Herbata. Czajnik XVII.

24.08.04, 23:03
Herbatę z czajnika XVII tolerancyjni piją bez obaw. Cała reszta pewnie boi
się zachłysnięcia cieczą, którą ja podajęwink
    • marialudwika Re: Herbata. Czajnik XVII. 24.08.04, 23:06
      smile) Jak tak dalej bedzie to nawet i wyjscie awaryjne nie bedzie potrzebne...
      Dobranoc mowie i ide do realu.
      ml
      • omeri Re: Herbata. Czajnik XVII. 24.08.04, 23:36
        Zajrzałam na chwilkę, bo mnie real mocno zająl. Jeszcze filiżanka przed snem.
    • iwonax Re: Herbata. Czajnik XVII. 25.08.04, 00:13
      A ja teray wzpi
      • iwonax Re: Herbata. Czajnik XVII. 25.08.04, 00:19
        cos mi sie pokickalo, nie mam ogonkow i za szybko sie wyslalo. Ja chetnie
        wypilabym dobrze zaparzona herbatke i pogadalabym z kims!
        • omeri Re: Herbata. Czajnik XVII. 25.08.04, 00:28
          Śłużę z przyjemnością
          • iwonax Re: Herbata. Czajnik XVII. 26.08.04, 08:25
            omeri napisała:

            > Śłużę z przyjemności

            Dopiero dzisiaj odczytałam. Przepraszam jak nie wiem co. Po kąpieli, w
            szlafroku, chciałam wstąpić do forum. Ale na krześle było mi nie wygodnie,
            dostawiłam fotel. Kiedy wstąpiłam to tu, to tam i czekałam, że ktoś się
            odezwie, opatulona ciepłym szlafrokiem usnęłam. Obiecuję solennie, że jak już
            teraz wejdę, usiądę na krześle fakira. Napewno nie usnę.
            Pozdrawiam .
            • omeri Re: Herbata. Czajnik XVII. 27.08.04, 17:28
              Nie ma sprawy iwonax. Zapraszam na herbatę bądź browar.
              • mammaja Re: Herbata. Czajnik XVII. 27.08.04, 21:14
                Tak się kiepsko czuję,ale wpadłam z herbatą poczytać.....
                • marialudwika Re: Herbata. Czajnik XVII. 27.08.04, 21:30
                  To sie spotkalysmy Mm,i ja wpadlam z goraca herbatka,a co Ci dolega?Zaziebionko?
                  ml
                  • bodzio49 Re: Herbata. Czajnik XVII. 27.08.04, 21:54
                    Dzień dobry.
                    I ja dołączam do czytaczy przy herbatce. Bardzo dużo u mnie sie dzieje. I nie
                    tylko w pracy. Ale pomału opanowuję sytuację. Widzę, że nowych gości przybywa.
                    Może nawet lato na stałe z nami zostanie smile To by był dopiero luksus smile
                    Pozdrowionka.
    • wedrowiec2 Re: Herbata. Czajnik XVII. 27.08.04, 22:12
      Filiżanka aromatycznego lapsangu i spaćsmile
      • bepeef Re: Herbata. Czajnik XVII. 27.08.04, 22:29
        Czy jak się doda powideł śliwkowych do zwykłej herbaty, to też będzie lapsang? smile
        • wedrowiec2 Re: Herbata. Czajnik XVII. 27.08.04, 22:35
          To będzie mętna ciecz o zapachu śliwekwink
          • ewelina10 Re: Herbata. Czajnik XVII. 28.08.04, 08:10
            Dzień zaczynam zawsze od herbaty.
            W nocy dużo się u mnie działo. Systemy ostrzegawcze co chwila się włączały, a
            patrole z latarkami sprawdzali teren. Coś było nie tak z instalacją.
            Poprzedniej nocy uszkodzono męża samochód, a my spaliśmy kamiennym snem. Na
            szczęście nie udało się go uruchomić. Szkody jednak są niemałe, mam nadzieję,
            że ubezpieczenie wszystko pokryje. Obawy mam tylko o wygospodarowanie czasu na
            te formalności, którego i tak teraz mam strasznie mało.
            • jowoj Re: Herbata. Czajnik XVII. 28.08.04, 08:16
              ewelina10 napisała:

