Dodaj do ulubionych

a Polska też piękna jest...

18.07.13, 20:02
W tym roku wyskoczyliśmy na kilka dni nad Bałtyk.Umościliśmy się w Jastrzębiej Górze.Pogoda była w kratkę,ale mnie specjalnie to nie przeszkadzało,gdyż nie mogę zbyt długo wyleżeć na plaży.Tak więc sporo jeździliśmy po okolicy.
Na początek kilka zdjątek,a resztę postaram się wkleić z doskoku.

fotoforum.gazeta.pl/a/72213.html

W życiu piękne są tylko chwile...
Obserwuj wątek
    • joujou Re: a Polska też piękna jest... 21.07.13, 01:55
      Dokleiłam kilka fotek do Władysławowa m.in. z Muzeum Motyli,które ma bardzo ciekawe zbiory.Szkoda,że okazy martwe,no ale służą też nauce.Poza tym mimo wcześniejszych oporów wdepnęliśmy też do Muzeum Iluzji he,he najpierw sądziłam iż to miejsce raczej dla dzieciaków,a bawiliśmy się tam znacznie lepiej i dłużej niż dzieci. smile

      W pierwszy wieczór po przyjeżdzię,udało się nam zaliczyć niesamowity koncert u Jezuitów w Jastrzębiej Górze,który swoją obecnością zaszczycił Krzysztof Penderecki z małżonką.Bardzo podobał mi się ten niemiecki chór.


      www.parafia-jastrzebiagora.pl/index/1/view/21--
      W życiu piękne są tylko chwile...
      • joujou Re: a Polska też piękna jest... 21.07.13, 02:12
        Będę jeszcze wklejać foty z kolejnych odwiedzonych miejsc.
        Teraz Hel,w którym zmieniło się sporo na korzyść od naszego ostatniego pobytu,chyba jakieś 10 lat temu.Za fundusze unijne pobudowano pomosty,którymi można spacerować wzdłuż plaży,chroniąc wydmy i roślinność,Miasteczko jakby bardziej ożyło i nabrało barw...Do tego te świeże rybki,prosto z kutra.Port wojenny opustoszał,a obiekty wojskowe częściowo udostępniono do zwiedzania.Inne czekają na zagospodarowanie.

        fotoforum.gazeta.pl/5,2,joujou.html
      • mammaja Re: a Polska też piękna jest... 21.07.13, 10:13
        Podziwiam jak Hel zmienia się na korzyść, pieknie upamietniona obrona Helu - też byłam parenascie lat temu i tego wszystkiego nie bylo. Ale czy to naprawdę foka ???
        Jeszcze wrocę do twoich innych albumow, Joujou. bardzo ciekawe !
          • joujou Re: a Polska też piękna jest... 21.07.13, 15:05
            Mammaju to prawdziwe foki,plywające w fokarium na Helu.Najfajniej prezentują się w porze karmienia.Byliśmy tam w tym czasie,ale wtedy są takie tłumy,że ciężko się dopchać więc weszliśmy póżniej.Jednak z dziećmi warto być w czasie karmienia(jak dobrze pamiętam o godz.11,14 i chyba 17).
            Gosiu na mnie również największe wrażenie wywarła Łeba,a szczególnie Słowiński Park Narodowy.Tym bardziej iż wcześniej tam nie byłam.Mogłabym godzinami podziwiać jez.Łebsko,no i ta wielka piaskownica wywarła na mnie niesamowite wrażenie.Od parkingu do wydm jest 5,5km.trasę tę można pokonać na pieszo,przyjemną drogą przez las.Wiele osób korzysta z wypożyczalni rowerów,umiejscowionej w pobliżu parkingu.Jest to bardzo dobrze zorganizowane:mają rowery dla wszystkich grup wiekowych:od dziecięcych,po dorosłego.Tuż przy wydmach można zostawić i zabezpieczyć rower w stojakach .

            Innym rozwiązaniem jest przejażdżka melexem aż do samych wydm lub popłynięcie stateczkiem po jez.Łebsko do wyrzutni rakietowej(połowa drogi),a dalej na pieszo.Samo wejście na teren parku kosztuje niewiele(6 zł. i 3,5 ulg. o ile dobrze pamiętam).Drogi jest parking 5zł/h.Bilet na melex 15 zł/os. w jedną stronę,statek jakoś podobnie.Poza tym z Łeby do parkingu też można dojechać melexem(dla tych którzy bez auta,6zł/os w jedną stronę)My w tamtą stronę poszliśmy na pieszo,by podziwiać uroki dziewiczego lasu,posłuchać szumu morza,śpiewu ptaków i odgłosów żurawi ukrytych na mokradłach.Na wydmach oszalałam z radości.Zachwycający krajobraz...z jednej strony jez.Łebsko,z drugiej morze z cudną plażą i te tony piachu.Do parkingu wróciliśmy już melexem,bo dało się odczuć brak kondycji,no brak czasu.Łącznie zajęło nam to 4 godz. a chciałoby się pobyć dłużej.
    • joujou Re: a Polska też piękna jest... 21.07.13, 17:29
      Ostatni etap to połączenie kilku miejscowości.Najpierw Puck,w którym nie byliśmy od lat więc wykorzystaliśmy pochmurny dzień,by tam zajrzeć.Akurat tak wiało,że mało nam głów nie urwało więc nie zabawiliśmy tam długo,a marzyła nam się kąpiel w ciepłych wodach zatoki.
      W drodzr powrotnej do domu,zatrzymaliśmy się w Krokowej,by pospacerować w przyjemnym otoczeniu pałacu (odrestaurowanego przez fundację niemiecko-polską).W tej chwili jest to kompleks hotelowy.Przy okazji zwiedziliśmy wnętrza,gdzie moją uwagę zwróciła dość tragiczna historia rodu oraz przepiękne piece.
      Następnie zatrzymaliśmy się na parę godzin w Wejherowie.Bardzo podoba mi się to miasteczko,posiadające bardzo wiele atrakcji rekreacyjnych oraz piękny,rozległy park.
      Wśród zdjęć jest kilka z placu zabaw w otoczeniu pałacowym.Przepraszam,że tak dużo,ale nie mogłam się powstrzymać,tak mi się tam podobało iż żałowałam,że nie mam jeszcze wnucząt.
      U nas wycina się place zabaw,wszystko się grodzi wokół bloków,a tam taki piękny kompleks.
      Plac podzielony jest na sektory wiekowe i czego tam nie było? Nawet mini wyciąg krzesełkowy.
      Podłoże miękkie,bezpiczne choć wyglądem przypomina płyty chodnikowe,no a ta dżwignia z wiaderkiem do piachu powaliła mnie na kolana-cudo smile
      Poza tym można pływać z dzieciakami na czym się da...he,he
      Celem naszej wyprawy była Kalwaria Wejherowska zwana też Kaszubską Jerozolimą.
      Można ją zwiedzać bezpłatnie z przewodnikiem,ale my się spóźniliśmy więc obeszliśmy ją sami,zaglądając do wnętrza kapliczek przez dziurkę od klucza(przewodnik otwiera wnętrza).
      Kalwaria została ufundowana przez wojewodę malborskiego Jakuba Wejhera,założyciela Wejherowa w latach 1649-1655.Na obszarze Kalwarii jest rozrzuconych 26 kapliczek,a pod każdą z nich znajduje się garść ziemi z Jerozolimy.Cała trasa podobno liczy 4,6 km.Zazwyczaj jest zwiedzana od kapliczki 14.Mój mrzonek uparł się,że przejdziemy całą,od pierwszej kapliczki,do ostatniej,bo on nie zwiedza "po łebkach".No i przeszliśmy,klucząc po tym pięknym lecz rozległym parku,wdrapując się po schodach,spacerując po bruku zwanym "kocimi łbami",czasami po błocie.Ptaszki śpiewały,poziomki czerwieniły się w poszyciu,a nawet znaleźliśmy parę kurek i maślaków,Było pięknie,tyle,że do samochodu wracałam jak pokraka.Oboje mieliśmy wrażenie,że ta trasa liczy z 15km.
      Miłego oglądania!

      fotoforum.gazeta.pl/a/72237.html

      To już koniec mojej opowieści.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka