Miejsce pochowku Milosza - tolerancja n/t

19.08.04, 13:11
    • mammaja Re: Miejsce pochowku Milosza - tolerancja n/t 19.08.04, 13:15
      Matejko nie chcial byc pochowany na Skalce, bo lezal tam juz Kraszewski.Ma
      swoja kaplice na Cmentarzu Rakowickim.W Krakowie zawsze trudno bylo ustalic kto
      ma prawo lezec na Skalce a kto nie.To juz takie miastosmile)))
    • jutka1 Re: Miejsce pochowku Milosza - tolerancja n/t 19.08.04, 15:18
      Trojka nieoficjalnie podala, ze jednak na Skalce. Oficjalnie ma byc podobno podane jutro.

      Pogrzeb w przyszly piatek.

      PS. Biorac pod uwage, ze RM powolalo sie na cos, co podobno gdzies Milosz powiedzial (i sadze,
      ze zartem) o 17 republice CCCP, to juz sobie wyobrazam, co bedzie jak umrze Szymborska,
      ktora pisemnie pare rzeczy popelnila.... to tak tylko na marginesie smile
      • marialudwika Re: Miejsce pochowku Milosza - tolerancja n/t 19.08.04, 15:40
        Masz na mysli wiersze opiewajace zalety socjalizmu?Bo takowe to zdaje sie
        wiekszosc naszych poetow polelnila,a Szymborska to napewno..ale pewnie
        musiala...
        ml
        • jutka1 Re: Miejsce pochowku Milosza - tolerancja n/t 19.08.04, 16:41
          popelnila pochwaly Stalina...

          NB. Pytanie.
          Kto napisal najpiekniejsze (wg Jutki) wiersze milosne?

          Odp.
          Majakowski smile))))))
          • marialudwika Re: Miejsce pochowku Milosza - tolerancja n/t 19.08.04, 16:42
            Nie ona jedna Jutko sad
            ml
            • maryna04 Re: Miejsce pochowku Milosza - tolerancja n/t 19.08.04, 21:24
              Pieknym milosnym wierszem Broniewskiego moj maz wyznal mi milosc
              • witekjs Re: Miejsce pochowku Milosza - tolerancja n/t 19.08.04, 21:41
                maryna04 napisała:

                > Pieknym milosnym wierszem Broniewskiego moj maz wyznal mi milosc


                Czy nie był to wiersz:
                "Kochałbym Cię psiakrew, cholera, gdyby nie ta niepewność..." ?

                Witek
                • maryna04 Re: Miejsce pochowku Milosza - tolerancja n/t 19.08.04, 21:51
                  Tez piknie, ale tamten byl o niebie i gwiazdach
                • opona_mozgowa Re: tolerancja n/t 19.08.04, 21:57
                  A ja tylko dodam, ze mam zero tolerancji na klamstwo, manipulacje i robienie z
                  ludzi figur szachowych na swojej prywatnej szachownicy.
                  I chce, zebyscie to wiedzieli.
    • dab12 Re: Miejsce pochowku Milosza - tolerancja n/t 19.08.04, 23:30

      dwie gazety o tym samym człowieku
      tygodnik powszechny

      tygodnik.onet.pl/1180951,artykul.html
      nasz dziennik
      tygodnik.onet.pl/1,104,8,7278913,21740938,1153241,0,forum.html
      • foxal Re: Miejsce pochowku Milosza - tolerancja n/t 24.08.04, 15:53
        Czytalem wywiad z historykiem literatury polskiej, profesorem UJ, ktory napisal
        ksiazke m.in. o Miloszu i przytaczam taki fragment.

