Pakowanie.

07.08.04, 16:53
Zawsze tak mam.Stoje nad stertą rzeczy i nie mogę się zdecydować, co zabrac a
co nie.Zwłaszcza,że wszystko muszę upchnąć w taki nieprzemakalny worek, a
potem w dziób kajaka. A jeszcze namiot, śpiwór,menachy, itp,itd.No i jak znam
życie zapomnę czegoś...
LITOŚCI!!!!!!
A jak jest u Was??
Pozdrawiam
Olga "w szale pakowania"
    • omeri Re: Pakowanie. 07.08.04, 18:04
      Najpierw robię listę tego, co mam zabrać (trochę wcześniej). Potem wyciagam
      według listy i pakuję.
      • mammaja Re: Pakowanie. 07.08.04, 18:26
        Liste to robilam chlopakom jak wyjezdzali na wakacje.Potem przyklejalo sie do
        wieka walizki,zeby wiedzieli co maja.Kiedy podrosli i pakowali sie do plecakow
        nie bylo juz takiej mozliwoscismile. A wprawdzie nie robie listy,ale obmyslam
        wczesniej.Blogoslawione podroze samochodem,do ktorego zawsze mozna dolozyc
        rezerwowe buty i wszystkie drobiazgi.Na szczescie moja walizka jakos miesci
        rzeczy potrzebne na rozne okolicznosci.Tylko jest nie do uniesienia.
        (Naszczescie ma kolka).Tym razem mialam o jakas jedna rzecz za duzo i o inna za
        malo.Ale ogolnie bilans pozytywny.Ale bardzo nie lubie pakowania.
      • marialudwika Re: Pakowanie. 07.08.04, 21:17
        Metoda listy jest niezawodna,ale i tak pakowac sie nie lubiesad
        ml
        • olga55 Re: Pakowanie. 07.08.04, 22:05
          Lista listą,ale jak już to wszystko leży na stercie to z jednej strony mysle,ze
          jednak za dużo, a z drugiej obawiam się tzw "wszelkich wypadków", a człowiek z
          wiekiem robi sie coraz bardziej wygodny.
          Już sie prawie spakowałam.Uffff
          • omeri Re: Pakowanie. 07.08.04, 23:08
            Też już jestem spakowana .
            • ada296 Re: Pakowanie. 08.08.04, 23:12
              robię listę
              ale przedmiotów "innych"
              nie ciuchów
              igła, nici, lekarstwa. karty do gry itp.
              pakuję się w pół godziny
              zabieram połowę niepotrzebnych łachów
              nie lubię pakowania
              ale rozpakowywanie to dopiero koszmar sad
        • oqo nie na temat -rozpakowanie 07.08.04, 22:12
          dla mnie jest trudniejsze i gorsze do przełknięcia bo im dłużej trwa tym
          dłużej wczasuję smile20 godzin temu wróciliśmy z Mekki sercowców - to jest
          przestrzeń między Kazimierzem Dolnym a Nałęczowem która leczy przypadki
          zawirowań tego narządu w postaci każdej ( ze strzałą również) a z bagażu
          wyjąłem jedynie kosmetyki i rowerki z autka - reszta może jutro wieczór....
          (rowerowo-sercowy raj).
          • mammaja Re: nie na temat -rozpakowanie 07.08.04, 22:30
            Oj, rozumiem cie, rozumoem Oko. Mam nadzieje,ze samochod w garazu smile
            • oqo Re: nie na temat -rozpakowanie 07.08.04, 22:48
              garaż służy obecnie za magazyn rzeczy zbędnych dzisiaj a niezbędnych jutro-
              obecnie królową jest stara deska (nowo nabyta)windsurfingowa z półcentymetrową
              warstwą ochronną (kurzu) czekająca na dziewiczy rejs na jeziorze Żywieckim -
              jest szansa że zdążę przed lodem który trochę ogranicza figle w tym temacie.
              • mammaja Re: nie na temat -rozpakowanie 07.08.04, 22:52
                No to zycze pomyslnych wiatrow i stopy wody pod deska!Chyba,ze zamienisz ja na
                boliery!
Pełna wersja