              > Dzień zaczynam zawsze od herbaty.
              > W nocy dużo się u mnie działo. Systemy ostrzegawcze co chwila się włączały, a
              > patrole z latarkami sprawdzali teren. Coś było nie tak z instalacją.
              > Poprzedniej nocy uszkodzono męża samochód, a my spaliśmy kamiennym snem. Na
              > szczęście nie udało się go uruchomić. Szkody jednak są niemałe, mam nadzieję,
              > że ubezpieczenie wszystko pokryje. Obawy mam tylko o wygospodarowanie czasu
              na
              > te formalności, którego i tak teraz mam strasznie mało.
              =================================================
              Witaj.U mnie włączył sie mój kot który wskakując na balkon strącił doniczkę.
              Połozyłem się po 3, obudziłem sie przed 5 Ładnie, ładnie. Jeśli się obudzę
              gwałtownie, to, żegnaj snie. Jestem juz po 3 kawach. Biegnę po bułki i tytoń do
              fajki.
              • ewelina10 Re: Herbata. Czajnik XVII. 28.08.04, 08:24
                Witaj Jowoj.
                Mnie też często budzi 14-letnia suczka pudelka. Ma kłopoty z "zapadającą się"
                tchwicą. Często łapią ją ataki chrychania. Wow.... jak zacznie .... to z
                powrotem mojego snu też są kłopoty smile Niestety, weterynarz nie jest w stanie
                temu zaradzić.
                • jowoj Re: Herbata. Czajnik XVII. 28.08.04, 08:50
                  ewelina10 napisała:

                  > Witaj Jowoj.
                  > Mnie też często budzi 14-letnia suczka pudelka. Ma kłopoty z "zapadającą się"
                  > tchwicą. Często łapią ją ataki chrychania. Wow.... jak zacznie .... to z
                  > powrotem mojego snu też są kłopoty smile Niestety, weterynarz nie jest w stanie
                  > temu zaradzić.
                  ==================================== dwa lata temu umarła moja ukochana
                  dalmatynka Panda Miała 16 lat.Teraz mam 2 wspaniałe koty, i psa juz bym nie
                  chciałsmile
              • marialudwika Re: Herbata. Czajnik XVII. 28.08.04, 09:56
                Co sie stalo,ze zrobilo sie ,tam,gdzie mieszkasz tak niebezpiecznie?
                Teraz zaczynam rozumiec ,czemu przyjacioka staje na glowie by sprzedac dom..
                Ew a owczarek nie reagowal jak chcieli uruchomic samochod?
                Moje 3 jazgoty sa bardzo czujne!Podobno psy to najlepszy alarm!
                ml
                • ewelina10 Re: Herbata. Czajnik XVII. 28.08.04, 10:36
                  ML wydaje mi się, żę u nas jest tak samo bezpiecznie jak gdzieindziej w naszym
                  kraju, a nawet bardziej.
                  Owczarka głośno szczekała, alarm w samochodzie wył ... wiem to z relacji
                  sąsiadów .... a my nic nie słyszeliśmy, bo sobie smacznie spaliśmy. Okna
                  naszej sypialni wychodzą na drugą stronę, a szyby są antywłamaniowe i
                  wyciszające. Męża samochód jest dosyć duży, więc trzyma go na zewnątrz, na
                  miejscu postojowym.
                  Mieszkam tutaj już kilkanaście lat, ale z taką sytuacją u siebie mam do
                  czynienia po raz pierwszy. Przypuszczam, że to był jakiś wakacyjny wybryk
                  małolatów.
                  • lablafox Zapraszam na herbatę 28.08.04, 17:22
                    kartki.wp.pl/nowakartka.html?kid=566
                    • omeri Re: Zapraszam na herbatę 28.08.04, 22:42
                      Dzięki za miłe zaproszenie i proszę o filizankę po angielsku.
                      • wedrowiec2 Re: Zapraszam na herbatę 28.08.04, 22:45
                        Proszę bardzo www.pcboriginals.com/user/English%20Tea%20Trays.JPG
                        I znikam do jutrasmile
                        • no_no Re: Zapraszam na herbatę 28.08.04, 22:50
                          Proszę pani, a gdzie tu wodę mineralno, niegazowano podajo?
                          Aaaaa?...bo ja ze wsismile, nietutejszy...

                          No? wink
                        • omeri Re: Zapraszam na herbatę 28.08.04, 22:50
                          Dziękuję, jesteś jak zawsze niezawodna smile
                    • ewelina10 Re: Zapraszam na herbatę 28.08.04, 22:49
                      Przyłączę się również, chociaż dzisiaj to już x-ty raz smakuję tę rozkosz.
                      Pogoda na grilla była akuratna, towarzystwo towarzyszące tyż.
                      Pora jak dla mnie późna, oj późna. Jam przecież ranna ptica (nie mylić ze
                      zranioną) smile
                      Pa.
                      • marialudwika Re: Zapraszam na herbatę 28.08.04, 23:02
                        No to herbatka dobranocno-wieczorna ,earl-grey,jak zwykle.
                        ml
                        • omeri Re: Zapraszam na herbatę do ew. 28.08.04, 23:13
                          Cieszę się,ze po tych "złodziejskich" przeżyciach dochodzicie do siebie.
                          Drapanko dla suń i w ogóle dla wszystkich forumowych psiaków i innych
                          zwierzaków.
                        • mammaja Re: Zapraszam na herbatę 28.08.04, 23:14
                          Juz herbata wypita - czas odejsc od tego kompa!
                          • marialudwika Re: Zapraszam na herbatę 30.08.04, 17:19
                            Jakos dawno herbaty ,tutaj, nie bylosad
                            ml
                            • mammaja Re: Zapraszam na herbatę 30.08.04, 17:36
                              Ja zawsze przyjme inwit do herbatki - pospiesznej, niestety,bo zaraz wybiegam.
                              • omeri Re: Zapraszam na herbatę 30.08.04, 18:34
                                Dzis była herbatka mrozona, brzoskwiniowa, a teraz piwo. Zapraszam
                                • marialudwika Re: Zapraszam na herbatę 30.08.04, 18:38
                                  To chyba upal w stolicy?A jakie piwko?
                                  ml
                                  • edeka5 Re: Zapraszam na herbatę 30.08.04, 20:43
                                    marialudwika napisała:

                                    > To chyba upal w stolicy?

                                    U mnie na stolicznych obrzeżach było 27 C, a 12 km dalej padał deszcz smile
                                    • omeri Re: Zapraszam na herbatę 30.08.04, 20:51
                                      U mnie coś około 25 C, a piwo to teraz mnie coś naszło na żywca.
    • a.erie Re: Herbata. Czajnik XVII. 30.08.04, 20:52
      przyszlam na herbatke... szukam towarzysza...
      mam troche chandre...
      w sobote w Katedrze na Starowce w Warszawie moja corka brala slub koscielny...
      z przyczyn osobistych nie moglam uczestniczyc w tej ceremonii, tak mi jakos
      nieswojo...do diabla, nie potrafie przejsc nad tym do porzadku dziennego!
      • ewelina10 Re: Herbata. Czajnik XVII. 30.08.04, 21:28
        A.erie, rzeczywiście można mieć z tego powodu chandrę. Chandra ma to do siebie,
        że wymaga trochę czasu, aby zniknęła. Cóż, może uda Wam się jakieś inne
        spotkanie.
        Życzę Tobie jej szczęścia. Mam nadzieję, że przynajmniej zięć będzie Ci
        pocieszeniem wink
        Herbata dzisiaj dosyć chłodna w dzbanku forumowym.
        Wprawdzie to nie ten wątek....Dobranoc.
      • marialudwika Re: Herbata. Czajnik XVII. 30.08.04, 21:38
        Istotnie to powod do chandry!!Oby ziec to wynagrodzil!
        ml
        • mammaja Re: Herbata. Czajnik XVII. 30.08.04, 22:28
          a.erie - rozumiem twoje smuteczki, ale napewno mloda jest szczesliwa i
          odawiedzi cie z malzonkiem!
    • edeka5 Re: Herbata. Czajnik XVII. 31.08.04, 22:20
      Można się wprosić z herbatą.
      Mam duuuży kubek czerwonej.
      • wedrowiec2 Re: Herbata. Czajnik XVII. 31.08.04, 22:32
        Piję teraz dilmah, ale mam wrażenie, że herbata czerwona jest
        najpopularniejszym napojem w tym wątkusmile
        • edeka5 Re: Herbata. Czajnik XVII. 31.08.04, 22:40
          Bo jest zalecana jako wypłukująca produkty przemiany materii z organizmu
          (zielona też, ale nie mogę się zmusić). A jeżeli chodzi o efekt odchudzania
          czerwonej herbaty, to z czystym sumieniem dementuję. Nic a nic sad
          • marialudwika Re: Herbata. Czajnik XVII. 31.08.04, 22:45
            Jak zwykle z earl grey+ ceylon,na przegryzke czekoladki.
            ml
            • iwonax Re: Herbata. Czajnik XVII. 31.08.04, 23:02
              Ja zrobiłam sobie kubek liptona z cytryną i cukrem. Upiekłam dziś pyszny
              sernik i zajadam się nim. Mniam. Trochę późno, ale mam to dziś w nosie...
              Zjadłabym jeszcze galaretkę w czekoladzie, ale już mi "wyszła"!
              • marialudwika Re: Herbata. Czajnik XVII. 31.08.04, 23:04
                I masz racje,na dobre slodkosci nigdy nie jest pozno!!Zaraz poszukam jakis
                ciasteczek do mojej herbaty!!
                ml
                • edeka5 Re: Herbata. Czajnik XVII. 31.08.04, 23:21
                  marialudwika napisała:

                  > I masz racje,na dobre slodkosci nigdy nie jest pozno!

                  Tak jest. Niedawno czytałam artykuł, że nie jest prawdą, że bardziej się tyje
                  od jedzenia późno wieczorem wink
              • wedrowiec2 Re: Herbata. Czajnik XVII. 31.08.04, 23:07
                Do herbaty najlepsza powinna być czarna czekolada.
                serwisy.gazeta.pl/nauka/1,34148,2259003.html
                Dobra wiadomość dla czekoladoholików ! Zdaniem greckich naukowców jedzenie
                ciemnej czekolady bardzo korzystnie wpływa na krążenie krwi. Podczas kongresu
                Europejskiego Towarzystwa Kardiologicznego przedstawili pracę, w której
                dowiedli, że substancje obecne w kakaowym przysmaku rozszerzają naczynia
                krwionośne. Polepsza się dzięki temu przepływ krwi, a tym samym zmniejsza się
                ryzyko powstania groźnych dla zdrowia zatorów.

                Szkoda, że nie jem słodyczysad
                • iwonax Re: Herbata. Czajnik XVII. 31.08.04, 23:18
                  Generalnie, to ja też na co dzień nie jadam słodyczy. Ale jak mnie najdzie,
                  to koniec. Zjadam tabliczkę czekolady nadziewanej truskawkami lub wiśniami,
                  poprawiam pudełkiem galaretki w czekoladzie, do tego piekę jakieś dobre ciasto
                  (dla mnie dobre to: szarlotka, sernik). Jem, aż mi jest nie dobrze. I po takiej
                  akcji mam dość na miesiąc lub dwa. A do tego poprawia mi to humor.
                  • mammaja Re: Herbata. Czajnik XVII. 31.08.04, 23:27
                    Dobry wieczor lakomczuchy! Dawniej mowilo sie "widocznie organizm potrzebuje" -
                    ito bylo usprawiedliwienie. Moj tez potrzebuje i zajadam sie smakolykiem z
                    dziecinstwa,ktory znowu mozna kupic w Krakowie.Nazywa sie to "palermo". Kto to
                    jadl/
                    • marialudwika Re: Herbata. Czajnik XVII. 31.08.04, 23:33
                      Mm wyjaw tajemnice Palermo?Bo ja nie z Krakowa!
                      ml
                    • omeri Re: Herbata. Czajnik XVII.do Mammaja 31.08.04, 23:34
                      Pycha, palermo jako dzieciak kupowałam w "Mazowszu" na Marszałkowskiej. \Gdzie
                      w Krakowie można ten smakołyk nabyć?
                      • marialudwika Re: Herbata. Czajnik XVII.do Mammaja 31.08.04, 23:36
                        A czy to sa lody?
                        ml
                        • omeri Re: Herbata. Czajnik XVII.do Mammaja 31.08.04, 23:39
                          Nie ML. To pyszne np bakalie w lukrze z marcepanem i inne pyszności w kształcie
                          pralinek, strasznie kaloryczne sad
                          Palermo - to była też lodziarnia w Wwie, na Mokotowskiej róg Koszykowej.
                          • omeri Re: Herbata. Czajnik XVII.do ML 31.08.04, 23:42
                            omeri napisała:

                            > Nie ML. To pyszne np bakalie w lukrze z marcepanem i inne pyszności w
                            kształcie
                            >
                            > pralinek, strasznie kaloryczne sad
                            > Palermo - to była też lodziarnia w Wwie, na Mokotowskiej róg Koszykowej.
                      • marialudwika Re: Herbata. Czajnik XVII.do Mammaja 31.08.04, 23:38
                        Moze Ciebie spotykalam?Kupowalo sie tam rozne wypiekismile))A jest jeszcze?
                        ml
                  • omeri Re: Herbata. Czajnik XVII. 31.08.04, 23:27
                    Filiżanka senchy przed snem.
                • marialudwika Re: Herbata. Czajnik XVII. 31.08.04, 23:31
                  smile)) O,swietna wiadomosc,mam czarna w szafie!
                  ml
                  • mammaja Re: Herbata. Czajnik XVII. 01.09.04, 00:07
                    Otoz nie, krakowskie palermo to kulka z masy orzechowej, oblana przezroczystum
                    karmelem i na wierzchu orzech wloski w cukrze.Jakiś czas temu, ze znowu ktoś to
                    robi -w cukierni Noworolskiego w Sukiennicach. A gdzie teraz mloda kupila musze
                    zapytac. Pycha!
                    • mammaja Re: Herbata. Czajnik XVII. 01.09.04, 22:15
                      No co jest? Osuchym pysku mam siedzieć?
                      • marialudwika Re: Herbata. Czajnik XVII. 01.09.04, 22:26
                        A to nie pijesz herbaty? Palermo juz zjadlas???
                        ml-z herbata i chalwasmile
                        • mammaja Re: Herbata. Czajnik XVII. 01.09.04, 22:33
                          Ale tak samotnie? Palermo zjadlam wczoraj smile
                          • omeri Re: Herbata. Czajnik XVII. 01.09.04, 22:55
                            Już jestem, miałam zwariowany dzień.
                            • dab12 Re: Herbata. Do mm 01.09.04, 23:01
                              mm zeby ci sie samej nie nudzilo (wyciete z ulubionego bloga)

                              "To wszystko było tylko wstępem do mojej ulubionej opowieści o Iwonce.
                              Była dzieckiem wyjątkowo miłym i niekłopotliwym. Pogodna, grzeczna na tyle ile
                              trzeba, żeby nie być bachorem i niegrzeczna na tyle, ile trzeba, żeby nie być
                              nudziarą. Oryginalność Iwonki polegała na tym, że była niezwykle jak na dziecko
                              konkretną osobą. Na pytania odpowiadała krótko i rzeczowo, tak samo referowała
                              swoje dziecięce zmartwienia. Słynnym w rodzinie przykładem takiego postępowania
                              była rozmowa w pociągu, którym jechała z matką do babci do Żyrardowa. Jadąca
                              tym samym pociągiem znajoma starsza pani poczęstowała Iwonę trudnodostępnym
                              wtedy luksusem: mieszanką wedlowską. Iwona z czarującym uśmiechem wzięła
                              czekoladkę, nadgryzła i pozostały kawałek zwróciła ofiarodawczyni, bardzo
                              uprzejmie wyjaśniając:
                              - Dziękuję. W domu mam świeże.
                              Pewnej niedzieli Danka (( mama Iwonki)) z Iwoną zostały zaproszone na obiad do
                              dalekiej rodziny Piotra: czterech ciotek - arystokratek, które od początku
                              traktowały Dankę, jako plebs, z pewną dozą nieufności. Tak się złożyło, że
                              właśnie wtedy Iwonka nauczyła się w przedszkolu pięknego, staropolskiego
                              słowa "dupa". Istniały obawy, że ciotkom może się ta staropolszczyzna nie
                              spodobać, więc konkretna Danka odbyła z konkretną Iwoną bardzo konkretną
                              rozmowę:
                              - Jeśli powiesz "dupa" przy ciociach, to mamusia nóżki ze zgadnij czego
                              powyrywa.
                              Dziecko, choć zgadło, powstrzymało się od odpowiedzi. Złożyło obietnicę i
                              dotrzymało słowa.
                              A było tak: Ciocie rozpływały się z zachwytu: "Iwonka, jakie śliczne
                              maleństwo", "jakie grzeczne dziecko", "aniołeczek kochany" - i szczypały w
                              policzki. Iwona wszystko zniosła, w odpowiednich momentach mówiła "tak,
                              ciociu", "nie, ciociu", "dziękuję, ciociu", podczas obiadu zajadała wzorcowo,
                              wrzucając pod stół to, co wypadło z gęby - wszystko tak, jak uczyli w domu.
                              Sielanka trwała do chwili, kiedy do pokoju wkroczył ukochany ratlerek jednej z
                              cioć. Akurat ratlerka Iwonka jeszcze nigdy nie widziała. Przyjrzała się psu
                              bystro, przemyślała sprawę i konkretnym tonem zadała gnębiące ją pytanie:
                              - Co on, kurwa, garbaty?
                              Potem na obiadki do cioć chodziła już tylko z tatą.
                              Ale trzeba przyznać, że "dupa" nie powiedziała.

