Dodaj do ulubionych

Sprawy organizacyjne

08.02.05, 20:57
Wszystko o organizacji, dzialaniu i nowych projektach.
Obserwuj wątek
    • jej_maz Re: Sprawy organizacyjne 08.02.05, 20:59
      Ok, Panie i Panowie. Mam propozycje, ktorej celem nie tylko odciazenie adminow
      od monitorowania wszystkiego i ciagle, ale przede wszystkim zwiekszenie Panstwa
      odpowiedzialnosci za forum. Ta odpowiedzalnosc uczestnikow, pozwoli mi
      skoncentrowaniu sie nad strona (ktora stanie sie waznym elementem forum) jak
      rowniez da mi szanse na znalezienie czasu na zycie realne wink Bedziecie mieli
      Panstwo wiekszy wplyw na charakter forum i - co nie jest bez znaczenia w
      kontekscie ostatnich wydarzen - potencjalne problemy beda mogly byc
      rozwiazywane "lokalnie" bez mojego udzialu.

      Oto co mam na mysli;

      Jest wiele tematow ktore mozna okreslic mianem "stalych", takich jak KNM,
      Dzisiajki, Herbata, Kawiarenka, Sport, Zwierzaki, Kuchnia, plus kilka innych,
      ktore w tym momencie mogle przeoczyc a sa na pewno - tak jak o Sztuce czy o
      Poradach Komputerowych czy Fotografii. Widze tez, ze powstaja nowe, ktore maja
      potencjal na stanie sie cyklem, jak Kacik Politykiera czy Mordownia a wiem, ze
      kilka nastepnych az prosi sie o utworzenie wink Chcialbym, aby kazdy z tych
      tematow, mial wlasnego moderatora. Osoba ta (lub mala grupa), bedzie
      odpowiedzialna za rozwoj, porzadek ale co najwazniejsze i za charakter tematu.
      Niestety, nie mam mozliwosci technicznych aby dac uprawnienia admina tylko do
      jednego tematu, a nie chce aby za duzo osob mialo prawa do wycinania wpisow (z
      wiadomych wzgledow; patrz album), dlatego tez w sytuacjach, gdzie moderator
      tematu uzna ze dany wpis powinien byc usuniety, zarzada tego odemnie lub EmEm.
      Ani ja ani EmEm nie bedziemy podwazac takich decyzji.

      Przyznam, ze mam pewne typy.

      Dzisiajki sa tematem LX i Mammaji. Tutaj jednak pewna propozycja modyfikacji;
      wszyscy znamy ich zaangazowanie w sprawy spoleczne. EmEm dala pomysl porannego
      przegladu pracy...
      KNM to pomysl ML, aczkolwiek uwazam, ze to Wywrot udowodnila ze jest prawdziwym
      Nocnym Markiem. Nie wyobrazam sobie jednak nikogo innego prowadzacego
      Kawiarenke i Zwierzaki jak wlasnie MarieLudwike.
      Sprawy kulinarne to Dado, Verbana zaoferowala sie wspolpracowac z Bodzio przy
      albumie.
      Sky to komputerowy guru i bede go prosil o pomoc przy pracach na stronie.
      Herbata to bez watpienia Wedrowiec. Tutaj uwaga; Wedrowiec przeniosl ten temat
      na A40. Zapraszam ja do kontunuowania go u nas - jezeli ja to nie zainteresuje,
      prosilbym wszystkich tutaj o uszanowanie jej "prawa wlasnosci" i uznania tego
      na naszym forum jako zamknietego.
      Wiele innych typow na moderatorow narzuca sie samo, niemniej jednak chcialbym,
      aby Panstwo wypowiedzieli sie na temat samej ideii i ewentualnych typow.

      Zdajemy sobie sprawe, ze takia odpowiedzialnosc za watek nie moze stac sie baza
      wypadowa do atakowania innych, ale tu uwazam, ze wszyscy rozumiejac dobro fourm
      sprawia, nawet herbatki beda nie tylko milsze, ale i ciekawsze.

      Co sadzicie?
        • verbena1 Re: Sprawy organizacyjne 08.02.05, 21:29
          Podoba mi sie, demokratyczne forum czyli wiecej osob odpowiedzialnych za calosc.
          Do stalych watkow dodalabym Okno - piekny watek Terem no i pogaduszki -
          Jutki,ktore zadomowily sie juz na forum.
          • jej_maz Re: Sprawy organizacyjne 08.02.05, 22:11
            Dokladnie Verbana i moje uklony dla Jutki i Terem. Tak jak pisalem - chce aby
            wszyscy w tej sprawie sie wypowiedzieli i przedstawili swoje uwagi. Chcialbym
            rowniez podkreslic, ze rozmawiamy tu o watkach stalych, ktore dzieki swojej
            specyfice, sa ciagle obecne. Nie oznacza to, ze cale fourm zostanie podzielone.
            Reszta bedzie tak spontaniczna jak tylko to bedzie mozliwe.
                • jej_maz Re: Sprawy organizacyjne 09.02.05, 01:33
                  Ciesze sie za tak pozytywna i szybka reakcja smile Jestem przekonany, ze takie
                  wspoltworzenie plus odpowiedzialnosc za kawalek, tylko dobrze skonczy sie dla
                  calosci.

                  A wiec mamy juz;

                  Jutka - Pogaduchy
                  Ada - Watek Pozytywny
                  Lx - Dzisiajki

                  Przyrzekam nie wtracac sie do najmniejszych decyzji dotyczacych prowadzenia
                  tych tematow. Obiecuje, ze bede jedynie gosciem aby porozmawiac, ale dostosuje
                  sie do regol jakie tam beda panowac. Zycze powodzenia w rozwoju wink
                  • jej_maz PS 09.02.05, 01:45
                    Tak osobno bo nie mam pewnosci czy dobrze rozumiem - czy Verbena deklaruje
                    swoja chec do prowadzenia albumu z Bodziem? Rozumiem, ze Bodzio juz wyrazil
                    swoja gotowosc.

                    A ML? Czy mam rozumiec to ze zgadzasz sie gospodarzyc w Kawiarence i
                    weterynarzyc wink) Zwierzaki?

                    Mam nadzieje ze jutro cos dodamy do listy.
                      • jej_maz Re: PS 09.02.05, 04:24
                        W tym samym czasie co Ty, Jutka w Dzisiajkach kategorycznie odmowila "unocnic"
                        pogaduchy wink Tak swoja droga to ciesze sie i dzieki jej za taka reakcje, bo
                        bardzo bym chcial aby wszyscy wrocili na stare smieci, bo po cholere sie dasac,
                        jak w kupie razniej. Ciagle wierze ze do tego dojdzie i KNM wroci na swoje
                        miejsce. Poczekajmy jeszcze troche.
                        • jej_maz errata 09.02.05, 04:37
                          Oj - ide spac bo juz naprawde nie wiem co pisze; wpis Jutki byl nie na
                          Dzisiajkach a tutaj;
                          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=12248&w=20398082&a=20398476
                        • marialudwika Re: PS 09.02.05, 09:52
                          Chcialam zwrocic uwage,hm,ze ja zalozylam KNM i bywam w nim smile))
                          A co do Kawiarenki i Zwierzakow to te ostatnie zalozyla kedys Ewelina!!
                          Ale nie bede walczyc o nic,co przydziela to przydziela!Fakt,ze bez Wywrot
                          smutnawo!
                          ml
                    • verbena1 Re: PS 09.02.05, 12:41
                      Juz wczesniej zadeklarowalam pomoc w Albumie ale powtorze jeszcze raz,
                      oczywiscie, chce pomoc Bodziowi. W sprawach technicznych nie jestem mocna ale
                      wszystkiego mozna sie nauczyc.
        • jej_maz Re: Sprawy organizacyjne 09.02.05, 19:58
          Proponuje system, w ktorym nikt nie powie ze admin jest winny za brak, czy zla
          reakcje w danym temacia. Admin nie moze byc wszedzie, moze wiec nie znac
          szczegolow czy niuansow ewentualnego konfliktu i podjac zla decyzje. Celem
          nadrzednym jest spojnosc forum. W razie draki na temacie to w najgorszym
          przypadku powstana alternatywne Dziesiajki czy inne Marki a nie cale
          alternatywne foum - inna skala problemu. Nie mianuje a podalem przyklady i
          dzieki tym, ktorzy przejmuja inicjatywe rozumiejac idee.
          • bodzio49 Re: Sprawy organizacyjne 09.02.05, 20:27
            Witam.
            Dzięki za zaufanie. Już się wstępnie organizujemy z verbeną w albumie.
            zacznę więc już rozsyłać zaproszenia. Na razie do byłych członków.
            Czy ktoś może kryje się jeszcze ze swoimi zdolnościami informatyczno-cyfrowo-
            plastycznymi smile i chciałby się poudzielać w albumie?
    • jej_maz Re: Sprawy organizacyjne 16.02.05, 20:57
      Dwie sprawy;

      Nie slysze protestow (oprocz jednego, ale z formu to podobnie jak z winem wink)
      uznajemy wiec, ze mamy tych co rzadza tematami. Poszedlybym nawet dalej; kazdy
      kto zaklada nowy watek, powinien byc odpowiedzialny za niego. Admin bedzie
      jedynie interweniowal w sytuacji, gdzie dany temat jest ewidentnym miejscem na
      niewybredne ataki skierwowane przeciw komus innemu a autor nie robi nic w
      kierunku zalagodzenia konfliktu. Interwnencja ta bedzie tylko na wniosek osob,
      ktore uznaja ze jest potrzebna. Co sadziecie?

      Uwazam, ze pozwoli to na calkowita swobode i partycypacje wszystkich w
      utrzymaniu charakteru forum.

      Powyzsze wiaze sie z durga sprawa;

      Nie mam mozliwosci czestego zagladania do Panstwa i sprawdzania emaili,
      dlatego - w razie naglej potrzeby - prosze o uzywanie adresu haciam@yahoo.com.
      Jest on na ciaglym podgladzie i moge odpowiedziec prawie natychmiast.
    • jej_maz Re: Sprawy organizacyjne 10.03.05, 02:09
      Jak juz wspomnialem, chce, aby jak najwiecej osob bylo zaangazowanych w prace
      przy forum i stronie. Pamietacie nasze sondaze? Niebawem wroca do zycia, jako
      ze jest ktos, kto podobnie jak PIX zajmnie sie ich administracja. Szczegoly juz
      w krotce.
    • jej_maz Re: Sprawy organizacyjne 19.03.05, 20:57
      Jedna dodatkowa sprawa. Chcialem wstawic w czolowce naszego forum linki do for
      uczestnikow, ale sprowokowalo to uwagi, ze jestem tendencyjny i ze wstawiam
      jednych a nie chce innych, ze inni maja ale nie chce itd itp. Sprawa zostaje
      rozwiazana stosunkowo prosto; nie bedzie zadnych inncych linkow oprocz tych
      dotyczacych naszego forum bezposrednio.

      Uklony dla wszystkich
    • jej_maz Re: Sprawy organizacyjne 09.10.05, 03:15
      "Zgadalem" sie dzisiaj na gg z dawno "nie czytanym" forumowiczem. Na pytanie
      czemu milczy, uzyskalem odpowiedz, ktora mi samemu od baaardzo dlugiego czasu
      tez chodzila po glowie. Jestesmy grupa, spotykajaca sie od dlugiego (na warunki
      wirtualne) czasu, znamy sie niezle, a juz na pewno lubimy wszyscy niezaleznie
      od pogladow czy indywidualnych sympatii czy antypatii... jak juz ktos tu
      napisal; taka wirtualna rodzinaka z wszystkimi przyjemnosciami jakie w rodzinie
      sie spotyka. Chodzi o to, ze ciagle pojawiaja sie jakies nowe nicki, ktore nie
      koniecznie naleza do nowych gosci. Jest to meczace i niejednokrotnie po prostu
      zniecheca do dalszego udzielania sie, a juz na pewno zle wplywa na wzajemne
      zaufanie. Przyznam, ze chodzi mi po glowie wiele pomyslow, ktore powinny zrobic
      nasza zabawe ciekawsza a nasze kontakty bardziej interesujace. Co sadzicie o
      zamknieciu forum, gdzie czytac moze kazdy ale pisac jedynie osoba z dostepem?
      Glosno mysle i to na goraca po tej rozmowie, ale przyznam, ze daloby nam to
      wieksze mozliwosci i szczersze kontakty. Nie znaczyloby to wcale ze nie chce
      nowych uczestnikow - przeciwnie; witam szczerze wszystkich ale przy takim
      rozwiazaniu, mialbym mozliwosc zadania pytania chetnemu do dolaczenia sie
      nowemu nickowi bez zadnego potwierdzonego wyszukiwarka stazu (z zagwarantowana
      dyskrecja) o forumowa przeszlosc i intencje. Raz jeszcze; taka mysl na goraco.
      Co sadzicie?
        • witekjs Re: Sprawy organizacyjne 09.10.05, 07:05
          Witaj dawno nieczytany Marku i Jutko.
          Ja tez jestem za.
          Kiedyś, dawno takie nicki, dla Was rozpoznawalne i akceptowane, mocno
          zniechęciły mnie do udzielania się.
          Pozdrawiam.
          Witek }:-})=
                • antyproton Re: Sprawy organizacyjne 09.10.05, 11:42
                  Jako antyproton fizjologicznie nie moge byc "za" smile
                  Wg mnie jest to jakies utrudnienie dla nowych chcacych sie dolaczyc .
                  I takie "niedzisiejsze" w erze otwartosci do wymiany informacji .
                  Mysle , ze mamy inna bron aby oprzec sie atakom wrogiej dywersji wink))
                  Przynajmniej zostawmy im zastepczego nicka zeby bylo mozna od razu cos
                  napisac , a nie po paru dniach jak juz temat jest nieaktualny .
                  Chyba jest cos takiego na innych forach ?

                  Ale jako zagorzaly wink popieracz demokracji dostosuje sie do postanowien
                  wiekszosci .
                  Jezeli zostane zaproszony , off course .

                  liberte , fraternite , ugualite !

                    • lucylla Re: Sprawy organizacyjne 09.10.05, 13:49
                      Jej_mezu, mylisz sie i to bardzo!
                      Najlepszym przykladem jestem ja.Napisalam tu cos jako Light-As-Air i juz wiecej
                      nie moge , bo podaje zle haslo!Malo tego! Jeden z uczestnikow tego
                      forum "sprawdzil", ze ja i Ertes jestesmy ta sama osoba. Jest to kompletna
                      bzdura!
                      Najpierw piszesz,ze uczestnicy tego forum to jak rodzina itd, a nastepnie
                      lubudu piszesz, ze " ciagle pojawiaja sie jakies nowe nicki, ktore nie
                      koniecznie naleza do nowych gosci".Posadzasz piszacych tu stalych uczestnikow
                      nie majac ZADNYCH dowodow na to. Znam to forum od baaardzo dawn i zareczam Ci,
                      ze nigdy nie pisze tu regularnie. Wiem, ze masz jakis problem bo ciagle o czyms
                      tu marudzisz. Wiem tez, ze to co tu piszesz nie jest przyjmowane z aplauzem,
                      ale przetrzyj oczy. Kazdy kto Cie krytykuje podpisuje sie wlasnym nickem.
                      Ciagle kogos o cos posadzasz tylko dlatego, ze moze JEDNA (wszystkim dobrze
                      znana osoba)pisze pod zmienionym nickiem. Nie ladnie, oj nie ladnie.Przepros
                      ich za to i wymysl jakis nowy "powod" zeby to forum zamknac.

                      pozdrawiam i przepraszam, ze sie wtracam

                      To jestem JA, a nie Ertes
                      • archivario Re: Sprawy organizacyjne 09.10.05, 15:14
                        1. zalozyl forum jej maz ? To ma prawo z nim robic co mu sie podoba !
                        2.Lucylla,ty jestes Ertes,pewnie tak wymyslil maniak skynews !
                        3.zamknac forum z ponizszego powodu albo zabanowac tego typa.
                        4.Za miesiac mam urlop,znajde czas by wnioskowac za wykluczeniem skynews z
                        portalu GW.Powod: zagrozenie dla poufnosci danych osobowych.Posiadam wszystkie
                        wpisy w ktorych grozi innym forumowiczom ujawnieniem danych.
                      • jan.kran Re: Sprawy organizacyjne 09.10.05, 15:15
                        Nie chodzi przecież o zamknięcie foru, tylko zmianę statusu.
                        Ja nie wiem kto pod jakimi nickami kilkoma pisze i nie ma to dla mnie znaczenie
                        ale nie jestem tak bardzo z tym forum związana.
                        Jeżeli kilka osób może wpuszczć na forum półowtarte to może to iść sprawnie i
                        nikt nie odczuje dyskomfortu.
                        A jeżeli Marek jako admin odebrał sygnał że taka potrzeba istnieje to uczciwie
                        postąpił poddając tę propozycje pod dyskusję.
                        Kran.
                      • jej_maz Re: 09.10.05, 17:53
                        smile)))) Akurat ten styl i ton poznam wszedzie i zawsze. Nie potrzebne mi sa
                        dodatkowe informacje typu "Znam to forum od baaardzo dawn i zareczam Ci,ze
                        nigdy nie pisze tu regularnie", lub podkreslanie pewnych slow piszac je z duzej
                        litery. Dziekuje, ze zwrociles mi na siebie uwage.

