verbena1
25.08.04, 17:48
Jade sama ,zupelnie pojedyncza na urlop. Maz, troche dasajacy sie zostaje w
domu. Znajome panie dziwia sie dlaczego nie razem no i jak on sobie sam
poradzi. Pytaja czy przygotowalam mu jedzenia na dwa tygodnie itd.
Jade sama poniewaz:
- chce byc przez chwile wolna, zaczerpnac swiezego powietrza
- zauwazylam ,ze bardzo ubezwlasnowolnilam malzonka i niech sie sam troche
pomeczy,
- mamy zupelnie odmienne sposoby spedzania urlopow, co robi sie coraz
bardziej meczace
- jade do mojej rodziny i znajomych w Polsce ,maz jest Holendrem i musialabym
robic za tlumaczke
Pytanie:
- czy para z dluzszym stazem, dzieci odchowane, powinna spedzac urlopy razem
czy tez dla odswiezenia zwiazku potrzebne i korzystne jest chwilowe rozstanie?