maryna04
15.12.04, 23:42
Oto w prasie przeczytalismy prawdziwy przyklad ludzkiej natury. Siostra i
siostrzenica Jakubowskiej (kto to jest to wiemy) zeznaly obciazajac meza
Jakubowskiej i zapewne cos wiecej. Czy to cos nadzwyczajnego? Mysle, ze nie.
Latwo deklarowac lojalnosc, gorzej w praktyce. Abstrahujac od kryminalnej
sfery, siostra nie jest tez niewinna, byly w wielkiej zazylosci i zaufaniu,
skoro taka misje otrzymaly, tak samo nie wierze, ze byla to siostrzana, bez
korzysci usluga. Przedtem byly solidarne, a teraz juz nie? Teraz w strachu o
siebie, najpewniej tez, zeby corka nie poszla do kicia poszl mama i corka
na wspolprace. Bardzo dobrze dla kraju, kolejna afera zostanie utracona. Czy
one ze wzgledu na pokrewienstwo mogly odmowic zeznan.