                              kropka.blox.pl/html
                              • marialudwika Re: Herbata. Do mm 01.09.04, 23:13
                                smile)) Cudne!!!
                                Elokwentna ta Iwonka,heeh!
                                ml
                              • mammaja Re: Herbata. Do mm 01.09.04, 23:18
                                Dzieki dab,bardzo zyciowe - mi sie zdarzylo na wakacjach w podobnym wieku
                                odstraszac zlodzieji w sadzie wolajac donosnie to nieznane slowo "kurwa" - bo
                                slyszalam,ze tak wolal stróz nocny.Przerazona mama zapytala co ja wolam, na co
                                spokojnie odparlam,ze to takie zawolanie na kradnacych jablka.
                                • mammaja Re: Herbata. Do mm 01.09.04, 23:21
                                  Poza tym nie nudze sie,ale wpadlam w nastroj melancholii sluchajac bardzo
                                  ladnych starych - nowych piosenek Osieckiej i "Na calych jeziorach ty"
                                  przywialo wspomnienia.
                                  • dab12 Re: Herbata. 01.09.04, 23:32
                                    ja od kilku godzin siedze przy klawiaturze, konca nie widac a juz bym spala. i
                                    pewnie tak zrobie i pewnie jutro bedzie krucho ze mna. milej nocy wszystkim
                                    • mammaja Re: Herbata. 01.09.04, 23:55
                                      Dobranoc Dab - ja tez ,bo chce jeszcze poczytac!
    • wedrowiec2 Re: Herbata. Czajnik XVII. 02.09.04, 22:52
      Herbata, le the, teen, tea, te, Tee, cha, chimerrao, caj, thee
      Do wyboru, do koloru, dla wszystkich pełnych miłości dla drugiego człowieka.
      • marialudwika Re: Herbata. Czajnik XVII. 02.09.04, 22:58
        Czaj nie wodka,ale kochany smile)))
        ml
        • omeri Re: Herbata. Czajnik XVII. 02.09.04, 23:02
          Zamiast herbaty wsuwam arbuza.
    • omeri Re: Herbata. Czajnik XVII. 03.09.04, 20:53
      Zapraszam na filiżankę herbaty. Dla każdego coś miłego.
      • marialudwika Re: Herbata. Czajnik XVII. 03.09.04, 20:56
        A ja jem brzoskwinie,sa takie soczyste.Herbata tez stoi obok,jak zwykle.
        ml
        • mammaja Re: Herbata. Czajnik XVII. 03.09.04, 21:17
          Ja tez z herbatką, z lektura ale nastroj taki sobie....Tym bardziej potrzebne
          towarzystwo!
          • monia.i Re: Herbata. Czajnik XVII. 03.09.04, 21:23
            Napiję się z wami herbaty - mam czerwoną zaparzoną - a do niej kieliszek wina -
            ku pokrzepieniu. Książka leży i czeka...ale coś ciężko mi się oderwać od
            rzeczywistości...Dwa, trzy razy czytam to samo zdanie...I myśli się
            rozbiegają...
            • wedrowiec2 Re: Herbata. Czajnik XVII. 03.09.04, 21:32
              Zwyczajowy, wieczorny yunnan. Uzalezniłam się od tej herbaty.
              • iwonax Re: Herbata. Czajnik XVII. 03.09.04, 21:47
                Chyba przy Was zasmakuję w herbacie. Zrobilam sobie pyszną, parującą z cytryną,
                ale już bez słodkich dodatków. Limit na wrzesień wyczerpany!
                Przez sierpień schudłam 5 kg!!! Wróciłam do swoich 60 i tak ma zostać!
                Chyba, że mnie dopadnie chandra, to będę musiała poprawić sobie humor
                i pewnie znowu coś "wrzucę" (tłuszczyku), ale co tam, przecież będę miała
                wytłumaczenie, no nie?
            • marialudwika Re: Herbata. Czajnik XVII. 03.09.04, 21:34
              Wstyd sie przyznac,ale nigdy nie pilam czerwonej herbaty,poza jaks owocowa,ze
              wzgledu na kolor..Czy Wasza czerwona ma jakies dzialani lecznicze?
              Oczyszczajace,i t.p.??
              ml
              • monia.i Re: Herbata. Czajnik XVII. 03.09.04, 21:36
                Odchudzające - teoretycznie...smile
              • jutka1 Re: Herbata. Czajnik XVII. 03.09.04, 21:36
                marialudwika napisała:

                > Wstyd sie przyznac,ale nigdy nie pilam czerwonej herbaty,poza jaks owocowa,ze
                > wzgledu na kolor..Czy Wasza czerwona ma jakies dzialani lecznicze?
                > Oczyszczajace,i t.p.??
                **********
                wlasnie sobie z PL przywiozlam czerwona herbate, w takich sprasowanych kostkach,
                i prawde mowiac nie wiem, co z tym fantem zrobic...
                • mammaja Re: Herbata. Czajnik XVII. 03.09.04, 22:05
                  Poprostu wrzucic do szklanki (filizanki) z wrzatkiem! A jaką przywiozlas?
                • iwonax Re: Herbata. Czajnik XVII. 03.09.04, 22:10
                  jutka1 napisała:

                  > marialudwika napisała:
                  >
                  > > Wstyd sie przyznac,ale nigdy nie pilam czerwonej herbaty,poza jaks owocow
                  > a,ze
                  > > wzgledu na kolor..Czy Wasza czerwona ma jakies dzialani lecznicze?
                  > > Oczyszczajace,i t.p.??
                  > **********
                  > wlasnie sobie z PL przywiozlam czerwona herbate, w takich sprasowanych
                  kostkach
                  > ,
                  > i prawde mowiac nie wiem, co z tym fantem zrobic.

                  Czerwona herbata oczyszcza organizm z toksyn, powoduje szybszą przemianę
                  materii. Jest pomocna przy odchudzaniu. Ale trzeba jej pomóc i jeść mniej.
                  A tę, którą kupiłaś, jest najlepsza, nie, nie o smak mi chodzi (bo smakuje
                  jak kozie bobki!), ale najskuteczniejsza.
                  Ja 2 takie kostki wrzucam do dzbanka od herbaty, przykrywam i jak fusy opadną,
                  nadaje się do picia (okropieństwo, ale czego się nie robi). W ciągu dnia
                  popijam, na przemian z wodą mineralną. Nie odmawiam sobie jednak kawusi,
                  którą słodzę, bo innej nie lubię. A czerwonej nie da się wypić słodzonej,
                  smakuje jeszcze gorzej.
                  • mammaja Re: Herbata. Czajnik XVII. 03.09.04, 22:20
                    A mi smakuje! Zwlaszcza rooibos - czy jak jej tam!
                    • marialudwika Re: Herbata. Czajnik XVII. 03.09.04, 22:26
                      Rooibos mnie nie smakuje sad,zuzywa ja moj pasierb,ktory oblednie unika tego,co
                      szkodzi wiec i herbaty,ale za to pali trawke...
                      ml
                    • omeri Re: Herbata. Czajnik XVII. ad czerwona herbata 03.09.04, 23:22
                      Odchudzająca w tych bobkach to jest Pu-Erh - dla mnie nie do picia.Natomiast
                      rooibos uwielbiam.
                      • jutka1 Re: Herbata. Czajnik XVII. ad czerwona herbata 03.09.04, 23:31
                        omeri napisała:

                        > Odchudzająca w tych bobkach to jest Pu-Erh - dla mnie nie do picia.Natomiast
                        > rooibos uwielbiam.
                        ********
                        Nabylam w celach zdrowotnych, namowiona przez siostre...
                        Czyli, detoksykacja, o ile dobrze zrozumialam...
                        Sprobuje jutro. Dam znac, czym mi sie udalo doprawic, zeby zjadliwe bylo smile)
                        • mammaja Re: Herbata. Czajnik XVII. 04.09.04, 20:15
                          Czy nikt dzis nie pije herbaty?Oprocz mnie?
                          • marialudwika Re: Herbata. Czajnik XVII. 04.09.04, 20:18
                            Mm,nie jestes sama bo i ja pije!
                            ml
                          • jowoj Re: Herbata. Czajnik XVII. 04.09.04, 20:19
                            Witaj. Ja pijęwink Ale się złachałem na rowerze! Wypije morze herbaty
                            • mammaja Re: Herbata. Czajnik XVII. 04.09.04, 20:22
                              Zazdroszcze tego "zlachania". Ja sie nagadalam na spotkaniu z lobby
                              ekologicznym, ktore wreszcie zdecydowalo sie ruszyc w obronie Mazowieckiego
                              Parku Krajobrazowego przed unicestwieniem.
                              • marialudwika Re: Herbata. Czajnik XVII. 04.09.04, 20:25
                                A ja jestem "zlachana" nieprzespana noca sad
                                ml
                                • jowoj Re: Herbata. Czajnik XVII. 04.09.04, 20:30
                                  To trzeba spaćwink Tutaj tylko ja mam monopol na 3 godziny snu
                                  • mammaja Re: Herbata. Czajnik XVII. 04.09.04, 20:37
                                    biedna ML - ja spalam dzisiej pelne 8 godzin i dzieki temu jestem aktywna caly
                                    dzien,bez sjesty! Jowoj! Tak sie nie da na dluzsza mete!
                                    • jowoj Re: Herbata. Czajnik XVII. 04.09.04, 20:45
                                      Cóż, wiem. Kiedyś tak nie było. Od dwóch lat nie umiem sie pogodzić z tym, że
                                      coś, co trwało dwadzieścia lat, rozsypało sie jak domek z kart. Od tego czasu,
                                      depresja to ja. Ale przejdzie, wszystko mija. Cieszę się, że mogę trochę
                                      popisać na tym forum. Pomaga mi to
                                      Jeżeli mijasz się z prawdą - przynajmniej się jej ukłoń...
                                  • marialudwika Re: Herbata. Czajnik XVII. 04.09.04, 20:44
                                    Ano trzeba,ale czasem sie nie udaje sad((
                                    Zbyt duzo stresujacych wydarzen.
                                    Zreszta moje noce ,normalnie, trwaja maksimum 6 godz.Tak juz mam.
                                    ml
                  • jutka1 Re: Herbata. Czajnik XVII. 03.09.04, 22:28
                    iwono,
                    czy toto mozna rozcienczac, jesli takie niedobre? dodawac cytryne? cokolwiek?
                    • iwonax Re: Herbata. Czajnik XVII. 03.09.04, 22:50
                      jutka1 napisała:

                      > iwono,
                      > czy toto mozna rozcienczac, jesli takie niedobre? dodawac cytryne? cokolwiek?

                      Można wszystko z nią robić, dodać cytrynę, osłodzić lekko. Ale podobno
                      niedobre lekarstwa są najskuteczniejsze. Zresztą można się przyzwyczić.
                      Moje koleżanki, które również ją popijają, twierdzą, że nie jest jeszcze
                      najgorsza.
                      Aha, ja żeby pomóc sobie w odchudzaniu kupiłam z "Herbalife" tabletki
                      z aktywnym błonnikiem i stosuję pół godziny po kolacji 2 tabletki.
                      Efekty są, powodzenia i pozdrawiam.
    • ewelina10 Re: Herbata. Czajnik XVII. 08.09.04, 21:10
      Ufff, alem się natrudziła .... wreszcie udało mi się odszukać smile
      Bez kawy mogę żyć, ale bez herbaty ... chyba byłoby to niemożliwe.
      • ewelina10 Re: Herbata. Czajnik XVII. 08.09.04, 21:13
        Dziwne, a jednak poszło ... mam kilka okienek jednocześnie otworzonych. Po
        naciśnięciu herbatek w okienko "wyślij" ukazał mi się komunikat o treści:

        -Nie można wysłać drugiego listu z tego samego formularza !.
      • ewelina10 Re: Herbata. Czajnik XVII. 08.09.04, 21:14
        ... no cóż, komunikat komunikatem, post został wysłany. Bywa, że komunikat
        brak, a post wyfrunął w niewiadomym kierunku...
        • marialudwika Re: Herbata. Czajnik XVII. 08.09.04, 21:17
          To juz setna herbatka? Dziwne po od dawna nikogo tu nie bylo,bylam co prawda
          ja,ale taka wazna to ja znow nie jestem wink
          ml
          • ewelina10 Re: Herbata. Czajnik XVII. 08.09.04, 21:19
            Eee tam Ml... a cóż Ty usiłujesz nam wmówić o swojej nieważności ...
            hy hy hy ... a jakież to forum puste byłoby bez Twojej obecności.
            Pozdrawiam i wybywam.
    • ewelina10 Re: Herbata. Czajnik XVII. 08.09.04, 21:17
      Po wypiciu herbatki pójdę sobie grzeczniutko na górę. Już teraz wiem, że
      Wedrowiec nigdzie nie wyjechał. Mam nadzieję, że pomyśli o nowym wątku
      wydanie....
      • marialudwika Re: Herbata. Czajnik XVII. 08.09.04, 21:19
        Jak juz "ozyl" to pewnie tak smile
        ml
        • wedrowiec2 Re: Herbata. Czajnik XVII. 08.09.04, 21:20
          LUDZIE! Pijecie zimną herbatę! Zaraz podam gorącąwink
          • marialudwika Re: Herbata. Czajnik XVII. 08.09.04, 21:22
            Najwyzszy czas!!!!
            ml
Pełna wersja