Dodaj do ulubionych

zachwycająca czterdziestka

21.02.05, 14:02
Jestem tu od niedawna i ogromnie się cieszę, że trafiłam.
Drogowskazem była pociągająca nazwa tego forum.

Moment skończenia 40-tki po prostu mnie zachwycił. Żadna tam "smuga cienia",
"wiek średni", "rycząca" etc. Nagle się okazało, że jestem młodsza niż byłam
parę lat wstecz. Wszystko mi się podoba, co krok napotykam jakieś nowe
możliwości, mnóstwa rzeczy doświadczam po raz pierwszy w życiu. Wygląda na to,
że przed 40-tką byłam nie dość mądra, nie dość odważna, nie dość
spostrzegawcza? No, chyba tak wink)

Zestawienie tego, jak cudownie się czuję, z liczbą, jaką trzeba podać np. w
czasie wizyty u lekarza jest doprawdy zabawne i jakby odrealnione. Z prawdziwą
przyjemnością informuję o moim wieku (metrykalnym, hihi), z uciechą obsrwując
ogromniejące oczy.

Bardzo fajnie być 40+.
Chyba przez całe życie nie nauśmiechałam się tyle, co od 40-tych urodzin.
Extra smile)))
Obserwuj wątek
    • dado11 Re: zachwycaja˛ca czterdziestka 21.02.05, 18:28
      Czesc, skaarbysmile Chyba jestes dzis w wyjatkowo dobrym nastrojusmile))
      Choc przyznam, ze tez mnie bawilo niedowierzanie nowopoznanych zaraz po 40-ce.
      Mam nadzieje, ze przylaczysz sie do naszej milej grupki, zagladajac do watkow
      i zakladajac nowesmile)) Nie jestem biegla w wyszukiwaniu, ale jeszcze niedawno
      byl tu watek Jutki - "kto, gdzie, jak..." gdzie wpisywalismy mniej wiecej
      cos o nas... Zachecam i pozdr. D
    • no_no Re: zachwycająca czterdziestka 21.02.05, 20:02
      skaarby napisała:

      > Bardzo fajnie być 40+.
      > Chyba przez całe życie nie nauśmiechałam się tyle, co od 40-tych urodzin.
      > Extra smile)))
      ----
      Żeby było fajnie, nie wystarczy tylko być 40-kąsmile
      Trzeba jeszcze umieć NIĄ byćsmile), cieszyć się życiem...marzyć i śnićwink)
      być ciekawym świata...życia...człowieka...
      być ciągle głodnymsmile) przyrody...natury...miłości...nowych doznań...seksu:--)...
      i w ogólesmile)

      Cieszę się skarbie, że się cieszyszsmile): Bo ja się cieszę bele czymsmile)

      no_no - witam ciągle czegoś głodnysmile)
        • jan.kran Re: zachwycająca czterdziestka 21.02.05, 20:19
          Ja sie duzo lepiej czuje po czterdziestce niz po trzydziestcesmile)) Nie wiem czy
          to ma zwiazek z wiekim czy z moja sytuacja zyciowa.
          Wybieram sie na studia , moi koledzy z pracy sa o polowe mlodsi a traktuja mnie
          jak rowiesniczke.
          Nie ukrywam swojego starszego wieku:-ppp ale naprawde jest mi milo jak slysze
          reakcje : Masz dorosla corke ? Niemozliwe. Ile Ty masz lat?
          Od wielu lat nie czulam sie tak wolna , pewna siebie i swoich mozliwosci.
          Kran.
        • no_no Re: zachwycająca czterdziestka 21.02.05, 20:31
          Witam Wielce Szanowną Panią Jsmile) Ma cham również i z braku lakusmile) (czyt.
          innych możliwości) - całuję delikatnie w ekran;0-)
          Pozdrawiam. Sprawuj mnie sie grzeczniesmile), i miej na względzie, że cały swiat
          śledzi twoje wojażesmile)...i se myśli: ktogdziejak zkimnacopoco?wink)
          No!smile)- czy maj się....czy maj....i sprawujsmile)
          • mammaja Re: zachwycająca czterdziestka 21.02.05, 20:36
            Jak mialam te czterdziestke to bylam mlodziutka smile To swietny wiek -
            dojrzalosci, ale jeszcze nie takiej zeby spadac. Gdyby dawali sie odmlodzic -
            to wlasnie ten wiek by mi odpowiadalsmile Mnostwo zrobilam w zyciu po 40 -ce.
            Teraz juz przeszlam do starszej kategorii i nadal czuje sie swietnie smile
            • jan.kran Re: zachwycająca czterdziestka 21.02.05, 20:37
              mammaja napisała:

              > Jak mialam te czterdziestke to bylam mlodziutka smile To swietny wiek -
              > dojrzalosci, ale jeszcze nie takiej zeby spadac. Gdyby dawali sie odmlodzic -
              > to wlasnie ten wiek by mi odpowiadalsmile Mnostwo zrobilam w zyciu po 40 -ce.
              > Teraz juz przeszlam do starszej kategorii i nadal czuje sie swietnie smile

              smile)))) Dobre perspektywy na przyszlosc. Kran.
            • no_no Re: zachwycająca czterdziestka 21.02.05, 20:44
              mammaja napisała:

              > Mnostwo zrobilam w zyciu po 40 -ce.
              > Teraz juz przeszlam do starszej kategorii i nadal czuje sie swietnie smile
              ----
              Oj! Czuję TOsmile) przez ekransmile, czuję, że drzemie w tobie mammaju jeszcze taki
              potencjał, że...ho! ho!smile))

              no_no - miałem na myśli tylko to, że jeszcze nie jeden młodzieżowiec 40-letnismile
              nie sprostałby wyzwaniu:--))
            • skaarby Re: zachwycająca czterdziestka 21.02.05, 21:17
              mammaja napisała:

              > Jak mialam te czterdziestke to bylam mlodziutka smile To swietny wiek -
              > dojrzalosci, ale jeszcze nie takiej zeby spadac. Gdyby dawali sie odmlodzic -
              > to wlasnie ten wiek by mi odpowiadalsmile Mnostwo zrobilam w zyciu po 40 -ce.
              > Teraz juz przeszlam do starszej kategorii i nadal czuje sie swietnie smile

              hmm... nie wiem, jak ci to powiedzieć... no, walnę wprost: jesteś po
              czterdziestce czyli młodziutka. Jak się 40-tkę minie, to już się jest 40-tką.
              Kategoria nie starsza, tylko nieustanna. Jak sobie pomyślę, że za 20 lat i za 40
              nadal będę po czterdziestce, to to jest bardzo fajna myśl!
              smile)
      • skaarby Re: zachwycająca czterdziestka 21.02.05, 21:11
        no_no napisał:

        > Żeby było fajnie, nie wystarczy tylko być 40-kąsmile
        > Trzeba jeszcze umieć NIĄ byćsmile), cieszyć się życiem...marzyć i śnićwink)
        > być ciekawym świata...życia...człowieka...
        > być ciągle głodnymsmile) przyrody...natury...miłości...nowych doznań...seksu:--)..

        dokładnie tak! to wszystko ciekawi mnie ciągle i ciągle mi mało smile))
    • no_no Re: zachwycająca czterdziestka 23.02.05, 16:08
      Nie pamiętam, czy to już mówiłem, ale jeśli tak, to nie szkodzismile,
      najwyżej powtórzę się. Tak, moi drodzy - czterdziestki potrafią być
      zachwycające - jak żadne inne rocznikismile)) Bezapelacyjnie!
      I nie widzę tu żadnych dyskusji, ani innych opcji preferujących
      małolaty bawiące się lalkamismile
      I nie ma panie zmiłuj sięsmile)
      40-ki, TO jest TOsmile)
      NO!smile) Czy ja już to mówiłem?smile)...
    • dado11 Re: zachwycaja˛ca czterdziestka 23.02.05, 21:22
      Dzis oddalam moja twarz do dyspozycji jedwabnym dloniom mojej
      kolezanki-kosmetyczki, i po zabiegu czuje sie jak mlody bog (ups, boginismile.
      Dlonie zostawilam pod opieka uroczej pani Kingi, i teraz wygladaja jak nowesmile
      Od czasu do czasu trzeba mi takiego dopieszczeniasmile No, raz na pol rokusmile))
      Po czterdziestce jest naprawde milosmile Czasem....
      Jutro silownia, a mnie juz 2,5 kg mniej, i chyba tym razem wytrwamsmile
      Pozdr. D
        • panda1500 Re: zachwycaja˛ca czterdziestka 24.02.05, 18:10
          Jestem wprost zachwycona pozytywnym duchem tej strony i chcialabym cos takiego
          wspanialego dodac sama...ale nie jestem w stanie. Czuje sie zupelnie odwrotne
          po tym co sie stalo w moim zyciu...rozpad malzenstwa po 24 latach. 9 miesiecy
          temu, a ja w dalszym ciagu nie moge pozbierac sie, cieszyc sie zyciem, pomimo
          wielu wysilkow jakie robie, zeby to osiagnac. Na pewno bede zagladala na te
          strone, chociaz by po to, zeby utwierdzac sie w przekonaniu, ze lekkosc w
          sercu, spokoj wewnetrzny i szczescie jest mozliwe. Pozdrawiam serdecznie
              • jej_maz ??? 24.02.05, 21:29
                Tak powaznie; zwiazek sie rozpada po 20, 25 latach - jak to mozliwe? Przeciez
                chyba nie przez niezgodnosc charakterow, bo to by wyszlo predzej? A moze?
                Zastanawiam sie nad tym fenomenem (bo dla mnie jest to niesamowite) jako ze sam
                mam ostatno problemy - no, powiedzmy, ze komunikacja z jego_zona. Gdzie lezy
                problem i jak jemu ewentualnie zaradzic?

                Jezeli temat uznacie za interesujacy, to moze ktos zalozy nowy watek? Ja az
                pale sie poczytac o Waszych doswiadczeniach.
          • skaarby lekkość w sercu 24.02.05, 20:55
            Pando, to jest możliwe; i lekkość w sercu, i spokój wewnętrzny, i szczęście. I
            ty też o tym wiesz, prawda?
            Przez mój dom i przez ogród - oj, przewaliły się nawałnice. Jak pewnie przez
            wiele domów i ogrodów. Po czym ukończyłam 40 lat i postanowiłam, że jestem
            dzieckiem szczęścia. I odtąd jestem nim; idzie mi coraz lepiej.
            Co piszę nie aby mędrkować, tylko żeby wywołać twoją uśmiechniętą wiarę w
            cudowny świat.
            O, właśnie o tym uśmiechu mówię!

            Pozdrawiam smile)
            • panda1500 Re: lekkość w sercu 01.03.05, 16:41
              Dziekuje wam bardzo za cieple slowa zachety, poparcia i zrozumienia. Ja tez mam
              nadzieje, ze slonce kiedys zaswieci na mojej drodze i bede umiala cieszyc sie
              nim i rzeczami, na ktore teraz nie zwracam uwagi. Biore dzien za dniem, krok po
              kroku i odnosze male sukcesy w drobnych rzeczach, ktore kiedys uwazalam za
              rzecz normalna. Jeszcze nie mam dalekosieznych planow, ale te male, codzienne,
              ktore wypelniam sprawiaja mi radosc.Pracuje, spotykam sie z przyjaciolmi,
              zaczynam spostrzegac co sie dzieje wokol mnie, a dzieje sie wiele dobrego. Moze
              i ja kiedys dojde do wniosku, ze jestem dzieckiem szczescia...bardzo bym
              chciala...ale wiem tez, ze bez mojego udzialu to nie stanie sie, wiec wkladam
              duzo wysilku zeby zrozumiec w jakim punkcie zycia znajduje sie i co moge zrobic
              zeby przejsc przez niego nie jako ofiara, ale osoba, ktora przez to
              doswiadzenie odnalazla siebie, swoj cel w zyciu, zyskala nowy poglad na zycie i
              przez doskonalenie siebie moze byc szczesliwa z sama soba, a tym samym moze
              przyczynic sie do szczescia innych.
              • skaarby Pando :-) 01.03.05, 17:30
                Przyjęłaś znakomitą metodę, o wiele mądrzejszą niż ja na początku.
                Małe kroczki i ujarzmianie codzienności - to jest ważniejsze niż dalekosiężne
                plany.

                Słowo "ofiara" trzeba natychmiast wykreślić z pamięci. Jego miejsce jest w tym
                samym śmietniku, gdzie zakopcowałyśmy pytania typu "dlaczego" oraz "dlaczego
                akurat ja".
                Dzięki temu, że przeżyłam moją piękną bajkę (bo w czasach, kiedy było dobrze, to
                to naprawdę była piękna bajka), mam czarujace wspomnienia (nie muszę do nich
                sięgać, ale: są) i doświadczenie.
                Dzięki temu, że bajka roztrzaskała się z hukiem, zaczęłam patrzeć bez klapek na
                oczach i zobaczyłam, że to ja jestem ważna. Że zasługuję na najlepsze. I że
                jestem fajna.
                Same zyski.
                A że bolało? Och, bolało długo i jak diabli. Ale już nie pamiętam, jak to czułam.
                Pozdrawiam smile
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka