Dzieci i wakacje czyli koszmarek

01.08.04, 20:37
każdego roku jest tak samo
animacje, imprezy wieczorne, nocne wypady do knajp
i te małe dzieci...
umęczone, zaspane, marudne
i ci rodzice, którym odebrałabym prawa rodzicielskie

teraz był Krzyś
na oko póltora roku
śliczny
kręcone włosy
który na imprezach bywał nawet dobrze po północy
i najwyraźniej wbrew swojej woli
ale żadne z rodziców specjalnie się tym nie przejmowało
mały dosłownie przelewał się przez ręce
a tatuś trzymał go na ręce i tańcował jak szalony
nie wiem czy Krzyś coś widział
oczka miał takie ni zamknięte ni otwarte

a mnie szlag trafiał

wiem, żal być na wyjeździe i nie użyć wszystkich przyjemności
ale nie wolno tego robić kosztem dziecka
młode musi się porządnie wyspać i już

pamiętam moje dawniejsze wczasy
rytm dnia podporządkowany młodym
był śpiący - należało mu się spanie
rano wstawałam razem z nim
aż się czasami sama dziwiłam, że tak bezproblemowo mijał ten "wypoczynkowy"
tydzień

sporadycznie udało się młodego podrzucić do teściowej i wtedy były PRAWDZIWE
wczasy
takie dla mnie
Pełna wersja