        >A jak można ocenić postawę Miłosza jako człowieka i obywatela, który wychowany
        i wykształcony przez Polskę odpłacił jej jawną niewdzięcznością, a nawet
        pogardą i wrogością?
        - Miłosz od dzieciństwa do śmierci czuł się tylko obywatelem Litwy. Jeszcze w
        roku 1996 w "Tygodniku Powszechnym" oświadczył: "Do Litwy, kraju mych przodków,
        chętnie się przyznaję". Już w dzieciństwie narodziła się w nim nienawiść do
        Polaków. W książce "Rodzinna Europa" wyznaje szczerze, że kształtowała się w
        nim "obsesyjna nienawiść" do polskości, która się w nim stopniowo pogłębiała,
        bo o czasach studenckich, gdy kształcił się na polskim uniwersytecie w Wilnie,
        także wyznał: "nie znosiłem polskich nacjonalistów". Kierując się tą awersją do
        Polaków, wstąpił tam nawet do lewicowego ugrupowania, o czym pisze we
        wspomnianej książce: "Ku tej lewicy (...) popchnął mnie nie marksizm, ale mój
        opór wobec narodowych obskurantów" (tak często nazywa Polaków).
        Gdy w latach trzydziestych Miłosza wyrzucono z pracy w radiu wileńskim za
        pisanie prokomunistycznych felietonów, przyjechał do Warszawy, ale polskiej
        stolicy nie lubił, toteż powypisywał o niej paszkwile. Krytykował polski
        patriotyzm podczas okupacji hitlerowskiej, wtedy postanowił nawet
        wystąpić "przeciw polskiej prawowierności" ("Zaraz po wojnie"). Parę lat
        później w książce "Prywatne obowiązki" podał swoje duchowe credo: "żeby być
        pełnym człowiekiem, trzeba się wynarodowić". Stał się więc w dużej mierze
        kosmopolitą, ale Litwa była dalej głównym źródłem jego osobowości, toteż z
        dużym uwielbieniem pisał o niej w swoich książkach. Swoje poglądy po
        megalomańsku gloryfikował, stąd cała jego twórczość ma charakter
        autobiograficzny. Faktem jest tylko, że do Polski i do nas Polaków czuł
        spotęgowaną awersję, co w wierszyku "Natura" oficjalnie wyznaje: "Na jakże
        długo starczy mi nonsensu Polski". I taki stosunek do nas dominuje w jego
        twórczości.< prof M z UJ

        Ciekawa wypowiedz z tego wzgledu, ze kwestionuje "polskosc" Milosza w swietle
        jego tworczosci i zapisanych i opublikowanych wypowiedzi. Dlaczego wiec ci
        zwolennicy pochowania Miosza wsrod naszych wieszcow narodowych na Skalce nie
        obawiaja sie skazenia tego miejsca, czlowiekiem, ktory wlasciwie Polski nie
        kochal, lub kochal inaczej.

        Z wypowiedzi profesora nie dwuznacznie wynika, jak niebezbiecznym jest myslec
        troche, ze sie wie, a wiedziec jaszcze mniej.

        Tak jak zrozumialem z polskiej TV nadawanej u nas, to Milosz bedzie pochowany
        wlasnie na Skalce. Bedzie to honorem dla pozostalych czy hanba dla nieukow?
        • jamajka10 Re: Miejsce pochowku Milosza - tolerancja n/t 24.08.04, 17:18
          A czy sam Miłosz, miał może jakieś życzenia odnośnie miejsca pochówku?Był
          wiekowy i chory, musiał o tym myśleć?
          Mnie się wydają okrutne i zadufane wszelkie kategoryczne sądy -Polański jest be
          bo.. Makuszyński też jest be, bo..Boy Żeleński jest wyjątkowo be..Z drugiej
          strony ceremonialna obecność Hierarchów przy sprowadzaniu zwłok Witkacego(jak
          sądzono)podczas, kiedy on sam sobie tego absolutnie nie życzył,no i jako
          samobójcy mu nie "przysługiwało"
          • marialudwika Re: Miejsce pochowku Milosza - tolerancja n/t 24.08.04, 17:20
            Mysle,ze powinny byc przede wszystkim brane pod uwage zyczenia Zmarlego...Albo
            jego rodziny.A moze zyczyl sobie spoczac na Litwie? Kto wie?
            ml
        • jowoj Re: Miejsce pochowku Milosza - tolerancja n/t 25.08.04, 07:50
          foxal napisał:

          > Czytalem wywiad z historykiem literatury polskiej, profesorem UJ, ktory
          napisal
          >
          > ksiazke m.in. o Miloszu i przytaczam taki fragment.
          >
          > >A jak można ocenić postawę Miłosza jako człowieka i obywatela, który wycho
          > wany
          > i wykształcony przez Polskę odpłacił jej jawną niewdzięcznością, a nawet
          > pogardą i wrogością?
          > - Miłosz od dzieciństwa do śmierci czuł się tylko obywatelem Litwy. Jeszcze w
          > roku 1996 w "Tygodniku Powszechnym" oświadczył: "Do Litwy, kraju mych
          przodków,
          >
          > chętnie się przyznaję". Już w dzieciństwie narodziła się w nim nienawiść do
          > Polaków. W książce "Rodzinna Europa" wyznaje szczerze, że kształtowała się w
          > nim "obsesyjna nienawiść" do polskości, która się w nim stopniowo pogłębiała,
          > bo o czasach studenckich, gdy kształcił się na polskim uniwersytecie w
          Wilnie,
          > także wyznał: "nie znosiłem polskich nacjonalistów". Kierując się tą awersją
          do
          >
          > Polaków, wstąpił tam nawet do lewicowego ugrupowania, o czym pisze we
          > wspomnianej książce: "Ku tej lewicy (...) popchnął mnie nie marksizm, ale mój
          > opór wobec narodowych obskurantów" (tak często nazywa Polaków).
          > Gdy w latach trzydziestych Miłosza wyrzucono z pracy w radiu wileńskim za
          > pisanie prokomunistycznych felietonów, przyjechał do Warszawy, ale polskiej
          > stolicy nie lubił, toteż powypisywał o niej paszkwile. Krytykował polski
          > patriotyzm podczas okupacji hitlerowskiej, wtedy postanowił nawet
          > wystąpić "przeciw polskiej prawowierności" ("Zaraz po wojnie"). Parę lat
          > później w książce "Prywatne obowiązki" podał swoje duchowe credo: "żeby być
          > pełnym człowiekiem, trzeba się wynarodowić". Stał się więc w dużej mierze
          > kosmopolitą, ale Litwa była dalej głównym źródłem jego osobowości, toteż z
          > dużym uwielbieniem pisał o niej w swoich książkach. Swoje poglądy po
          > megalomańsku gloryfikował, stąd cała jego twórczość ma charakter
          > autobiograficzny. Faktem jest tylko, że do Polski i do nas Polaków czuł
          > spotęgowaną awersję, co w wierszyku "Natura" oficjalnie wyznaje: "Na jakże
          > długo starczy mi nonsensu Polski". I taki stosunek do nas dominuje w jego
          > twórczości.< prof M z UJ
          >
          > Ciekawa wypowiedz z tego wzgledu, ze kwestionuje "polskosc" Milosza w swietle
          > jego tworczosci i zapisanych i opublikowanych wypowiedzi. Dlaczego wiec ci
          > zwolennicy pochowania Miosza wsrod naszych wieszcow narodowych na Skalce nie
          > obawiaja sie skazenia tego miejsca, czlowiekiem, ktory wlasciwie Polski nie
          > kochal, lub kochal inaczej.
          >
          > Z wypowiedzi profesora nie dwuznacznie wynika, jak niebezbiecznym jest myslec
          > troche, ze sie wie, a wiedziec jaszcze mniej.
          >
          > Tak jak zrozumialem z polskiej TV nadawanej u nas, to Milosz bedzie pochowany
          > wlasnie na Skalce. Bedzie to honorem dla pozostalych czy hanba dla nieukow?
          • wedrowiec2 Re: Miejsce pochowku Milosza - tolerancja n/t 25.08.04, 10:10
            Pracownikiem UJ nie jestem, ale w nauka-polska.pl/ dział Ludzie Nauki
            znajduje się taka informacja:
            dr hab. Jan Majda, em.
            Dyscypliny KBN: nauki filologiczne
            Specjalności: historia literatury
            Rozprawa habilitacyjna: - Młodopolskie Tatry literackie, Uniwersytet
            Jagielloński; Wydział Filologiczny, 1990
            Wynika z niej jednoznacznie, że p.Majda profesorem nie jest.

            • mammaja Re: Miejsce pochowku Milosza - tolerancja n/t 25.08.04, 12:23
              Rzeczpospolita,24 sierpnia,198(6881)
              Profesorowie Uniwersytetu Jagiellońskiego przeciw szkalowaniu pamięci noblisty
              (.....) Z listem otwartym wystąpiła wczoraj grupa profesorów polonistyki
              Uniwersytetu Jagielonskiego. Z oburzeniem i potepieniem odniosla sie w nim do
              wypowiedzi przeciwnikow pochowania Milosza na Skalce,ktorzy posuwaja sie do
              manipulacji i oszczerstw,wyrywaja z kontekstu wypowiedzi poety,oskarzajac go
              wrecz o antypolskosc.Jako haniebny uznali utrzymany w tym duchu wywiad
              emerytowanego pracownika Instytutu Polonistyki UJ dr.hab.Jana Majdy w "Naszym
              Dzienniku". "Niech te głosy z polskiego piekla nie zaklocaja żałoby po
              najwiekszym polskim poecie XX wieku" - stwierdzaja krakowscy polonisci z UJ.
              Pod listem podpisali sie m.in.profesorowie: Aleksander Fiut, Jerzy Jarzębski,
              Henryk Markiewicz, Marta Wyka, Franciszek Ziejka, a w imieniu dyrekcji
              Instytutu Polonistyki UJ prof.Jacek Popiel i prof.Teresa Walas.
              Przeciwko pochowaniu Milosza na Skalce protestowali wczoraj w Krakowie
              przedstawiciele Mlodziezy Wszechpolskiej."
            • skynews Re: Miejsce pochowku Milosza - tolerancja n/t 25.08.04, 12:33

              Wszystko jedno czy jest profesorem czy nie.
              Jest to calkowicie bez znaczenia.
              Krakow to zascianek,
              a krakusy to inna rasa - robia wszystko,aby przesadnie zaakcentowc przynależnosc
              do stanu szlacheckiego(krakowskiego oczywiscie).
              Dominuja "naukowcy" z UJ.

              "Profesorow" w tym zascianku oczywiscie nie brakuje,rowniez we wladzach
              miejskich.Wystarczylo posluchac prymitywnych i prostackich wypowiedzi
              uzasadniajacych zakaz parady gay'ow i lesbijek,aby sie dowiedziec jakie to
              zamkniete i cofniete w rozwoju srodowisko.
              • mammaja Re: Miejsce pochowku Milosza - do skynewsa 25.08.04, 13:00
                To znaczy ze zle czy dobrze wg ciebie, ze zaprotestowali przeciw oszczerstwom
                na MIlosza? Bo nie rozumiem zupelnie twojej wypowiedzi?
                • skynews Re: Miejsce pochowku Milosza - do skynewsa 25.08.04, 14:07

                  MM,
                  mi chodzilo tylko o tych "profesorow" kompromitujacych sie przy kazdym
                  publicznym wystapieniu,lacznie z prezydentem Krakowa na czele.

                  Raz pochowac,raz nie,to znowu tak - takie decyzje podejmuje sie dyskretnie,bez
                  udzialu publicznosci.
                  Nie papla sie przed kamerami TV co popadnie i to tylko dlatego ze chce sie byc
                  TV-Star.

                  Jest mi obojetne gdze kto jest pochowany,ale ktos szczegolny powinen byc
                  szczegolnie traktowany.
                  Niewielu jest Polakow laureatow Nagrody Nobla,a to wlasnie
                  miedzy innym dzieki nim swiat uslyszal pozytywnie o naszym kraju,a nie dzieki
                  profesorom UJ robiacych cyrk z tego powodu.
                  • mammaja Re: Miejsce pochowku Milosza - do skynewsa 25.08.04, 14:29
                    Jezeli ktos pisze pelne nienawisci, szkalujace poete artykuly i podaje sie za
                    prof. - to chyba sluszne, ze kto inny sklada protest, aby cale srodowisko
                    naukowe nie zostalo podciagniete pod poglady dr.Jana Majdy.Tak jak i wnuczka
                    Pilsudskiego odciela sie od "pilsudczykow" w postaci pana Filipskiego i innych
                    bylych skretarzy PZPR,"protestujacych" przeciw poecie. Cala ta sprawa jest
                    smutna i kompromitujaca - totez nadal uwazam, ze nie protestownaine byloby
                    cicha aprobata i niestety to nie profesorowie zrobili cyrk, tylko zupelnie kto
                    inny.
          • foxal Re: Miejsce pochowku Milosza - tolerancja n/t 25.08.04, 15:01
            jowoj napisał:

            Jeżeli mijasz się z prawdą - przynajmniej się jej ukłoń...

            =======================================
            >Przepraszam, ale pan Majda, nie jest profesorem, jeno dr.hab.
            Jego najwieksze dzieło, to analiza wierszyków dla dzieci na przestrzeni
            dziejów. Jest niespełnionym, sfrustrowanym emerytem który niczego ważnego w
            życiu nie dokonał. O potwierdzenie mojej opinii proszę Kogoś z UJ.
            Zaręczam, że potwierdzą<jowoj

            Osobiscie nie znam p. Majdy i nie zajmuje sie zawodowo historia literatury, a
            to czy p. Majda jest profesorem czy nie to nie zmieni faktow, co napisal o
            Miloszu, ani tego co napisal Milosz o Polsce.

            Pytaniem jest: kto mowi prawde? Czy Milosz w swojej tworczosci wyrazal milosc
            do Polski, czy tylko byl jej mieszkancem i reprezentatem dyplomatycznym w
            okreslonym czasie i z tego powodu kochal te Polske inaczej - jesli tak, to jak.

            Bardzo bym sobie zyczyl, bysmy jako narod mieli jak najwiecej Noblistow, nie
            tylko z pochodzenia, ale rowniez ze "swietej milosci ukochanej Ojczyzny", jako,
            ze tych co szkaluja Polske, gdzie tylko sie da, jest bardzo duzo - nawet
            profesorow uniwersyteeckich.

            Nie napisales jednak, czy jestes za pochowaniem Milosza na Skalce, czy jestes
            przeciw i dlaczego?

            Pozdrawiam
            • skynews Re: Miejsce pochowku Milosza - tolerancja n/t 26.08.04, 04:49

              Hi Mammaja,Foxal.

              Dziela Milosza znam tylko pobieznie i dlatego nie wypowiadam sie o jego
              tworczosci.Ten rodzaj literatury nigdy nie fasynowal mnie.
              Jest on jednak lauretem Nobla i tym samym zrobil dla naszego kraju wiecej
              niz stu "doktorow" i "profesorow" z UJ.

              Dlatego miedzy innymi jest za to szkalowany - zazdrosc i zawisc.
              I nie sa to przypadki odosobnione.
              Do Majdy, ktory w prawicowym i nacjonalistycznym "Naszym Dzienniku" zarzucil
              Miloszowi antypolskosc, dolaczyl inny krakowski "polonista", były działacz PZPR
              Jacek Kajtoch. Protestuje on tez przeciw pochowaniu poety na Skalce.
              Co ich to w ogole obchodzi,przeciez Skalka to klasztor Paulinow i to jest ich
              wewnetrzna sprawa.

              Ale takie wybryki "srodowiska naukowego" UJ to juz niejako tradycja.
              Niedawno popisywal sie prezydent Krakowa "profesor"... podczas wizyty prezydenta
              USA.
              Ten sam "prof" uzasadnil publicznie(TVN24) odmowe zezwolenia na parade gay'ow i
              lezbijek tym ze to "zboczency i psychopaci".
              Inny "prof" dodal w obecnosci prezydenta Krakowa "panie,ja to bym ich tam
              wykastrowal wszystkich".

              Oficjalni przedstawiciele wladzy demonstruja publicznie swoje
              wrogie,anty-ludzkie,niehumanitarne poglady.

              W jakim zacofanym kraju zyjemy,zdajemy sobie sprawe dopieo,slyszac takie
              wypowiedzi "intelektualnej elity narodu."

              Takich wlasnie mamy "profesorow",pielegnujacych starannie
              marksistowsko-leninowskie tradycje swoich uczelni.

              Ogromna wiekszosc z nich to tragiczni pogrobowcy PRL'u.
              Najgorsze jest to ze taka "kadra" odpowiada za edukacje młodzieży i tak bedzie
              trwalo jeszcze dlugo.

              Jezeli ktos nie zadba o to aby jego dziecko studiowalo za granica to bardzo
              czarno to widze.

              Polska, pod wzgledem wyksztalcenia obywateli,jest czerwona latarnia w
              cywilizowanym swiecie.

              W/g oficjalnych statystyk, w Polsce tylko 8% obywateli posiada wyzsze wyksztalcenie.
              Dla porownania w Niemczech 48% a w USA 54%.
              O poziomie uczelni statystyki nie wspominaja.


              Swiat dowiaduje sie o istnieniu Krakowa z powodu wizyty prezydenta USA
              i pogrzebu laureata nagrody Nobla a nie i powodu zacofanego UJ.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja