Dodaj do ulubionych

Dzisiejki 254 - majowe, acz chłodne ...

02.05.17, 00:57
Jednak otwieram kolejne dzisiejki, bo by się numerki pogubiły smile wiat wygląda już bardzo wiosennie, ale dla mnie zdecydowanie za chłodno. Roślinki ogrodowe, pomimo tego, jakoś się zbierają w sobie i coś tam zakwita. Zwłaszcza tulipany. Mam nadzieje, że majówka przebiega przyjemnie - czego sobie i państwu życze smile
Obserwuj wątek
    • zbyfauch Tańczący z glizdami 02.05.17, 07:59
      Dzisiaj leje, takoż do pracy udałem się kolejką. A po drodze do dworca musiałem przebyć slalom między wypełzłymi dżdżownicami, bezczelnie wylegującymi się na deszczowym chodniku.
      • kan_z_oz Re: Tańczący z glizdami 02.05.17, 08:18
        Jakbys sie czul gdy Tobie ktos po glowie chodzil w kapieli?...haha

        Mnie dopadla grypa, jako niechybny znak nadchodzacej zimy. Termometr w srodku co prawda pokazuje 22C ale niedowierzam. Sasiedzi z dzieci przed oknem co prawda na wpol nago i bez obuwia biegaja, ale oni tak caly rok bez wzgledu na temperature.
          • lablenka_x Re: Tańczący z glizdami 02.05.17, 09:45
            Maj zimny i wietrzny. Wiatr przenikliwie zimny. Wiatr wyjący jak w listopadzie. mam go już serdecznie dosyć. Cały czas dogrzewamy mieszkanie a glicynia , która ma 40 zapowiedzi kwiatowych dostarcza mi zmartwień. Nie wiem czy się rozwiną czy zmarzły. Pocieszam się ,że może to wiatr historii podczas którego trzęsą się portki pętakom. Oby.
                  • alfredka1 Re: Tańczący z glizdami 02.05.17, 20:09
                    Chłodno i trochę mży , braciszki nie zmarzną bo to zimnych ogrodników daleko ...
                    U nas kwitną podokienne bzy , forsycja trochę przykurczona ale kasztan tak jakby pączkuje ...
                    Chociaż trochę radości więc mamy ....
                  • alfredka1 Re: Tańczący z glizdami 02.05.17, 20:22
                    Śliczne bratkowie , nie zamarzną bo do "zimnych ogrodników" niestety przekwitną ...
                    nasze bzy podokienne kwitną , forsycje chudną a kasztany tak jakby zaczynały pączkować .
                    Najpiękniej jest w Śródmieściu :
                    szczecin.wyborcza.pl/szczecin/51,34939,21750658.html?i=0
                    • goskaa.l Re: Tańczący z glizdami 02.05.17, 20:44
                      Na działce przekwitł jeden krzak świdośliwy, teraz kwitnie drugi (to dwie odmiany, w ubiegłym roku owoce dał tylko późniejszy). Drzewa owocowe wstrzymały kwitnienie, tylko wiśnia już po. Ozdobne: przekwitły tulipany tureckie, kwitną piękne i pstrokate wielkokwiatowe. Nieśmiało pojawiają się kwiaty mniszka. Porzeczka nie wie, czy ma już rozwinąć kwiaty. Jedynie bratki i niezabudki samosiejki kwitną na nic nie zważając.
                      Zimno.
                      pogoda wstrzymała nas w mieście, bo po dniu wiosłowania w chłodzie nie jest miłe spanie w namiocie. Przedwczoraj na Dąbskim po przepłynięciu 12 km czułam, że mam w rękach 18. Wczoraj po dopłynięciu Łarpią i Cieśnicą do Odry zrezygnowaliśmy z wypłynięcia na nią, bo wprost rzucało kajakami, a była załoga mało wprawna (wietrzysko omal nie wepchnęło jej pod zwisające nisko nad wodą drzewo, co mogło się skończyć wywrotką).
                      Dziś zrezygnowałam z pływania i z działki, bo chłodem wiało od rana, a miałam bardzo mało przespaną noc; w poszukiwaniu PITów grzebałam się w papierach do bladego świtu (ok. 5:30).
                          • alfredka1 Re: Tańczący z glizdami 03.05.17, 12:54
                            ... raczej wypowiedzi nienawistników dzisiaj do LUDU mówiących ....
                            na pewno ucieknie .
                            A tak poważnie , do nie do śmiechu nam teraz sad(( oczywiście politycznie a właściwie to już nie polityka a wiosenne oranie i gnojówką polewanie sad((( nie myślałam , dozyję tak paskudnych czasów.
                            • kan_z_oz Re: Tańczący z glizdami 03.05.17, 23:47
                              Polityka juz chyba na calym swiecie pod znakiem tejze gnojowki.

                              Ogolnie to widze jedna pozytywna rzecz; a mianowicie dla mnie jako 'lewaka'od urodzenia bez zadnej politycznej czy religijnej preferencji obserwowanie obecnych rzadow prawicy i innych skrajnych ugrupowan (ogromna ilosc rzadow swiatowych), wszystko co obecnie sie dzieje swiatowo idzie na konto prawicy.

                              Bylo duzo i wciaz jest sporo o nieudacznosci 'lewactwa' ktore podobno rozwalilo ekonomie doprowadzajac do prawie ze "kalifatow" dajac wolnosc roznym mniejszosciom, ktore takowa nauzywajac spowodowaly karastrofe - patrze wiec jak 'rzady twardej reki', 'prawdziwych partiotow' obecnie naprawiaja takowa...haha

                              Widze tez, ze IS nie jest juz najwiekszym zagrozeniem, za to nagle stala sie nim Korea. Patrze tez, ze co miesiac to zagrozenie sie zmienia przechodzac od IS, Chiny, Syria, Afganistan do tejze Korii. Mysle, ze w tym miesiacu kolej na Chiny wypada...co mnie sklania do refleksji, ze tak jak onegdaj myslalam, to naprawde zagrozeniem jest kazdy swir, ktory takowe wymysla.

                              Patrzac tez na 'wartosci zachodu', ktore tak skrzetnie sa promowane, to lewacko zauwazam, ze wartosci sa ogolno-ludzkie bez wzgledu na kolor, religie czy miejsce urodzenia. Dzielic wiec mozna tylko ludzi na tych ktorzy to zalapali, oraz tych ktorzy nie zalapali i nie zalapia bo nauczanie innych wartosci jest duzo latwiejsze niz samemu posiadanie takowych.

                              Kazdy wiec nauczajacy zakrywa swoje wlasne braki poprzez glosne wytykanie innemu wad, oczywiscie wierzac, ze bedac jednym i najwiekszym geniuszem, ktory wpadl na ten pomysl olsniewa cala reszta swiatlem , bo cala ta reszta 'lewacka' jest slepa i glupa na skutek uprawiania swojego lewactwa. Ziew.

                              Nudne to okrutnie i mnie przypomina ogladanie filmu w ktorym kadr sie zacial i cala akcja wciaz wracajac wstecz nie pozwalac na dokonczenie ogladania. Nie mam tez watpliwosci zadnych, ze w ktoryms momencie wszyscy Ci prawdziwi i jedyni sie obudza ze snu. W tym ukladzie to wole bycie zagrzebana w ogrodku by pozwolic takowym na oskorkowanie swoich wlasnych idoli...orazryfikowanie wlasnych wymyslonych 'wartosci'.
                              Bolesny to proces - takiego budzenia - wspolczuje...chociaz nie za bardzo, bo zbytnio meczace sie staje obcowanie z genialnoscia ww.

                              Odbiornik TV w miedzyczasie jest puszka Pandory ktora wyrzucilam 5 lat temu.

                              Cieplo na zmiane z zimnem. Moge wiec tylko stwierdzic, ze swieci slonce oraz ubierajac sie cebule wbrew wszelakiej modzie, miec nadzieje, ze mnie nie zawieje, bo grypy juz nie mam, ale nie moge powiedziec, ze sie dobrze czuje.

                              Ni to, ni owo na wszystkich frontach.
                              • lablenka_x Re: Tańczący z glizdami 04.05.17, 08:45
                                Kanie dbaj o siebie. U nas kolejny dzień deszczu i wiatr od wschodu czyli jak się u nas mówi "od ruska". nadal ciemnawo . Ten brak światła i słońca coraz bardziej mi dokucza. Pocieszam się,że może na Malcie słońca będzie dostatecznie dużo. To niesamowite jest, żeby w maju od rana zapalać światło , bo ciemnawo w domu i żeby podgrzewać mieszkanie, bo zimnawo. Brrrr.
                                • chris.w4 Re: Tańczący z glizdami 04.05.17, 12:36
                                  lablenka_x napisała:
                                  > Pocieszam się,że może na Malcie słońca będzie dostatecznie dużo

                                  na pewno, byłem w drugiej połowie października i przez cały czas pobytu było słonecznie i bez deszczu,
                                  fotka ze stolicy Valletta, z centrum miasta na Republic Street, nowy teatr na wolnym powietrzu Open-Air-Theater z kolumnami starej opery

                                  https://fotoforum.gazeta.pl/photo/4/mc/hc/g1li/r8BthieaVgpyTvuEBB.jpg

                                    • chris.w4 Re: Nadal szaro, buro i deszczowo 05.05.17, 13:52
                                      lablenka,
                                      właściwie to dla mnie cała Malta była interesującą, trzeba odwiedzić stolicę Valletta, dawną stolicę Mdina, warto odwiedzić wyspę Gozo i zobaczyć jaskinię Blue Grotto na wyspie Malta, niestety ostatnio uszkodzoną przez sztormy i już nie do zobaczenia w pokazanym stanie,

                                      jeżeli miałabyś ochotę możesz zobaczyć moje zdjęcia z pobytu na Malcie tutaj Tekst linka

                                      jaskinia Blue Grotto na południowo-zachodnim wybrzeżu wyspy Malta, w pobliżu Żurrieq

                                      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/4/mc/hc/g1li/6WMcIG7WIbVb9N8TOB.jpg

                                      • lablenka_x Re: Nadal szaro, buro i deszczowo 05.05.17, 16:57
                                        Obejrzałam z przyjemnością. Myślałam,że to tylko ja jestem taką wariatką fotograficzną. Podziwiam za cierpliwość wklejania do albumu. Ja mam zawsze wielkie chęci, a po 4 wrzuconym już mi mija. Metę mamy w Bugibba w hotelu Santana. Szkoda,że nie jest mi dane zobaczenie Lazurowego Okna a tak bardzo chciałam.
                                        • chris.w4 Re: Nadal szaro, buro i deszczowo 05.05.17, 17:29
                                          lablenka, Buggiba jest fajna, zrobiłem tam wypad z pobliskiej Qawra gdzie była moja meta w hotelu Seashells Resort at Suncrest Hotel.
                                          Do Lazurowego Okna będą na pewno w Twoim hotelu organizowane wyjazdy.

                                          wieczór w Bugibba na nadmorskim bulwarze nad zatoką Saint Paul's Bay

                                          https://fotoforum.gazeta.pl/photo/4/mc/hc/g1li/gTKzEK5tPqB3ogZ7xB.jpg

        • chris.w4 Re: Leje, czyi nihil novi, bez sola. 11.05.17, 07:48
          monia.i napisała:
          > zaopatrzysz się w jednorazowy, przeciwdeszczowy płaszczyk

          to było w Schwangau w Bawarii, lało jak cholera a my we dwoje mieliśmy tylko jeden mały składany parasol, musiałem dokupić ów przeciwdeszczowy płaszczyk

          na zamku Schloss Hohenschwangau, zbudowany 1833-1837 w stylu neogotyckim na ruinach twierdzy z 12. wieku dla bawarskiego króla Maximiliana II.

          https://fotoforum.gazeta.pl/photo/5/md/hc/7fwo/CTJjsSDwtghAfuRQcB.jpg

              • mammaja Re: Leje, czyi nihil novi, bez sola. 23.05.17, 02:33
                Tak jakoś mnie nie było, ale przeczytałam z ciekawością. No i piękne zdjęcia stamtąd i owąd. Ciągle ktoś gdzieś jeździ, na razie zapisałam się na wycieczkę do Chełma i Zamościa w sierpniu. Ogólnie pocieplało, nawet moje rozsady nareszcie wschodzą, chociaż spóźnione.
                Nie wiem czy Lablenka już poleciała, ale fajny wyjazd! Na parę tygodni ( byle nie miesięcy!) ma mi się zwalić do domu rodzina syna w składzie 5 osób. Trochę mnie to przeraża, ale cóż - dom duży i pusty, a oni wykończają swój i chcą zwolnić wynajmowany dotychczas segment. Słusznie, pieniądze przydadzą się na wykończenie. Niestety u mnie nie ma drugiej kuchni, bo można by się podzielić dół góra. Obiecują , że będą zajmować się swoimi kochanymi pociechami, ale zobaczymy jak będzie. W najgorszym razie wyjadę do sanatorium !
                • lablenka_x Re: Leje, czyi nihil novi, bez sola. 23.05.17, 08:47
                  Mammaju, wyjazd do sanatorium pomysłem świetnym. Wróciłam. Wylatywaliśmy z 6 stopni C , wlecieliśmy w 26 C i końcowkę burzy piaskowej z Afryki. Zwiedziliśmy Gozo wzdłuż i wszerz i Maltę, prawie całą. Zrobiłam 867 zdjęć , no i teraz mam problem, bo które wkleić, wszystkich nie dam rady, bo za mało cierpliwa jestem w tej materii. Mnóstwo nowej wiedzy, wiele zaskoczeń. Polecam tę wyspę, ale własnie w maju, kiedy jeszcze kwitną kwiaty, jeszcze zielono i temperatura przyzwoita. Potem wszystko wypalone i Malta staje się monotonnie piaskowa (chodzi o kolor) i temp. ok 45 C do końca września.
                  Na początek palma z Gozo w spódniczce w kwiatki
                  https://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/zd/ca/nteg/GaqQE9Fhfkvj5mEJCB.jpg
                  https://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/zd/ca/nteg/Yij7g3PZsKABmiLrxB.jpg
                  https://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/zd/ca/nteg/5BeVk4EHQytoMcecOB.jpg

                  i drzewko pomarańczowe z Walletty
                  https://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/zd/ca/nteg/FeZA0DmBwBtRhCNS7B.jpg
                    • lablenka_x Re: Leje, czyi nihil novi, bez sola. 23.05.17, 22:39
                      To tylko taka zajawka, wstępik maleńki. Powklejam na podróżach gdy powrzucam najpierw na fotoforum. Ponieważ jestem ciągle w biegu, nie wiem kiedy to zrobię, ale zrobię.Dziś ostatecznie pożegnałam wiosnę. Wczoraj zmieniłam opony zimowe na letnie , hahaha, dziś wymieniłam na balkonie bratki na pelargonie. Żal mi było je wyrzucać bo piękne były ,więc wysadziłam je na trawnik przed domem. Przycięłam tez glicynię, bo cały balkon zasłoniła, wiem że tego się teraz nie robi ,ale muszę mieć choć trochę słonca i światła . Mogłoby spaść trochę deszczu, bo kurzy się niemiłosiernie.
    • chris.w4 Re: Dzisiejki 254 - majowe, acz chłodne ... 08.05.17, 19:46
      zbyfauch wybiera się na pielgrzymkę a ja wczoraj wykorzystując po deszczowych dniach słoneczną pogodę wybrałem się na spacer po parku

      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/mb/hc/djws/awyjTus8AIBsalSxcB.jpg


      po dość długim spacerze wygłodniali wylądowaliśmy w małej restauracji z kuchnią nepalskich i indyjskich wyżyn

