moje hobby - moja miłość

11.08.05, 22:14
Zaczęłam o tym pisać w dzisiejkach, ale doszłam do wniosku, że to szerszy
temat i nadaje sie na nowy wątek.

Kiedyś pewna znajoma, ogladajac moje wyhaftowane obrazy, szydełkowe serwetki,
haftowany przeze mnie wielkanocny bieżnik, stwierdziła, że mi zazdrości, bo
ona zawsze pragnęła być taką "prawdziwą kobietą" , która potrafi wyhaftować
serwetkę, zrobić sweter na drutach, a nidgy nie miała na to czasu i nie
umiała po prostu. A ja nie wiem, czy to świadczy o kobiecości? Według mnie
nie. Dla mnie to relaks i wyciszenie po dniu pracy. Ja z kolei pragnęłam być
zawsze taką słabą kobietką, która bezradnie stanie nad zepsutym np.
gniazdkiem i powie "nie umiem". Ja zawsze umiałam. I znam mężczyznę, który
wyszywa. Czy fakt, że potrafie naprawić gniazdko, żelazko, spłuczkę sedesową
świadczy w jakiś sposób o mnie? Zapewniam was, że jestem w 100% prawdziwą
kobietą. A mężczyzna, którego hobby to haftowanie, jest mniej męski? Znam go.
Jest w pełni mężczyzną. Jakie jest wasze zdanie, co o tym myślicie? Bardzo
mnie to ciekawi.
    • fedorczyk4 Re: moje hobby - moja miłość 11.08.05, 22:26
      Miałam na studiach kolegę który świetnie robił na drutach. Dojazdy na uczelnię
      mieliśmy solidne, zwłaszcza po week endach i zawsze spotykalam go w pociągu jak
      sztrykował. Zaczynał od szaliczka na pierwszym roku, potem przeszedł na swetry
      a na dyplomowym roku machnął ażurowe skarpetki!!Pierońsko byl przystojny.
      • mantra1 Re: moje hobby - moja miłość 11.08.05, 23:08
        Na ostatnie Mikolajki dostalam najbardziej odlotowy prezent w zyciu. Od
        ukochanego menszczyzny (ort.zam.) on byl. Wielkie, rozowe barchanowe majtasy z
        wyhaftowana sciegiem lancuszkowym na czerwono moja ksywka, a dokladniej napisem:
        "...(tu czule przezwisko - nie powiem jakie) majtasiki". Menszczyzna (ort. zam.)
        wykonal prezent wlasnorecznie, a na dodatek zeznal, ze w mlodosci haftowal
        makatki, ot tak, dla przyjemnoscismile) Czy jest pieronsko przystojny - nie wiem.
        Czy jest mezczyzna - z pewnoscia smile)
        • verbena1 Re: moje hobby - moja miłość 12.08.05, 00:24
          Uwaga, bede sie chwalicsmile))
          W swoim dlugim zyciu szylam ,robilam swetry na drutach ,nawet takie z
          wrabianymi motywami, malowalam jedwabne szaliki,robilam zabawki ze skrawkow
          tkanin i futra. Robilam za fryzjerke i kosmetyczke w sasiedztwie. Tapetowalam i
          malowalam mieszkania.
          Tyle zdolnosci i zadna nie przyniosla slawy i pieniedzysmile)
          Teraz, jak juz wszyscy chyba wiedza, moim ukochanym hobby jest malowanie
          obrazow (akwarel). Sprawia mi to tyle radosci ,ze chyba na tym poprzestane.
          Chociaz...kto wie? Fotografowanie na przyklad?
    • luiza-w-ogrodzie Re: moje hobby - moja miłość 12.08.05, 01:43
      Dlaczego hobby mialoby stanowic o przynaleznosci plciowej? Dzieki Bogu ze mamy
      wolnosc i mozna robic co kto chce jesli o hobby chodzi. Mezczyzna nie jest
      mezczyzna dlatego ze nie umie wyszywac, a kobieta nie jest kobieta dlatego ze
      to potrafi.

      Co przypomina mi ze robienie swetrow z owczej welny to bylo tradycyjne zimowe
      zajecie rybakow z Szetlandow. Mialam w liceum kolege, ktory robil na drutach
      przepiekne swetry we wzory - siadalysmy z kolezankami w lawce za nim i
      pracowicie je odrysowywalysmy.

      Dziele moje hobbies na stacjonarne i aktywne. Stacjonarne to haft krzyzykowy,
      czytanie ksiazek i genealogia rodzinna. Kiedys szylam, robilam na drutach i
      szydelkowalam, ale chyba byla to raczej koniecznosc niz hobby. Aktywne to praca
      w ogrodku, plywanie/wrotkowanie/rajdy piesze/wlazenie do jaskin/ i co tam mi
      jeszcze do glowy wpadnie. Natomiast mam slabo rozwiniete potrzeby
      kolekcjonerskie - wole dzialac sama, niz zbierac cudze.

      Pozdrawiam wszystkich hobbystow
      Luiza-w-Ogrodzie

      ><crying(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
      .·´¯`·.. ><crying(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
    • byfauch Re: moje hobby - moja miłość 12.08.05, 08:32
      Na drutach to najlepiej robią jaskółki.
      • lablafox Re: moje hobby - moja miłość 12.08.05, 11:41
        Rozpocznę tak jak Werbena:
        W moim długim życiu robiłam różne rzeczy , szyłam dzieciakom , robiłam
        sweterki i kapcie na drutach , wyszywałam , haftowałam i nawet haft richelieu
        potrafiłam wykonać. O tapetowaniu i malowaniu nie wspomnę.Trudno to nazwać
        hobby , była to konieczność w owych czasach.
        Hobby - to rysowanie, czytanie ksiażek , obserwacja przyrody i obecnie robienie
        zdjęć z obserwowaniem przyrody nierozłączne, malarstwo - cudze w muzeach
        świata, no Europy , nie całej , ale jednak i na stronach książki.
        Hobby to również patrzenie w chmury.
        Hobby to internet.
      • lablafox Re: moje hobby - moja miłość 12.08.05, 11:43
        Na drutach to jaskółki piszą melodyjki, miniaturki muzyczne.
        Prosze męża zaby mi zanucił , albo zagrał to no napisały.
        • byfauch Re: moje hobby - moja miłość 12.08.05, 12:41
          Nie wiem, może i piszą, nie jestem ornitologiem, ale ja w tym czasie nie
          stawałbym pod drutami. Mimo mojej wielkiej miłości do ptaszków.
          • lablafox Re: moje hobby - moja miłość 12.08.05, 13:00
            Tez nie jestem ornitologiem , tylko ornitolożkiem amatorkiem , a nutki
            jaskółcze najlepiej czytać z perspektywy , czyli w pewnym oddaleniu od
            pięciolinii.Wówczas niestraszne są nam produkty uboczne.
            • byfauch Re: moje hobby - moja miłość 12.08.05, 13:49
              lablafox napisała:
              "Wówczas niestraszne są nam produkty uboczne"

              To tak jak z puzonistami i innymi "blacharzami". Lepiej nie podglądać ich od
              dołu.
    • skrzydlate Re: moje hobby - moja miłość 12.08.05, 15:20
      umiem zmienic zarowke, umiem haftowac, umiem dobrze prowadzic samochod, gotuje
      nieźle, a tam... nie wiem czy jestem prawdziwą kobieta, staram sie byc
      prawdziwym czlowiekiem i to lubie smile))
      • witekjs Re: moje hobby - moja miłość 12.08.05, 16:25
        Czy nie sądzicie, że w różnym wieku bywają odmienne hobby?
        Pamiętam swoje najprzróżniejsze zauroczenia, trwajace przez kilka lat, w
        różnych okresach życia.
        Do tej pory mam oddzielne "biblioteczki", dotyczące jakiegoś tematu, do którego
        co jakiś czas z przyjemnością zaglądam.
        Nie mam co prawda pucharów i medali, ale kiedyś "coś tam uprawiałem", coś tam
        rysowałem itp. itd.
        Teraz w wieku 40+ smile rozwijają się nowe zainteresowania, zwiazane również z
        możliwościami internetu...
        Jak z tego wynika nie mam stałego, trwałego od lat hobby.

