Dodaj do ulubionych

jubileuszowy 80427 wpis!

23.12.04, 14:44
Szanowna Pani Administratorka tego Forum - Lablafox

Przy okazji "jubileuszu" 80427 wpisow na tym forum za Pani prace
tj. bezbledne wykonywanie zobowiazan zwiazanych z funkcja Administratora
TOWARZYSKIEGO forum - skladam Pani wyrazy szczerego uznania, podziekowania
i glebokiej adoracji.

Dziekuje za Pani "doroslosc" i rozumienie przez Pania iz
czterdziestolatkowie, a juz napewno ci (+...) to uksztaltowane przez
doswiadczenia zyciowe osobowosci i.. ostatni amatorzy figurowania jako
obiekty dzian "wychowawczych" - szczegolnie przez reprezentantow
jedynie "slusznych" recept na zycie i zajmowane postawy a czesto tez
ludzie "sukcesu" odnoszacy go (ponoc) w kazdym(!) projekcie ktorego sie
podejmuja smile

Potwierdzeniem natomiast Pani sukcesu, jak rozumiem Osoby ktorej nie
WSZYSTKIE zyciowe projekty i zamierzenia zakonczyly sie (obiektywnie)
ABSOLUTNYM powodzeniem, jest fakt iz to forum teraz funkcjonuje jakim jest -
plaszczyzna wymiany mysli i spostrzezen uczestnikow w okreslonym wieku:
wierzacych i niewierzacych, z Polski i Zagranicy, zamozniejszych i mniej
bogatych finansowo - za to zasobnych w ciekawe spostrzezenia i doswiadczenia
zyciowe.
Jedni lubia kwiatki inni dzieci - jeszcze inni zwierzaczki czy dalekie
wyprawy urlopowe, czesto... po trochu wszystkiego: rano kawa a wieczorem...
herbata a w miedzyczasie: "zapierajaca dech" prognoza pogody na przyszly
tydzien dla okolic pld.Karpat i przepis na "kotlety z piersi" (indyczych!) smile)
Takie: porady, troski i radosci troche starszych kolezanek Bridget Jones
(panie) i... odrobine pokiereszowanych zyciem - Indiana Jones (panowie) smile)

Za tolerancje dla takich postaw jeszcze raz Pani serdecznie dziekuje.
Z szacunkiem i pozdrowieniami,-
tom

ps.
prosze sie nie przejmowac trescia wpisow "potencjalnych" amatorow na stalych
uczestnikow tego forum z nickami jak: allle, byfauch, war, bez_nadzieja,
przyjemniaczek, sprawiedliwa itp bo... sa to (najczesciej) virtualne postacie
powolane akcjonarnie do "zycia" przez "ludzi sukcesu" lub ich tchorzliwych
poplecznikow.

Podobnie jak w polityce "Inicjatywy Wyborcow" dla przeboksowania czesto
skurylnych oraz lobbystycznych celow i zamierzen.

ps.ps
moj "jubileuszowy" 80427 wpis taki sam dobry jak te: hurra! - 90000
ktore sie tutaj w przyszlosci ukaza! smile


Obserwuj wątek
        • onkwe Re: onkwe 23.12.04, 15:05
          Gdyby nie to ze Swieta i Wigilia nadal przed nami, wygladalo by na to, ze
          naszemu forumowemu dzentelmenowi rybka zaszkodzila... wink)

          Uwazaj na osci, tam-tego ! ...smile)

          ho..ho..ho..
      • lablafox Re: jubileuszowy 80427 wpis! 24.12.04, 22:25
        Sądziłam ,iz nie musze wyjasniac , ale ...trzasnięcie drzwiami nie spowodowała
        wycieczka osobista ,lecz wypowiedź pod adresem onkwe:



        Re: onkwe
        Autor: tom_tam
        Data: 23.12.2004 15:00 + dodaj do ulubionych wątków

        + odpowiedz cytując + odpowiedz

        --------------------------------------------------------------------------------
        pocaluj mnie "przyjacielu" Onkwe w d......
        i poliz tam "Tego" ktory tego niecierpliwie oczekuje smile
        tom
          • warum Re: jubileuszowy 80427 wpis! do Lx 24.12.04, 23:05
            Wiem ze dzis wiligilia i nawet zwierzeta mowia,to i zapodam swa wersje co ja
            zrozumialam, .. skoro sam Onkwe "wybaczyl" ,to Lx dbasz o interes jednych
            bardziej niz o innych. Podobna scysje slowna mial Sky z O. i nie zareagowals Lx
            na obraze Onkwe. Moim zdaniem w tym przypadku Tom szybko zareagowal na nick, z
            ktorym nie byl az tak bardzo zzyty...smile bo ma pewna awersje do zaocenicznych i
            zwyczajnie przypisal mu jak obcemu niezrozumienie tematu. Mysle,ze intencje
            mial inne a przypadkowo odparowal do Onkwe. Mysle ze zamykasz bo wciaz wtraca 3
            gr antyklerykalne i to uwazasz za obarze. Pozdrawiam mimo wszystko swiatecznie.
            jesli znowu ma byc tylko na forum to co "dozowlone" to poprosze o spis
            tresci,czym zadowolic szanowne grono . I tak tego nie bede robic, ale postarm
            sie nie narazacsmile
        • onkwe Re: jubileuszowy 80427 wpis! 24.12.04, 23:28
          Zanim po mojej stronie kaluzy zasiade do kapusto-grzybowego obzarstwa,
          pozwolcie ze podziele sie z Wami...a nie, figa, nie oplatkiem tym razem... wink

          Otoz, mnie "osobista wycieczka" TT ani troche nie ruszyla, ani tym bardziej nie
          obrazila ! Wprost przeciwnie, wywolala dystyngowany rechot, albowiem jasnym sie
          stalo natychmiast, ze TT nie wyczul moich intencji, o co zreszta w slowie
          pisanym, pozbawionym zabarwien, zmiany tonu , gestow, mimiki twarzy,
          nietrudno... Skadze mogl albowiem biedak wiedziec, ze po przeczytaniu jego
          wspanialego postu, przed oczami stanal mi niezapomniany Kabarecik Olgi
          Lipinskiej z Miskiem, Tureckim, Panem Jankiem i.... ( no przypomijcie prosze
          reszte skladu smile)..
          Zaryzykuje teraz i napisze cos, co moze grozic mi banicja. Otoz, pozwole sobie
          niesmialo zauwazyc, ze obserwuje w tym zakatku od czasu do czasu
          lekka "dulskowatosc" ( nie mylic z dulszczyzna!)i pewna sztywnosc zachowan.
          ( Ufff.... po napisaniu tego zdania modlic sie bede by i mnie klamka w nos nie
          potraktowano, no bo jak ja to wtedy przezyje! wink))...

          ....wiecej grzechow nie pamietam, obiecuje poprawe i prosze pokornie o
          wybaczenie ...

          O kurde, musze leciec ! ( exuse my French) Losos wola z piekarnika ! wink))

          Sken:nen...Peace on Earth...Pokoj na Ziemi...i Wam wszystkim ...smile))



          P.S.A tak na marginesie pragne wszystkie Panie i Panow tu piszacych prosic o
          ciut wiecej luzu, dystansu i poczucia humoru !!!
    • wlodekbar Re: jubileuszowy 80427 wpis! 24.12.04, 23:28
      'ps.
      prosze sie nie przejmowac trescia wpisow "potencjalnych" amatorow na stalych
      uczestnikow tego forum z nickami jak: allle, byfauch, war, bez_nadzieja,
      przyjemniaczek, sprawiedliwa itp bo... sa to (najczesciej) virtualne postacie
      powolane akcjonarnie do "zycia" przez "ludzi sukcesu" lub ich tchorzliwych
      poplecznikow.'

      I jeszcze herr Ballastsmile
      • maryna04 Re: jubileuszowy 80427 wpis! 25.12.04, 06:56
        Mam niejasne uczucie, ze TT usuniety zostal nie za to, ze obrazil Onkwe, ktory
        sie nie obrazil (jak wyjasnil), ale za caloksztalt, ktory Lbx nie pasuje i to
        byl pretekst , a gdzie zolta kartka i chrzescijanskie milosierdzie? Okazuje
        sie, ze decyzja usuniecia TT nie wzbudzila entuzjazmu , przynajmniej u tych,
        ktorzy wypowiedzieli sie w watku. Jak dlugo zeszlo, azeby usunac tego na B z
        Niemiec(zapomnialam), ktory obrazal nas wszystkich chyba dziesiatkami postow,
        nasza narodowosc i kraj. A tu jedna wulgarna wypowiedz, skierowana do innego
        mezczyzny i trzask drzwiami. Ciekawe....
        • tomt_am Re: Maryna & CO :) 25.12.04, 09:08
          Wczoraj byla Wigilia - dzis juz Swieta
          Mocno "katolickie" wiec pozwolmy p.Administrator na odrobine radosci z tej
          okazji:
          "...Z radością w sercu zamykam za Tobą drzwi Tom-tomie" smile"

          Po dlugich czasowo doswiadczeniach nie dziwi mnie tez wyrazane przez
          moich "osobistych Przyjaciol" poparcie dla tej radosci:
          "...Lx okaała anielską cierpliwość.
          Dzisiaj to chyba spanko będzie bez herbaty i bez komplementów smile..."

          "jednym tchem" ze szczerymi zyczeniami:

          "...A nam tutaj na forum - ... wymieniajmy nasze poglądy słuszne i te mniej
          słuszne, chwalmy siebie ale i nie bójmy się wyrazić swoich myśli smile ... piszmy
          o naszym (nie)zwykłym dniu codziennym ... dzielmy się doznaniami z realu w
          dzisiajkach, kawiarenkach, herbatkach..."
          (Ewelina10)

          Intencje tych "szczerych" zyczen i wielokrotnie doswiadczona czystosc zamiarow
          Autorki - mialem juz okazje wielokrotnie poznac - wiec mnie osobiscie nie dziwi
          - jam nie "rzymski-katolik" przecie smile

          Nie bierz tego wszytkiego Maryno "doslownie".
          To forum ma swoja historie w ktorej Ty uczestniczysz relatywnie krotko, a ja
          hmmm... zupelnym przypadkiem, naleze do tych ktorzy obok garstki
          jeszcze "aktywnych": Pani Administrator, MM, ML, Glodn_y'ego
          i Szanownej p.Eweliny pamietamy jego absolutne poczatki - tzn. kilka watkow
          autorstwa jego (forum) p.Zalozyciela i... motto ktore zachecalo do udzialu w
          nimsmile.
          Sorry, ale zeby obiektywnie ocenic wszystkie motywacje i szczerosc "intencji"
          poczynan, reakcji i coniektorych zachowan stymulowanych watkiem: -jubileuszowy
          80427 wpis! - istnieje (niestety) koniecznosc uczestnictwa w "jubileuszach"
          50-tego czy 100-ego postu na tym forum smile.

          Moja (tom'a) reakcja na wpis p.Onkwe - byla dokladnie taka z jaka spotkal by
          sie kazdy kto do mnie (mocno 40++!) zwrocil by sie z "propozycja" : eeee - tom
          chcesz ... cukierka? i to niezaleznie od tego jakie byly moje mozliwosci
          zaznajomienia sie z "pelna" historia telewizyjnego "Kabareciku" (czasy przed-
          satelitarnego przekazu TV) i faktu iz jego Autorke mialem przyjemnosc poznac
          osobiscie a Przekroj nalezal do kanonu cotygodniowych moich lektur w czasie
          dojrzewania i mlodosci ze wzgl. na jego ostatnia strone - przede wszystkim.

          Prosze wybaczyc, ale dziekujac Wam w tym Tobie za zajecie (nieswiadomego
          wszystkich okolicznosci) stanowiska w sprawie, pozostajac w dobrym humorze
          oswiadcze iz przylaczam sie do zyczen dla Was zlozonych uczestnikom tego forum
          przez moja "szczera Przyjaciolke" -Eweline:
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=12248&w=18838805&a=18854192
          "Bog sie rodzi" wiec swietujmy "po katolicku" - ja tez! - coprawda z odrobine
          inna motywacja smile

          serdecznie pozdrawiam,-
          tom
          • onkwe Re: Maryna & CO :) 25.12.04, 10:13
            > Moja (tom'a) reakcja na wpis p.Onkwe - byla dokladnie taka z jaka spotkal by
            > sie kazdy kto do mnie (mocno 40++!) zwrocil by sie z "propozycja" : eeee -
            tom
            > chcesz ... cukierka? i to niezaleznie od tego jakie byly moje mozliwosci
            > zaznajomienia sie z "pelna" historia telewizyjnego "Kabareciku" (czasy przed-
            > satelitarnego przekazu TV) i faktu iz jego Autorke mialem przyjemnosc poznac
            > osobiscie a Przekroj nalezal do kanonu cotygodniowych moich lektur w czasie
            > dojrzewania i mlodosci ze wzgl. na jego ostatnia strone - przede wszystkim.
            -----------

            Masz ci los...a ten dalej obrazony...
            Odnosze dziwne wrazenie, ze nie darzysz mnie zbytnia sympatia Szanowny TT i
            glowie sie dlaczego, ale mniejsza z tym, przezylismy dwie wojny swiatowe,
            przezyjemy i to..wink)
            Wyjasnijmy moze sobie cos raz i na zas.
            W przytoczeniu cytatu kabarecikowego nie bylo zadnej "brudnej" ani dwuznacznej
            intencji z mojej strony, jeno niewinny zart, przypomnienie sytuacji i
            dialogow..A zes to opacznie zrozumal i gula Ci skoczyla, coz, przyjmij me
            przeprosiny i od dzis, obiecuje, postaram sie delikatnie i z pelnym szacunkiem
            traktowac Twoje odciski. Zgoda ? smile)

            Moja, jak piszesz, "propozycja" cukierkowa brzmiala dokladnie tak, jak to mialo
            miejsce w kabareciku,a nie jak Ty to podajesz , "eeee - tom chcesz ...
            cukierka? " , ze zmiana nicka na z lekka przekrecony Twoj ( z przekory i
            sympatii jedynie!) Przypominam gwoli scislosci, ze na tym forum "przezywano"
            mnie rowniez pare razy i jakos korona mi z tego powodu z glowy nie spadla! wink)

            Co do wzmianki na temat wieku i znajomosci z Autorka ( nie bardzo rozumiem jaki
            to ma zwiazek z dyskusja? ), pozwol jedynie, iz zwroce Ci uprzejmie uwage, ze
            nie wiesz kim jestem, ile zim sobie licze, kto byl, jest i mam nadzieje, nadal
            bedzie zaliczany do grona mych znajomych i przyjaciol... etc etc.. Po co wiec
            te uwagi, mimochodem dajace do zrozumienia ...? wink
            Nie mam zamiaru rozpisywac sie o sobie i swych zyciowych doswiadczeniach, ale
            uwierz mi TT, gdybys wiedzial o mnie tyle, ile ja wiem o Tobie, z Twych zawsze
            ciekawych i swietnie pisanych postow, przypuszczam, ze bylbys nieco
            zaskoczony... wink

            Pozdrawiam...spokojnie i w pelni wladz umyslowych... bez dwuznacznosci,
            kosmatych mysli, ironii, zlych intencji czy sarkazmu smile))
              • ewelina10 Re: Maryna & CO :) 25.12.04, 12:44
                "Problem" z Tobą T.Tomie jest taki, że przyznałeś sobie licencję na korzystanie
                z szerokiego zakresu pisania właściwych dla Twojego "procesu" myślowego ...
                błyskotliwości, ale i egocentrycznego !!! dowcipu, elokwencji, głębokiej
                erudycji, etc... jednocześnie ograniczając innym korzystanie z tego samego
                zakresu.

                Skupiłeś się na mojej skromnej osobie, chociaż to nie ja miałam wpływ
                na "zamknięcie drzwi". Znasz moją opinię !

                TTomie darzę Ciebie sympatią, ale nie oznacza to, że w pełni Ciebie akceptuję.
                Świat byłby strasznie nudny. Komplementy ? Staram się mieć do nich stosunek
                racjonalny.

                Nie wierzę w to, abyś został wykluczony w grona f.40+. Sytuacja dla mnie jest
                trochę zabawna. Wybacz szczerość źródła humoru.

                Są święta. Czego ja Ci życzę ? Więcej luzu, więcej luzu, więcej luzu ...

                PS' nie uważam, aby to był odpowiedni temat we święta.
              • kanoka Kochane 40! 25.12.04, 13:11
                Pax, pax Vobiscum!
                Nie macham gałązką oliwną - dzisiaj chyba raczej jemiołą?
                Wszystkich Was lubię, i nie przypuszczałam, że Lx zamknie drzwi przed Tomem -
                nie zrozumiałam jej postu w ten sposób, więc nie reagowałam.....
                Podobnie jak Omeri(i chyba nie tylko Ona), lubię Toma (nie znam Go z poprzednich
                wcieleń i nie wiem co i jak nagrzeszył wink). Onkwe pisze baardzo ciekawie z
                Kanady i nie tylko o fokachwink i...też lubię chłopawink. A że czasami panowie coś
                chlapną? Coż, po pierwsze to są "panowie"(to my "panie" jesteśmy/bywamy
                delikatne i wrażliwe jak skrzydła motyla i ....to wyłącznie wtedy, kiedy NAM tak
                wygodnie), a po drugie dwuznaczność klawiatury - piszemy i nie wiemy jak
                zostanie to odebrane , bez gestu, spojrzenia...Emotikony wszystkiego nie
                załatwią....
                Tom, w moim odbiorze jest OK - i zawsze chętnie Go czytałamsmile.
                Lx, czy nie zmienisz zdania? mnie było by Jego brak....i chyba nie chodzi o
                kolejne zmiany nicków....
                Ponownie z życzeniami Świątecznymi - Zyczeń nigdy za wielesmile)
                Kanoka - przed wizytą Świąteczną Rodziny.
            • tomt_am onkwe 25.12.04, 13:15
              Szanowny Panie,-
              alez, wrecz odwrotnie! smile
              Ja do Pana osobiscie NIC nie mam, staralem sie to wyjasnic dobitnie.
              Moja odpowiedz na Panski wpis ("tom - chcesz cukierka") byla taka jaka byla
              i odnosila sie WYLACZNIE do do jego incydencjonalnnej tresci.
              O jakiejkolwiek "ocenie" Autora z mojej strony nie bylo, nie ma i nie moze byc
              mowy!, podobnie z konsekwencjami w formie obrazy, urazu czy uprzedzen! smile
              My - obydwaj (Onkwe & tom), jak podejrzewam i znam zycie moglibysmy w
              szczegolnych okolicznosciach (miejsca i czasu) - codziennie prowadzic "takie
              dyskusje" i rowniez z takimi "ekscesami". W niczym nie zmienilo by to ochoty do
              wspolnych spotkan, pogawedek a nawet przepijania ich kawa, herbata czy
              alkoholem czego doswiadczam regularnie i od lat,z gronem mych bliskich
              Znajomych podczas urlopowych zeglarskich wypraw.
              Mimo uplywu lat i zmieniajacej sie politycznej rzeczywistosci do mojej "paczki"
              od zawsze nalezeli zarowno: b.dzialacz partyjno-polityczny, wysoki (stopniem)
              wojskowy, zawodowy "opozycjonista", kilku prawnikow, labilny (politycznie
              i.. alkoholowo) malarz-artysta a nawet ...duchowny (koles jeszcze z Liceum!).

              Wszystkie zaszlosci "PO" tym fakcie (na forum), w tym swietojebliwosc reakcji
              jak i nieukrywana radosc moich forumowych "osobistych przyjaciol" sa efektem
              niecierpliwie i od dawna oczekiwanego dostarczenia "formalnego powodu".
              Duch i intencje naszych wpisow oraz fakt czy Ty poczules sie dotkniety lub
              obrazony moja reakcja nie maja tutaj NIC do rzeczy - to jest wylacznie
              katolicka "milosc blizniego" i polityczna troska o Twoje ( o moich juz nie
              mowiac) interesy "wyzszego rzedu" smile

              pozdrawiam,-
              tom
                • bodzio49 Do Lx 25.12.04, 14:59
                  Zawsze byłem za minimum interwencji adminów. Wpis był rzeczywiście soczysty ale
                  to była sprawa między panami. Proszę więc i ja, droga lx o więcej tolerancji
                  dla temperamentnych panów i niepogrążanie w smutku niektórych miłych pań smile))
                  Pozdrawiam.
                    • instant Re: Do Lx 25.12.04, 15:20
                      Uwazam, ze ZADEN autor watku, ktory sprowokowal ok. 20 osob do oderwania sie od
                      wigilijnego i swiatecznego stolu, by zabrac w nim glos absolutnie nie powinien
                      byc usuwany z forum. Jak widac na "zalaczonym obrazku" nie samymi zyczeniami
                      Wesolych Swiat czlowiek zyje wink
                • tomt_am Re: dado11 25.12.04, 18:22
                  Dado11 - Twoje w dobrej wierze postawione pytanie - rozczulilo mnie do lez! smile

                  Serio zapytalas wiec ja calkiem serio Tobie odpisze:

                  decyzja suprema congregatio - forumowej Sanctum Officium:
                  "....tom_tam nie może pisać na tym forum - jego założyciel to uniemożliwił."

                  Tylko, zeby bylo obiektywnie to Administrator (zalozyciel) Forum ma takie
                  prawo, Jej subiektywna decyzja nie musi byc z nikim konsultowana ani nie ma
                  obowiazku sie z niej nikomu tlumaczyc.
                  Takie to jest i na podobnej zasadzie: przerywanie ciazy jest w Polsce prawnie
                  niedopuszczalne i karalne bez wzgledu na poglady, przekonania religijne,
                  moralne idealy czy socjalne i szczegolne okolicznosci w jakich znajduje sie
                  potencjalna matka.
                  Dla osoby znajdujacej sie w tej okolicznosci prawnej jest obiektywnie obojetnym
                  fakt, ze o tym prawie zadecydowala wiekszosc "seksualnych" niemot - panow
                  po 70-tce i pan w wieku po-prokreacyjnym pod wplywem "rycerzy moralnosci" w
                  sutannach smile)
                  Ja szanuje decyzje Pani Administrator w zwiazku z tym mojego wpisu pod nickiem
                  jakiego teraz uzywam nie znajdziesz na zadnym innym watku.
                  W drodze wyjatku - ograniczonym do tej konkretnej sprawy i prawa do obrony
                  wlasnego stanowiska oraz aby to nie byla decyzja wylacznie na zasadach
                  wlasciwych suprema congregatio moj wpis jest firmowany takim a nie wlasciwym
                  moim nickiem.

                  pozdrawiam i zycze wszelkich
                  uciech swiatecznych: rodzinnych i stolu smile

                  tom
                  • mammaja Re: dado11 25.12.04, 21:00
                    Jezeli Lbx dala sie poniesc chwilowemu poczuciu,ze bulterier na chwile urwal
                    sie z lancucha, to mam nadzieje - rowniez ze przemysli sprawe. A gdybym
                    napisala "pocalujcie mnie w dupe" , to tez bym wyleciala?
    • ord LX 25.12.04, 21:52
      Osobiscie uwazam, ze problem nie lezy w samej decyzji LX ale w jej motywacji.
      Rzeczywiscie - wpisy tt o calowaniu w powazanie juz byly i sa raczej
      drobiazgiem godnym jedynie wzruszenia ramionami. Problem polega na samym wpisie
      inicjujacym ten temat; nie wnosi nic nowego, nie jest proba nawiazania rozmowy
      czy ciekawej polemiki a jest agresywny, nastawiony na konfrontacje i
      zmierzajacy prosto do awantury. Nie czytam postow tego pana (tutaj jako
      pierwszy w nowym temacie po prostu rzucil sie w oczy), ale widzac komentarze ze
      LX i tak wykazala anielska cierpliwosc, wnioskuje, ze nie jest to pierwszy "z
      cyklu" i "zolta kartka" tez nie powinna juz wchodzic w gre. Tolerowanie takiego
      zachowania, jest rownoznaczne z narazaniem tego forum na los jaki spotkal forum
      Eweliny, Spokojnego Kata i jego poprzednika i LX jako admin ma nie tylko prawo,
      ale nawet obowiazek reagowania. Swoja droga juz wielkorotnie wyrazalem swoje
      zdziewinie brakiem ambicji i wchodzeniem na trawnik, ktorego zieleni az tak sie
      nienawidzi - czyz nie lepiej jest zalozyc wlasne forum i pokazac wszystkim
      dookola ze cos sie potrafi? No... chyba ze sie nic nie potrafi oprocz
      komplementowania starszych pan, ktore z desperaja lakna moze juz ostatnich w
      zyciu oznak meskiej adoracji - zgodze sie, ze wowczas wszystko inne przestaje
      sie liczyc i gina resztki obiektywizmu.
      • warum Re: Ord 25.12.04, 22:10
        Pozwole sobie na odmienny poglad. Zawsze mnie zaskakuje na forum 40+ "rozwoj
        sytuacji". Z niczego / dla mnie/ robi sie cos, na miare wojny z polaryzacja
        stanowisk kto przyjaciel , a kto wrog. Mnie chyba "zadane tematy" najmniej mnie
        poruszja, bo sa sztucznie zadane. Rozumiem,ze forumowy "plus"/ po 40 -ce tezsmile/
        zobowiazuje,do zachowania przyzwoitego slownictwa ale sztucznosc i krygowanie
        sie jest dla mnie bardziej meczaca niz czasami niewykropkowane slowo. Dziwi
        mnie Mark/ ale to moj bol glowysmile/, ze dotkliwe, wrecz zlosliwe uwagi napisane
        poprawna polszczyzna, a bez oburzajacych wtracen o o.R itp Twoim zdaniem nie
        bola? Rozumiem,ze jako Zalozyciel i najbardziej motywujacy forum bardzo dlugo
        uczestnk masz taka, a nie inna opinie o uczestnikach. Ja uwazam,ze tylko ta
        roznorodnosc osob, ich nastrojow nadaje / mimo zgrzytow/ zycia temu forum.
        Pozdrawiam swiateczniesmile
      • wywrot53 Re: Ord ;) 25.12.04, 22:31
        ord napisał:
        > komplementowania starszych pan, ktore z desperaja lakna ..."

        Ord, już teraz radze, rozejrzyj się za bardzo dużymi i bardzo ciemnymi
        okularamismile
        Już ja Ciebie gdzieś przydybie smile)
        A wtedy zobaczysz co potrafi "starsza pani w desperacjiwink)
          • mammaja Re: Ord ;) 25.12.04, 22:58
            Nasz ojciec zalozyciel nie zawsze grzeszyl taktem, co bylo mu wielkodusznie
            wybaczane,w kazdym razie ja nidgy nie zdradzalam sie ze swoimi odczuciami, bo
            zawsze na dwu szalach klade i zaslugi i powiedzmy przewalki.I ta szala z
            zaslugami eweidentnie przewazala i przewaza.Wiec moze darujmy sobie pradawne
            wycieczki osobiste - bo to wcale nie wychodzi na dobre atmosferze na forum.
            No i zaniepokoilam sie takze, ze to moze juz ostatnie formy adoracji?
            Powaznie? Ciesze sie ze i na taka okolicznosc zostalysmy ostrzezone, bo na
            forum 40+ raczej na malolaty liczyc nie mozna. Jutro podejme decyzje co do
            operacji plastycznej smile
    • tom_tam Re: sympatyczni 40+ 26.12.04, 13:12
      Jako aktywny czlonek frakcji: mniej przystojnych, starych, brzydkich, zle
      wychowanych i (przyznaje) samozwanczy "prezes" skromnej grupy wsrod nas
      ktorych czesc zyciowych projektow nie zawsze konczyla sie sukcesem
      a czesto "totalna plajta":
      - dzieki Wam za wypowiedzi i skladam niesmiala propozycje: zamknijmy ten wateksmile

      Pani Administrator Lablafox dziekuje za przywrocenie mnie prawa do podpisywania
      sie na tym forum moim nickiem, a poniewaz sam jestem "dziecko we wrzatku
      kapane" - cala ta "afere" zlozmy na karb totalnego nieporozumienia
      i zamieszania zwiazanego z przygotowaniami i "balaganem" przed-swiatecznym smile.

      Pana Onkwe - przepraszam za uzycie w skierowanych do Niego moim poscie
      wyrazen "nieparlamentarnych".
      Czynie to nie dlatego, ze zmienilem raptownie moje poglady co do meritum,
      tylko... zdaje sobie sprawe iz dorosly czlowiek (40+) - kazda tresc powinien
      umiec przekazac w formie powszechnie uznawana za "cywilizowana".
      Przyznaje iz mimo staran wszystkich kobiet w mojej rodzinie majacych wplyw na
      moje wychowanie i Pan Nauczycielek towarzyszacych memu procesowi edukacyjnemu,
      dosc czesto sam-siebie przylapuje na fakcie iz czuje sie duzo pewniej
      na "towarzyskim parkiecie" ubranych w waciak i gumofilce milosnikow wina
      m-ki "Wino" spozywanego w przydroznych zaroslach, niz ubrany w smoking podczas
      kolacji w top-Restauracji, gdzie podaja languste i 4éme Cru Château Clerc
      Milon z winnic Barona Philipe de Rothschild.

      Pani Administrator i forumowiczom z grupy "nieustajacego zyciowego sukcesu" -
      dziekuje za wyrozumialosc dla faktu iz tacy jak ja 40+(+) rowniez istnieja smile

      Pozdrawiam Was serdecznie i ... myle sie - czy jeszcze trwaja SWIETA?! smile)

      tom
              • instant Re: sympatyczni 40+ 26.12.04, 15:47
                A na przyszlosc proponuje nie usuwac NIC, a nieprawomyslnych wszelkiej masci
                filtrowac przy uzyciu osobistej funkcji "ignore".
                Milego, nadal swiatecznego popoludnia zycze smile
                • maryna04 Re: sympatyczni 40+ Ord 26.12.04, 18:42
                  Nagle zauwazylam, ze przemawiasz Ty zawsze przemawiasz z wysokiej katedry.
                  Dotychczas z jednakowym, raczej pozytywnym uczuciem czytalam Twoje i Toma
                  wypowiedzi, z czego wynika , ze mimo wzajemnej antypatii jestescie podobni do
                  siebie. Nie przekonuje mnie Twoja wypowiedz. Ty wykazales sie brakiem taktu i
                  kierowaniem sie stereotypami ( kiedy idziej bardzo przepraszasz za swoja
                  ewentualna niepelna wiedze i pokazujesz jaki jestes daleki od wszelkich
                  uprzedzen)), a TT ordynarna wypowiedziom, ktora jednak nie uogolnil jak Ty
                  (natomiast TT jest bardzo zgryzliwy i wszystko kojarzy mu sie ... jak u
                  Gombrowicza... ) A tak w sumie jako partnera intelektualnego w internecie to
                  wole inteligentne kobitki, a na zywo znacznie bardziej wole moich mlodych,
                  uczynnych, sublokatorow, mlodych przyjaciol moich dzieci - oni tez mnie lubia
                  Tak, ze panowie na tym forum 40+ juz nie mieszcza sie w sferze moich
                  zainteresowan.
                  • maryna04 Re: sympatyczni 40+ Ord 26.12.04, 18:52
                    Oczywiscie, nie jest tak dokladnie jak napisalam. Nie lubie tylko facetow,
                    ktorzy siegaja po argument - glupie stare babska. Naucz sie Ord - jak zawsze
                    szarmancki (w najlepszym tego slowa znaczeniu ) wobec kobiet jest Bodzio - to
                    nic nie kosztuje.
                    • tom_tam Re: Maryna 26.12.04, 21:23
                      Maryno,-
                      toz ja sie przyznaje do swiadomosci iz z moja "ordynarna wypowiedziom" daleko
                      mnie do kultury srodowiska w ktorym Ty sie obracasz - nie wspominajac o
                      wyrafinowanej ogladzie towarzystwa Twoich dzieci.

                      O moich subiektywnych wrazeniach w zetknieciu sie z codziennoscia amerykanskiej
                      kultury w ktorej Ty sie obracasz - kiedys juz pisalem i nie widze sensu tego
                      powtarzac.
                      Zaczelas uczestnictwo na tym forum pozniej, wiec pozwole sobie zwrocic
                      nieskromnie Twoja uwage iz amerykanskie spoleczenstwo to nie tylko potomkowie
                      105 Purytanow przybylych tam na pokladzie MAYFLOWER-a z ktorych 10.000 potomkow
                      zaliczanych do high society stanowia (zapewne) srodowisko w ktorym Ty sie
                      obracasz.
                      Z moich subiektywnych oserwacji, autora "ordynarnych wypowiedziow" odnioslem
                      wrazenie iz First Principles pozostalych z ca: 293.000.000 mieszkancow Kraju w
                      ktorym mieszkasz sa bardziej ksztaltowane "kultowa" proza Charles Bukowsky´ego
                      niz literatura Walt Whitman i Mark Twain´a smile
                      Powyzsze pisze w ciaglej swiadomosci prostackosci moich porownan i przekonania
                      ze Twoim wymaganiom zapewne bardziej odpowiadaja dziela Horatio Algers
                      i Benjamina Franklina - blizsze etyce i estetyce Purytan z Mayflower-a smile
                      Z wyrazami szacunku,-
                      tom
                    • ewelina10 Re: sympatyczni 40+ Ord 27.12.04, 17:53
                      maryna04 napisała:
                      > Naucz sie Ord - jak zawsze szarmancki (w najlepszym tego slowa znaczeniu )
                      > wobec kobiet jest Bodzio - to nic nie kosztuje.

                      Może i nic nie kosztuje, ale jakie jest to strasznie nuuudne !!! Długo byśmy
                      tutaj chyba wszyscy ze sobą nie wytrzymali crying
                      • maryna04 Re: sympatyczni 40+ Ord 27.12.04, 18:35
                        Oczywiscie Ewelino o gustach sie nie dyskutuje, co kto lubi u panow to rzecz
                        indywidualna. Jak malo komu mnie "przywala" Bodzio i ja sie a nim nie zgadzam,
                        ale nigdy nie uzywa wymienionego argumentu Orda, wiec mozemy sie klocic czy
                        dyskutowac jak czlowiek z czlowiekiem a nie jak czlowiek z kobieta.
                        Interesujaca byla reakcja wielu kobiet na slowa orda. Zdziwil mnie styl
                        przekonywania orda, tym bardziej, ze zyje w kraju, gdzie takie argumenty juz
                        dawno nie istnieja, w kraju mojego zamieszkania podobnie. A Ty gdzie
                        mieszkasz?
                        • ewelina10 Re: sympatyczni 40+ Ord 27.12.04, 18:58
                          maryna04 napisała:
                          > (...) przekonywania orda, tym bardziej, ze zyje w kraju, gdzie takie
                          > argumenty juz dawno nie istnieja, w kraju mojego zamieszkania podobnie.
                          > A Ty gdzie mieszkasz?

                          Chyba Maryno zbytnio te "sprawy" generalizujesz traktując je w sposób
                          narodowościowy.
                          To raczej wynika z naszych podświadomych marzeń i preferencji smile
      • maryna04 Re: jubileuszowy 80427 wpis! 27.12.04, 03:28
        No, niestety TT Twoja wypowiedz byla ordynarna, cokolwiek bys nie probowalal
        mi teraz przywalic piszac o pielgrzymach przybylych na Mayflower i takie inne
        ciekawostki. A co Ci zawinily moje dzieci i prosty lud amerykanski, o ktorym
        pisze z wieksza lub mniejsza sympatia? Co do mojego bledu w pisowni, to
        widzisz - przynajmniej w co piatym poscie robisz razacy blad ortograficzny i
        nikt Ci jeszcze nie zwrocil uwagi. W NY spadl snieg, wlasnie wrocilam z milego
        spotkania swiatecznego. Panowie pojechali sobie kupic jakies kolejne gadzeciki
        do swoich hobby, a kobitki rozmawialy o malzenstwach mieszanych (rasowo i
        kulturowo) i adopcji dzieci innych rasowo. Ciekawy temat, bez jednoznacznej
        odpowiedzi.
        • maryna04 Re: jubileuszowy 80427 wpis! 27.12.04, 03:37
          Polecam TT, przeczytaj biografie Lincolna, np ostatnia napisana przez Cuomo, to
          moze troche wiecej zrozumiesz z Ameryki, oprocz tego co juz wielokrotnie
          pisales. Oczywiscie nie zobowiazuje Cie do jakiejkolwiek zmiany nastawienia do
          tych prostakow. Moglabym tu napisac co nieco o kraju obermenschow, ale po co.
          • lablafox Re: jubileuszowy 80427 wpis! 27.12.04, 13:48
            Do tej pory milczałam gdyż:
            1. Szkoda mi było psuć sobie nastrój miłego , ciepłego realu , problemami popeya
            2.Czekałam też z ciekawością na rozwój wypadków.Przyznam ,że zaskoczyły mnie
            wielce.
            3. Co weszłam na było, nie było świateczne forum, ten wątek zajmował poczesne
            miejsce.
            4.Ze względu na szloch opuszczonych , otworzyłam drzwi.
            Do większości wpisów ustosunkuję się niebawem , gdy zupełnie opuści mnie
            łagodne rozleniwienie.
            buziaki .
            • omeri Re: jubileuszowy 80427 wpis! 27.12.04, 15:56
              lablafox napisała:

              > Do tej pory milczałam gdyż:
              > 1. Szkoda mi było psuć sobie nastrój miłego , ciepłego realu , problemami
              popey
              Za to popsułaś nastrój na forum światecznym
              > 2.Czekałam też z ciekawością na rozwój wypadków.Przyznam ,że zaskoczyły mnie
              > wielce.
              Może myslałaś,ze umknie w ferforze świątecznym
              > 3. Co weszłam na było, nie było świateczne forum, ten wątek zajmował poczesne
              > miejsce.
              cóz tematy na forum zostaly swietnie przez TT podsumowane, a że panowie się
              lekko spieli - bywa, ale było to w formie jeszcze do zaakceptowania.
              > 4.Ze względu na szloch opuszczonych , otworzyłam drzwi.
              Chyba musisz pojść do laryngologa, to był głosny sprzeciw. Jako adminka musisz
              być neutralna, nawet jak Ci się poglądy nie podobają.
              > Do większości wpisów ustosunkuję się niebawem , gdy zupełnie opuści mnie
              > łagodne rozleniwienie.
              > buziaki .
              "Może coś mi przyjdzie do glowy" myślisz Lx. Trudno przyznać się do błędu, a
              gdzie milość do bliżnich?

              Adminujesz, jak potrafisz najlepiej, ale tematów wywołujących dyskusję jak na
              lekarstwo. Prowadzimy życie towarzysko salonowe.

              • lablafox Do Omeri 27.12.04, 23:14
                omeri napisała:

                > lablafox napisała:
                >
                > > Do tej pory milczałam gdyż:
                > > 1. Szkoda mi było psuć sobie nastrój miłego , ciepłego realu , problemami
                >
                > popey
                > Za to popsułaś nastrój na forum światecznym

                ****Ja popsułam? Tak sądzisz? Ok ,Twoje prawo.
                > > 2.Czekałam też z ciekawością na rozwój wypadków.Przyznam ,że zaskoczyły m
                > nie
                > > wielce.
                > Może myslałaś,ze umknie w ferforze świątecznym
                ****hahaha , nie myślałam.
                > > 3. Co weszłam na było, nie było świateczne forum, ten wątek zajmował pocz
                > esne
                > > miejsce.
                > cóz tematy na forum zostaly swietnie przez TT podsumowane, a że panowie się
                > lekko spieli - bywa, ale było to w formie jeszcze do zaakceptowania.

                ****Panowie się lekko nie spięli .Jeden próbował rozładować sytuacje , drugi na
                niego obelzywie napadł( teraz juz wiem ,ze Onkwe odebrał to po męsku i ok)
                Dla mnie ta forma nie była do zaakceptowania - widocznie mamy inny poziom
                wrażliwości.
                > > 4.Ze względu na szloch opuszczonych , otworzyłam drzwi.
                > Chyba musisz pojść do laryngologa, to był głosny sprzeciw. Jako adminka
                musisz
                > być neutralna, nawet jak Ci się poglądy nie podobają.

                **** Jako adminka jestem również częścia tego forum , czy się to komuś podoba
                czy nie i wcale nie muszę być neutralna.

                > > Do większości wpisów ustosunkuję się niebawem , gdy zupełnie opuści mnie
                > > łagodne rozleniwienie.
                > > buziaki .
                > "Może coś mi przyjdzie do glowy" myślisz Lx. Trudno przyznać się do błędu, a
                > gdzie milość do bliżnich?

                ***** hahaha czasami cos mi przychodzi do głowy , czasami wczesniej czasami
                później , czasami myślę.
                Nie popełniłam błędu , wiec nie mam sie do czego przyznawać ,a drzwi zamknęłam
                właśnie w ramach miłości do bliźniźnich.
                >
                > Adminujesz, jak potrafisz najlepiej, ale tematów wywołujących dyskusję jak na
                > lekarstwo. Prowadzimy życie towarzysko salonowe.
                ***** Admin nie jest zobowiązany do tworzenia nowych wątków czy tworzenia
                tematów wywołujących dyskusję.
                Forum tworzone jest przez forumowiczów.
                Chętnie brałabym dobre wzory , choćby od Ciebie ,ale też takowych , tworzonych
                przez Ciebie nie znalazłam , więc Twoje zarzuty sa takie przysłowiowe -
                Przygadał kocioł garnkowi...
                >
                  • lablafox Re: Do Omeri 27.12.04, 23:27
                    mammaja napisała:

                    > Ale Omeri ma renowacje kompa i przeczyta to dopiero za 3 dni sad

                    Trudno.
                    Ja miałam 3 dni słodkiego światecznego leniuchowania, coś jakby awarię kompa i
                    natychmiast powyższy komentarz.
                    Czasami nie ważne kiedy sie pisze , lecz co.
                    • nokata Re: Do Omeri 28.12.04, 01:12
                      Witajcie po powrocie na lono.

                      Na moje bielmem pokryte oko nokaty sprawa tak wyglada:
                      TT podziekowal Lablafox za jej "spolegliwosc i tolerancje".
                      Czego LX nie przyjela. Do wiadomosci tez.
                      Przy okazji wymienil z onkwe opinie ne tematy rozne. Ktora to wymiana miala moim zdaniem odegrac role jedynie ziewniecia towarzyskiego.
                      Lablafox poczula sie (gratuluje nadwrazliwosci) spostponowana i dotknieta, o czym z sobie wlasciwym wdziekiem byla uprzejma powiadomoc o tym wszystkich, nawet niezainteresowanych - i zamilknac.
                      Solidaryzuje sie z jej bolem i niedola.
                      Po czym nastapila seria wydalin intelektualnych LX. I chwala jej za to.
                      Nastepnie (jak w Polskim Piekielku): kazdy do kazdego ma pretensje mniej lub bardziej wydumane. Zgodnie z wielowiekowa tradycja swiateczna, odlozenia wszelkich zlosci na bok (toz nawet na okres swiat dzialania wojenne na Bliskim Wschodzie byly zawieszane ) zapodaje "Z radością w sercu zamykam za Tobą drzwi Tom-tomie". Jakiez to nasze, narodowe...
                      No nie, zle oceniam LX, przeciez stanela w obronie "ubezwlasnowolnionego" Onkwe. Nie? To nie jest on ubezwlasnowolniony? Ooooo to znaczy ze nie potrzebuje adwokatow i potrafi sam sie bronic??? Hmmmm.... LX, i co Ty na to?
                      Szczegolnie, ze jak sam Onkwe pisze "Otoz, mnie "osobista wycieczka" TT ani troche nie ruszyla, ani tym bardziej nie obrazila!" Hmmm no tak, miala juz stara zgryzliwa Nokata nadzieje ze LX zrobila w koncu to, co zrobic powinna: podwinela ogon ze wstydu i milczy. A wystarczylo powoiedziec: Przepraszam, zle zrozumialam intencje" (czy w jakim tam jezyku ma ochote sie zdementowac). Ale to juz znamy.
                      Podobnie jak znamy i inna Polska tradycje swiateczna: znalezienie pretekstu dla wywlekania wzajemnych zalow i bolesci.
                      TT i Onkwe rechocza ze smiechu, kiedy kokoszki skacza sobie do grzebieni w chmurach dartego pierza.
                      Ok, otwieram punkt bukmacherski: kto komu tym razem z okazji z okazji "Nowego Roku, czasu radosci i pojednania" dokopie lepiej.
                      Ale jakby bylo malo tego, LX z racji swego etosu prowadzacej forum stroi sie w piorka nieomylnosci i dzieli forum na adminow bylych i obecnych vs reszta swiata (czytaj parweniusze).
                      Czyli ktotko, sitwa to oni, kolektyw to my, dzieci i ryby glosu nie maja, a nowi niech sie "óczom".
                      Pozwole sobie dac LX 2 propozycje:
                      1. Nieco zmien swa wypowiedz - z "Czasami nie ważne kiedy sie pisze , lecz co."
                      na: "od dzis mysle co pisze, a nie pisze co mysle".
                      2. Pogodzic sie z faktem, ze kazy tu, o ile potrafisz zauwazyc z wyzyn swej intelektualnej doskonalosci i nieomylnosci, jest zdolny do posiadania wlasnego zdania i wypowiadania go. Czy LX to sie podoba czy nie.

