walec przeznaczenia

10.03.05, 07:43

    • emerytus Re: walec przeznaczenia 10.03.05, 08:29
      a co ma byc to BEDZIE
      • lablafox Re: walec przeznaczenia 10.03.05, 09:32
        Na pewno po mnie przejedzie i to w te i we te.
        Co ma być to będzie.
        Szkoda,że dopiero teraz posiadam tę mądrość.
        • felinecaline Re: walec przeznaczenia 10.03.05, 10:12
          Cos, co pewnie masz na mysli jako "walec przeznaczenia" zawadzilo o mnie
          dwukrotnie na przestrzeni mojego CV.
          Wrozka "Opatrznosc" dosc opacznie wyposazyla mnie znad mojej kolyski w dosc
          niewyparzona gebe, ktora ledwo mowic zaczela, zwykla czynic to czasem zanim
          glowina pomyslec zdazyla. A wiec po jednym takim publicznym powiedzonkuprzed
          niewlasciwa publicznoscia w koncu lat 70 na temat Katynia przestalam byc
          studentka AM a walec mocno sponiewieral moje "ego", tak, ze przez pare lat
          widzialam przed oczami gwiazdy (mocno czerwone wink))) i niemal zadnej
          konkretnej przyszlosci przed soba.
          Ale zem przez inna wrozke wyposazona w mechanizm "wanki-wstanki" jakos sie
          pozbieralam, zajmujac sie poczatkowo tysiacem rzeczy wydawaloby sie zupelnie
          niepotrzebnych (czemu wtedy mogla sie przydac nauka jezykow tzw zachodnich?).
          Dziwnym kaprysem jakiegos innego walca mnie sie przydala i znalazlam sie tu,
          gdzie sie znalazlam a ow walczyk pieszczotliwie pchnal mnie w koleine
          normalnego zycia i nia poprzez studia do pracy w ukochanym zawodzie. I po
          paru dosc idyllicznych latach stary, ciezki walec znowu zawadzil o moja
          trajektorie. I znow nastapilo "lubudu", kiedy uczony konfrater wyjawil mi,
          ze "zzera mnie skorupiak". Ale i tym razem Wanka- wstanka zebrala sie w sobie a
          jakas opatrznosciowa koparka zamiast ja przysypac prochem wydobyla mnie na
          powierzchnie mojej wyboistej i kamienistej drogi zyciowej, wprawdzie w stanie
          mocno "pokancerowanym", ale wciaz dajaca znaki zycia. Konfrater bowiem okazal
          sie wprawdzie uczonym, ale za malo a jego opinia i diagnoza niezbyt oswiecone.
          Odjechal wiec na apokaliptycznym walcu w sina dal i sluch wszelki (odpukac) po
          obu zaginal. W ten sposob od dluzszego czasu z mojej aktywnosci na tym forumnie
          mogliscie sie przekonac, ze dar pierwszej wrozki wciaz ma swoja moc. Czy i
          kiedy walec znowu o mnie zawadzi i czy dar drugiej wrozki wciaz bedzie jeszcze
          funkcjonowal wole sie nie zastanawiac
    • jutka1 Re: walec przeznaczenia 10.03.05, 11:44
      pare razy mnie podrownal
      na tym nie zakonczyl

      pokory mi trzeba..
    • emerytus Re: walec przeznaczenia 10.03.05, 16:19
      a po nocy przychodzi dzien
      • bodzio49 Re: walec przeznaczenia 10.03.05, 17:54
        A ja im dłużej zyję tym mniej wierzę w to przeznaczenie. Na niemal wszystko i
        dobre i złe "zapracowałem" sobie. A cegła w drewnianym kościele jakoś nigdy mi
        na głowę nie spadła smile
        • no_no Re: walec przeznaczenia 10.03.05, 17:58
          Mówią, że przed przeznaczeniem nie uciekniesz.
          Ja póki co spieprzam, ile sił w nogachsmile

          no_no - sprintersmile)
        • lablafox Re: walec przeznaczenia 10.03.05, 21:01
          bodzio49 napisał:

          > A ja im dłużej zyję tym mniej wierzę w to przeznaczenie. Na niemal wszystko i
          > dobre i złe "zapracowałem" sobie. A cegła w drewnianym kościele jakoś nigdy
          mi
          > na głowę nie spadła smile


          Jeszcze , Bodzio , jeszcze.
    • ewapf Re: walec przeznaczenia 10.03.05, 18:05


      Meczy mnie dziś mątwizm egzystencjalny, to i Was pomęczesmile)

      Jak można zdefiniować przeznaczenie?smile)
      A może przeznaczeniem jest tylko przypadek?smile)
      Czy jest jakikolwiek sens tworzenia tego rodzaju bytów abstrakcyjnych?smile)
      Czy przeznaczenie stoi może w jakiejkolwiek relacji z wolnością?smile)

      Ale.. co to ja chcialam...smile
      • kamfora Re: walec przeznaczenia 10.03.05, 19:10
        tygodnikforum.onet.pl/1218712,0,8538,926,artykul.html
        Przepraszam, że mi się rano "wymsknął" sam tytuł - ale jak widzę
        wcale "zagajenie" nie było potrzebne wink
        Kilka dni temu przeczytałam w liście znalezionym w mojej skrzynce
        e-mailowej: 'Cóż to za "walec przeznaczenia" się po tobie przetoczył?'
        To było w odpowiedzi na moje użalanie się nad swoją dolą (wiem, że osobom
        mającym odwagę na korespondencję ze mną - współczuć należy wink
        A wczoraj znalazłam ten artykuł, do którego link powyżej.
        • verbena1 Re: walec przeznaczenia 10.03.05, 19:43
          Probuje ciagle nakierowac moj walec przeznaczenia na prosta droge ale on szuka
          kretych i zagmatwanych sciezek. Czasem ma problemy z utrzymaniem
          rownowagi ,wtedy mu pomagam i tak razem toczymy sie ku nieznanemu. Uwazam
          bardzo aby nie isc przed nim, marnie bym wygladala gdyby sie przeze mnie
          przetoczylsmile
          Tak powaznie, nie chcialabym znac swego przeznaczenia.
        • ewapf Re: walec przeznaczenia 10.03.05, 19:45


          Kamforo, przeczytałam, dziekuję smile)

          Mam dziś "tak" smile, że nawet z Hegla chętnie wyciągnęłabym tylko racjonalne
          "jądro" smile) konkretu...

          Rację ma neurobiolog, moim skromnym zdaniemsmile Wspominałam tutaj na forum jakiś
          czas temu o sieciach neuronowych...

          A, że nie unosi się nad tym aureola filozoficzna, to już inna sprawasmile
          • jutka1 Re: walec przeznaczenia 10.03.05, 20:41
            Kumo Droga,
            Zanim czlek zrozumie te wszystkie synapsy i inne, to musi sobie filozofie
            wymyslic - jakos czas zabic czekajac na zrozumienie i wyniki kolejnych badan smile))

            A i tak wszystkiemu feromony winne...
            wink))
            • ewapf Re: walec przeznaczenia 10.03.05, 20:55
              jutka1 napisała:

              > Kumo Droga,
              > Zanim czlek zrozumie te wszystkie synapsy i inne, to musi sobie filozofie
              > wymyslic - jakos czas zabic czekajac na zrozumienie i wyniki kolejnych badan :-
              > )))
              >
              > A i tak wszystkiemu feromony winne...

              -----------------

              Najpierw - fenyloetyloamina, o właściwościach odurzających, potem wazopresyna i
              oksytocyna..smile)

              Dlatego zmykam pielęgnować sobie: hipokamp, ciało migdalowate smile, przegrodę
              przezroczystą smile) oraz drogi je łączace: sklepieniesmile), prążek krańcowy i
              filogenetycznie najstarsze części kory: zakręt obręczy pola wyspy, płat
              skroniowy i zakręty oczodolowe .

              Czyli caly układ limbiczny ...smile)

              Jakie to prostesmile)


              • jutka1 Re: walec przeznaczenia 10.03.05, 20:59
                a ja sobie wykonam lobotomie domowym sposobem, czyli pojde na brunch, zamowie
                bloody mary z selerem naciowym wystajacym ze szklanki, podczas picia BM seler
                wbije mi sie do nosa, wykona lobotomie...

                ... i wszystkie problemy z glowy wink)))))
                • ewapf Re: walec przeznaczenia 10.03.05, 21:06


                  Odstąp,bardzo prosze, estymowana Kuzynko, kolejke do lobotomiismile)

                  Tymczasem - Dum spiro, sperosmile)
                  I.... Cum debita reverentia smile)

                  Pozostaję...smile

                  Jutkosmile
                  Panstwo wybacząsmile

                  PS. Chyba, ze znowu bedę miała noc bezsenną, to wrócę...

                  Ale: Sit nox cum somno, sit sine lite dies - czego Wam i sobie zyczę....

                  Pasmile

                  • mammaja Re: walec przeznaczenia 10.03.05, 21:19
                    Ale mnie ubawilyscie dziewczyne tym selerem i powaga tematu smile)) Narazie nie
                    czuje sie na silach filozofowac - pmaietam tylko jak zawsze babcia mi
                    mowila:"pamietaj, nie ma w zyciu rzeczy nieoddanych". Czyzbysmy wiec pracowli
                    na przetaczanie sie walca? Jeszcze do konca nie wiem smile
                • ewapf Re: walec przeznaczenia 10.03.05, 21:33


                  Zaraz, zaraz, jeszcze wrociłam, bo mi sie coś smile przypomniało...
                  O tej porze jadasz brunch? smile)
                  Toż to niezgodne z ETYKIETAsmile)

                  Kumosmile)

                  TY Paryżanka,?smile)

                  Jesli bedziesz tak robic, to nie będziemy mogły snobować się na stare hrabinysmile))
                  I co ludzie powiedzą? smile)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja