Okrutne Amazonki

09.09.04, 07:17
Jak chyba juz pisalem, moj ojciec byl zawodowym zolnierzem.
W czasie wojny na jeziorze Illmensee znalazla sie w Kotle wyborowa dywizja
SS "Totenkopf " . Ojca z jego regimentem wrzucono do tego kotla, zeby ta
dywizje wyratowac(tez sie udalo)
Tam wlasnie w szeregach AC walczyla dywizja kobieca.Takiego okrucienstwa
ojcien na zadnym froncie nie widzial, twierdzil, ze SS okrutne bylo, ale
rosyjskie Amazonki byly 10 razy okrutniejsze.

jak kobiety nienawidza, wtedy biada temu !
smile

--

pyrsk
ballest
    • tom_tam jak balest/balduin udowodnil swoja germanska krew 09.09.04, 19:22
      balduin,-
      jestes coraz lepszy! smile)

      Jak sie nie myle juz sie tutaj chwalono tatusiami z policyjna (sorry, -
      milicyjna) kariera zyciowa.
      Wspomnien doswiadczen tatusia: Otto Skorzenny-ego dla ubogich - tego jeszcze
      tutaj nie bylo! smile
      Wydawalo mnie sie iz forumowicze pow. 40-tki maja juz sporo doswiadczenia
      zyciowego by juz nie powolywac sie na przygody i doznania swoich rodzicow.
      Szegolnie w przedmiocie doswiadczen i przezyc z "plcia odmienna" smile

      Nie wiem jak bylo w niemieckim (hitlerowskim) wojsku - jestem pacyfista, - tym
      bardziej w czasach brunatnego "rycerstwa" spod znaku trupiej czaszki gdzie Twoj
      tatus (ponoc) dokonywal bohaterskich czynow w "stalingradzkim kotle na (sic!)
      jeziorze Ilmensee".
      Wiekszosc tu raczej nie z "Gleiwitz" a spora czesc pamieta skurwysynstwa
      kolesiow twojego tatusia jak "bohatersko" rozprawiali sie z czlonkami starszego
      pokolenia naszych rodzin w czasie i po zakonczeniu Powstania Warszawskiego, w
      oflagach czy Ghett-ach urzadzanych w wiekszych miastach Polski.

      W mojej rodzinie, zapewniam Ciebie, dokonan Kammeraden twojego tatusia nie
      zapomna kolejne pokolenia bo.... Warszawa to nie przedwojenne Gleiwitz czy
      obecne Niemcy i u nas groby na Powazkach i Brodnie wykupione sa na "wiecznosc".
Pełna wersja