                      A z okazji Nowego Roku poprosze o prezent godny LX: poprosze o ignora, bana, czy co tam jeszcze mozna dostac. Za posiadanie wlasnego zdania i brak czolobitnosci.

                      Eeeeech slodcy jestescie...
                      • mammaja Re: na koniec (byc moze) 28.12.04, 01:36
                        Chcialam jeszcze jeszcze dodac, ze wszystkie tu obecne panie zostaly
                        potraktowane z gleboko zakorzonionym seksizmem.Nie jako wspolforumowicze majacy
                        takie lub inne poglady, zabierajace glos kompetentnie w wielu tematach, ale
                        jako grono fanek nijakiego TT i rozszlochane (i to jeszcze goniace resztkami
                        kobiecosci). Otoz protestuje i oswiadczam ze z wyzej wym. TT nie lacza mnie
                        zadne plaszczyzny damsko - meskie! Traktuje go jako rownoprawnego uczestnika
                        forum, czesto klopotliwego i nieprzywidywalnego (no, oprocz wypowiedzi
                        antyklerykalnych - te sa przewidywalne). Nie mniej jest to jakas osobowosc
                        wnoszaca na forum chocby kontrawersje, czesto ciekawe wypowiedzi, obszerne i
                        interesujace. Dlatego uwazam, ze niektore osoby, ktore tak sie zlozylo, sa
                        akurat innej plci, odczuly zagrozenie - ze oto tak latwo wyrzuca sie za drzwi
                        wspolforumowicza, ktory stara sie na ogol byc grzeczny.No, trafilo mu sie
                        nieladnie odezwac. Po raz pierwszy od bardzo dawna.
                        Rozumiecie o co mi chodzi? A tu od razu jak baby to musza byc fanki. A nas tu
                        jest poprostu wiecej. Pozdrawiam serdecznie wszystkich bioracych udzial w tej
                        rozmowie, zwlaszcza Lbx, bo ona ma najtrudniej. I przestancie juz moze
                        walkowac - co bylo. Bo sie rzeczywiscie zrobi polskie piekielko smile
                • omeri Re: Do LX 29.12.04, 17:48
                  Nawiąż do dobrej tradycji jej męza i konsultuj z gronem decyzje o zamknieciu
                  dostepu, np. w formie ankiety na www wink
                  Od Twojej miłości blizniego uchowaj mnie i także od Twoich watków pogodowo-
                  cytatowych z prasy. Nie tworzę kontrowersyjnych, ale tez i banalnych nie
                  tworzę wink
                  Największą sztuką jest niekorzystanie ze swoich możliwości z racji funkcji,
                  pozycji zawodowej, wykształcenia czy materialnej.
            • warum Re: jubileuszowy 80427 wpis! 27.12.04, 16:53
              Cyt. Lx: " > 4.Ze względu na szloch opuszczonych , otworzyłam drzwi."
              Czuje sie "wyrozniona", a wolalabym,zebys byla jako admin "niedostrzegalna" -
              przed "drzwiami".
              Nie trzeba pisac rozprawek,zeby wiedziec czy sie jest za czy przeciw. Jesli
              uwazasz ,ze bedziesz wstawiac do kata doroslych ludzi- zwyczajnie dawaj MINUS
              przy nicku - zeby kazdy mial czas do namyslu- Czy dalej mowie co mysle,
              czy "mysle" jak sie dopasowac. Pozdrawiam. Wtedy bedzie uczciwiej.
              • em_em Re: jubileuszowy 80427 wpis! 27.12.04, 18:18
                warum napisała:

                > Czy dalej mowie co mysle, czy "mysle" jak sie dopasowac. ....

                mnie od dawna strach się odezwać, jeszcze czytam wątki o interesujących
                problemach, bo cenię sobie różnorodne doświadczenia dojrzałych ludzi i uważam
                za cenne poznawanie odmiennych punktów widzenia, ale siedzę cicho, bo na
                własnej skórze odczułam że osoby najgłośniej mówiące o tolerancji stosują ją
                absolutnie wybiórczo

                > Jesli uwazasz ,ze bedziesz wstawiac do kata doroslych ludzi....

                nie uważasz, że to powinno dotyczyć nie tylko admina ?
                • bodzio49 Re: jubileuszowy 80427 wpis! 27.12.04, 19:53
                  "nie uważasz, że to powinno dotyczyć nie tylko admina?"

                  Niestety jesteśmy zwyczajnymi ludźmi em_em. Niemal wszystko co piszemy jest w
                  jakimś stopniu subiektywne. A warum jest na to dobrym przykładem.
          • tom_tam Re: Maryno 27.12.04, 21:36
            No widzisz Maryno - ja znam swoje slabosci ale zawsze zakladam z gory iz Innym
            udalo sie ich (i podobnych) uniknac.
            Serio: Ameryka - olbrzymi Kraj i wielosc kulturowych, spolecznych
            i regionalnych roznic. Ja - staralem sie to zrozumiec.
            Fakt iz osobiscie doszedlem do wniosku iz dla mnie, subiektywnie, to nie jest
            miejsce "moich marzen" - swiadczy o ... niczym, a najmniej o obiektywizmie
            moich ocen i nie daj Bog "krytyki" roztrzygniec i doswiadczen innych w tym
            przedmiocie.

            Co Ty sadzisz o "kraju obermenschow" bedzie tez wylacznie Twoja subiektywna
            ocena: Kraju, jego historii, ludzi i problemow adaptacyjnych imigrantow w tym
            Kraju.
            Dla mnie, subiektywnie, "szok adaptacyjny" w Niemczech byl mniejszy niz w USA,
            aczkolwiek start poczatkowy mialem tam nieporownanie latwiejszy.
            W odniesieniu do Ciebie i twoich doswiadczen moze byc dokladnie odwrotnie
            Ja - nie nadaje sie na "imigranta" nigdzie.
            Przez ponad cwiercwiecze nie umialem zrezygnowac (wewnetrznie) z mojej polskosci
            i zaakceptowac bezkrytycznie i na 100% wszelkie wartosci i odmiennosci
            kulturowe kraju w ktorym mieszkam.
            Nie umialem stac sie Niemcem, bylbym tez bylejakim Amerykaninem, a przed zyciem
            w srodowiskowo-jezykowym "Ghett-cie" uciekalem jak moglem.
            Sorry, ale po czorta mnie taka namiastka jak orginal mialem w Polsce?.

            Mamy, byc moze, inne spojrzenie na te sprawy i.... dobrze.
            Moja podstawowa trudnosc w wytlumaczeniu mojej, subiektywnej sytuacji polega na
            tym iz wiekszosc moich dyskutantow-emigrantow wyprowadzala sie z Polski
            swiadomie: wyborem partnera, checia zmiany warunkow determinowanych sytuacja
            polityczna czy ekonomiczna albo zapewnieniem przyszlosci dzieciom(cku).
            U mnie byl to splot przypadkow a nie "swiadomy" i przygotowany wybor.
            Gdybym chcial emigrowac z powodow politycznych uczynil bym to 10 lat wczesniej
            w 1968 r. a z powodow ekonomicznych - nigdy.
            W odniesieniu do "sredniej spolecznej" w Polsce - zylo mnie sie conajmniej tak
            samo dobrze jak gdzie indziej.
            Kiedys Bodzio dokonal, byc moze nieswiadomie, wspanialy wpis (dla mnie -
            emigranta) o motywacjach swojego wyboru zycia zawsze w Polsce "na dobre i zle"
            i zadowolenia z faktu iz tak zrobil.
            Pod tym Jego wpisem moge sie tylko podpisac, tylko... tych lat juz nic mnie nie
            wroci smile.

            Z przyjemnoscia czytam Twoje wpisy. Doceniam ich kulture, stylistyczna
            i ortograficzna poprawnosc oraz fakt iz nalezysz do nielicznej grupy emigrantow
            ktorzy staraja sie zyc nie tylko sprawami wlasnego kolka problemow ale widzisz
            Swiat dookola i starasz sie go zrozumiec.
            To nieczesty przypadek, o czym najdobitniej swiadczy tematyka forow
            wylacznie "emigracyjnych".
            Jest mnie subiektywnie "obojetne" czy moja skromna osobe darzysz sympatia czy
            nie i jak reagujesz na fakt iz chodze na codzien w gumiakach, przeklinam jak
            szewc i gwizdze idac ulica, "przewracajac oczyma" na widok ... nastolatek.
            Tobie jest tez zapewne obojetnym iz ja (byc moze) preferuje w osobistych
            wyborach krotkonogie brunetki o wylupiastych oczach i brakach w uzebieniu smile).
            Mysle iz oboje nie uczestniczymy w tym forum z powodu poszukiwania "zyciowego
            partnera" tylko dla wymiany subiektywnych i wlasnymi doswiadczeniami
            ugruntowanych postaw i stanowisk oraz ciekawosci zdania na ten temat naszych
            rowiesnikow.
            Z uszanowaniem i pozdrowieniami,-
            tom

            ps. Nie Ty jedyna nie podzielasz mojego poczucia humoru.
            Jezeli moj, skierowany nie do Ciebie, wpis byl "ordynarny" to ja na serio
            polecam Tobie siegniecie do prozy Twojego obecnego "krajana" Charles
            Bukowsky´ego czy pelnej, w tym teatralnej tworczosci tegorocznej Literackiej
            Nagrody Nobla p.Elfride Jelinek.
            Napisz moze jeszcze iz "Oni" (Bukowsky i Jelinek) robia razace bledy
            stylistyczne i ortograficzne to... poczuje sie czlonkiem swietnego
            towarzystwa smile.
    • ord LX 27.12.04, 20:06
      Wlasnie wrocilem z dwodniowej wyprawy na narty do Ontaryjskiego osrodka Blue
      Mountain www.bluemountain.ca/- tam rzeczywiscis snieg w sloncu ma
      niebiestkawa poswiate a widok na Georgian Bay jest absolutnie bajkowy. Teraz
      pakuje sie szybciutko i zamieniam na tydzien zasypane sniegiem i mrozne Toronto
      na rozgrzane sloncem plaze Kuby. Pozniej rzucam sie w wir pracy, bo jak
      wiadomo, sukcesy nie przychodza same wink) Dlaczego o tym pisze? Wyjasniam
      dlaczego nie mam czasu (i nie zanosi sie na to ze bede go mial w nadmiarze)
      czytac wszystkich wpisow ale chyba za duzo nie trace - stosunkowo latwo sie
      domyslec co kto pisze.

      Chce jednak zrobic male podsumowanie mojego stanowiska. Nie jestem z natury
      nietaktowny, ale w tym przypadku mam nadzieje, ze osoby ktore NAPRAWDE czuja
      sie urazone (nasowa mi sie tu przyslowie o stole i nozycach wink) mialy minimalny
      przedsmak tego, jak ja sie czuje bedac atakowany w zdecydowanie bardziej
      niewybredny sposob juz prawie poltora roku i to bez podania najmniejszego
      powodu (zawisc? kompleksy?).

      Co do meritum sprawy, to ten pan juz wielokrotnie udowodnil, ze jest
      najprawdopodobniej chorym, niezrownowazonym czlowiekiem, ktory przy najblizszej
      okazji jest gotow rzucic sie ze stekiem wyzwisk nawet na najwiekszych swoich
      zwolennikow. Nawet zupelnie niedawno rzucil mi sie w oczy wpis MM
      pytajacy "dlaczego mnie obrazasz" - tu nie chodzi o niedopuszczanie innych
      opinii do glosu tu chodzi o FORME w jakiej te opinie sa przedstawiane.

      Zycze wszystkim duzo szczescia, pomyslnosci i ciekawych rozmow w Nowym Roku a
      adminowi dodatkowo nie poddania sie presji i skutecznej walki o forum.
        • ord ??? 27.12.04, 22:15
          A teraz to w ktorym momencie? Ok - obiecuje ze juz niebede az do postu gdzie
          napisze; "a nie mowilem?" wink))
        • lablafox Moi Drodzy Poszkodowani 27.12.04, 22:16
          Zaczynam :
          1. Gdyby chodziło o mnie , napisałabym jak onegdaj "e tam...popayu" i
          machnęłabym ręką, tym bardziej ,że to dzień przedwigilijny był.
          2. Przeczytałam wpis TT i Onkwe kilkakrotnie i doszłam do nastepujacych
          wniosków:
          TT vel popay znów ma problemy , których symptomy były zauważlane wcześniej -
          kilkakrotnie w herbaciarni wchodził "ze słomą w butach", co z reguły
          procentowało zawsze wyzwiskami pod czyims adresem.
          3. Wulgarną odpowiedź , na próbę rozładowania sytuacji przez Onkwe, odebrałam
          nie jako "męską rozmowę", ale jako wypowiedź adresowaną do Kanadyjczyka ,
          któremu TT zarzuca podlizywanie się Markowi.
          4.Zapobiegając awanturze we Wigilię i święta zamknęłam mu drzwi.
          5. Nie sądziłam ,iż metodą odwracania kota ogonem , stanę się sprawcą tak
          wielkich cierpień.
          Przypominam uprzejmie,że w
          Dzisiajki Swięteczne
          Autor: lablafox
          Data: 23.12.2004 10:23 + dodaj do ulubionych wątków

          + odpowiedz cytując + odpowiedz

          --------------------------------------------------------------------------------
          Zyczę Wszystkim zdrowia , spokoju i radości , tej wewnętrznej .
          Cieszmy się ,że dożyliśmy następnych świąt, że mamy to co mamy i że jest tak
          jak jest.
          Mimo wszystko .
          Dajmy się unieść nastojowi świateł i zapachów.
          Magii świąt.
          Bądźmy dla siebie dobrzy.
            • lablafox Re: 27.12.04, 22:55
              meg_s napisała:

              > Lx - nie tłumacz się - doświadczenie uczy że przekonasz jedynie przekonanych
              > olej to

              Nie tłumaczę się - daleka jestem od tego.
              Próbuje tylko ułożyć te pomieszane klocki.
              Nie znoszę fałszu i przypisywania mi czyichś grzeszków.
              Ot i wszystko.

              Ps - Jak zauważyłas robię to w okresie międzyświątecznym , może atmosfera do
              Nowego Roku się oczyści. Jeśli nie , trudno.
          • lablafox Re: Moi Drodzy Poszkodowani 27.12.04, 22:50
            Część II
            1.Reakcja - powodująca moje zdziwienie - "nie zamyka się drzwi w Wigilię",
            dotyczyła mojego "postępku" .
            2. Naganne zachowanie TT jakoś przeszło mimo , jako dowcipne , wpis roku , itp.
            Mało tego , okazało się ,że i Panie potrafią posługiwać się słownictwem
            niesalonowym, a wszystko po to by walczyć o Biednego i Pokrzywdzonego TT.
            Doszłam do wniosku ,że ja tu czegoś nie rozumiem.
            Nie rozumiem jak to sie dzieje ,że wszystkie osoby , poobrażane na tym forum ,
            pardon , większość, udaje ,że nie rozpoznaje w TT popaya,który powrócił na
            nasze łono mimo,że obiecał iż na takim obsikanym trawniku , z ludźmi o tak
            niskim intelekcie, wśród samych "świętojebliwych' przebywac mu się nie
            godzi.Innych epitetów cytowac nie będę.
            Mark zamknął nawet forum , po to by popay nie miał wstępu w nasze progi(to
            wyjaśnienie dla osób , które dołączyły do nas później)
            P. miał z elitą stworzyć forum, które przyćmiłoby nasze paskudztwo.
            Spokojny Kąt , który stał się emigracyjną przystanią dla banity, nie
            przewyzszył naszego forum w niczym , stał sie jedynie przyczyną scysji , dosc
            ostrej - dotyczącej pewnego rodzaju postaw.
            Po jakimś czasie P przychodzi w maseczce TT .
            Jest układny , grzeczniutki , chodzi na herbatki , uczestniczy we wszystkim
            czym onegdaj pogardzał, ma znowu grono fanek .
            Trudno jednak dziwić się ,że Mark ma dość tej maskarady i rezygnuje z
            adminowania.
            Nienawiść , której nie potrafie zrozumieć, TT do Marka jest w tym człowieku
            nadal i nią zoastał podyktowany wpis adresowany do Onkwe.
            Od momentu kiedy sie TT pojawił , kilka osób przestało wypowiadac sie , aby
            uniknać ponownych przykrych doswiadczen, albo uczestniczy tylko w wątkach
            łatwych , miłych i przyjemnych.
            • onkwe Dedykuje ten wiersz...zgadnijcie czyj? i komu ?>;) 28.12.04, 03:39


              you may not believe it
              but there are people
              who go through life with
              very little
              friction of distress.
              they dress well, sleep well.
              they are contented with
              their family
              life.
              they are undisturbed
              and often feel
              very good.
              and when they die
              it is an easy death, usually in their
              sleep.

              you may not believe
              it
              but such people do
              exist.

              but i am not one of
              them.
              oh no, I am not one of them,
              I am not even near
              to being
              one of
              them.
              but they
              are there

              and I am
              here.

              wink)
              • maryna04 Re: Dedykuje ten wiersz...zgadnijcie czyj? i komu 28.12.04, 05:07
                Tacy ludzie w rzeczywistosci istnieja. Zaswiadczam, ze moj szwagier
                mial i ma swoje zycie tak nienagannie poukladane i udane jak w wierszyku, a
                nawet lepiej. I na pewno tak jak w wierszyku zejdzie latwo z tego swiata. W
                swiecie internetowym jest oczywiscie duzo wiecej ludzi z podobnym
                zyciorysem. Prawdziwym?
                • instant Re: Dedykuje te piosenke... 28.12.04, 13:41
                  Mourir pour des idées, l'idée est excellente
                  Moi j'ai failli mourir de ne l'avoir pas eu
                  Car tous ceux qui l'avaient, multitude accablante
                  En hurlant a' la mort me sont tombés dessus
                  Ils ont su me convaicre et ma muse insolente
                  Abjurant ses erreurs, se rallie a' leur foi
                  Avec un soupçon de réserve toutefois
                  Mourrons pour des idées, d'accord, mais de mort lente,
                  D'accord, mais de mort lente

                  Jugeant qu'il n'y a pas péril en la demeure
                  Allons vers l'autre monde en flânant en chemin
                  Car, a' forcer l'allure, il arrive qu'on meure
                  Pour des idées n'ayant plus cours le lendemain
                  Or, s'il est une chose amčre, désolante
                  En rendant l'âme ŕ Dieu c'est bien de constater
                  Qu'on a fait fausse route, qu'on s'est trompé d'idée
                  Mourrons pour des idées, d'accord, mais de mort lente
                  D'accord, mais de mort lente

                  Les saint jean bouche d'or qui pręchent le martyre
                  Le plus souvent, d'ailleurs, s'attardent ici-bas
                  Mourir pour des idées, c'est le cas de le dire
                  C'est leur raison de vivre, ils ne s'en privent pas
                  Dans presque tous les camps on en voit qui supplantent
                  Bientôt Mathusalem dans la longévité
                  J'en conclus qu'ils doivent se dire, en aparté
                  "Mourrons pour des idées, d'accord, mais de mort lente
                  D'accord, mais de mort lente"

                  Des idées réclamant le fameux sacrifice
                  Les sectes de tout poil en offrent des séquelles
                  Et la question se pose aux victimes novices
                  Mourir pour des idées, c'est bien beau mais lesquelles ?
                  Et comme toutes sont entre elles ressemblantes
                  (...)

                  ...i tlumaczonko uprzejme dla zainteresowanych, a nie wladajacych:

                  Za idee ponieść śmierć, któż zna ideę większą
                  Ja wszak wciąż żyję, bo na próżno szukam ich
                  Gdy nawet znajdę coś, to inni się tak śpieszą
                  Że na śmiertelny skok nie starcza mi już sił

                  Czasami myślę, że być może to i racja
                  Tak ogniem wiary płonąć, by podpalić stos
                  A jednak zanim spłonę, muszę dodać coś

                  Ponieśmy za idee śmierć, ale nie zaraz
                  Śmierć - tak, ale nie zaraz

                  Doradza przodków chór, by śpieszyć się powoli
                  I wciąż do przodu prąc, odpocząć parę chwil
                  Bo jaki zysk jest w tym, że się wyciągnie nogi
                  Jeżeli jutro już nie będzie dokąd iść

                  Opóźniać każą zaś ten marsz taktyki prawa
                  Wykazujące, że nim Bogu duszę dasz
                  To najpierw stań i swą ideę dobrze sprawdź

                  Ponieśmy za idee śmierć, ale nie zaraz
                  Śmierć - tak, ale nie zaraz

                  Niejeden święty mąż martyrologię głosząc
                  Sam długo zwleka, nim na szafot wdrapie się
                  Bo taki dobrze wie, że lepiej jeszcze pożyć
                  Z daleka patrząc w ten swój świątobliwy cel

                  Dlatego, zanim się dopełnia ich ofiara
                  Nierzadko egzekucji dokonuje czas
                  Lecz widać oni też mawiają sobie tak

                  Ponieśmy za idee śmierć, ale nie zaraz
                  Śmierć - tak, ale nie zaraz ...

                  Idea, jasna rzecz, wymaga poświęcenia
                  Wyraźnie mówią to statuty wszystkich sekt
                  Jednego chciałbym wszak od ofiar wyjaśnienia
                  Jak wśród natłoku słów odnaleźć słuszną treść

                  Sztandarów łopot to już dla mnie tylko hałas
                  Więc prędko biegnę, gdy z oddali słyszę głos
                  To mędrzec widząc grób czym prędzej skręcił w bok

                  Ponieśmy za idee śmierć, ale nie zaraz
                  Śmierć - tak, ale nie zaraz ... (...)
    • ewelina10 Re: jubileuszowy 80427 wpis! 28.12.04, 10:03
      Wygląda na to, że "polskie piekiełko" również nie ominęło naszego forum. Czy
      Ktoś z tego coś rozumie ???

      Lbx o ile wcześniej trochę rozumiałam Twoje emocje, baaa ... nawet napisałam
      coś o anielskiej cierpliwości, o tyle Twoje wyjaśnienie nie pasuje mi do
      zaistniałej sytuacji. Onkwe ? wink W historii naszego forum obrona czci i
      godności któregoś z uczestników wymagała już niejeden raz jakiejś reakcji
      intelektualnej admina. I co ? I nic ?
      Przypuszczam, że nie jesteś szczera. Chodzi tu raczej o Twoje urażone ambicje.
      „Onkwe” ? Sam nie pozostał dłużny. !!! A może by ich dwóch za drzwi,
      albo do drewutni ? ! Przydałby się neutralny tłumacz ... coktochciał powiedzieć.
      Kara dziecinna i niepoważna jak na f 40+.

      Wiele spraw dziejących się na forum jest dla mnie hmmm .... niejasnych. Nie
      wiem jak sobie z tym radzą "nowi" uczestnicy. Może to wszystko ignorują i ...
      mają rację.

      Mark kiedyś wspominał, że poza forum toczy się równorzędne "życie" uczestników,
      którzy tworzą ze sobą jakąś nić porozumienia. Często objawia się to zmową
      milczenia. Sam również wikła się w jakieś intrygi. Zrezygnował z adminowania
      tego forum podając powód: choroba żony i obciążenia licznymi zajęciami m.in.
      podjęciem nauki; zaś teraz pisze o swoich zawiedzionych wizjach.... !!! co to
      wszystko znaczy !!!
      Em-em - zawsze symbolicznie zaznacza się na forum. Pamiętam, że tylko raz czy
      dwa zwiększyła aktywność. Wprawdzie na forum jej udział niewidoczny, kiedyś
      dużo czasu poświęcała przy stronie www.
      Teraz jej jednak nie rozumiem – pisze: „siedzi cicho, bo na własnej
      skórze ... „ Kiedygdziejak ?
      Zresztą co za różnica skoro i tak Niktnicniewie ?
      Do obrażonych i urażonych, do tych co odeszli i zawiesili się chwilowo ...!!!
      - Czy My, którzy tutaj pozostali - mamy twardszą skórę, a może nasz poziom
      intelektu jest już taki niski ?
      Zaczynam dostawać kompleksów crying((
      • em_em Re: Ew 28.12.04, 14:17
        ewelina10 napisała:

        > Em-em - zawsze symbolicznie zaznacza się na forum. Pamiętam, że tylko raz czy
        > dwa zwiększyła aktywność. Wprawdzie na forum jej udział niewidoczny, kiedyś
        > dużo czasu poświęcała przy stronie www.
        > Teraz jej jednak nie rozumiem – pisze: „siedzi cicho, bo na własnej
        > skórze ... „ Kiedygdziejak ?

        parę razy przychodziło mi już do głowy żeby zapisywać "rzeczone" posty i wątki,
        żeby się w razie takich wątpliwości "podeprzeć" konkretem, ale zaraz potem
        uznawałam że to chore smile
        mimo że naprawdę nikogo nie próbowałam pouczać, a tym bardziej "nawracać" -
        wyrażałam jedynie swoją szczerą opinię, do czego jak mi się wydawało służy
        forum - zostałam niejednokrotnie nazwana "świętojebliwą słuchaczką ojca
        Rydzyka", "ciemnogrodem", "kołtuństwem" a jednokrotnie "dewotką" (żeby było
        śmieszniej, antagoniści akurat byli zgodni)

        no to po co się odzywać ? udawać kogo innego nie chcę



        • ewelina10 Re: Ew 28.12.04, 14:52
          Były już tu wiersze i piosenki po (nie)polsku.... smile))
          hy hy hy ... Lbx wątek cieszy się bynajmniej dużym zainteresowaniem.

          tiiia ... przypomniał mi się aforyzm Kisiela, wyszukałam go w wyszukiwarce smile

          Tylko rewanż natychmiastowy jest prawdziwym rewanżem - każdy inny rewanż, jako
          uzyskany w nowych okolicznościach psychicznych, nie jest już ogniwem w łańcuchu
          tej samej sprawy, lecz nowym, odrębnym fenomenem. Zemsta nie natychmiastowa nie
          jest zemstą - dlatego nie warto hodować nienawiści, której nie mogliśmy
          wyładować natychmiast.
          • instant Re: Ew 28.12.04, 15:31
            Innymi slowy: kto ma cos do powiedzenia niechaj mowi teraz, albo zamilknie na
            wieki? smile) To jak? Otwieramy nowy, jubileuszowy watek i robimy kolejna
            setke? smile)
            • ewelina10 Re: Ew 28.12.04, 15:49
              hmmm ... powiedzieć co miałam to i powiedziałam ...chyba teraz juz zamilknę wink
              Ale na "End" to jeszcze jeden aforyzmek Kisiela smile))

              Każda przesada staje się swoim przeciwieństwem - nadmiar swobodnej informacji
              na przykład prowadzi do zobojętnienia i zaniku reakcji.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka