olga55
20.08.04, 22:24
mam chwilkę czasu-dla tych co ciekawi-moje wrazenie z pobytu na Litwie.
Co prawda dość wybiórcze, bo byłam na splywie kajakowym, więc dość zawęzony
obszar.
przrede wszystkim łatwość dojazdu i poruszania sie-to skutki naszego i Litwy
przystąpienia do Unii.Ceny - porównywalne w przeliczeniu do naszych.
Rzeka, którą płynęliśmy jest prawym dopływem Niemna (po Litewsku
Nemunas).Płynęlismy przez tereny dawnej wileńszczyzny, wsie zamieszkałe przez
Polaków, dośc biedne, ale ludzie bardzo przyjażni.Sporo młodych ludzi mowi
dośc dobrze po polsku-uczęszczają do polskich szkół, mają nawet
mnie "spiewną" wymowe niż ich rodzice.Przyroda zupełnie dzika.Wpłynęlismuy na
obszar gdzie przeważ ludnośc litewska , no i zaczęły sie "schody".Bardzo
życzliwi nadal ale nie pogadasz, bo litewski język jest absolutnie różny od
naszego, młodzi nie znaja nawet rosyjskiego (tak jak u nas "wyszedł z
mody"),jak rownież polskiego(to już rdzenni Litwini.Ale za pomocą dobrej
wolim i ąrk jakoś szło.
Dopłynęliśmy do niemna-to naprawdę niezwykle urokliwa rzeka, szkoda, że nasz
spływ sie kończył.
Jedno niezwykle przykre-zarówni Litwini jak i Polacy (jest wiele spływow,
choć żadnego nie spotkaliśmy) zostawiaja po sobie STRASZLIWY
śmietnik.Ponieważ podobno Polaków pływa tu więcej, było nam niezwykle
przykro.Chciałabym za rok wrócić (raczej na inną rzekę) do tego
przepięknego,urokliwego kraju.