                        I jeszcze jedno; na pewno nie jestes Ertesem, oj, na pewno; za duzo ci do niego
                        brakuje smile))
                        • mantra1 Re: 09.10.05, 18:24
                          jej_maz napisał:

                          smile)))) Akurat ten styl i ton poznam wszedzie i zawsze. Nie potrzebne mi sa
                          > dodatkowe informacje...
                          ****
                          Ano wlasnie...znam, wiem, ale nie powiem. Juz kiedys cos takiego przerabialismy
                          i chyba Ewelina moze najwiecej powiedziec na ten temat, bo to ona doznala
                          najwiecej przykrosci w wyniku takich nieodmowien, czy wowczas raczej pomowien.
                          Zastanawiam sie, czy w takich przypadkach nie byloby lepiej przemilczec swoich
                          domyslow, albo wywalic kawe na lawe, jesli mamy absolutna pewnosc, i zerwac
                          publicznie Igrekowi maseczke Iksa. Ale to tez tylko w wyjatkowych wypadkach.
                          Uwazam, ze podobnie jak kazdy ma prawo do rozstan i powrotow na forum bez
                          podania przyczyn, tak samo dopuszczalna jest zmiana "twarzy", czy nawet
                          pogladow, o ile oczywiscie nie jest to maska przywdziana ad hoc wylacznie po to,
                          zeby komus dokopac, czy wywolac tu jakas niepotrzebna awanture.
                          • jej_maz Re: 09.10.05, 18:33
                            Wlasinie o to "ad hoc" biega... ale co tam... najwazniejsze ze Ty tu zagladasz.
                            Pisze to baardzo szczerze, a jak jeszcze namowisz pozostalych na zagladanie to
                            juz bedzie najlepszy Thanksgiving ever!
                            • mantra1 Re: 09.10.05, 18:52
                              Lejesz miod na moje serce, Szefuniu. Wspanialego Thanksgivingu Ci zycze, chociaz
                              nie wiem, czy jestem w stanie spelnic Twoje oczekiwania smile))
                              Napisales:
                              >>Ja czasami gryze sie w jezyk jak ktos mi mowi cos od serca a nie jestem pewien,
                              czy to na przyklad nie ktos, kogo znam od wiekow (internetowych), poniewaz moja
                              odpowiedz bylaby jednak inna niz do kogos, kto nie wiem z kim mam do czynienia
                              i atak jest ni z gruszki ni z pietruszki.<<
                              ****
                              I tu sie nieco roznimy (cale szczescie, ze potrafimy sie roznic pieknie), bowiem
                              mnie jest dokladnie wszystko jedno, czy poglad, z ktorym sie nie zgadzam
                              reprezentuje skadinad znana mi i mila memu sercu osoba ze stalego skladu forum,
                              czy tez jakas efemeryda z nickiem "ad hoc", czy forumowy nowicjusz z zamiarem
                              zasiedzenia sie tu na dluzej. Tak samo jest mi wszystko jedno, czy atakuje mnie
                              personalnie przebrany forumowy bywalec, jakas "swieżynka", ktora poczytala sobie
                              moje wpisy i zapalala do mnie nagla antypatia, czy ktos z otwarta przylbica.
                              Wtedy dokladnie tak samo "strzelam z biodra", albo ignoruje, w zaleznosci od
                              spolecznej szkodliwosci czynu smile)
                              • jej_maz Re: 09.10.05, 19:21
                                Dzieki i nawet nie wiem za co bardziej; za tego szefuncia z duzej litery, za
                                ten miodzik na Twoim serduszku, czy za ten wspanialy Thanksgiving wink)))

                                OK - wyobraz sobie ze Ty mi napiszez ze jestem nudny a ja Ci odpisze ze jestes
                                wulgarna kobieta (nawiazuje tu do czegos). Jestem przekonany, ze w nastepnych
                                wpisach (bo na pewno beda nastepne) wyjasnimy sobie co nas sklonilo do
                                napisania czegos takiego. Jezeli jednak takie cos spada na kogos niejako z ni z
                                tad ni z owad (ort?) od kogos nieznajomego to albo ignorujesz albo probujesz
                                dac szanse na bardziej kulturalne umotywowanie albo po prosu kazesz mu sie
                                wybrandzlowac. Obserwuj a z pewnoscia zauwazysz o czym mowie... ignorowanie
                                kobiety wulgarnej juz nastapilo, ale tu zdziwienia nie ma; adresatka jest
                                kobieta z klasa, czego autorowi komentarza brakowalo. Rozumiesz co mam na
                                mysli? Jakos trudno mi uwiezyc, ze az tylu nowych czeterdziestolatow znajduje
                                droge do naszego forum...

                                Wiem ze niemalze niemozliwym jest odezwanie sie wszystkich "starych" bywalcow,
                                ale czyz nie byloby fajnie chociaz raz wlasnie w Thanksgiving? Tak sobie
                                marze wink
                                • mantra1 Mark 09.10.05, 22:18
                                  jej_maz napisał:

                                  > OK - wyobraz sobie ze Ty mi napiszez ze jestem nudny a ja Ci odpisze ze jestes
                                  > wulgarna kobieta (nawiazuje tu do czegos). Jestem przekonany, ze w nastepnych
                                  > wpisach (bo na pewno beda nastepne) wyjasnimy sobie co nas sklonilo do
                                  > napisania czegos takiego. Jezeli jednak takie cos spada na kogos niejako z ni
                                  z tad ni z owad (ort?) od kogos nieznajomego to albo ignorujesz albo probujesz
                                  > dac szanse na bardziej kulturalne umotywowanie albo po prosu kazesz mu sie
                                  > wybrandzlowac. Obserwuj a z pewnoscia zauwazysz o czym mowie...
                                  ****
                                  Przepraszam, ze dopiero teraz odpowiadam, ale oderwaly mnie od kompa sprawy
                                  najwyzszej wagi politycznej smile)
                                  Ok, Marku, a co powiesz, jesli taki nick "bez forumowej przeszlosci" zaatakuje
                                  Cie w sposob chamski, opierajac swoj atak na dosc konkretnych i calkiem
                                  prawdziwych informacjach, ktorych udzieliles niegdys na forum, gdzie podobno
                                  pisuja tylko "sami swoi"? Bo ja nie wierze, zeby komus z zewnatrz chcialoby sie
                                  siegac do postow np. sprzed roku, czy dwoch w ktorych taka informacja zostala
                                  forumowiczom przekazana. Wniosek z tego mozna wyciagnac tylko jeden i zadne
                                  zamykanie, czy polotwieranie forum nic tu nie da. Uznajmy, ze kazdemu z nas
                                  czasami moga zwyczajnie puscic nerwy, nie kazdy ma odwage "stracic twarz" i w
                                  ogole nie jestesmy tu gronem "primi inter paris", elita czy panteonem swietych,
                                  tylko zwyklymi, ulegajacymi dobrym i zlym emocjom ludzmi.
                                  • jej_maz Gosiu 10.10.05, 15:04
                                    Jedynie potwierdzasz tym przykladem potrzebe regulacji! Toz to caly moj (w
                                    zasadzie ja tylko przekazuje) argument; jestem zawsze gotow zrozumiec i
                                    zaakceptowac fakt, ze kogos nerwy czy inne emocje poniosly (tez przeciez
                                    swietym nie jestem) ale nigdy nie zgodze sie iz przy naglym wzroscie uczuc do
                                    kogos usprawiedliwiona byloby potrzeba tworzenia nowego nicka, aby moc
                                    powiedziec komus dwa slowa lezace na watrobie.
      • skiela1 Kolko 09.10.05, 17:57
        jej_mezu,jezeli chcesz stworzyc kolko wzajemnej adoracji to nic nie stoi na
        przeszkodzie,Twoje forum,Twoja wola.Mozesz stworzyc cos w rodzaju podforum
        zamknietego, tylko dla zaproszonych 40-tek piszacych przez jakis czas na forum
        40+.Na S@lonach sie sprawdzasmile wiec dlaczego nie tu?
    • terem Re: Sprawy organizacyjne 09.10.05, 16:01
      Trochę zamknąć forum? Proszę bardzo, ale czy korzyści przewyższą ew. straty,
      czyt. brak dostepu dla nowych, ciekawych osób. Moje odczucia są takie, że jeśli
      przez te perę lat udało się nam pozbywać trolli i wrogiej dywersji, to jest
      szansa, że będzie się to udawać nadal. A poza tym, kiedys próbowałam wejść z
      portalu gazety do forum40+, tak "na piechotę", wiecie, to jest praktycznie
      niemożliwe. Nikt, kto z zewnątrz chciałby do nas, tak przypadkiem dotrzeć, nie
      jest w stanie tego dokonać, no, tak bez większego wysiłku. My już i tak
      jesteśmy dosyć głęboko "ukryci". Trzeba jeszcze bardzie?
      • mantra1 Re: Sprawy organizacyjne 09.10.05, 17:31
        A ja sie zastanawiam, dlaczego wlasnie teraz mielibysmy rozwazac taka opcje.
        Przeciez bywaly juz o wiele gorsze chwile w zyciu tego forum, inwazje roznych
        trolli, skakanie sobie do gardel i jakos to przetrwalismy. Antagonisci
        przestrzegaja niepisanych paktow o nieagresji (wiem, co mowie wink), a ze od
        czasu do czasu ktos komus wetknie szpile, czy ostro zapolemizuje, to chyba nic w
        tym zlego, a wrecz przeciwnie - swiadczy to o tym, ze coraz bardziej kazdy jest
        tu soba, ma wlasne zdanie i ma swiadomosc, ze nawet, jesli niektorym sie narazi
        to zawsze pozostanie u siebie i nie zostanie za to wykluczony poza margines
        przez jakies towarzystwo wzajemnej adoracji o jedynie slusznych pogladach. Czy
        nie prosciej zwyczajnie banowac rozne kobiety w lampasach, czy francuskie
        dominia, nie ograniczajac dostepu normalnym ludziom, ktorzy niekoniecznie
        wchodza tu dygajac grzecznie nozka od progu, za to moga wniesc cos ciekawego i
        calkiem nowego do naszych codziennych gadulek?
        • skiela1 Re: Sprawy organizacyjne 09.10.05, 17:42
          mantra1 napisała:

          >zy
          > nie prosciej zwyczajnie banowac rozne kobiety w lampasach, czy francuskie
          > dominia, nie ograniczajac dostepu normalnym ludziom, ktorzy niekoniecznie
          > wchodza tu dygajac grzecznie nozka od progu, za to moga wniesc cos ciekawego i
          > calkiem nowego do naszych codziennych gadulek?

          Oczywiscie,ze to jest najrozsadniejsze wyjscie.Czy "banowanie jest tak
          skomplikowane i pracochlonne?nie sadze.
      • no_no Re: Sprawy organizacyjne - w obronie "aktorów" 09.10.05, 20:22
        Cieszę się Terem, że widzę Cię coraz częściej na forum, i jak zawsze cenię
        za rozsądek i wyważone spojrzenie na sprawę. Jeśli mógłbym nieśmiało prosić,
        to bądź jednak częściej obecna fizyczniesmile. Lubię Cię czytać, chciaż pewnie
        różnimy się np. z racji płci, a może i jeszcze jakimiś innymi detalami?smile
        Wiem jednak, a może bardziej czujęsmile, że różnić się z Tobą, to musi być sama
        przyjemnośćsmile

        Swoimi paluszkamismile wyraziłaś dokładnie to, co myślę o utrudnianiu dostępu
        do forum innym osobom. Nie byłbym jednak sobąsmile, gdybym nie wtrącił "trzech groszy".
        Sprawy tzw. organizacyjne, czyli zamknąć forum, czy zostawić przymknięte drzwi,
        wracają jak bumerang od dawna. Jak wiemy, podobnie jest i na innych forach.
        Wiele z nich zamknęło swoje podwoje, kisząc się we własnym sosie.
        W tym momencie chciałbym powiedzieć, że np. ja nie wchodzę na żadne półotwarte
        czy zamknięte fora - bo cenię sobie przede wszystkim dopływ świeżego powietrza.
        Myślę, że nie jestem jakimś odosobnionym przypadkiem, że podobnie myślących
        jest więcej.

        Czyniąc forum półotwartym należałoby pogodzić się z tym, że wielu zrezygnuje
        z "pukania" pozostając "za bramą", a forumowe towarzystwo pozostawiając
        wzajemnej adoracji.

        Czytając to forum i uczestnicząc od dawna aktywnie w rozmowach, uważam,
        że jego największym zagrożeniem nie są przypadkowe trolle, czy najazdy
        "hunów"smile- mających przynajmniej odwagę podpisywać się swoimi stałymi nickami -
        ale niektórzy uczestnicy TEGO forum, przebierający się w różne szatki i maski
        tylko po to, by dokopać, ugryźć i upuścić jadu, celując oczywiście w tych,
        których bardzo nie lubią za poglądy, czy samą chęć do życia. Dlaczego nie mają
        odwagi robić tego we własnym imieniu? Dlaczego w wieku ponad 40-stu, czy nawet
        50-ciu lat bawią się w przebieranie? No cóż, tutaj bardzo pomocna byłaby medycynasmile

        Co do Skynewsa. Podzielam zdanie Archivario, że niestety, ten człowiek wydaje
        się największym zagrożeniem tego forum, szczególnie dla ludzi, którzy cenią
        sobie ponad wszystko swoją prywatność.
        Nic na to nie poradzę, że nie mam za grosz zaufania do ludzi prowadzących nawet
        najbardziej "święte" inkwizycje i organizujących "w imię zbożnych celów i dobra
        wszystkich", polowania na "czarownice". Aniołeksmile się znalazł.

        Pewnie, że z lekkasmile denerwuje mnie, gdy ta sama osoba (nie tylko fan-j23)-
        używa kilku nicków na jednym forum, i raz udaje kobietę, innym razem faceta.
        Rozchwiana psychika niektórych osobników nie powinna być jednak powodem,
        by zamykać się przed nimi "w czterech ścianach". Trzeba starać się ich oswoićsmile,
        chociaż zdaję sobie sprawę, że niektóre przypadki są nieuleczalne i nie poddadzą
        się już żadnej terapii. No i co ja "za to" mogę, że tacy też chcą żyć?
        Mam wybór - odpowiadać na ich listy, ignorować, lub całkiem zamilknąć.
        Hmmm, tylko to ostatnie raczej nie leży w mojej naturze.

        Już raz uczestnicy tego forum popełnili moim zdaniem kardynalny błąd, dzieląc
        się na dwa fora. Brakuje mi WSZYSTKICH pozostających "za ścianą". Podział tego
        forum jest porażką wszystkich jego uczestników. Nie dopuszczajmy do kolejnych.

        Nie zamykajmy przed nikim "drzwi", albowiem my wszyscy żyjemy w otwartym
        zakładzie psychiatrycznymsmile (Gdy znajdę więcej czasu, rozwinę może temat
        tego "zakładu", albo podam przynajmniej link do ciekawego artykułu)

        Nie szukam wrogów ani na tym forum, ani nigdzie indziej. Zdaję sobie jednak
        sprawę, że sami się znajdująsmile, bo mam "odwagę" głosić niewygodne dla kogoś
        poglądy, czy po prostu pisać otwarcie co myślę, używajac do tego tylko
        i wyłącznie jednego "imienia" - no_no.

        Powszechna miłość, to niestety utopia, podobnie jak i chrześcijańskie miło
        sierdziesmile Wykażmy może jednak chociaż trochę zrozumienia dla bliźnich
        zakładających z lubością różne "maski", gdy chcą koniecznie ugryźć lub upuścić
        chociaż gramsmile jadu - ukrywając swoją "sympatyczną" buziuchnę. Wybaczmy im, tak,
        po prostu. Pozwólmy im grać różne role na scenie w teatrze pod nazwą "Życie"smile
        Nie marnujmy ich "aktorskich" talentów... Apelujęsmile)

        P.S. Ponieważ ja w większości swoją działalność "epistolarną" traktuję
        z przymrużeniem oka, a forum nie traktuję jako swoistego rodzaju wirtualnego
        "domu", nie musicie brać sobie do serca moich uwag.

        Kłaniam się całkiem poważnie.

        no_no - "snob" smile
        • fedorczyk4 Re: Sprawy organizacyjne - w obronie "aktorów" 09.10.05, 20:42
          No-no Twoj post dal mi do myslenia. Co do Sky nie zgadzam sie z Toba ,mimo ze
          rzadko, albo moze raczej wrecz prawie nigdy sie z nim nie zgadzam. Z duzym
          zainteresowaniem czytam jego posty.Nie mowiac juz o tym ze kim ja jestem zeby
          sadzic innych kontrowersow,
          Na poczatku watku opowiedzialam sie zachowawczo za pol zamknieciem, teraz juz
          nie jestem tego taka pewna, moze masz racje ze nadmierny protekcjonizm i
          zachowawczosc moga forum wysterylizowac. Musze to przemyslec. Pisze od
          niedawna, moje doswiadczenia netowe sa zerowe i nie jestem pewna czy umialabym
          zdefiniowac w stu procentach moje oczekiwania w stosunku do forum jako
          istniejacego wirtualnie bytu. Ciesze sie ze jest, dziwne intruzje czasem mnie
          lekko destabilizuja, ale moze w sumie o to chodzi ze piszac na "forumch"
          dokonujemy aktu drobnej exhibicji i powinnismy o tym ciagle pamietac?
          • jutka1 Re: Sprawy organizacyjne - w obronie "aktorów" 09.10.05, 21:02
            Wlasnie "mi zezarlo" wpis bardzo podobny do Fed.
            sad

            No_no, plusy forum otwartego slusznie wymieniles.
            Minusy znamy.
            Tak, jak i plusy i minusy opcji polotwartej.

            Wprawdzie po Twoim wpisie tez pomysle, ale jedno musze napisac (jak napisalam
            przed chwila ale mi zezarlo). Ta forma komunikacji ma to do siebie, ze latwiej o
            nieporozumienia. Ironia czy zart czesto nie sa jako takie odbierane, zapomina
            sie czasem emotikonow.
            Miedzy innymi dlatego nawolywania do "wykluczenia" Sky'a z forum sa dla mnie
            niepowazne. Patrze, kto najbardziej nawoluje. "Dodatkowe" nicki.

            Swoja droga, ile _naprawde nowych_ nickow tu zaglada i zostaje? Na ile naprawde
            formula forum otwartego sie broni tym argumentem?
    • jej_maz Re: Sprawy organizacyjne 09.10.05, 18:00
      Podkreslam, ze tym razem rozmowa ta nie jest z mojej inicjatywy i obiecuje, ze
      sa to ostatnie rozwazania na ten temat. Przyznam, ze zycie admina takiego forum
      jak nasze jest bardzo latwe. W ostatnich wieeeelu miesiacach musialem
      interweniowac zaledwie cztery razy, a i to jedynie w sytuacjach gdy np; jakiejs
      kobiecie pochrzanily sie pasy, ktos sfrancuzial, ktos namawial do trzepania
      jakiegos tam kapucyna, a kolejne wcielenie znanego, niezrownowazonego jest zbyt
      latwe do rozszyfrowania, aby sie nim w ogole przejmowac. Motywacje jaka zostala
      mi przedstwione, daly mi jednak wiele do myslenia i jestem w stanie zrozumiec
      tych, co sa za. Przeciez jak juz pisalem; znamy sie dlugo i dobrze. Wielu z nas
      odwiedza sie i utrzymuje rozne kontakty pozaforumowe. Czyz nie jest to
      wspaniale? Przez jakastam internetowa zabawe spotkac dobrego kumpla? Tak czy
      inaczej na pewno nie chodzi to o troli typu mmagi czy wspomniana juz kobieta,
      ale bardziej o... nazwijmy to oczyszczeniem atmosfery we wlasnej rodzinie.

      Wracajac; nie mam najmniejszej mozliwosci aby zweryfikowac, czy dana osoba
      pisze pod jednym, czy kilkoma nickami. Bardzo znamiennym jest tu wpis Witka (a
      wiec juz druga osoba), ktory zwarca uwage na cos, co jednym nie przeszkadza z
      racji znajomosci wielu uczestnikow, ale ci co nie bardzo orientujac sie w
      niuansach, po prostu zniechecaja sie do uczestnictwa ze strata dla nas
      wszystkich. Wlasnie to jest powodem, ze w ogole podjalem ten temat. Poza tym
      jak pisze Mammaja; mnie tez brakuje tu wielu osob, aczkolwiek nie jestem
      pewien, ze ich tu nie ma ale wlasnie... pod innymi nickami. Nie wiem. Wiem, ze
      strasznie mi sie pycho rozjasnilo widzac Omeri, ktora (jestem przekonany) ma
      zbyt duzo klasy aby bawic sie w jakiekolwiek przelogowywnia. Gdzie jest Foxal,
      Emerytus, Ruda Kitka i wielu innych? Moze oni wszyscy tez maja podobne problemy
      z ustalaniem tozsamosci wspolrozmowcy jak Witek i po prostu sie nie odzywaja?

      Rozumiem, ze ktos pisze na innym forum pod innym nickiem i chce pisac u nas bez
      obawy "wyszukiwania" jako ze problemy poruszane u nas, nie koniecznie musza w
      jakikolwiek sposob byc zwiazane z tymi poruszanymi np; na forum miejskim danej
      osoby. Nie widze w tym najmniejszego problemu, ale ewidentnie jest problem, gdy
      np; osoba z ktora zwrocila mi uwage na ten temat, czy Witek, maja wrazenie, ze
      dyskutujac na jakis kontrowersyjny temat z kilkoma osobami, w rzeczywistosci
      tych osob jest mniej a jedynie nicki sie zmieniaja. Czy moze wlasnie to nie
      jest powodem ze wielu innych tez dalo sobie z nami spokoj? Tylko pytam.

      Czy zarzucam komus tu dwulicowosc? Moze nie az tak - rozumiem, ze rozne sa
      reakcje roznych ludzi na dane sytuacje i mnie osobiscie z pewnoscia by pomoglo
      (ze wzgledu chociazby na stara sympatie) wiedziec, ze pod danym nickiem pisze
      np; Wedrowiec, ktora az tak duzo zrobila dla naszego forum a nie ktos, kogo
      zupelnie nie znam.

      Raz jeszcze; rozmawiamy na ten temat ostatni raz i cokolwiek zostanie tu
      ustalone bedzie wiazace. Jak juz pisalem (a nie ja pierwszy porownalem nas do
      rodziny wink), nawet w najlepszej familii sa kuzyni, ktorzy najchetniej utopiliby
      jeden drugiego w lyzce wody, ale czy nie byloby lepiej widziec
      prawdziwa "twarz" (czyt; nick) i po prostu ignorowac, niz wdawac sie
      nieswiadomie w nie prowadzaca do niczego z racji wzajemnej antypotii rozmowy?
      Inaczej; czy nie oczysciloby to w wielu przypadkach atmosfery?
      • skiela1 Re: Sprawy organizacyjne 09.10.05, 18:09
        Czyli chodzi tylko i wylacznie o podwojna "tozsamosc"?Mielismy kiedys tu taki
        watek o naszych "nickach",niektorzy z duma mowili,ze maja kilka i to mnie wtedy
        bardzo zastanowilo.Doszlam nawet do wniosku(wtedy),ze za powaznie to forumowanie
        traktuje.Od zawsze mialalam i mam tylko jeden nicksmile
        Ale to nie jest powodem do zamykania forum,a jedynie stworzenie czegos
        dodatkowego jak ponizej napisalam.
        • jej_maz Re: Sprawy organizacyjne 09.10.05, 18:28
          Wiesz ze ja tez powaznie traktuje to forumowanie? I wcale mi z tym dobrze smile)
          Niech Bog broni jakakolwiek wzajemna adoracje. Zanudzilibysmy sie juz po paru
          tygodniach. Dlaczego jednak nie roznic sie ze wzajemnym respektem? Chodzi
          bardziej o to, ze jak np; Emerytus strzeli komus cos z biodra tak jak jest to w
          jego stylu, to wszyscy wiedza ze to on a nie ktos inny. Po prostu nikt nie mam
          najmniejszej watpliwosci, ze Emerytus byl, jest i zawsze bedzie Emerytusem. Ja
          czasami gryze sie w jezyk jak ktos mi mowi cos od serca a nie jestem pewien,
          czy to na przyklad nie ktos, kogo znam od wiekow (internetowych), poniewaz moja
          odpowiedz bylaby jednak inna niz do kogos, kto nie wiem z kim mam do czynienia
          i atak jest ni z gruszki ni z pietruszki.
          • archivario Re: Sprawy organizacyjne 09.10.05, 18:47
            Wiesz ze ja tez powaznie traktuje to forumowanie? I wcale mi z tym dobrze smile)

            a to widac !! kilometrowe epistoly,Dretwe przynudzanie ,nuuuuudny jestes
            czlowieku.ma sie chec zawolac , hallo tu ziemia !!
            • jej_maz Re: 09.10.05, 19:24
              Hmmm... masz racje; pisze czasami za duzo. Jakos nauczylem sie klepac szybo w
              te klawisze i czasami nie wiem kiedy przestac. Jest jednak na to lekarstwo; nie
              podoba sie albo za nudne, albo za dlugie... to po prostu nie czytaj... wolny
              kraj, nieprawdaz?

              A jako ufoludek widzac kto i co krzyczy z Ziemi, to omijam ja wielkim lukiem...
              nie lubie jak kobiety traktuje sie obcesowo.
            • skiela1 Re: Sprawy organizacyjne 09.10.05, 20:16
              archivario napisał:

              > Wiesz ze ja tez powaznie traktuje to forumowanie? I wcale mi z tym dobrze smile)
              >
              > a to widac !! kilometrowe epistoly,Dretwe przynudzanie ,nuuuuudny jestes
              > czlowieku.ma sie chec zawolac , hallo tu ziemia !!

              Przeciez nie musisz czytac.!
              Nie mam zawsze czasu na dlugie watki,ale sa dni,ze przysiade i czytam..te
              stare..te nowe.Niektorzy lubia tylko i wylacznie takie "jalowe" forumowanie.Dla
              mnie zmarnowany czas.Nawet jak sie z kims nie zgadzam to tez mnie to czegos
              uczy,sa watki "o wszystkim i o niczym"i bardzo dobrze,bo sa potrzebne,luz i
              swoboda,na takich watkach sa z reguly posty 1-2 zdaniowe.
              Roznorodnosc,ot co jest istotne.
              Jezeli Tobie pasuja tylko i wylacznie rozmowy o wczorajszym deszczu to jestem
              pewna,ze takich for nie brakuje,gdzie mozesz sie udzielac.
    • ewelina10 Re: Sprawy organizacyjne 09.10.05, 18:57
      NIe zmieniłam zdania - jestem przeciwna jakiemukolwiek zamykaniu forum na
      ćwierć czy na pól. Zrobisz jak uważasz. Trolli rzadko widuję, więc nie
      rozumiem zasadności pytania. Kiedyś już pisałam - co o tym sądzę - bez sensu
      jest powtarzania tego samego.

      Nie lubię kiedy ten temat powraca, w dodatku po trzech latach istnienia
      forum. Powstają przy tym jakieś niedomówienia – ktoś komuś coś powiedział
      przy okazji łatkę przykleił, bez merytorycznych argumentów bo i tak przecież
      nic nie można sprawdzić – kto to Zacz i pod iloma nickami występuje ? Ale
      często w domyśle "To ja się pytam – po cholerę jest pisać i wspominać w ogóle o
      tym ? ! Wymieniono tu parę osób „uczciwych” i „zidentyfikowanych” – jak mają
      się czuć Ci, którzy nie zostali wymienieni i w niczym nie czują się
      winni. ? !!!

      PS' Marku - każde działanie niesie ryzyko czyjegoś niezadowolenia.
      Rudakitka nie zaniechała pisania, tylko co jakiś czas deklaruje się, że
      odchodzi po czym wraca pod innym nickiem. NIe będę ich tutaj przytaczać (pisał
      już o nich No-no) bo jest ich zbyt dużo, a ona sama kiedyś na forum informowała
      o zmianach dwóch czy trzech. Pewno ma jakieś swoje powody. Czasami bywa z tym
      trochę zabawnie, ale w niczym mi nie przeszkadza. Nie zauważyłam by robiła tym
      komuś krzywdę smile
      • lablafox Re: Sprawy organizacyjne 09.10.05, 19:06
        Mi jest wszystko jedno, dostosuję się.czasami wkurza mnie taki atak ni z
        gruszki ni z pietruszki , na moją wypowiedź , lub osobę , kogoś kto jest
        podobno nowy i mnie nie zna, ale to są drobiażdżki w stosunku do realu.
        Ostatnio cicho na forum i prawie grzecznie(Wilku , nie wychodź z lasu, nie
        wywołuje cie).
        Zrobisz jak chcesz.
    • terem Re: Sprawy organizacyjne 09.10.05, 21:17
      No_no, zgadzam się z Twoja wypowiedzią. Nie rozumiem tylko jednego: skąd te
      Twoje zastrzeżenia , wręcz zarzuty do Sky? Wiesz o czymś, o czym nie wiedzą
      inni forumowicze? A może ja za mało i nieuważnie czytam to forum (to prawda, że
      mało...) Ale zaskoczona jestem opinią, że Sky jest dla forum zagrożeniem.
      Zawsze chętnie czytałam jego posty i nie dostrzegłam nijakich zagrożeń sad
      Proszę o wyjaśnienia, jeśli Ci to nie sprawi kłopotu.Pozdrawiam, T.
      • no_no Re: Sprawy organizacyjne 09.10.05, 21:33
        terem napisała:

        > No_no, zgadzam się z Twoja wypowiedzią. Nie rozumiem tylko jednego: skąd te
        > Twoje zastrzeżenia , wręcz zarzuty do Sky?
        (...)
        > Proszę o wyjaśnienia, jeśli Ci to nie sprawi kłopotu.Pozdrawiam, T.
        -----
        Wybacz Terem, że nie chce mi się tracić czasu na Skynews'a i szukać w archiwum
        wszystkich Jego listów, w których grozi innym uczestnikom forum.
        To tylko jeden z nich.
        ------
        skynews napisał:
        No tak, niektorym sie wydaje ze sa anonimowi w sieci i moga wrzucac co popadnie.
        Teraz jestem zajety - pozniej sie toba zajme mimo ze to klikanina na pol
        dnia.
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=12248&w=29507705&a=29596648------
        Myślę że szukanie innych Jego wypowiedzi w tym stylu, jak i dalszy komentarz,
        jest zbędny.


        • fedorczyk4 Re: Sprawy organizacyjne 09.10.05, 21:41
          No_no, Sky miewal wpisy agresywne, ale glownie wobec trolli na ktore reaguje
          wiceralnie(jak mi ktos powie ze to nie po polsku to sie nie obraze, bo nie mam
          pewnosci), to chyba nie jest powod zeby go wykluczac i atakowac. Dzialal dla
          dobra ogolu. W kazdym razie ja mam takie wrazenie.
          • no_no Re: Sprawy organizacyjne 09.10.05, 22:15
            fedorczyk4 napisała:

            > No_no, Sky miewal wpisy agresywne, ale glownie wobec trolli na ktore reaguje
            > wiceralnie(jak mi ktos powie ze to nie po polsku to sie nie obraze, bo nie mam
            > pewnosci) to chyba nie jest powod zeby go wykluczac i atakowac. Dzialal dla
            > dobra ogolu. W kazdym razie ja mam takie wrazenie.
            -----
            Co do "dobra" ogółu, pozwól, że pozostanę przy swoim zdaniu. Nie toleruję po
            prostu gdy ktoś - nieważne z jakiego powodu - grozi innym uczestnikom dyskusji.
            Gdy forumowicz narusza czyjeś dobre imię używając niewybrednych epitetów,
            czy słów uważanych powszechniesmile za obelżywe, wyjątkowo niecenzuralne
            i nieparlamentarnesmile - wystarczy, że admin odpowiedzialny za forum zabanuje
            gościa. Po co groźby? Wydaje mi się, że mogą one odstraszać co bardziej
            spokojnych ludzi, a trolli jedynie pobudzić do eskalacji złośliwych działań.

            I żeby było jasne. Nie jestem za usunięciem Skaynews'a z forum. Byłbym ostatnim,
            który chciałby pozbawić forum tak barwnej postaci, i osierocićsmile szereg Jego
            wielbicielek. Nie życzę tylko sobie, by ktokolwiek na tym forum groził innym
            jego uczestnikom naruszeniem ich prywatności poprzez chęć zdobycia naprzykład
            ich poufnych danych.

            P.S. Nie bronię w tym momencie Archivario. Nie domyślam się nawet, kto może kryć
            się pod tym nickiem. Jednego natomiast jestem pewien. To jest jakiś konkretny
            człowiek...tylko tyle i aż tyle...
    • bacik6 Re: Sprawy organizacyjne 09.10.05, 22:10
      Wydaje mi się, że każde ograniczenie, choćby częściowe, dostępu do forum,
      będzie działalo na jego niekorzyść. Jestem tutaj od niedawna i mało się
      udzielam, to prawda, ale i "starzy" forumowicze nie wnoszą wiele nowego. Nie
      jest to z mojej strony żadna złośliwość, daleka jestem od tego. Jeśli jeszcze
      utrudnimy dostęp tutaj świeżego "powietrza", to forum zacznie się kisić.
      Pozdrawiamsmile)
      • skynews Re: Sprawy organizacyjne 09.10.05, 23:43

        Dziekuje wszystkim gorąco za wszelką aktywność i poparciesmile))


        No_no - zajalem sie kiedys konkretnymi nickami tworzonymi ekstra tylko na kilka
        wpisow, zeby wiedziec, zeby miec potwierdzenie ze to ta sama osoba.

        "Naruszenie czyjejś prywatności" - nie ujawniam publicznie prywatnych danych.
        Wszystko mozna sprawdzic, potrzebny jest tylko odpowiedni sprzet i
        oprogramowanie - wymienialismy w tej sprawie doswiadczenia na forum
        "Komputery" - poczytaj jak chcesz.

        Nie grożę nikomu - przyrzekam tylko niekiedy i jak już to zawsze dotrzymuje slowasmile

        Co do kilku "nieparlamentarnych" slow - rzeczywiscie przyznaje ze nie nalezalo
        tak pisac, ale byly one skierowane do konkretnego nicka, ktory nie reaguje na
        inny jezyk.

        Moje wielbicielki - no coz, na forum mozna zdobyc prawdziwych przyjaciol.
        Pomagam bezinteresownie wielu ludziom poznanym na forum i mi rowniez wielu
        pomoglo, mozemy zawsze na siebie liczyc.
        Ucz sie No_no - miec wielu przyjaciol i moc cos dla nich zrobic jest naprawde
        wspaniala rzecza, o wiele wspanialsza od bla_blania i tzw. wyrazania pogladow.



        Co do meritum:
        jestem zdecydowanie za forum pol-otwartym i silna osobowoscia oraz charakterem
        Admina.
        Porownuje zawsze forum do ekskluzywnego salonu, w ktorym sa przyjaciele.
        Dyskutujemy, zartujemy, swietnie sie bawimy.
        Gdy nagle wchodzi ktos "obcy" nie powiedziawszy nawet "dzien dobry" i nie
        przedstawiajac sie ktotko, zaczyna sie "madrzyc"
        to powstaje w sposób naturalny pytanie "kto to jest i czego on chce ?"
        Jezeli do tego jeszcze "obcy" ten nie znajdujac aplauzu dla swojego "madrzenia
        sie" wchodzi za chwile z inna maska na twarzy to jest chyba normalna rzecza ze
        wsrod zgromadzonego towarzystwa dochodzi do turbulencji - niektorzy wychodza,
        inni milcza zniecheceni.

        "Doplyw swiezego i zdrowego powietrza" - swieze i zdrowe powietrze musi byc
        filtrowane aby rzeczywiscie bylo zdrowe.
        W innym przypadku mozna sie zachlysnac lub nawet dostac zapalenia plucsmile
        • bacik6 Re: Sprawy organizacyjne 10.10.05, 00:21
          Masz rację Sky, już dawno powinnam to zrobić. Nigdy nie czułam się na tym
          forum "u siebie". Zjawiam się na chwilę i znikam, to fakt. Ale nie prowadzę
          ożywionego życia forumowego w ogóle. Co do "dzień dobry" i przedstawienia się,
          to coś najwyraźniej przeoczyłeś. Nie przywdziewam masek, zawsze jestem sobą.
          Jeśli swoim "mądrzeniem się" komuś zrobiłam przykrość, to przepraszam. Nie było
          to moim zamiarem. Wychodzę. Jeszcze tylko mała prośba do admina - proszę usunąć
          zdjęcie mojego psa. Dziękuję.
          Pa!
        • archivario Re: Sprawy organizacyjne 10.10.05, 10:49
          No_no - zajalem sie kiedys konkretnymi nickami tworzonymi ekstra tylko na kilka
          wpisow, zeby wiedziec, zeby miec potwierdzenie ze to ta sama osoba.

          "Naruszenie czyjejś prywatności" - nie ujawniam publicznie prywatnych danych.
          Wszystko mozna sprawdzic, potrzebny jest tylko odpowiedni sprzet i
          oprogramowanie - wymienialismy w tej sprawie doswiadczenia na forum
          "Komputery" - poczytaj jak chcesz.

          Nie grożę nikomu - przyrzekam tylko niekiedy i jak już to zawsze dotrzymuje
          slowasmile


          I czym sie chwalisz zdziecinnialy kabotynie ? zaden sprzet Ci nie pomoze.A ja w
          slowa dotrzymuje i z GW wylecisz jak rakieta. I wlasnie ten Twoj wpis
          dolaczylem do zawiadomienia.samo zasieganie informacji poufnych,podlegajacych
          ochronie danych ,jest wykroczeniem.Nieujawnianie nie zmienia kwalifikacji.
        • no_no Re: Sprawy organizacyjne - Life i Style 10.10.05, 12:40
          skynews napisał:

          > No_no - zajalem sie kiedys konkretnymi nickami tworzonymi ekstra tylko na
          kilka wpisow, zeby wiedziec, zeby miec potwierdzenie ze to ta sama osoba.
          -----
          Do czego Tobie ta wiedza? Do szczęścia?smile Nie wyrosłeś jeszcze z krótkich
          harcerskich spodenek i lubisz bawić się w podchody?
          BTW - czy ktoś z forum upoważnił Cię do tropienia i ścigania wiatru
          w wirtualnym polu, czy sam nadałeś sobie takie upoważnienia prawem kaduka?
          -----
          > "Naruszenie czyjejś prywatności" - nie ujawniam publicznie prywatnych danych.
          > Wszystko mozna sprawdzic, potrzebny jest tylko odpowiedni sprzet i
          > oprogramowanie - wymienialismy w tej sprawie doswiadczenia na forum
          > "Komputery" - poczytaj jak chcesz.
          -----
          Nie poczytam, bo nie interesuje mnie taka wiedza, nie jest mi do niczego
          potrzebna. Nawet gdybym ją posiadł, nie śmiałbym nigdy wejść bez zaproszenia do
          czyjegoś "domu" tylko po to, by zdobyć poufne, prywatne informacje. Mam swój
          kodeks honorowy, który nigdy mi na takie obrzydliwe zachowanie nie pozwoliłby.
          ----
          • lablafox Re: Sprawy organizacyjne - Life i Style 10.10.05, 12:54
            No_no gwoli sprawiedliwości - nie tylko Sky ściga i tropi , więc albo albo -
            pretensje do wszystkich tropiących , albo do nikogo.
            To tak w ramach wolności i demokracji.
            Przypominam,że Sky onegdaj tropił wielonickowego trolla "bardzo umilajacego"
            nam forumowy żywot.
    • jej_maz Bacik 10.10.05, 03:40
      Z pelna stanowczoscia nie przyjmuje zadnego "odchodze" i odmawiam Twojej
      prosbie o usuniecie czegokolwiek Twojego z miejsc ktore administruje, jako ze
      uwazam iz te miejsca naleza tez i do Ciebie. Moze przy odrobinie staran z obu
      naszych stron poczujesz sie jednak bardziej "u siebie"? Zrobie wszystko z mojej
      strony, aby tak sie stalo - pomoz mi, prosze, wskazowkami.

      Co do samej reakcji, to przyznam bylem troche zgubiony i dopiero wpis Sky
      rozjasnil mi obraz - kolejny dowod, jak niedoskonala jest ta forma komunikacji,
      gdzie brak wizualnego kontaktu, odczytywania "jezyka ciala" czy intonacji
      glosu, wypacza sens a nawet (jak w tym przypadku) adresata.

      Co do meritum sprawy, to jako odpowiedzialny z woli ludu za rozwoj tego naszego
      virtualnego swiata, zrobie to, co w koncu uznam za najlepszym rozwiazaniem i
      mam nadzieje, ze kazda ze stron tak to zrozumie. Dodam tylko, ze z pewna doza
      zdziwienia przyjmuje opinie uczestnikow droga poza forum a nie tutaj, ale czyz
      nie jest to kolejny dowod na to ze jednak jest problem?

      Tyle oficjalnego, prasowego komunikatu a tak miedzy nami to... hmmm... nawet
      nie przypuszczalem ze wywolam tym az taka rozmowe. Zobaczymy co bedzie dalej.
      • archivario Re: fedorczyk 10.10.05, 10:40
        Musze to przemyslec. Pisze od
        niedawna, moje doswiadczenia netowe sa zerowe i nie jestem pewna czy umialabym
        zdefiniowac w stu procentach moje oczekiwania w stosunku do forum jako
        istniejacego wirtualnie bytu.