      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/mb/hc/djws/LBxsa0W1bEmpRs01MB.jpg


      po raz kolejny przekonałem się że kuchnia tych krajów to nie dla mnie

      a dzisiaj znowu deszcz i zimno, 8°
      • lablenka_x Re: Dzisiejki 254 - majowe, acz chłodne ... 08.05.17, 22:23
        U nas, na chwil przed zachodem wychynęło za chmur słońce
        https://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/zd/ca/nteg/sCEbDMSWI4IafUqQRB.jpg
        a w deszczu , tylko krople są atrakcyjne
        https://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/zd/ca/nteg/OIcBqUgUJTakmtIaTB.jpg
        https://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/zd/ca/nteg/gQM70VBDiCtsUMzVSB.jpg
        Prognoza na Maltę jest dziś następująca: w piątek słońce, potem zachmurzenie, mam nadzieje,że kilka dni jeszcze ze słońcem się pojawi.
        Widoczek parkowy bardzo ciekawy i te jednonożne gęsi, też im chyba w nie zimno. W nocy ma być bardzo zimno , przymrozkowo.
        • lablenka_x Re: Dzisiejki 254 - majowe, acz chłodne ... 09.05.17, 18:50
          Rano białe dachy. Rano skrobanie szyb samochodowych. Cholerancko zimny wiatr od wschodu. Własnie dowiedziałam się,ze będziemy mieszkać w Sunflower Hotel w Qawrze. Znajomy twierdzi,ze na Malcie wieje cały czas i nudno tam jak w Anglii. Już chcę wyjechać,aby osobiście przekonać się jak tam jest.
          • kan_z_oz Re: Dzisiejki 254 - majowe, acz chłodne ... 10.05.17, 05:18
            Udanego urlopu lablenko. Kiedy jedziesz/lecisz?

            U mnie tez zimowo. Pada deszcz przy podmuchach nieprzyjemnego poludniowego wiatru.
            Zaraz wejde pod koldre przy kominku aby wypocic niedobitki grypowe gdzies mi sie platajace...

            Przydaloby sie takie 150 letnie whisky do wachania, bo z piciem jakos 'nieteges'ostatnio.
          • chris.w4 Re: Dzisiejki 254 - majowe, acz chłodne ... 10.05.17, 05:24
            lablenka,
            Qawra, jak na mój gust, nie jest szczególnie atrakcyjna ale można z niej robić wypady na własną rękę komunikacją miejską po całej wyspie lub jak już wspomniałem organizowane przez hotel lub Twoje biuro podróży.

            Twój znajomy musiał mieć zwyczajnie pecha że trafił na taką pogodę, w czasie mojego pobytu było cały czas bezwietrznie.
            Co do nudnie to zależy co kto lubi, jeżeli szukał "Remi-Demi", tj. masowe imprezy i party to powinien pojechać raczej do Palma de Mallorca na Platja de Palma.

            Jeżeli masz ochotę możesz obejrzeć moje fotki z Qawra, są tu Tekst linka

            tu moja fotka z wieczornym widokiem na nadmorski bulwar Qawra Coast Road w Qawra

            https://fotoforum.gazeta.pl/photo/4/mc/hc/g1li/cJZPDsYdauOlxEwcpB.jpg

            • kan_z_oz Re: Dzisiejki 254 - majowe, acz chłodne ... 13.05.17, 14:39
              Jakos niewiele mi sie ostatnio chce pisac lub wklejac.
              Wiem, ze pewnie co wpisze lub wkleje to abstrakcje. Niemniej, mam nadzieje, ze ku radosci.

              Znalezlismy rano sowe na ulicy. Pewnie zostala zrzucona z galezi przez ciezarowke, ktora z rana przyjechala aby wybrac szambo. Dzieci sasiadow zapukaly w nasze drzwi aby im pomoc. No wiec, Pan maz zostal wydelegowany do szpitala, bo akurat mial po drodze.
              Sowa zostala dostarczona do szpitala Steva Irwina i z takowego odebrana.

              https://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/te/pd/rq5q/dIhNa41rvUCOM71WNB.jpg

              Sowa w pudle pol-metrowym po szpitalu. Jest to ptak na zdjeciu wiekszy od kruka. Zywi sie myszami i szczurami. Nazywa sie "Tawny frog-mouth owl".
              Nie jest to wisorek, nie jest namalowana.

