lablafox
03.10.04, 18:02
Takie piękne ciepełko dzis było i słoneczko jak na zamówienie.
Wybraliśmy sie z mężem na wycieczkę krajoznawczą - 3 przystanki autobusem,
miejskim i to w kierunku miasta - nad Rusałkę.
Ostatnie 27 lat spędziliśmy po drugiej stronie miasta - w pobliżu jeziora
Malta.
Uczymy się funkcjonować we dwoje tylko i bez obowiązków i wciąż się
dziwimy ,że tak można .
Spacer piękny , jezioro w kompleksie lasów sosnowych.
Mnóstwo ludzi i co ciekawe mnóstwo rowerzystów .
Całymi rodzinami , prawie jak w Holandii.
W barku zjedliśmy po pieczonym pstrągu i frytkach oraz wypiliśmy po piwie ( w
tym szalonym świecie , w którym żyliśmy było to niemożliwe).
Siedzieliśmy niespiesznie na ławeczce nad jeziorem zachwycając się światem i
tym ,że nigdzie nie musimy się spieszyć i podczas naszej , kradzionej
nieobecności , nic złego w domu się nie stanie.
Piękne jest takie życie.