        Pozdrawiam. Witek
        • skrzydlate Re: moje hobby - moja miłość 12.08.05, 16:32
          mnie po ilustam zmianach narzie sie cos jednak utrwalilo i byc moze bedzie to
          moj nowy zawod ... a potem zobacze .. jeszcze tyle prze nami smile
          • no_no Re: moje hobby - moja miłość 12.08.05, 17:47
            skrzydlate napisała:

            > mnie po ilustam zmianach narzie sie cos jednak utrwalilo i byc moze bedzie to
            > moj nowy zawod ... a potem zobacze .. jeszcze tyle prze nami smile
            -----
            szare gołębie
            przynoszą szarym ludziom
            skrzydlate myśli

            Ten wiersz Mariusza Parlickiego, to tak a propos wszystkich skrzydlatychsmile

            Jeżeli sie rozchodzi o moje hobby, to mam ich wiele, ale te najważniejsze, to
            upijaniesmile się poezją i muzyką, które to muzy czynią, że szybuję sobie lekko
            ponad rzeczywistością, spoglądając z góry na małych ludzików szamoczących się
            w bezsensownej pogoni jutra. A moje miłości? Jest tylko jedna. Kobietysmile
            W większości, to urocze stworzenia, podobne kwiatom...

            no_no - taki już jestem roman tycznysmile
            • fan-j23 Re: moje hobby - moja miłość 12.08.05, 18:15
              > Jeżeli sie rozchodzi o moje hobby, to mam ich wiele, ale te najważniejsze, to
              > upijaniesmile się poezją i muzyką, które to muzy czynią, że szybuję sobie lekko
              > ponad rzeczywistością, spoglądając z góry na małych ludzików szamoczących się
              > w bezsensownej pogoni jutra. A moje miłości? Jest tylko jedna. Kobietysmile
              > W większości, to urocze stworzenia, podobne kwiatom...
              >
              > no_no - taki już jestem roman tycznysmile
              >
              Pięknie to napisałeśsmile),a ja chciałam Cię przeprosić,wiesz za co.
              Ale nie bój sie,juz tu nie wrócesmile
              • no_no Re: moje hobby - moja miłość 12.08.05, 18:22
                fan-j23 napisała:

                > Pięknie to napisałeśsmile),a ja chciałam Cię przeprosić,wiesz za co.
                > Ale nie bój sie,juz tu nie wrócesmile
                -----
                Ruda Kitkosmile Nie ma za co, ja się naprawdę na Ciebie nie gniewamsmile)
                Nie ma zresztą chyba takiej istoty ludzkiej na ziemi, na którą byłbym
                śmiertelnie obrażonysmile Ja jestem taki ziemski Dżezus Kristus Super Starwink
                Wracaj z Mysłowic - miasta beznadziejiwink))!!! Dzięki Tobie to forum nabrało
                rumieńcówsmile)

                Kłaniam się i
                no_no - dziękuję za miłe słowasmile
                • niemed Re: moje hobby - moja miłość 12.08.05, 18:51
                  Uwielbiam prace kuchenne ( serio!), krzątać się przy garach, gotować jedzenie,
                  zmywać... Uwielbiam (naprawdę!) kiedy komuś smakuje moje jedzonko. I zawsze
                  jestem skrępowany z tego powodu w obecności kobietsad
                  Drugim hobby, które kocham jest rower. Gdyby nie tytuł wątku nie przyznałbym
                  się do tego, ale naprawdę kocham mój rower, już od lat, po cichutku mówię do
                  niego, że jest zaraz po moich dzieciach (... na trzecim miejscu jest kot:-
                  ) )
                  • no_no Re: moje hobby - moja miłość 12.08.05, 19:09
                    Niemed, jesteś wspaniałym kandydatem na męża, co pewnie zauważyła już nie jedna
                    Panismile)) Co do roweru, to też jestem jego zagorzałym zwolennikiem i dosiadam go,
                    gdy tylko mam trochę wolnego czasu. Uwielbiam, gdy muzyka wiatru gra mi w uszach
                    miło łaskoczącsmile... lubię zmęczyć wszystkie członkismile obcując z łonem natury...
                    I pomyśleć, że to się wszystko zaczęło jeszcze za czasów Królaka, Kudry,
                    Szurkowskiego, Szozdy...Na początku był mały czerwony rowerek ("Bobo" chyba?smile
                    z podpórkamismile, które odkręciłem, gdy stwierdziłem, że trzymam się drogi i bez
                    dodatkowych kółek.
                    Jutro planuję wypad rowerem do pobliskich lasów, połączony z innym moim hobby -
                    a mianowicie podchodami z grzybamismile Kurkismile, koźlarze, praw dziwki - miejcie
                    się jutro na bacznoścismile)

                    no_no - cyklistasmile
                    • lablafox Re: moje hobby - moja miłość 12.08.05, 19:34
                      Przypomniałeś mi o grzybach - uwielbiam je zbierać , obierac i jeść.
                      Już pojawiły się w lasach?
                      Właściwie to głupie pytanie , gdy są na targowiskach,ale pytam bo zaglądałam
                      ostatnio do lasu i ani grzybka.
                      • no_no Re: moje hobby - moja miłość 12.08.05, 19:37
                        lablafox napisała:

                        > Przypomniałeś mi o grzybach - uwielbiam je zbierać , obierac i jeść.
                        > Już pojawiły się w lasach?
                        -----
                        Moi poddanismile) donieśli mnie, że somsmile)
                        Podpisano:
                        no_no - Ksionże Pomorskismile
                        • bacik6 Re: moje hobby - moja miłość 12.08.05, 20:16
                          Uwielbiam piec ciasta i robić przetwory! Serio. Też coś czuję do swoich dwóch
                          kółek.
                          Ale przypomnieliście mi o grzybach. Tak, kocham las i grzybobrania.
                          Sztaudynger pisał:
                          "Kiedy nad Styksem zadumany stanę,
                          depcąc stokrotek rumieńce różane,
                          będę żałował tylko grzybobrania...
                          I żadne pasje, żadne miłowania
                          nie będą stóp mych do ziemi wiązały,
                          Lecz będę pragnął raz jeszcze, w świt biały
                          iść w gonne lasy i z dala od tłumu
                          w kosze brać grzyby, w uszy chorał szumu!"


                          A teraz uciekam, idę smażyć rybki, z którymi mój mąż właśnie wrócił
                          z "rybobrania". To jego hobby i miłość.
                        • skrzydlate Re: moje hobby - moja miłość 12.08.05, 23:07
                          dobra no_no, jak Ty poetyckie masz upodobania to:

                          O skrzydlatym.......

                          Kamienie codzienności
                          Twarde i bolesne
                          U nóg
                          Gdy w nurcie światła pląsasz
                          Nitkę przewlekasz przez ucho igielne
                          Z pajęczyny jedwabnej
                          Z grud ziemi soczystej
                          Z zeschniętych gałęzi dębu
                          Gdy zroszony porannie świt lśni
                          Skrzydlate pląsa nad łąką
                          Ile trzeba mieć odwagi!
                          Jego wiotkość tak nietrwała jest
                          A jednak stworzona by żyć
                          I odwieczna
                          Pył ze skrzydeł strzepując umiera
                          Szybciej niż pomyśli o tym
                          Bo śmierć wpisana jest w życie
                          Bo przemijanie wykute jest
                          W gwiezdnej opowieści
                          Chce wytańczyć skrzydlate
                          Chwałę wieczności
                          Swój zachwyt chwilą
                          W rozmigotanych skrzydłach
                          Na tle mrocznego, wilgotnego mchu
                          Las jak pożoga ogarnie je
                          Las jest wieczny
                        • skiela1 Re: moje hobby - moja miłość 13.08.05, 20:01
                          no_no napisał:

                          > Moi poddanismile) donieśli mnie, że somsmile)
                          > Podpisano:
                          > no_no - Ksionże Pomorskismile

                          Nie ksionze a ksiadz albo Ojciec no_nosmile)
                    • niemed Re: moje hobby - moja miłość 12.08.05, 20:07
                      "Niemed, jesteś wspaniałym kandydatem na męża, co pewnie zauważyła już nie jedna
                      Panismile))"
                      Och, dziękuję!!!!!!!!!!!!!!!
                      Całe szczęście, że są jeszcze na tym forum prawdziwi mężczyźnismile
                • ewapf Re: moje hobby - moja miłość -Niezwykle piekne .. 12.08.05, 20:33


                  > Nie ma zresztą chyba takiej istoty ludzkiej na ziemi, na którą byłbym
                  > śmiertelnie obrażonysmile
                  -------

                  ...słowa...
                  Warto je zapamiętać...

                  Rzadko, prawie nigdy, sądzę, zmierzamy się - pierś w pierś, czoło w czoło i w
                  spleceniu rąk - obojętnie, jak to nazwiemy - z kimś naprawdę niedobrym.
                  Autentycznego złego człowieka, prawdziwie zlego czlowieka w stanie czystym,
                  artystę, niezmiernie rzadko zdarza się spotykać w życiu.
                  Zwyczajny, zły człowiek ma w sobie jakąś domieszkę poczciwca..,.

                  Przepraszam za skręcenie watku...smile
                  Ale co ja zrobię, skoro tak mi sie pomyślało...smile

    • byfauch Re: moje hobby - moja miłość 12.08.05, 20:17
      A ja uważam każdy bezproduktywny wysiłek fizyczny za marnotrawstwo energii.
      Owszem jestem czasami zmuszany przez żonę do jeżdżenia na rowerze ale musimy
      mieć wtedy jakiś cel, musimy dokądś pojechać. Rower to przecież środek
      lokomocji, służący do przemieszczenia się z punktu A do punktu B a nie do
      bezsensownego poruszania kończynami.
      • verbena1 Re: moje hobby - moja miłość 12.08.05, 21:56
        Jazda rowerem to dla mnie przyjemnosc i koniecnosc zarazem.
        Gdyby ktos chcial mnie bardzo ukarac to zabranie roweru byloby najgorsza z kar.
        Tenze pojazd sluzy mi takze do transportu roznorakich rzeczy. Wczoraj np.
        zakupilam urzadzenie do usuwania mchu z trawnikow,takie ostre grabie na dlugim
        stylisku. I co? Przewiozlam oczywiscie na rowerze.
        Dla niezorientowanych w moim dziwactwie dodaje ,ze auto stoi przed domem smile))
        • annabellee1 Re: moje hobby - moja miłość 12.08.05, 22:11
          To i ja.
          Hobby.
          Ostatnio internet, niestety.
          Lubie pisac listy
          Dobrze gotuje ale to juz jakby mniej moja pasja.Kiedys bardziej wymyslalam a
          teraz robie sprawdzone i szybkie przepisy.
          Lubie pisac listy.
          Czytam bardzo duzo.I ksiazek i gazet.
          Uwielbiam jazde na rowerze,szybka jazde.Uprawiam ogrod.I pisze.Ale to moj
          zawod.I hobby.
          Muzyka tez.Raczej klasyczna ale slucham najrozniejszej.MP3 to boski
          wynalazek,nie uwazacie?
          Wydaje sie ,ze wszyscy tu maja podobne hobby.
          AA.Zapomnialam o ogrodzie.Kiedys go tworzylam,teraz raczej konserwuje.Ale lubie..
        • mantra1 Re: moje hobby - moja miłość 12.08.05, 22:25
          Kiedys, dawno temu - dzierganie na drutach. Pamietam taki pulowerek w kolorze
          wscieklego rozu, w ktory "wrobilam" sobie w okolicy hmmm...powiedzmy gruczolow
          mlecznych czarna reke naturalnej wielkosci smile). Pamietam tez scisly zakaz
          zakladania tegoz pulowerka pod szkolny, rozpiety fartuszek i na wszelkie wyjscia
          z rodzicami. Potrafilam drutowac, ogladajac jednoczesnie telewizje i czytajac
          ksiazke. To ostatnie hobby pozostalo do dzis - jestem pozeraczem lektur
          wszelakich aczkolwiek nie uznaje e-bookow. Ksiazka ma byc z papieru i kropka.
          Muzyka - to kolejne hobby, ktoremu oddaje sie z przyjemnoscia do dzis. Przyznaje
          sie bez skruchy, ze jestem muzycznym piratem, mam kilka tysiecy mp3 i w
          wiekszosci nie sa to rzeczy popularne i modne. Uwielbiam dokonywac muzycznych
          odkryc, szperac, probowac, sluchac tego, co nieznane. Czasami pozniej to
          nieznane robi sie znane, uznane a nawet slawne i wtedy mam swoja mala
          satysfakcje, ze wczesniej toto odkrylam. Kocham tez papugi wszelkiej masci i
          zbieram wszystko, co ich dotyczy - ksiazki, poradniki, obrazki, plakaty,
          gadzety. Uprawiam "poectwo" i maluje, ale nie pedzlem, piorkiem, czy weglem, a
          mysza komputerowa. Po operacji oczu i odzyskaniu wzroku zachlysnelam sie
          kolorami i zaczelam produkowac te swoje klikanki. Z hobbies bardziej
          "umyslowych" - psychologia. To moje niezrealizowane marzenie zawodowe, ale kto
          wie, moze jeszcze kiedys sie spelni, bo dla wlasnej przyjemnosci przerobilam
          (no, moze troche selektywnie)program studiow psychologicznych.
          A poza tym kocham kino smile)
          Ze sportow - kiedys lyzwiarstwo figurowe na calkiem niezlym poziomie. Dzis - juz
          najchetniej rowerek wodny i inny sprzet plywajacy, z wyzej podpisana wlacznie smile)
          • annabellee1 Re: moje hobby - moja miłość 12.08.05, 22:49
            No tak.Ja zapomnialam o mojej podstawowej pasji i Mantra mi przypmniala- pisanie
            wierszykow.Nie wierszy a wierszykow.To moj najlepszy relaks.
      • volpo Re: moje hobby - moja miłość 12.08.05, 23:22
        Z uwagami odnosnie roweru i zony zgadzam sie calkowicie. Mam ten sam problem i
        dochodze do wniosku, ze kobietom sprawia radosc juz samo siedzenie na
        siodelku...

        odnosnie pierwszej frazy nie zgadzam sie... Duzo rzeczy robi sie dla
        przyjemnosci...
        • byfauch Re: moje hobby - moja miłość 13.08.05, 01:40
          volpo napisał:
          > odnosnie pierwszej frazy nie zgadzam sie... Duzo rzeczy robi sie dla
          > przyjemnosci...

          A ja myślałem, że w celu prokreacji. Aczkolwiek czytałem, że niektórzy potrafią
          zaleźć w tym przyjemność.
          • annabellee1 Re: moje hobby - moja miłość 13.08.05, 08:20
            kryzys midlajfu?
            Ja widze na roznych forach straszne kryzysy u panow,bo panie tryskaja optymizmem.
            Czemu panowie tak czarno widza?
            Pewnie znowu ta podla chemia i spada im pozim serotoniny.Swoja droga dosc
            przerazajace jest, ze co raz bardziej dzieki nauce przekonujemy sie ze nie my a
            nami.Chemia rzadzi niby ta Legia.
            • jutka1 Re: moje hobby - moja miłość 13.08.05, 08:31
              Jasne, ze chemia rzadzi.
              Serotonina, endorfiny, feromony.

              Juz sie dawno pogodzilam... smile)
              • omeri Re: moje hobby - moja miłość 13.08.05, 21:40
                W kazdym okresie zycia jednak jakies inne, ale stale to lyzwiarstwo figurowe i
                porcelana
                • luiza-w-ogrodzie Omeri.. 16.08.05, 03:19
                  omeri napisała:

                  > W kazdym okresie zycia jednak jakies inne, ale stale to lyzwiarstwo figurowe
                  i
                  > porcelana

                  Wlasnie wyobrazilam sobie Ciebie w pelnym pedzie piruetu z figurynka z saskiej
                  porcelany w dloni... ;oD

                  Pozdrawiam
                  Luiza-w-Ogrodzie

                  ><crying(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
                  .·´¯`·.. ><crying(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
Inne wątki na temat:
Pełna wersja