              Wnetrze izby przyjec szpitala dla zwierzat.

              https://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/te/pd/rq5q/jbPkFZ5RLYkTiCPJEB.jpg

              https://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/te/pd/rq5q/nj9MFrRf4nhs9mH8NB.jpg

              Osobiscie to jest szpital mojego wyboru gdyby cos nagle ze mna zaczelo szwankowac.
                • lablenka_x Re: Dzisiejki 254 - majowe, acz chłodne ... 24.05.17, 18:50

                  No i masz babo jak chciałaś. Napisałam,ze po posadzeniu bratków przydałby się deszczyk, no to mam .Deszcz i zimno +11 C. Musiałam jechać do Gniezna, zmarzłam , zmokłam ,a samochód umyty w poniedziałek zabryzgany cały. Kiedy będzie normalnie? Czy to ta dobra zmiana jest?
                  • kan_z_oz Re: Dzisiejki 254 - majowe, acz chłodne ... 26.05.17, 10:55
                    Dla bobrow, wydr innych plywajacych...lub pijawek mokry sezon w pelni jest bardzo dobry.

                    Czy zmiany rozne sa dobre to pewnie pytanie retoryczne, bo pewnie niektore zmiany sa dobre ale nie koniecznie dla homo sapiens.
                    U mnie wyglada, ze czesc ptakow zaczela mniec mlode. Dobre dla ptakow. Dla mnie chyba nie do konca, bo wedlug sezonow powinny zacza je kluc za -3-4 miesiace. Nie widze wiec por roku, co mnie zastanawia; co sadzic w ogrodzie???

                    Ogrod wyglada bardzo mimo wszystko bardzo dobrze, co nasuwa mi mysl; what the fuck? - przepraszam za przeklenstwa ale w innym jezyku tak do konca sie nigdy nie klnie...

                    Jakby nie patrzyl, wszystko jest ok, pomimo obserwowanych anomalii.
      • mammaja Re: Dzisiejki 254 - majowe, acz chłodne ... 30.05.17, 03:15
        Z niecierpliwością czekam na relacje z podróży Lablenki. Świetnie, że wróciłaś cało i zdrowo, a wrażeń pewno mnóstwo.
        Zimno odeszło, podobno upał, ale u mnie w domu przyjemny chłód, na tarasie coś tam przesadzam i dosadzam, piszę sprawozdanie na zakończenie roku w UTW, no i babciuję w miare potrzeb. Nawet ostatnio nocowałam z dzieciakami, żeby rodzice spokojnie mogli pobalangować. Już ptaki się budzą, co to za pomysł, przecież dopiero po trzeciej rano. Ale jak ja jutro wstanę na spotkanie o 10. to nie wiem. Lubię posiedzieć w nocy i odespać o poranku smile
        • lablenka_x Re: Dzisiejki 254 - majowe, acz chłodne ... 30.05.17, 18:30
          Mammaju, jeszcze trochę. W czwartek jedziemy na pogrzeb mojej Matki Chrzestnej do Gdyni. W niedzielę przydarzyło mi się coś dziwnego. W przerwie kabaretów ni stąd ni zowąd wstała , podeszłam do szafy i zaczęłam wyjmować i przymierzać czarne rzeczy. Stwierdziwszy, że to za szerokie, to za wąskie, to się nie nadaje, zamknęłam szafę z myślą,że muszę się w coś odpowiedniego do pory roku zaopatrzyć. Rano zadzwoniła kuzynka z informacją,że mamusia nie żyje.
          Dzis wybraliśmy się na zakupy, wyletnieni bo upał pod 30+. Kupiłam letni żakiet, a przy okazji wybraliśmy się do muzeum na taras widokowy w nowym zamku królewskim. Z tarasu przepiękny widok na miasto(muszę wybrać się raz jeszcze z aparatem i na zbliżająca się do Poznania 1 burzę. Pierwsza ulewa spowodowała spadek temperatury , tak,że żakiet przydał się natychmiast. Wracając do domu obserwowaliśmy sinozielone chmury nad naszym osiedlem, potem zrobiło sie ciemno, a potem okazało się,że jestem mokra, calusieńka (5 minut w deszczu). lało tak,że nie było można oddychać, domy za oknem jakies 10 m dalej, były niewidoczne teraz wszystko schnie i ja też.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka