marialudwika 13.08.04, 17:27 ksiazki.wp.pl/katalog/ksiazki/fragment.html?id=75842&kw=77217 Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
marialudwika Re: ksiazka "Polactwo" 13.08.04, 17:28 Sama jeszcze nie czytalam,ktos mi zasygnalizowal,ze poczytac warto.Dlatego zamieszczam ten link! ml Odpowiedz Link
maryna04 Re: ksiazka "Polactwo" 14.08.04, 16:03 Inna refleksja - jak wazne jest kto mowi. Nie znosze Rafala Ziemkiewicza za jego brak watpliwosciw każdym temacie, droge na skroty krzywdzaca po drodze wielu, ten pogardliwy tytul, razi mnie chociaz sama bardzo zle oceniam sytuacje w Polsce, poziom elit ( nie trudno zle oceniac) i dlatego chociaz zapewne ma bardzo duzo racji i slusznych refleksji nie przeczytalabym jego ksiazki. Czyli jak wazne kto poucza. Odpowiedz Link
warum Re: ksiazka "Polactwo" 14.08.04, 16:46 Cyt. Maryna04: > jak wazne kto poucza. Dla mnie nie ma znaczenia kto poucza. Staram sie wysluchac "ze zrozumieniem" kazdego/" nawet" przeciwnika/, choc okreslenie "poucza" od razu wywoluje we mnie wzmozona czujnosc i aktywne szukanie argumentow w celu udowowdnienia,ze sie myli. Moze nie warto skupiac sie nad tym jakim tonem czy jakimi slowami przyozdabia ktos wypowiedz tylko... co nam chce dac do zrozumienia lub co probuje zasugerowac? Szczegolnie w ostatnim przypadku warto zachowac rozsadek i nie ulegac magii slow. Odpowiedz Link
no_no Re: ksiazka "Polactwo" 18.08.04, 17:15 Słowa: polactwo, polaczki - działają na mnie, jak czerwona płachta na byka, a ten który je wypowiada, zasługuje w najlepszym przypadku – na mój ostracyzm. Takich słów wobec rodaków może używać albo nie Polak, albo bufon, stawiający się ponad innych, przekonany o swojej wyjątkowości, mądrości, pracowitości i uczciwości. Tak obelżywe słowa padają również z ust obcokrajowców, niechętnych Polsce i Polakom. Nazwisko Ziemkiewicz, powoduje u mnie alergię Nie znoszę tego typa, podobnie jak Maryna Jest tak antypatyczny, że odechciewa się go słuchać, bez względu na treści, które wygłasza. Zbulwersowany tytułem jego książki - zadałem sobie trochę zachodu, by dowiedzieć się - w cziom jego kolejne „dzieło”. Z linku podanego przez ML możemy się dowiedzieć, że rozpisuje się szeroko o biurokracji i bizantyjskich zapędach rządzących Polską. Pisze więc o tym, o czym doskonale wiemy śledząc od lat „wysiłki” kolejnych rządów i posłów wszystkich opcji, pochylających się „z troską” nad losem rodaków, a w pierwszej kolejności – dbających o swoje apanaże, stanowiska i przywileje dla siebie, i partyjnych kolegów. Nic nowego autor nie odkrył. Powielił jedynie wątki powtarzające się w licznych dyskusjach i dziesiątkach artykułów. "Wszyscy" chcą to zmienić, ale tylko przed wyborami. Po – zapominają – popadając w amnezję. Autor zdał sprawę, że pisanie na temat biurokracji, to za mało na książkę. Pokusił się więc o ocenę typowego Polaka, zbulwersowany brakiem jednoznacznych odpowiedzi. Mówiąc Polak, kogo mamy na myśli? – pyta. Szwoleżera? Sienkiewiczowskiego Polaka – katolika? Bronowickiego chłopa – Piasta, co „potęgą jest i basta”? Bohatera walk o wolność? Rzutkiego handlarza, który w czasach socu krążył pomiędzy krajami „obozu” z walizką ciuchów i innych dóbr? W swej dociekliwości autor idzie dalej, zadając kolejne pytanie: Które z licznych historycznych wcieleń Polaka, patronuje czasom dzisiejszym? By dojść do sedna polactwa, przeczytał książkę Joanny Siedleckiej o „jaśnie paniczu” Gombrowiczu. Widać, że ta lektura natchnęła go i pozwoliła na jednoznaczne wnioski. Patron Polaka, to chłop pańszczyźniany – taki Waluś, który ma święte prawo kiwać swego pana i kraść co się uda – pisze R.Z. Gdy ekonom nie patrzy, najczęściej Walek wali się w bruzdę i kima, mając za nic troskę o rozwój ekonomiczny majątku pana – ciągnie swoją myśl Okres peerelu, to jedna totalna kradzież - od materiałów budowlanych począwszy - na papierze biurowym i kalce kończąc. Co się zmieniło po roku 1989? – pyta dalej autor, rozprawiając się z polactwem. Wg Ziemkiewicza - nic. Polak, to oszust, złodziej, kombinator i leń, typ aspołeczny nie rozumiejący praw ekonomii, niechętny swoim władcom i panom. --------- Cytuję fragment wypowiedzi autora: „ Fornalom powiedziano, iż teraz będą sobie wybierać dziedzica sami. Ale jaki dziedzic jest dla fornala dobry? Taki, który sprawi, że folwark będzie miał dochody, że się będzie unowocześniał? Wolne żarty. Dobry dziedzic to taki, co nie goni za bardzo do roboty, taki, od którego łatwo coś wycyganić, i taki, co się nie sroży, kiedy fornal mu coś ukradnie. Takiego fornal będzie bardzo kochał. A takiego, któremu roją się jakieś modernizacje czy zwycięstwa w konkurencji z innymi folwarkami, znienawidzi tą wściekłą nienawiścią, jaką darzy dzisiejsze polactwo Balcerowicza.” – pisze Ziemkiewicz. Z pewnością mają Polacy swoje wady. Ale uogólnienia Ziemkiewicza sprowadzające się do obrazu Polaka - lenia i złodzieja, są daleko idącym uproszczeniem, by nie powiedzieć - prostactwem intelektualnym - podyktowanym chyba w jakimś sensie nienawiścią do swoich rodaków. Koniec, kropka. To jest ostanie „dzieło” tego autora, jakie przeczytałem. Tym, którzy chcą poznać więcej szczegółów o sobie i polactwie w ogóle, życzę miłej lektury. Ja i tak straciłem dość czasu, czytając wypociny pt. – "Ziemkiewiczactwo" No. Odpowiedz Link
marialudwika Re: ksiazka "Polactwo" 18.08.04, 18:12 No-no,ksiazki nie czytalam,pojecia nie mam kto to jest Ziemkiewicz.Ktos mi ten temat zasygnalizowal i polecil,ktos z Polski,wiec jesli cos nie tak to winy nie ponosze,poza umiesczeniem linku. ml Odpowiedz Link
bodzio49 Re: ksiazka "Polactwo" 18.08.04, 20:00 Niestety nie mam czasu przeczytać całej książki ale z tych pary stron widać, że Z. pisze o pewnej tylko grupie ludzi-polityków okradającej nas w majestacie prawa. I wydaje mi się, że pisze rozsądnie. To są fakty a z faktami się nie dyskutuje. No,no, czyżby niektórzy identyfikowali się z tą grupą. Ale ja nie czuję się obrażony, nie mam z nimi nic wspólnego. I też mi się to bardzo nie podoba. Odpowiedz Link
mammaja Re: ksiazka "Polactwo" 18.08.04, 22:06 Bardzo dziekuje no_no i Marynie za opinie. Odpowiedz Link