż,że ze Szwecji"... 28.07.04, 18:43 Tu powstawał "wierszyk-zlepek" forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=12248&w=11979395&a=12027942 Odpowiedz Link
ada296 Re: "I cóż,że ze Szwecji"... 01.08.04, 20:45 wyrewolwerowny kaloryfer (może mało sensu w tym ale to taki nasz rodzinny test na wymowę) ) Odpowiedz Link
lablafox Re: "I cóż,że ze Szwecji"... 01.08.04, 20:48 W szwach szynela sie zaszywszy w szyku pieszym wyszłu trzy wszy poczym szyk swój rozproszywszy gryźc zaczęły wszawe trzy wszy Odpowiedz Link
axsa Re: "I cóż,że ze Szwecji"... 02.08.04, 17:53 CHRZĄSZCZ Trzynastego, w Szczebrzeszynie chrząszcz się zaczął tarzać w trzcinie. Wszczęli wrzask Szczebrzeszynianie: - Cóż ma znaczyć to tarzanie?! Wezwać trzeba by lekarza, zamiast brzmieć, ten chrząszcz się tarza! Wszak Szczebrzeszyn z tego słynie, że w nim zawsze chrząszcz BRZMI w trzcinie! A chrząszcz odrzekł nie zmieszany: - Przyszedł wreszcie czas na zmiany! Drzewiej chrząszcze w trzcinie brzmiały, teraz będą się tarzały. Odpowiedz Link