        No to pozostaje Ci tylko czytac,zbierac doswiadczenia i przemyslec !
            • mantra1 Re: Archivario 10.10.05, 15:07
              Pewnie, ze nie musisz i prawde mowiac g... mnie obchodzi skad nadajesz, ile masz
              lat, jaki masz nr buta, czy kolnierzyka. W rownym stopniu nie obchodzi mnie twoj
              IP i nie sadze, zeby komukolwiek by sie chcialo tracic czas, zeby cie namierzac.
              A jednak pokonalam ten pierwszy stopien do piekla, zeby zobaczyc, czy wystepy
              pod nickiem "archivario" na forum 40+ maja moze zwiazek z jakas osobista
              animozja, jaka zywi do ktoregos z jego uczestnikow. Otoz nie. Ogolnie dostepna
              wyszukiwarka (mam nadzieje, ze za jej uzycie nie groza sankcje w postaci wniosku
              o wykluczenie z portalu GW) wykazuje jednoznacznie, ze "ten typ tak ma".
              Wszelkie jego wypowiedzi nacechowane sa zjadliwoscia i niechecia do
              interlokutorow, zas "aport kapitalowy", jaki wnosi do dyskusji na roznych forach
              jest bliski, badz rowny zeru, podobnie jak i tu. Wsrod uzywanych przezen
              inwokacji "ty debilu" wydaje mi sie byc forma najlagodniejsza, pare postow
              zostalo usunietych, prawdopodobnie ze wzgledow cenzuralnych.
              Mysle, ze nie pozostaje nam nic innego, jak albo zaakceptowac te postac jako
              lokalne curiosum (bo na enfant terrible jest troche zbyt toporny), albo w trosce
              o co wrazliwsze nerwy - ignorowac.
              A do ciebie, archivario ponawiam swa prosbe: krytykuj, wyzlosliwiaj sie,
              spuszczaj pare z gwizdka, ale mow do rzeczy, bo jak dotad wydajesz z siebie
              tylko cos na ksztalt szczekania.
              • archivario Re: Archivario 10.10.05, 21:31
                jak na kobiete ,to jestes faktycznie i debilna i toporna oraz strasznie
                krzykliwa.I caly ten twoj wrzask to mizerny popis przed publika ,ktora olewa
                to co ich nie dotyczy.Bardzo prymitywna jestes.Klimakterium? Samotna ?
                Nieladna? Wasy ci rosna? Znajdz cos dla siebie,lub wszystko.
                • bodzio49 Re: Archivario 10.10.05, 21:47
                  Osobiście nie przeszkadza mi czy jakieś trole tu piszą i co piszą. Nie obchodzi
                  mnie też czy to nowi czy nowe wcielenia. Rzadko na to reaguję. Jeśli nie będzie
                  odpowiedzi na agresywne zaczepki nowych nieznanych nicków to nie będzie
                  problemu. Pojdą gdzie indziej wylewać żółć.
                  Ale widzę, że nie wszystkim to wychodzi smile
                • jej_maz Mantra 10.10.05, 21:48
                  Chyba wystrczy, co? To tak w nawiazaniu do mojego wpisu z 09.10.05, 19:21; nie
                  pozostaje nic innego jak trzecie rozwiazanie smile
                • mantra1 Re: Archivario 10.10.05, 21:49
                  1. Nie moge krzyczec, gardlo mnie boli. Za to ty szczekasz jak wkurwiony
                  ratlerek z za krotkim ogonkiem. Kompleks malego czlonka?
                  2. nie
                  3. nie
                  4. nie wiem
                  5. nie
                  6. juz znalazlam. Cos i wszystko, a ty?
                      • mantra1 Re: 10.10.05, 22:13
                        ej_maz napisał:

                        > Ale do mnie sie jeszcze usmiechniesz raz na jakis czas, prawda? wink)
                        ****
                        nawet czesciej smile)
                    • skiela1 Re: Marku 10.10.05, 22:06
                      Czy Ty, z powodu jakiegos jednego imigranta chcesz zamknac forum?
                      takich jak Archivario na peczki znajdziesz,oni byli,sa i beda.Ooo jak ladnie mi
                      sie napisalosmile))
                      • antyproton Re: Marku 10.10.05, 22:15
                        Mark ,
                        tnij wasc , wstydu oszczedz !

                        wszystko scierpie , ale braku szacunku do kobiet , nie .

                        Mantra , wiem ze Ty sroce spod ogona nie wypadlas i sama doskonale dasz sobie
                        rade .
                        Tu chodzi o moj , maloodporny organizm wink)
                        • jej_maz Re: 10.10.05, 22:25
                          Nie, ciac nie bede, coby wszyscy widzieli dlaczego nie wpuszcze drania juz
                          wiecej na forum; bo mi totocokolwiektojest nasze dziewczyny obraza, persnonalna
                          wycieczke uskuteczniajac. Wpis dla potomnosci zostawie - zali przyklad najlesza
                          edukacja bywa.
                      • jej_maz Re: Marku 10.10.05, 22:16
                        Alez cos Ty!? Takich to nawet lubie, bo wielu od razu docenia i widzi, ze moje
                        towarzystwo nie jest znowu najgorsze (taka mam przynajmniej nadzieje wink))
                        Nawiazalem do mojego wpisu-odpowiedzi do Mantry, w ktorym dalem do zrozumienia
                        ze zauwazylem obcesowe potraktowanie przez totocokolwiektojest innej dziwczyny
                        z naszego fourum, ktora totocokolwiektojest po prostu zignorowala. Pozniej ja
                        probowalem grzecznie zmienic nastroj konwesacji, a poniewaz zadna z tych dwoch
                        metod nie podzialala jest jeszcze trzecie rozwiazanie. Z forum nic nie zrobie
                        bez trabienia glosno i wyraznie smile)
                  • verbena1 Re: Marku... 11.10.05, 18:29
                    ....musze wyslac pisemne usprawiedliwienie z powodu nieobecnosci na zebraniu
                    organizacyjnym?
                    Lapie ostatnie jesienne promienie slonca i unikam komputera bo szkoda oczu.
                    Przeczytalam caly zapis dyskusji i..... to juz przerabialismy pare razy, nie ma
                    sie o co denerwowac.
                    Zamkniecie forum to zamkniecie doplywu nowych ciekawych ludzi. Zobaczcie ilu
                    nowych (teraz juz starych) milych znajomych zyskalismy ostatnio.
                    Oszolomow lekcewazyc i nie reagowac.
                    Poza tym - musze to powiedziec - ludzie kochani, wyjdzie do lasu, na lake,
                    gdziekolwiek i popatrzcie jaki piekny jest teraz swiat!
                    Za chwile bedzie szaro i zimno.
                    Wtedy bedziemy sie klocicsmile))
                    • mammaja Re: Marku... 11.10.05, 18:52
                      Masz racje ,Verbeno - swiat jest piekny, nie mam najmniejszej ochoty klocic
                      sie z kimkolwiek teraz ani jesienia. I nic mnie do tego nie sprowokuje.
    • jej_maz Re: Sprawy organizacyjne 13.05.06, 23:11
      Z przykroscia musze oglosic problemy (po raz kolejny) z serverem. Do tej pory -
      jakby na to nie popatrzec - byla to jedna wielka prowizorka; urzywany PC z
      jakiegos tam demobilu, troche upgrade, ktory "ciagnal" wersje systemu
      operacyjnego tez "z odzysku". Wszystko mozna naprawic, ale teraz nie mam ani
      sil, ani czasu na walke, bedac zaabsorbowany czyms innym mocno i na dluzej. Jest
      mi przykro przede wszystkim z powodu Dan, ktora jako jedyna wykazywala
      zainteresowanie strona, tak swietnie prowadzac linki. Dobra wiadomoscia jest, ze
      nic z materialow nie zginelo i predzej czy pozniej wrocimy na linie.

      Przepraszam i aby nie wprowadzac zamieszania sciagne na jakis czas odnosniki do
      strony z czolowki forum.
    • jej_maz Re: Sprawy organizacyjne 25.05.06, 20:36
      Nowy admin wlasnie przejal forum. Osoba znajaca nas "od urodzenia' i rozumiejaca
      specyfike a juz na pewno o pogladach bardziej "po linii" wink

      Czy pozostanie anonimowym typowo "porzadkowym" czy tez wlaczy sie do rozmow
      pozostaje do admina dyskresji.

      Powodzenia - Mark