maryna04
16.08.04, 19:09
zapewne kazdy ogladajac migawki (czy transmisje) z kolejnych pielgrzymek
papieza dostrzega jego fatalny stan fizyczny. Bez watpienia wszyscy to
komentuja tak lub inaczej w zaciszu domowym, publicznie juz mniej. Mnie
nachodza takie mysli: albo jest to uparty starzec, ktory nie chce oddac
wladzy, ale predzej jest on marionetka w rekach administracji kosciola w
Watykanie i ofiara rozgrywek miedzy koteriami watykanskimi. Poza Polska mysli
tak ogromnie duzo ludzi, co nie przydaje chwaly kosciolowi. Ogladanie
papieza, ktory wbrew zapewnieniom wydaje sie niewiele kontaktujacy ze swiatem
jest przykre, dla innych stanowi satysfakcje a mowienie, ze dzieki temu
ludzie widza co to jest cierpienie itd nie jest tak do konca prawdziwe. Gdyz
papiez glownie cierpi z powodu tego, ze nie daje sie mu spokojnie dokonac
zywota.